Stowarzyszenie Historyczne "Strzelcy Kaniowscy"

Stowarzyszenie Historyczne "Strzelcy Kaniowscy" Stowarzyszenie historyczne “Strzelcy Kaniowscy” skupia miłośników Wojska Polskiego okresu II Rzeczpospolitej z wyróżnieniem Strzelców Kaniowskich.

Głównym celem działania jest kultywowanie pamięci oraz krzewienie wiedzy o 28, 29, 30 i 31 pułku Strzelców Kaniowskich i ich spuściźnie, tradycji oraz historii.

Starszy sierżant, kompania karabinów maszynowych Batalionu Zapasowego 28 pp, Łódź maj 1919 roku.Przedstawiamy kolejną sy...
19/05/2026

Starszy sierżant, kompania karabinów maszynowych Batalionu Zapasowego 28 pp, Łódź maj 1919 roku.

Przedstawiamy kolejną sylwetkę w naszej galerii, której celem jest ożywienie postaci Strzelców Kaniowskich w oparciu o zgromadzone przez nas materiały archiwalne. Tym razem przyjrzymy się starszemu sierżantowi z kompanii karabinów maszynowych Batalionu Zapasowego 28 pp w Łodzi z późnej wiosny 1919 roku. Sesja powstała na terenie dawnych koszar 28 pSK, dokładnie tam, gdzie BZ stacjonował.

Wiosną 1919 roku 28 pp toczył zacięte walki na Wołyniu, podczas gdy w Łodzi trwało szkolenie nowych rekrutów, stopniowo wysyłanych na front w ramach uzupełnień. Jednym z pododdziałów utworzonego w maju 1919 roku Batalionu Zapasowego 28 pp była kompania karabinów maszynowych. Sylwetki sierżantów z tego okresu stanowią bardzo ciekawy i charakterystyczny obraz, z którym często spotykamy się, analizując zachowane materiały fotograficzne pułku z tych miesięcy. Przyjrzyjmy się zatem wspólnie próbie jej rekonstrukcji. To, co wyróżnia ich sylwetki, to fakt, że jako podoficerowie dalej w większości nosili zwykłe żołnierskie mundury, ale jednocześnie znaczna większość dokładała starań, żeby wyglądać lepiej niż szara masa żołnierska, próbując mniej lub bardziej zaawansowanych modyfikacji swojego munduru w kierunku mundurów oficerskich. Stąd zwykle mundury podoficerów odróżniają się od prostych mundurów żołnierskich wieloma małymi detalami.

Nasz sierżant umundurowany jest głównie w oparciu o przedmioty przejęte po armii niemieckiej, wsparte tymi pochodzącymi z Polskiej Siły Zbrojnej. Kurtka mundurowa to niemiecka M15, która została przerobiona i lekko „spolszczona”. Pojawia się w niej nowy, podniesiony na modę podoficerską/oficerską, wysoki kołnierz wykonany z sukna tzw. „rezedy”. Pod kołnierzem zauważymy również niemiecki halsztuk w kolorze ochronnym. Zmieniono także guziki mundurowe - w miejsce niemieckich wszyto polskie wojskowe z orłem, przebito jednocześnie dziurki na zewnątrz, przez co widzimy guziki (w M15 są ukryte). Kurtka ma doszyte polskie naramienniki wykonane zgodnie z wytycznymi podanymi w „Przepisy i instrukcje. Umundurowanie polowe wojsk polskich (1917)”. Jednocześnie usunięto niemiecki sposób wpinania naramienników. Stopień st. sierżanta jest jednak lekko improwizowany i odmienny od zaleceń przepisu. Z braku odpowiedniej taśmy użyto taśmy niemieckiej z charakterystycznym zygzakiem. Widać ją na wielu zdjęciach, jednocześnie da się zauważyć na zachowanych zdjęciach, że z taśmami w tym początkowym okresie używano praktycznie wszystkich dostępnych rozwiązań i bardzo często odbiegały one od zapisów regulaminu. Na środku naramiennika metalowe cyfry pułkowe „28” umieszczone centralnie. Naramiennik ma również przepisową karmazynową wypustkę oznaczającą piechotę. Wypustka jednak nie występuje nigdzie indziej. Przy guzikach zauważymy charakterystyczny dla podoficerów detal - sznurek do gwizdka sygnałowego. Jest to przepisowy sznurek do gwizdka wz.17.

Spodnie to sukienne dla szeregowych, wykonane zgodnie z przepisami mundurowymi z 1917 roku. Owijacze poniemieckie, założone w charakterystyczną „jodełkę”. Buty to również poniemieckie trzewiki wz.1914. Przy owijaczach warto zwrócić uwagę na użycie troków skórzanych. Na wielu zdjęciach 28 pp z pierwszej połowy 1919 roku zauważymy ten detal. Niestety nie wiemy, czy było to rozwiązanie stosowane, aby lepiej trzymać owijacz i zapobiegać rozwijaniu, czy może z braku odpowiednich tasiemek jako improwizowane zapięcia stosowano troki. Pewne jest, że widać je w całych pododdziałach, zarówno u szeregowych, jak i podoficerów.

Na rękawie kurtki zauważymy naszytą odznakę specjalną kompanii ciężkich karabinów maszynowych. To kolejny detal, który wprowadzała instrukcja mundurowa z 1917 roku, a także powtarzał w lekko zmodyfikowanej formie przepis mundurowy z 1919 roku. Na zachowanych zdjęciach widzimy mnóstwo aplikacji i form tej odznaki - od metalowej, przez haftowane nicią i bajorkiem. Forma odznaki bywa różna nawet wśród żołnierzy jednego pododdziału; na tym etapie wybraliśmy haftowaną nicią i opartą o rysunek z przepisów z 1917 roku.
Sierżant nosi pas główny z klamrą stalową wzoru niemieckiego M15. Klamra pomalowana na niemiecki kolor ochronny, dalej widoczny pruski herb z mottem „Gott mit uns”. Na pasie kabura z pistoletem FN 1910 kalibru 7,65 mm oraz bagnet austriacki do karabinka Mannlicher M95 w żabce i z temblakiem polskim wz.17. Na bagnecie i pochewce widoczne sygnatury producenta OEWG, czyli Österreichische Waffenfabriks-Gesellschaft z siedzibą w austriackim mieście Steyr. Tutaj też warto zatrzymać się na tym ciekawym dodatku wywodzącym się z armii niemieckiej i austro-węgierskiej. Temblaki zauważymy na wielu bardzo wczesnych zdjęciach 28 pp, to jednak kolejny aspekt, w którym widać wyraźnie wiele dowolności i przypadku. Spotykamy temblaki polskie, ale także niemieckie i austro-węgierskie. Różnią się także sposoby wiązania temblaka. Raz są po niemiecku, raz po austriacku, czasem zawiązane zupełnie przypadkowo - raz za bagnet, raz za żabkę, bez większego porządku. Ostatnim elementem jest czapka maciejówka, wykonana w miarę możliwości wiernie do przepisów z 1917 roku. Ma jednak daszek i pasek podpinki pomalowany niemieckim kolorem ochronnym. Na czapce przymocowany orzełek wz.17.

Uwagę może zwrócić również różnorodność odcieni szarości widocznych na detalach elementów umundurowania. To także charakterystyczny dla tego wczesnego okresu widok, który wynika głównie z wykorzystywania wszystkich dostępnych środków oraz nieistniejącego jeszcze wystarczającego zapasu jednolitych sortów. Proces ujednolicenia umundurowania zajmie Wojsku Polskiemu jeszcze długie lata.

Przy tej okazji przypominamy, że trwają prace nad zbiórką materiałów do publikacji albumowej poświęconej Strzelcom Kaniowskim i Garnizonowi Łódzkiemu w latach 1918-1939. Jeśli ktoś z Państwa posiada zdjęcia z okresu międzywojennego związane z wojskową Łodzią lub Strzelcami Kaniowskimi, serdecznie prosimy o kontakt. Chętnie się spotkamy i zeskanujemy pamiątki do naszego archiwum. Można do nas pisać prywatne wiadomości przez stronę lub tradycyjnie: [email protected]

Zdjęcia Michał Szubert, opracowanie Bolek Rosiński.

Noc Muzeów 2026 za nami! Jak co roku spotkaliśmy się w naszej Izbie Pamięci Strzelców Kaniowskich w dawnych koszarach 28...
17/05/2026

Noc Muzeów 2026 za nami! Jak co roku spotkaliśmy się w naszej Izbie Pamięci Strzelców Kaniowskich w dawnych koszarach 28 Pułku Strzelców Kaniowskich w Łodzi (obecnie Uniwersytet Medyczny). Dziękujemy wszystkim, którzy znaleźli czas, aby do nas zajrzeć i zwiedzić wystawę. Bardzo miło było nam ponownie, po trzech latach, gościć rodzinę porucznika Wincentego Klity z 10 Pułku Kaniowskiego Artylerii Lekkiej. Przy okazji odbyło się również walne zebranie naszego stowarzyszenia. Krótka relacja z tego wyjątkowego wieczoru w załączniku.

Noc muzeów w Izbie Pamięci Strzelców Kaniowskich!Już w najbliższą sobotę zapraszamy Was na tegoroczną edycję wydarzenia....
11/05/2026

Noc muzeów w Izbie Pamięci Strzelców Kaniowskich!
Już w najbliższą sobotę zapraszamy Was na tegoroczną edycję wydarzenia.
Będziemy dla Was otwarci od godziny 17:00 do 22:00.
Zapraszamy do oryginalnych przedwojennych koszarów 28 pułku Strzelców Kaniowskich, ul. Żeligowskiego 7/9.

➡️ Co będziecie mogli zobaczyć?
Na naszej wystawie będziecie mieli okazję zobaczyć liczne pamiątki związane z Wojskiem Polskim, które stacjonowało w Łodzi w latach 1918-39. Podziwiając prezentowane eksponaty, będziecie mieli szansę przyjrzeć się zdjęciom i dokumentom, które nasze stowarzyszenie gromadzi i digitalizuje od niemal dwóch dekad. Ponadto, będziecie mogli zobaczyć oryginalne umundurowanie, uzbrojenie oraz wyposażenie żołnierzy. Wśród naszych skarbów znajduje się m.in. słynny motocykl Sokół 600.

➡️ Spacer śladami przedwojennego garnizonu miasta Łodzi
Zapraszamy na spacer po części dawnego garnizonu. Wyruszymy o godzinie 19:00 z placu dziedzińca koszar 28 pSK (Żeligowskiego 7/9), po drodze będzie można zobaczyć m.in: dawne koszary 28 pSK, miejsce w którym znajdowały się koszary 31 pSK, dawny kompleks koszarowy 10 Pułku Kaniowskiego Artylerii Lekkiej, kościół garnizonowy, budynki Dowództwa Okręgu Korpusu nr. IV, a także inne mniejsze obiekty związane z wojskiem na trasie naszego spaceru. Finalnie odwiedzimy Stary Cmentarz przy ul. Ogrodowej, na którym znajdują się liczne groby dawnych żołnierzy łódzkich pułków.

➡️ Jak do nas trafić?
Nasza Izba Pamięci Strzelców Kaniowskich znajduję się w dawnych koszarach 28 pSK przy ulicy Żeligowskiego 7/9. Obecnie to budynek Uniwersytet Medyczny w Łodzi. Aby dotrzeć do Izby, wystarczy skorzystać z głównego wejścia do budynku. Później udajcie się na 2. piętro południowego skrzydła budynku. Najprościej zapytać o nas na portierni przy głównym wejściu.

Izba Pamięci Strzelców Kaniowskich funkcjonuje w tym wyjątkowym dla historii pułku budynku dzięki uprzejmości Uniwersytet Medyczny w Łodzi

Pistolet Steyr M1912 pojawił się na ostatniej sesji zdjęciowej nawiązującej do walk II/28 pp na Wołyniu wiosną i latem 1...
04/05/2026

Pistolet Steyr M1912 pojawił się na ostatniej sesji zdjęciowej nawiązującej do walk II/28 pp na Wołyniu wiosną i latem 1919 roku. Zatrzymajmy się przy nim na chwilę i przyjrzyjmy się tej konkretnej broni, tym bardziej że w zbiorach naszego stowarzyszenia posiadamy jeden egzemplarz w bardzo przyzwoitym stanie. Wracamy tym samym do naszej serii broniowej, w której prezentujemy historyczne uzbrojenie Wojska Polskiego znajdujące się w naszej kolekcji.

Steyr M1912 to niezwykle ciekawa konstrukcja, prezentująca jeden z kierunków rozwoju broni krótkiej na początku XX wieku. Był następcą wcześniejszego modelu firmy Steyr - pistoletu Steyr Roth M7. Nowy pistolet miał mechanizm zewnętrznego kurka, dlatego często nazywany jest Steyr-Hahn (Hahn - z niemieckiego „kurek”). Jest to duży i masywny pistolet, gabarytowo porównywalny z Coltem 1911, Visem wz. 35 i podobnymi konstrukcjami. Zasilany jest nabojem 9 mm - jednak nie 9×19 Parabellum, lecz 9×23 Steyr. Nazwy brzmią podobnie, ale to zupełnie inny typ amunicji. Co ciekawe, pistolet nie posiada klasycznego, wymiennego magazynka. Ma stały magazynek umieszczony wewnątrz chwytu i ładowany z łódki mieszczącej 8 nabojów. Nie używa się z nim zewnętrznych magazynków, jak w większości współczesnych konstrukcji. Sposób ładowania może kojarzyć się np. z obsługą karabinu Mausera - łódkę z nabojami wprowadzało się w specjalne gniazdo na szczycie zamka, a następnie ręcznie wciskało naboje do środka. Pistolet przenoszono w skórzanej kaburze; przewidziana była także smycz oraz dwie łódki amunicji noszone w specjalnej kieszeni kabury. Istniało kilka typów kabur - dziś prezentujemy najpopularniejszą odmianę.

Pistolety te w Wojsku Polskim pojawiły się przede wszystkim wraz z Legionami Polskimi jako regulaminowa broń armii austro-węgierskiej. Po 1918 roku rozprzestrzeniły się w całym wojsku, szczególnie w jednostkach wywodzących się z dawnych formacji austro-węgierskich lub korzystających ze sprzętu przejętego po armii CK. „Ilustrowane słownictwo materiału uzbrojenia” z 1931 roku upraszcza nazewnictwo obu modeli do form „Pistolet Steyr 8 mm” oraz „Pistolet Steyr 9 mm”, wyróżniając przy tym dwa typy kabur - skórzaną (taką jak prezentowana w poście) oraz brezentową. Wraz ze standaryzacją amunicji w kolejnych latach konstrukcja ta stopniowo odchodziła do lamusa, wypierana przez bardziej ujednolicone rozwiązania. Mimo to jeszcze w 1939 roku pistolety te wydawano w ramach mobilizacji. Warto w tym miejscu wspomnieć znalezisko z 2016 roku - w polu pod Wrzącą (gm. Błaszki) pasjonaci historii odkryli drewnianą skrzynkę z depozytem lotnika: pistoletem, mapnikiem i pasem ppor. pil. Pawła Łuczyńskiego ze 132 Eskadry Myśliwskiej Armii „Poznań”. Bronią tą okazał się właśnie Steyr M1912, zachowany w pięknej, skórzanej kaburze produkcji austro-węgierskiej.

Prezentowany pistolet jest typowym egzemplarzem pochodzącym z armii austro-węgierskiej. Jest zgodny numerycznie i zachowany w całkiem dobrym stanie - najpewniej przechodził drobne poprawki oraz odświeżenia po 1918 roku. Zwraca uwagę ciekawa sygnatura widoczna na chwycie: „14. F.K. 44.” - to również pamiątka po armii austro-węgierskiej, a konkretnie oznaczenie jednostki „Feldkanonenregiment Nr. 14” z miejscowości Pozsony (obecnie Bratysława). Czy w 28 pp była to broń popularna? Zdecydowanie nie, ale jak najbardziej obecna we wczesnym okresie. Na zdjęciach pojawia się rzadko - stanowi raczej ciekawostkę niż standard uzbrojenia. Broń proweniencji austro-węgierskiej występowała w 28 pp głównie w latach 1918-1919 i obejmowała zwykle nieliczne karabiny systemu Mannlichera, broń maszynową, a rzadziej także broń krótką. Widać, że w miarę możliwości starano się ją zastępować, dążąc do ujednolicenia amunicji. Na jednym ze zdjęć z sesji prezentujemy dowódcę II batalionu 28 pp, kpt. Mariana Kańskiego, w towarzystwie innego oficera wyposażonego właśnie w pistolet Steyr M1912. Fotografię wykonano na Wołyniu wiosną 1919 roku.

Współcześnie z pistoletu strzela się bardzo dobrze - przynajmniej w odczuciu strzelca amatora. Nietypowe może wydawać się zasilanie amunicją, jednak przy odrobinie praktyki można się do niego przyzwyczaić. Już przy pierwszym kontakcie zaskakuje działanie niektórych mechanizmów - szczególnie sposób rozładowania magazynka. Po wciśnięciu przycisku, który współczesny strzelec uznałby za zrzut zamka, dochodzi do widowiskowego wyrzucenia zawartości magazynka w powietrze. Zaskoczony takim obrotem sprawy strzelec zwykle długo zapamiętuje ten moment. Amunicja do tej broni jest nadal produkowana na potrzeby rynku cywilnego.

Wyprodukowano około 300 000 egzemplarzy tego pistoletu. W Polsce w powszechnym odbiorze Steyr M1912 utrwalił się dzięki postaci kapitana Wagnera (w tej roli Zbigniew Zapasiewicz) z kultowej polskiej komedii wojennej „C.K. Dezerterzy” (1985) w reżyserii Janusza Majewskiego. W ramach działalności naszego stowarzyszenia zajmujemy się również strzelectwem oraz kolekcjonowaniem historycznej broni palnej. Posiadana przez członków SHSK broń jest zarejestrowana i używana zgodnie z obowiązującym prawem. Dzięki temu mamy możliwość nie tylko poznania tych konstrukcji „na żywo”, ale także ich praktycznego sprawdzenia na strzelnicy i dalszego opowiadania ich historii.

Ruszyły przygotowania do Inscenizacji Historycznej „Bitwa nad Wartą”!Zarezerwujcie sobie czas w sobotę, 5 września - wła...
30/04/2026

Ruszyły przygotowania do Inscenizacji Historycznej „Bitwa nad Wartą”!

Zarezerwujcie sobie czas w sobotę, 5 września - właśnie wtedy odbędzie się tegoroczna edycja wydarzenia poświęconego bitwie z września 1939 roku, ze szczególnym uwzględnieniem walk pod Strońskiem i Beleniem.

Już dziś zapraszamy Was na wydarzenie, które współtworzymy od 2005r.

Obserwujcie nasz profil. Więcej informacji już wkrótce.

Łódzkie dla Ciebie
Powiat Zduńskowolski

Dziś prezentujemy kolejną odsłonę naszej galerii, której celem jest ożywienie sylwetek Strzelców Kaniowskich w oparciu o...
26/04/2026

Dziś prezentujemy kolejną odsłonę naszej galerii, której celem jest ożywienie sylwetek Strzelców Kaniowskich w oparciu o zgromadzone przez nas materiały archiwalne. Pozostajemy z II batalionem 28 pp na Wołyniu, na przełomie wiosny i lata 1919 roku.

Wołyń to kraina, której krajobraz w znacznym stopniu kształtują rzeki. Działania II batalionu 28 pułku piechoty na tym obszarze nierozerwalnie wiążą się z trzema z nich: Stochodem, Styrem i - ostatecznie - Horyniem. Stochód jest rzeką wyjątkową pod względem krajobrazowym. Przepływa przez rozległe bagna i podmokłe tereny Polesia Wołyńskiego, tworząc liczne odnogi i starorzecza. Sama nazwa bywa tłumaczona jako „sto chodów”, co dobrze oddaje jej charakter - trudno było wskazać jeden główny nurt. Już w czasie I wojny światowej dolina Stochodu stała się areną ciężkich walk, gdyż bagnisty teren sprzyjał obronie i znacząco utrudniał działania ofensywne.

Pod koniec stycznia 1919 roku II/28 pp został podporządkowany Grupie Operacyjnej „Kowel” gen. ppor. Śmigłego-Rydza i wraz z nią wziął udział w walkach mających na celu wyparcie wojsk ukraińskich poza linię Stochodu. Dla żołnierzy pochodzących z regionu łódzkiego, przyzwyczajonych do równinnego, monotonnego krajobrazu, Wołyń stanowił zupełnie nowe wyzwanie. Pagórkowaty teren, gęste lasy oraz liczne rzeki i bagienne rozlewiska sprawiały, że przemarsze były możliwe jedynie nielicznymi drogami. Warto podkreślić, że przy słabo rozwiniętej sieci drogowej kluczową rolę w zaopatrywaniu wojsk odgrywały linie kolejowe. Po kilkutygodniowym pobycie na froncie, w pierwszych dniach kwietnia batalion odesłano na odpoczynek do Kowla. W tym czasie regenerowano siły, a oddział uzupełniono o dwie kompanie marszowe przysłane z Łodzi. W maju batalion, włączony do grupy gen. ppor. Babiańskiego, wziął udział w ofensywie skierowanej przeciwko wojskom ukraińskim w rejonie Łucka. Miasto opanowano 16 maja, jednak pod naciskiem Francji działania ofensywne wstrzymano. Batalion powrócił do Kowla, eskortując przy tym 1050 jeńców.

29 maja batalion ponownie skierowano na front, tym razem nad rzekę Styr, gdzie obsadził odcinek Czartorysk - Rafałówka. Tam żołnierze po raz pierwszy zetknęli się z nowym przeciwnikiem - oddziałami Armii Czerwonej. W przeciwieństwie do dzikiego i trudno dostępnego Stochodu, Styr miał bardziej „miejski” charakter. Nad jego brzegami rozwijały się ważne ośrodki Wołynia, z Łuckiem na czele, a sama rzeka pełniła funkcję istotnego szlaku handlowego. 7 czerwca, podczas prób uchwycenia przyczółków na rzece pod Połonnem, poległ dowódca batalionu, kapitan Ksawery Sutowski. Przewaga przeciwnika doprowadziła do ustabilizowania się frontu na linii Styru, a działania ograniczyły się głównie do patroli i lokalnych potyczek. Jedna z nich, 12 czerwca pod Mulczycami i Borową, niemal zakończyła się tragedią - otoczona nocą 6 kompania strzelecka uniknęła zagłady dzięki bohaterskiej postawie podchorążego Benedykta Pęczkowskiego.

Kolejna polska ofensywa rozpoczęła się 28 czerwca. W jej ramach II/28 pp otrzymał zadanie ponownego przekroczenia Styru. Udało się to 5 lipca, gdy jako pierwsza przeprawiła się 8 kompania strzelecka. W ślad za nią ruszył cały batalion, który kontynuował natarcie, docierając 21 lipca nad rzekę Horyń, na północ od Równego. Horyń, największa z trzech wspomnianych rzek, stanowiła jedną z głównych arterii wodnych wschodniego Wołynia. To właśnie tutaj, w wyniku śmiałego ataku na bagnety, żołnierze 6 i 8 kompanii zdobyli most i przeprawili się na prawy brzeg rzeki, kończąc tym samym pierwszy etap działań bojowych batalionu. Po odniesionym sukcesie oddział wycofano z frontu i skierowano do rejonu koncentracji 10 Dywizji Piechoty. Warto dodać, że wśród wielu zachowanych zdjęć autorstwa fotografa II batalionu 28 pp, Franciszka Malinowskiego, znajdują się fotografie polskich pozycji znad tych rzek. Co ciekawe, autor bardzo często towarzyszył żołnierzom 8 kompanii strzeleckiej. Dzięki jego pracy zachowały się namacalne świadectwa tamtych dni, a dziś łatwiej możemy tropić detale umundurowania i wyposażenia żołnierzy z tego okresu. Zdjęcia te zainspirowały nas do próby odtworzenia tamtych chwil, a ich efektami chcemy się z Wami podzielić.

Dziś przenosimy się na polską pozycję obronną na linii rzeki Styr na przełomie maja i czerwca 1919 roku. Żołnierze II batalionu obsadzają jej brzeg w prowizorycznie wykonanych okopach. Strzelcy wciąż noszą głównie szare mundury wcześniejszych wzorów - jeden ma kompletny mundur wz. 17, drugi umundurowanie poniemieckie. Na stanowisku nad rzeką dostrzec można również inne typowe elementy wyposażenia i uzbrojenia - karabiny wz. 98 systemu Mausera, niemieckie granaty trzonkowe, a także hełmy. Wśród nich zarówno nieliczne już niemieckie wz. 16, jak i coraz liczniej pojawiające się hełmy francuskie wz. 15. U jednego ze strzelców widoczny jest także austro-węgierski pistolet Steyr wz. 12 w charakterystycznej kaburze. Żołnierze w okopach występują zazwyczaj bez założonego oporządzenia. Jak widać - co potwierdzają również zdjęcia z epoki - umundurowanie żołnierzy II/28 pp z tego okresu stanowiło mieszankę wszystkiego, co było wówczas dostępne, i dalekie było od regulaminowego porządku, co dla rekonstruktorów stanowi dziś szczególnie interesujący materiał.

Dopełniając post, załączamy również kilka zdjęć z epoki z naszych zbiorów, a także próbę odtworzenia sytuacji na mapach WIG z lat 20. oraz jej współczesnego odpowiednika z wykorzystaniem Google Maps. Rzeka Styr płynie mniej więcej tym samym korytem, jednak znacząco zmienił się układ miejscowości. Dawna Rafałówka już nie istnieje - w jej miejscu powstała Rówieńska Elektrownia Jądrowa. Czartorysk pozostał na swoim miejscu, podobnie jak oddalona od niego nieco stacja kolejowa, z której zachowało się co najmniej kilkanaście fotografii. Połonne, miejsce śmierci kpt. Sutowskiego, zostało niemal wchłonięte przez teren elektrowni. Warto również wspomnieć, że omawiany teren walk z 1919 roku leży zaledwie około 20 km od Huty Stepańskiej, znanej z tragicznych wydarzeń z 1943 roku. W północnej części omawianego odcinka, na zachodnim brzegu Styru znajduje się również słynna Kostiuchnówka, miejsce walki Legionów Polskich z armią rosyjską w lipcu 1916 roku.

Na dziś to tyle - dziękujemy za uwagę i zapraszamy do śledzenia kolejnych postów. Przy tej okazji przypominamy, że trwają prace nad zbiórką materiałów do publikacji albumowej poświęconej Strzelcom Kaniowskim i Garnizonowi Łódzkiemu w latach 1918-1939. Jeśli ktoś z Państwa posiada zdjęcia z okresu międzywojennego związane z wojskową Łodzią lub Strzelcami Kaniowskimi - serdecznie prosimy o kontakt. Chętnie się spotkamy i zeskanujemy pamiątki do naszego archiwum. Można do nas pisać prywatne wiadomości przez stronę lub tradycyjnie: [email protected].

Opracowanie: Bolek Rosiński. Pozowali: Adam Reszpondek i Rafał Jasek

Kapral, II/28 pp - Wołyń późna wiosna 1919 rokuWracamy do naszej serii fotograficznej, próbującej ożywić sylwetki Strzel...
20/04/2026

Kapral, II/28 pp - Wołyń późna wiosna 1919 roku

Wracamy do naszej serii fotograficznej, próbującej ożywić sylwetki Strzelców Kaniowskich w oparciu o zebrane materiały archiwalne. Tym razem przenosimy się na Wołyń późną wiosną 1919 roku.

12 stycznia 1919 roku II batalion 28 pułku piechoty, owacyjnie żegnany przez mieszkańców miasta, jako pierwszy wyruszył z Łodzi na front. Po krótkim postoju w Małkini i Chełmie Lubelskim batalion dotarł na Wołyń, gdzie wszedł w skład grupy gen. Śmigłego-Rydza i rozpoczął walki o Kowel. Na początku lutego prowadził działania nad Stochodem (m.in. Poturzyca, Hołoby - zdobycie stacji 7 lutego), a po walkach i kontrnatarciu ukraińskim 22 lutego utrzymywał linię rzeki do marca. W maju wziął udział w ofensywie na Łuck (walki przy forsowaniu Stochodu: Mylsk i Perespa, 12 maja; wejście do Łucka 16 maja), po czym pod koniec maja został przerzucony nad Styr (odcinek Czartorysk - Rafałówka). Na początku czerwca walczył pod Połonnem (7 czerwca - śmierć kpt. Sutowskiego), a w lipcu forsował Styr i Horyń (5 i 21 lipca), po czym, wycofany z frontu, odszedł do Małopolski Wschodniej, aby ostatecznie w Borszczowie dołączyć do macierzystego pułku, który również w lipcu przeformował się w 28 pułk Strzelców Kaniowskich po połączeniu z 13 pp z dawnej 4 Dywizji Strzelców Polskich gen. Żeligowskiego.

Warto dodać, że II batalionowi w okresie wołyńskim towarzyszył fotograf Malinowski, którego dorobek obejmuje kilkaset zdjęć. Niestety są one dziś bardzo rozproszone - czasem trafia się na kilka czy kilkanaście fotografii, choć w niektórych kolekcjach udało się dotrzeć do niemal 200. Zapewne istnieje ich więcej. Stanowią one bezcenny materiał do badań nad detalami umundurowania i wyposażenia oraz ich zmianami i ewolucją. Prezentowana sylwetka odnosi się do końcowego okresu tych walk, a zarazem momentu wyraźnych przemian w wyglądzie wojska - zaczęło się wówczas masowe pojawianie umundurowania w kolorze khaki, wcześniej niemal niewystępującego. W 1918 roku i na początku 1919 dominowała barwa szara, wywodząca się z mundurów niemieckich lub Polskiej Siły Zbrojnej, z niewielkimi dodatkami sortów innych armii zaborczych.

Najciekawszym elementem sylwetki jest rogatywka. To “francuskie” nakrycie często pojawia się na głowach żołnierzy II batalionu 28 pułku piechoty na licznych fotografiach z Wołynia. Stanowi ona jedynie interesujący akcent wśród dominujących maciejówek, dlatego zdecydowaliśmy się odtworzyć właśnie taką impresję. Na zachowanych zdjęciach występuje wiele wariantów tych rogatywek: niektóre posiadają daszki, inne ich nie mają. Część wyposażona jest w metalowe orły różnych wzorów, inne zachowują jedynie orła na czerwonej podkładce, a niekiedy spotyka się oba elementy jednocześnie. Na otoku widoczne są dwie czerwone belki, oznaczające stopień kaprala. Na jednym ze zdjęć prezentujemy czapkę, którą przyjęliśmy jako wzór do rekonstrukcji.

Nasz kapral umundurowany jest dość standardowo jak na ten okres. Wiosną 1919 roku w 28 pp zaczynają się masowo pojawiać sorty mundurowe wzorów amerykańskich, które stopniowo wypierają starsze, często zużyte elementy innych typów. W tym przypadku kapral ma na sobie flanelową koszulę mundurową. W armii amerykańskiej noszono ją pod kurtką, jednak we wczesnym Wojsku Polskim bardzo często pełniła już funkcję wierzchniej części ubioru. Warto dodać, że w późniejszych latach, po pewnych modyfikacjach, dobrze oceniana koszula stała się podstawą nowego munduru drelichowego, który wszedł do powszechnego użycia. Spodnie to typowe sukienne spodnie amerykańskie, noszone z owijaczami, a na nogach widoczne są pruskie trzewiki M1914.

Uzbrojenie stanowi karabin niemiecki wz. 98 systemu Mausera. Egzemplarz jest praktycznie nowy - wyprodukowano go rok wcześniej w Arsenale w Ambergu (Königliche Bayerische Gewehrfabrik Amberg). Uwagę zwraca jasne łoże, wykonane z drewna bukowego i wykończone olejem lnianym, co było charakterystyczne dla produkcji z końca pierwszej wojny światowej. Podobną cechą jest oksyda na komorze zamkowej, wprowadzona w tej fabryce od 1918 roku. Do karabinu kapral posiada bagnet niemiecki wz. 98/05 w skórzanej żabce, noszony na pasie głównym. Na pasie znajdują się również dwie trójkomorowe ładownice na amunicję, także produkcji niemieckiej, oraz łopatka piechoty tego samego wzoru. Pozostałe wyposażenie również w większości pochodzi z armii niemieckiej: tornister M1895 z przytroczonym, zrolowanym płaszczem M1915 i menażką oraz chlebak M1893. Sam pas jest już jednak wzoru francuskiego, podobnie jak przytroczony do tornistra hełm wz. 15.

Przy tej okazji przypominamy, że trwają prace nad zbiórką materiałów do publikacji albumowej poświęconej Strzelcom Kaniowskim i Garnizonowi Łódzkiemu w latach 1918–1939. Jeśli ktoś z Państwa posiada zdjęcia z okresu międzywojennego związane z wojskową Łodzią lub Strzelcami Kaniowskimi – serdecznie prosimy o kontakt. Chętnie się spotkamy i zeskanujemy pamiątki do naszego archiwum. Można do nas pisać prywatne wiadomości przez stronę lub tradycyjnie: [email protected]. Opracowanie: Bolek Rosiński, pozował Mateusz Limiera.

Nie uwierzycie, co dziś do nas trafiło! Na jednym z Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, w pojemniku na odzi...
11/04/2026

Nie uwierzycie, co dziś do nas trafiło! Na jednym z Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, w pojemniku na odzież, odnalazł się przedwojenny tornister wz. 33. I to w jakim stanie! Na szczęście na znalezisko natrafił jeden z naszych kolegów, dzięki czemu tornister został szybko zabezpieczony i uratowany przed zniszczeniem. Poza lekkim przykurzeniem zachował się w bardzo dobrym stanie.

Jest to podstawowy element wyposażenia żołnierskiego z lat 30. Na zachowanym egzemplarzu widoczne są wyraźne stemple cechowe, które pozwalają dokładniej określić jego pochodzenie. Tornister został wytworzony przez warszawską firmę „M. Kejlin i J. Rajchenbaum” mieszczącą się przy ul. Marszałkowskiej 116. Zachowała się również owalna pieczęć Dowództwa Okręgu Korpusu Nr 1 w Warszawie z października 1935 roku. Trzecia, prostokątna cecha „ZE ZNIŻKĄ” oznacza, że tornister został zakwalifikowany do niższej kategorii jakościowej. W praktyce był to przedmiot pełnowartościowy, jednak z powodu drobnej wady produkcyjnej lub materiałowej wojsko nabywało go od producenta po nieco niższej cenie. Warto dodać, że sposób cechowania materiałów intendenckich zmienił się wiosną 1936 roku. Wprowadzono wówczas kilka modyfikacji, z których najbardziej widoczną była zmiana koloru stempli na czerwony. Na klapie tornistra widoczny jest też odręczny podpis, cięzko jednak ocenić czy ma związek z okresem międzywojennym, czy może to już wtórna sprawa.

Słuchajcie, nie wyrzucajcie takich przedmiotów! Jeśli traficie na coś starego lub nietypowego, przynieście to do nas. Chętnie to zabezpieczymy i pomożemy opisać. Razem możemy ocalić kawałek historii.

Z okazji Świąt Wielkanocnych, życzymy  czasu pełnego zgody, dobra i radości spędzonego w rodzinnych gronach. Wesołego Al...
05/04/2026

Z okazji Świąt Wielkanocnych, życzymy czasu pełnego zgody, dobra i radości spędzonego w rodzinnych gronach. Wesołego Alleluja !
W drugiej połowie lat 20-tych, na łamach "Żołnierza Polskiego" ukazała się krótka relacja autorstwa sierżanta Ignacego Staszelisa, z obchodów Świąt Wielkanocnych w 28 p. Strz. Kan w Łodzi.
"Łódź. Święta Wielkanocne w naszym pułku rozpoczęły się w W. Sobotę poświęceniem stołów przez ks. Zielińskiego w obecności d-cy dyw. gen. bryg. Olszyny-Wilczyńskiego i uroczystą rezurekcją w kościele garnizonowym św. Jerzego. W niedzielę po mszy św, rozeszli się szeregowi do sal kompanijnych, celem tradycyjnego podzielenia się jajkiem wielkanocnem. Suto zastawione stoły świąteczne oraz schludnie przybrane sale wytworzyły wśród biesiadników prawdziwie rodzinny nastrój."

30/03/2026

Adres

Żeligowskiego 7/9
Łódź
90-752

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stowarzyszenie Historyczne "Strzelcy Kaniowscy" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Stowarzyszenie Historyczne "Strzelcy Kaniowscy":

Udostępnij