13/10/2026
Ostatnie tragiczne wydarzenia pokazały, że sytuacja w polskich szkołach wymaga natychmiastowej reakcji. Po spotkaniu związków zawodowych w MEN trudno oprzeć się wrażeniu, że po raz kolejny resort edukacji skupia się głównie na procedurach, szkoleniach i nowych obowiązkach, a za mało uwagi poświęca rzeczywistym problemom, z którymi codziennie mierzą się nauczyciele i pracownicy oświaty.
Po rozmowach z nauczycielami i pracownikami szkół wiemy, że nie oczekują oni kolejnych szkoleń, ćwiczeń ewakuacyjnych czy informacji na stronach internetowych. Oczekują, że państwo wreszcie przywróci szkole skuteczne narzędzia działania.
Nauczyciele od lat sygnalizują potrzebę:
1. Realnej ochrony prawnej
Każdy przypadek naruszenia nietykalności, gróźb, pomówień czy znieważenia nauczyciela i pracownika szkoły powinien skutkować obowiązkową reakcją dyrektora i organów ścigania. Dziś wiele spraw kończy się pouczeniem albo pozostaje bez konsekwencji.
2. Jasnych procedur wobec agresywnych uczniów
Nauczyciel i pracownik oświaty musi wiedzieć:
• kiedy może zastosować środki przymusu w celu ochrony siebie lub innych,
• kiedy może odizolować ucznia,
• jakie działania nie narażą go na zarzuty przekroczenia uprawnień.
Dzisiaj nauczyciel często boi się bardziej konsekwencji swojej reakcji niż samego zagrożenia.
3. Większej liczby specjalistów
Po tragediach słyszymy o ewakuacjach i kontrolach plecaków, ale nauczyciele od lat mówią o brakach psychologów, pedagogów specjalnych, terapeutów i psychiatrów dziecięcych. Bez tego nie da się prowadzić skutecznej profilaktyki.
4. Wsparcia dyrektora i organu prowadzącego
Zbyt często nauczyciel pozostaje sam w konflikcie z agresywnym uczniem lub roszczeniowym rodzicem. Potrzebna jest zasada: najpierw ochrona pracownika i jego bezpieczeństwo, a nie analiza dokumentacji.
5. Przywrócenia autorytetu nauczyciela
To najważniejsza kwestia, której w komunikacie MEN praktycznie nie ma! Przez lata kolejne rządy, politycy różnych opcji oraz część instytucji publicznych stopniowo osłabiały pozycję nauczyciela. Społeczeństwo słyszało głównie o niby „przywilejach”, a znacznie rzadziej o odpowiedzialności i znaczeniu tego zawodu w społeczeństwie. Efektem jest spadek prestiżu, brak szacunku do nauczycieli i coraz większe problemy wychowawcze.
Autorytetu nie odbuduje przeszukanie plecaka, bramki do wykrywania metalu czy kolejne szkolenie. Autorytet buduje się poprzez:
• wsparcie państwa,
• szacunek ze strony instytucji publicznych,
• konsekwentne egzekwowanie odpowiedzialności uczniów i rodziców,
• godne wynagrodzenia.
Po tragicznych wydarzeniach nauczyciele nie mówią: "potrzebujemy więcej procedur". Mówią: "chcemy czuć, że państwo stoi po naszej stronie".
Bezpieczeństwo szkoły nie zaczyna się od zamków w drzwiach ani kontroli plecaków. Zaczyna się od nauczyciela, który ma autorytet, wsparcie dyrektora, rodziców i państwa oraz pewność, że w sytuacji zagrożenia nie zostanie pozostawiony sam sobie. Dopóki tego nie osiągniemy, będziemy leczyć tylko skutki problemu, a nie jego przyczyny.