04/09/2026
Ostatnio w placówce, do której uczęszczają Remik i Wojtek, dała o sobie znać klasyczna złośliwość rzeczy martwych, a mianowicie bus, którym chłopaki na co dzień dojeżdżają na zajęcia, odmówił posłuszeństwa. Przez ten czas ich mamy przejęły więc transport i same woziły chłopaków.
Tym razem była kolej mamy Remika, Pani Joli. I jak już trzeba było chłopaków zawieźć, to dlaczego nie połączyć tego z małą wycieczką? 😉
Okazało się, że zwykły przejazd może zamienić się w całkiem niezły dzień. 😄 Chłopaki odwiedzili miejscowych strażaków 🚒, a po drodze znalazł się też czas na wizytę w McDonald’s 🍔🍟. Bo przecież chłopakom też od czasu do czasu należy się porządny cheat meal! 😉 Tym bardziej że okazja sama się nadarzyła.
Była chwila odpoczynku, coś dobrego do zjedzenia i mała odmiana od codziennej rutyny. A później razem z Polą zajrzeli też do groomera 🐶✂️
Wojtek ma swojego pieska, Nelkę 🐕, ale jak widać, Polę również bardzo lubi. A skoro Pani Jola tego dnia zajęła się transportem chłopaków, Wojtek najwyraźniej uznał, że czas się odwdzięczyć i przejął transport Poli, niosąc ją na własnych rękach 🙈
Dziękujemy Pani Joli za wożenie chłopaków i za to, że przy okazji zwykłego przejazdu zorganizowała im jeszcze małą wycieczkę, wizytę u strażaków, McDonald’s i spotkanie z Polą u groomera 💙
Jak widać, czasem awaria busa może nieoczekiwanie przynieść całkiem fajne przygody! 😉