08/06/2026
W punkt.
To tylko możliwe w ośrodkach egzaminowania.
Masz większe kwalifikacje spodziewaj się niższej podwyżki.
Logika dyrektorska w ośrodkach egzaminownia.
To pismo obnaża o co im tak naprawdę chodzi.
Według dyrektora z Word Ciechanów egzamintorzy tylko z kategorią B powinni otrzymać większą podwyżkę niż ci którzy mają więcej uprawnień do egzaminowania (czyli ma kat. A, C, CE i D).
Dlaczego?
Bo robią więcej egzaminów.
Oczywiście że robią więcej bo egzamin na B trwa najkrócej.
Egzamin na kat. A, C trwa 1h 15 min., na CE i D 1h. 30 min.
Wynika z tego, że dyrektor chce karać tych, którzy mają większe kwalifikacje i którzy robią inne egzaminy niż egzaminy na kat. B.
Treść tego pisma udowadnia to o czym piszemy od dawna.
Najważniejszy dla dyrektorów jest przerób czyli liczba przeprowadzanych egzaminów.
Niestety egzaminowanie w naszym kraju przegrywa z dążeniem do maksymalizacji zysku.
Egzamintorzy są głównie rozliczani z ilości egzaminów. Ci co nie realizują planu czyli tych 9 egzaminów są na cenzurowanym.
A to z kolei prowadzi zwłaszcza do nierealizowania programu egzaminu, realizowaniu egzaminów na drogach niepublicznych i ogłaszania przedwcześnie wyniku negatywnego.
Mamy takie wrażenie, że poszczególni dyrektorzy to najchętniej zostawili by w ośrodkach egzaminownia egzamintorów tylko z kat. B (zostawili ze 2 co by robili inne kategorie, najlepiej kierownika i egzaminatora nadzorującego).
W ośrodkach egzaminownia niestety wygrywa prawo rynku. Jak najmniej płacić, jak najwięcej robić. Dopóki egzamintorzy będą pracownikami samofinansujących się ośrodków egzaminowania zarządzanych przez lokalnych działaczy partyjnych presja na przerób będzie nieustająca.