09/09/2026
W czasach przełomu epok: wizja jak pozyskać kapitał i jak ten kapitał ma pracować dla P***ków, ich rodzin, polskiego społeczeństwa, polskich firm i polskiej gospodarki, polskiego bezpieczeństwa, polskiej nauki i kultury to przełomowe wyzwanie. Mateusz Morawiecki taką wizję ma!
Napisałem książkę o przyszłości Polski.
Nie jest to zbiór wspomnień ani komentarz do bieżącej polityki, który po jednym sezonie straci aktualność. To próba spojrzenia dwadzieścia lat naprzód – na świat wyłaniający się z geopolitycznego chaosu i na miejsce, jakie może w nim zająć Rzeczpospolita.
Przez ostatnie 37 lat Polska korzystała z globalizacji, otwartych rynków, integracji europejskiej i zewnętrznych gwarancji bezpieczeństwa. Był to czas wielkiego rozwoju i wielkiego awansu. Wolny rynek, NATO i Unia Europejska były właściwymi wyborami. Problem polegał na czymś innym: zbyt często traktowaliśmy te narzędzia jako cel sam w sobie, zamiast wykorzystać je do budowy własnej siły.
Dziś świat, w którym ten model działał, rozpada się na naszych oczach. Globalny układ sił staje się wielobiegunowy, epoka pokoju odchodzi w przeszłość, mocarstwa znów brutalnie walczą o wpływy, technologie, energię i kapitał, a rewolucja sztucznej inteligencji oraz kryzys demograficzny całkowicie zmieniają skalę stojących przed nami wyzwań.
Autostrada wolności i globalnej koniunktury po 1989 roku dobiegła końca. Czas zastąpić improwizację planem.
Polska jest dziś 20. gospodarką świata. To ogromny sukces, ale następny etap rozwoju musi wyglądać inaczej. Nie możemy myśleć wyłącznie o tempie wzrostu PKB. Musimy budować realny polski majątek, własny kapitał, technologie, silne przedsiębiorstwa i zdolność do zatrzymywania większej części wypracowanego w Polsce bogactwa w kraju.
Kiedy P***k wydaje pieniądze w sklepie, kupuje energię, samochód czy usługę, jak największa część tych pieniędzy powinna później pracować na polskie miejsca pracy, inwestycje i bezpieczeństwo. Wielkie zamówienia publiczne, szczególnie w energetyce, infrastrukturze i obronności, muszą być także narzędziem rozwoju polskiego przemysłu i polskiej myśli technologicznej.
Wiem z doświadczenia, jak wielką różnicę może zrobić sprawne państwo. Wiem, jak zarabiać pieniądze dla Polski, uruchamiać inwestycje, kierować zamówienia do polskich firm i tworzyć warunki do rozwoju gospodarki. Ale dziś trzeba zrobić kolejny krok i połączyć to wszystko w jeden system.
Polska potrzebuje zestrojenia: państwa i narodu, wolności i odpowiedzialności, przedsiębiorczości i silnych instytucji, wojska i technologii, nauki i gospodarki, finansów i demografii. Właśnie tym powinna być Wielka Strategia Państwa Polskiego.
W niebezpiecznych czasach bezpieczeństwo opiera się ostatecznie na realnej sile państwa. Potrzebujemy silnej armii, własnego przemysłu obronnego, odpornej energetyki, nowoczesnych technologii i trwałych sojuszy. Nie możemy opierać naszej przyszłości na przekonaniu, że ktoś zawsze rozwiąże nasze problemy za nas.
Potrzebujemy również większej ciągłości państwa. Bezpieczeństwo, energetyka, obronność, demografia i największe projekty rozwojowe nie mogą być co kilka lat burzone tylko dlatego, że zmienia się rząd. Historia pokazuje, że państwa często słabną najpierw od wewnątrz. Permanentna wojna polityczna nie może paraliżować spraw najważniejszych dla następnych pokoleń.
Bo właśnie o następne pokolenia chodzi w tym wszystkim najbardziej.
O to, żeby młody człowiek w Polsce miał dobry start, dobrą pierwszą pracę, szansę na własny biznes, mieszkanie i rodzinę. Żeby nie musiał wysyłać stu CV bez odpowiedzi, mieszkać po czterdziestce kątem u rodziców albo całe życie pozostawać podwykonawcą cudzych pomysłów i cudzych sukcesów.
Chcę Polski, w której młodzi mogą realizować swoje marzenia i ambicje tutaj. W której mogą budować własny kapitał, rozwijać firmy, awansować i mieć poczucie, że każde kolejne pokolenie ma szansę żyć lepiej od poprzedniego.
Bo rozwój państwa ma sens tylko wtedy, kiedy przekłada się na rozwój ludzi.
Polska ma wszystko, czego potrzeba, aby w najbliższych dekadach stać się regionalnym mocarstwem i filarem stabilności Europy Środkowej. Potrzebujemy jednak odwagi, wizji, sprawczości i konsekwencji. Potrzebujemy planu, który będzie wykraczał poza jedną kadencję i jeden polityczny sezon.
Książka wyrasta z mojego doświadczenia zarządzania państwem, ale jej główną bohaterką jest Polska jutra.
Chciałbym, żeby „Wielka strategia państwa polskiego” była początkiem poważnej rozmowy o tym, jak sprawić, by przyszłość Rzeczypospolitej nie zależała od kolejnego szczęśliwego zbiegu okoliczności, lecz od naszych własnych decyzji.
Premiera 11 listopada. Przedsprzedaż od połowy października.