13/05/2026
Życie rodzin osób z niepełnosprawnością w Polsce to nie droga usłana "różami" jak często stara się to przedstawiać..
„System jest zaprojektowany tak, jakby celem było zmęczenie rodzica — nie pomoc dziecku. Kto wytrzyma, ten dostaje. Kto się podda, zostaje z niczym.”
To cytat z artykułu 'Głosu Miasta", z którym się zgadzam.
Przepisy nie mające potwierdzenia w praktyce to żadne przepisy. Ten tzw. "system" NIE DZIAŁA❗️
Uchwalają multum przepisów, które pięknie wyglądają na papierze, a w praktyce to puste obietnice.
Diagnoza to walka. To bieganina po lekarzach wielu wielu specjalności, zbieranie tony dokumentacji miesiącami a nawet latami. Zazwyczaj prywatnie, bo kolejki do lekarzy są dlugie.
Orzecznictwo to nie pomoc tylko absurdalny obowiązek udowadniania niepełnosprawności, a mimo pliku zaświadczeń, badan, wyników itp itd i tak komisje potrafią orzec w sprzeczności z diagnozą.
Leczenie, rehabilitacja to kolejna droga przez mękę. Osoby, które potrzebują jej niemalże codziennie otrzymują po kilka, kilkanaście godzin, Kolejki są ogromnie długie. Tzw. ustawa za życiem to wydmuszka pustych przepisów. Sama doświadczyłam tego jak chciałam zapisać dziecko bez kolejki, usłyszałam śmiech, że przecież tutaj nikt zdrowy nie przychodzi wszyscy maja orzeczenia więc jak "bez kolejki".
Koszty turnusów rehabilitacyjnych ... kogo na to stać?!
Widzimy więc tysiące zbiórek, zrzutek zdesperowanych rodziców, by żebrać.
Edukacja, zwłaszcza włączająca to kolejny mit. W szkołach brakuje specjalistów, o nauczycieli wspomagających często rodzice muszą sami walczyć. Nawet nie wspomnę o podejściu czasem innych uczniów i ich rodziców do "trudnego" dziecka.
Asystencja osobista czy opieka wytchnieniowa, o których dzisiaj tak się dużo mówi to prawo bez realizacji. Jest ona luksusem, który nielicznym udaje się zdobyć.
Dodam jeszcze strach rodzica przed przyszłością dziecka. Brak jest miejsc całodobowej opieki odpowiednich dla dorosłych osób z niepełnosprawnością zwłaszcza intelektualną.
A o rodzicach, ich wyczerpaniu psychicznym, zdrowotnym, finansowym nawet nie wspomnę.
Polecam artykuł: https://www.glos-miasta.pl/samotni-w-systemie-jak-polska-porzuca-rodziny-dzieci-z-niepelnosprawnosciami/?fbclid=IwY2xjawRtMw5leHRuA2FlbQIxMQBicmlkETBDRnlwVklHWEZwZ2xCY0tTc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHvaG6nCdReTu8ibgRtGbSSfbkAdnMpkr1W2PAHsyODYg4p6ni6yxMhcGpZwV_aem_H9C1A4JZ3XWpi13bYUvFgw