GRH Breda1944

GRH Breda1944 Stowarzyszenie Grupy Rekonstrukcji Historycznej – GRH 'Breda1944'

28/08/2026

Szykuje się intensywny wrzesień. W tym roku obchodzimy 82. rocznicę Operacji Market Garden.

Jak powiedział jeden z niemieckich żołnierzy we wrześniu 1944: „Nie może być, we wrześniu nie pada śnieg!” Patrzył w stronę Oosterbeeku i wziął za płatki śniegu to, co wisiało w powietrzu. Byli to brytyjscy spadochroniarze lądujący 17 września.

Już 12 września Polentocht, spacer śladami polskich spadochroniarzy w Driel i wokół strefy zrzutu.

13 września o 16:30 w Veghel odsłonięta zostanie płyta pamięci plut. pil. Tadeusza Józefa Kołoszczyka z 306. Dywizjonu Myśliwskiego „Toruńskiego”. Poległ 27 września 1944 roku.

Od 16 do 20 września w Sint-Oedenrode Camp Liberty. Setki pojazdów i rekonstruktorów w jednym miejscu. Będę tam z GRH Breda1944 oraz Grupa Rekonstrukcji Historycznej 44/100 - Poczta Polowa i Sztab 1 DPanc.

W międzyczasie uroczystości, których nie można pominąć.
18 września, w piątek, na cmentarzu w Oosterbeek Kazimierz Chartanowicz po ponad 82 latach ma wreszcie dostać imię na nagrobku. To już trzeci żołnierz zidentyfikowany dzięki badaniom Mateusz Mroz. Służył w przeciwpancernej baterii szybowcowej 1. SBS. 18 września 1944 przyleciał pod Arnhem szybowcem nr 890 i zginął w Oosterbeek od odłamka moździerza. Przez dekady figurował jako żołnierz bez znanego grobu.

19 września główne obchody w Driel, na Placu Polskim pod pomnikiem Surge Polonia. Po uroczystościach poczęstunek, potem polsko-holenderska Msza Święta.

20 września o 9:15 msza w polskiej parafii w Arnhem, w intencji polskich spadochroniarzy gen. Sosabowskiego. O 11:00 uroczystości na cmentarzu Arnhem Oosterbeek war cemetery.

25 września zwieńczeniem będzie White Ribbon Mile. Upamiętnienie końca nieudanej operacji, która zakończyła się odwrotem z północnego brzegu. Tymi samymi śladami, w całkowitej ciszy, przejdziemy tę drogę jeszcze raz.

Stichting Driel-Polen Holandia Bazarek Paczka dla Bohatera The Arnhem Boys 6 Brygada Powietrznodesantowa im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego

21 sierpnia obchodzimy 82. rocznicę zakończenia bitwy pod Falaise, kluczowej operacji II wojny światowej, która zadecydo...
21/08/2026

21 sierpnia obchodzimy 82. rocznicę zakończenia bitwy pod Falaise, kluczowej operacji II wojny światowej, która zadecydowała o losach Normandii. Bitwa trwała od 7 do 21 sierpnia 1944 roku i miała ogromne znaczenie w przełamywaniu niemieckiej obrony w Zachodniej Europie. W tej krwawej walce Polacy odegrali niezatarte ślady bohaterstwa.

Generał Stanisław Maczek, dowódca Pierwszej Dywizji Pancernej, podkreślał, że „Żołnierz Polski bić się może o wolność wszystkich narodów, umiera tylko dla Polski”. 7 sierpnia, mimo błędnego bombardowania przez alianckie lotnictwo, które zamiast w Niemców trafiło w Polaków, 1. Dywizja Pancerna rozpoczęła natarcie. Wspierana przez II Korpus Kanadyjski, dywizja walczyła w piekielnych warunkach, z poważnymi stratami.

Generał Montgomery, oceniając bitwę, powiedział: „Niemcy byli jakby w butelce, a polska dywizja była korkiem, którym ich w niej zamknęliśmy”. Polscy żołnierze, mimo ogromnego osamotnienia i trudności, doprowadzili do kluczowego przełamania niemieckiej obrony. 15 sierpnia udało się zdobyć strategiczne pozycje, w tym wzgórza Mont Ormel, nazywane „Maczugą”, co umożliwiło skuteczne okrążenie 7. Armii Niemieckiej w tzw. kotle Falaise.
Bitwa na "Maczudze" trwała od 19 do 21 sierpnia. W jej rezultacie Polacy wzięli do niewoli około 6 tysięcy Niemców, zniszczyli około 70 czołgów i ponad 500 samochodów. Bitwa kosztowała 1. Dywizję Pancerna - 446 zabitych, 1 501 rannych, 150 zaginionych. „Żadne inne pole bitwy nie przedstawiało tak strasznego widoku śmierci, piekła i całkowitego zniszczenia” – powiedział o bitwie naczelny dowódca sił alianckich Dwight Eisenhower.

Dziś, wspominając heroizm i poświęcenie polskich żołnierzy, oddajemy hołd bohaterom tej niezwykle ważnej bitwy. W Grainville-Langannerie znajduje się polski cmentarz wojenny, symbol pamięci o niezłomnych Polakach, którzy przyczynili się do zwycięstwa alianckiego.

Na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. Polska 1. Dywizja Pancerna wylądowała na plażach między Arromanches (Gold) a Cours...
04/08/2026

Na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. Polska 1. Dywizja Pancerna wylądowała na plażach między Arromanches (Gold) a Courseulles-sur-Mer (Juno) w sile około 16 tys. żołnierzy, 381 czołgów i 473 dział.

Polacy dołączyli do II Korpusu Kanadyjskiego dowodzonego przez gen. Guya Simondsa, należącego do 1. Armii Kanadyjskiej.
6 sierpnia otrzymali rozkaz wyjścia z rejonu Caen i uderzenia wraz z jednostkami kanadyjskimi na południe w stronę Falaise. Generał Stanisław Maczek zwrócił się wtedy do swoich podwładnych (fragmenty):

„Po czterech latach jesteśmy znowu we Francji. Wyładowaliśmy się na wolnej ziemi francuskiej, aby u boku Anglii i Amerykanów bić się dla polskiej sprawy (…).

Jesteśmy dumni, bo przez pięć lat nie złożyliśmy broni. Przeciwnie – żmudną i wytrwałą pracą stworzyliśmy Dywizję Pancerną, pierwszą w historii naszej armii. Ta Dywizja staje dzisiaj na polu bitwy naprzeciw tych, którzy ogłaszali całemu światu, że przestajemy istnieć (…).

I dlatego, idąc do pierwszej bitwy, będziemy żądali rachunku za całe pięć lat wojny. Za Warszawę, za Kutno, za Westerplatte i za setki i tysiące bezbronnych ofiar, które zginęły z ręki zaborcy. Zażądamy rachunku za każde polskie życie, które zabrali nam Niemcy. Nie znaczy to jednak, że macie stosować barbarzyńskie metody walki. Bijcie się tak, jak bił się żołnierz polski w ciągu całej naszej historii. Bijcie się twardo, ale po rycersku!

(…).I pamiętajcie wszyscy o jednym. Żołnierz polski bije się o wolność wielu narodów, ale umiera tylko dla Polski”.

„Jakby co, kiedy co, kany co, abo co to my som”Tym razem przedstawiciel naszej grupy odwiedził mogiły gen. Andrzeja Gali...
26/07/2026

„Jakby co, kiedy co, kany co, abo co to my som”

Tym razem przedstawiciel naszej grupy odwiedził mogiły gen. Andrzeja Galicy i gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza w Kwaterze Legionowej na Nowym Cmentarzu w Zakopanem.

To byli ludzie z krwi i kości, a nie tylko nazwiska w podręcznikach.
Galica - góral z Białego Dunajca. Po służbie w Legionach wrócił na Podhale i tworzył pierwsze pułki strzelców podhalańskich. To on wprowadził peleryny, kapelusze z piórkiem i elementy regionalne do mundurów, bo wiedział, że żołnierz walczy lepiej, gdy czuje związek z własną ziemią. Uparty, dumny ze swojego pochodzenia, oddany sprawie.

Boruta-Spiechowicz - nazywany przez górali „Bacą” lub „Podhalańskim Generałem”. Żołnierz trzech wojen, więzień sowieckich ciemnic, a po wojnie mieszkaniec Zakopanego, który do końca życia nie zdjął przedwojennego munduru. W 1981 roku na zjeździe Solidarności mówił wprost: „Bądźcie żołnierzami Prawdy”. I tak żył.

Batalion Strzelców Podhalańskich z 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka nie powstał w próżni. Był bezpośrednim kontynuatorem tradycji, którą oni zapoczątkowali - od Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich spod Narwiku, przez 3. Brygadę Strzelców, aż po wyzwolenie Bredy w październiku 1944.

Dlatego tam stanęliśmy. Bo jakby co – to my som.

Cześć Ich pamięci.

Gdyby nie zmiany w regulaminie dotyczącym wieku spadochroniarzy, ppłk Complak zapewne walczyłby w Driel pod dowództwem g...
01/07/2026

Gdyby nie zmiany w regulaminie dotyczącym wieku spadochroniarzy, ppłk Complak zapewne walczyłby w Driel pod dowództwem gen. Sosabowskiego. Ostatecznie dostał przydział jako dowódca Batalionu Strzelców Podhalańskich i w tych szeregach przeszedł cały szlak bojowy 1 Dywizji Pancernej.

W miniony weekend przedstawiciel naszej grupy odwiedził grób ppłk. Karola Complaka – dowódcy Batalionu Strzelców Podhalańskich 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka.

Ppłk Karol Complak pochodził z Przemyśla. W wieku zaledwie 16 lat (w 1915 roku) zaciągnął się do Legionów Polskich, wiążąc tym samym swoje dalsze życie z mundurem. W czasie służby, za pośrednictwem listów, poznał swoją przyszłą żonę Marię – w czasach I wojny światowej dobrze wychowane dziewczęta pisały bowiem do żołnierzy na froncie, umilając im ciężkie wojenne dni. Ślub wzięli pod szablami w czerwcu 1923 roku w Radomiu. Doczekali się dwojga dzieci.

W listopadzie 1918 r. wstąpił do odradzającego się Wojska Polskiego i walczył o Przemyśl oraz brał udział w odsieczy Lwowa w szeregach 37 Pułku Piechoty. We wrześniu 1939 roku pełnił służbę w Sztabie Głównym. Po agresji sowieckiej przedostał się przez Rumunię do Francji, gdzie służył w 3 Dywizji Piechoty. W Wielkiej Brytanii trafił do 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, gdzie ukończył kurs spadochronowy (znak spadochronowy nr 0669). Ze względu na przekroczony wiek został jednak przeniesiony (wraz z ppłk. Szydłowskim i Nowaczyńskim) na stanowiska dowódców batalionów w Brygadzie Strzelców 1 Dywizji Pancernej.
Z 1 Dywizją Pancerną gen. Maczka przeszedł cały jej szlak bojowy. Odznaczony był m.in. Orderem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych oraz brytyjskim Distinguished Service Order.

Służbę w polskiej armii zakończył w 1949 roku. Żona Maria dołączyła do niego w Wielkiej Brytanii dopiero w 1957 roku – okupację spędziła w Polsce. Ominęło ją Powstanie Warszawskie, gdyż tuż przed jego wybuchem przeniosła się do Józefowa. Być może dzięki temu uratowała życie sobie i dzieciom – ich kamienica przy ul. Marszałkowskiej 142 została doszczętnie zniszczona w wyniku wybuchu bomby.

Karol Complak zmarł w Londynie 11 grudnia 1967 roku. Jego prochy spoczywają na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni (sektor 10, rząd 1, numer 6) wraz z żoną Marią.
Cześć i chwała Bohaterom!

Dzisiaj wybraliśmy się na wyprawę śladami walk 1. Polskiej Dywizji Pancernej w Axel oraz kilku innych ważnych miejsc zwi...
06/06/2026

Dzisiaj wybraliśmy się na wyprawę śladami walk 1. Polskiej Dywizji Pancernej w Axel oraz kilku innych ważnych miejsc związanych z II wojną światową. Nasz plan był intensywny.

Odwiedziliśmy cmentarze wojenne w Bergen op Zoom i Axel, a także zatrzymaliśmy się przy pojedynczych polskich grobach w Koewacht i Zuiddorpe. Po drodze zobaczyliśmy też inne alianckie i niemieckie ślady z 1944 roku - kanadyjski czołg M4A1E9 Sherman stojący jako pomnik na dawnej linii frontu w Woensdrecht oraz Flakstelle Buitendreef w Hoogerheide, czyli świetnie zachowany niemiecki bunkier artylerii przeciwlotniczej oraz Sluisbunker Ertbrand.

W samym Axel dotarliśmy do miejsca, gdzie we wrześniu 1944 roku żołnierze gen. Maczka postawili słynny most Baileya - „Gdynia Bridge”, a na koniec odwiedziliśmy niezwykle ciekawe, prywatne muzeum Oorlogsmuseum Gdynia. To był naprawdę dobry dzień.

06/06/2026
Z okazji święta Podhalańczyków nasza delegacja złożyła wizytę w Ter Aalst koło Oosterhout.Zapalając znicz przy miejscowy...
28/05/2026

Z okazji święta Podhalańczyków nasza delegacja złożyła wizytę w Ter Aalst koło Oosterhout.

Zapalając znicz przy miejscowym pomniku, uczciliśmy pamięć strzelców podhalańskich, którzy 3 listopada 1944 roku przeprawiali się w tym miejscu przez kanał Mark, walcząc w szeregach 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka.

28 maja - święto Batalionu Strzelców Podhalańskich. Nasza Grupa Rekonstrukcji Historycznej w sposób szczególny stara się...
28/05/2026

28 maja - święto Batalionu Strzelców Podhalańskich.

Nasza Grupa Rekonstrukcji Historycznej w sposób szczególny stara się kultywować pamięć o Batalionie, który wraz 1. Polską Dywizją Pancerną przebył wyzwoleńczy szlak od Normandii przez Belgię, Holandię do portu w Wilhelmshaven.

Dlaczego jednak Batalion ma swoje święto 28 maja?

Batalion Strzelców Podhalańskich stał się spadkobiercą tradycji Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich dowodzonej przez generała Zygmunta Bohusz-Szyszko, która wsławiła się w walkach w rejonie Narwiku w maju 1940 roku. Po powrocie z Norwegii, mimo możliwości wyładowania całej brygady na Wyspach Brytyjskich, wysłano ją na front we Francji, gdzie został rozbity. Mniejszymi oddziałami żołnierze przedostawali się do Wielkiej Brytanii, gdzie odbudowywano polskie jednostki. Tam z ocalałego wojska sformowano batalion strzelców podhalańskich.

W lipcu 1940 roku król Norwegii Haakon VI nadał żołnierzom Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich prawo noszenia na lewym ramieniu sznura w barwach Norwegii, z tarczą herbu Norwegii i węzłem. Żołnierze batalionu, którzy nie walczyli pod Narwikiem, mieli prawo noszenia sznura, lecz bez węzła i tarczy. Dzień 28 maja stał się dniem święta batalionu, na pamiątkę tych walk. W 1943 roku batalion włączono w skład 16. Brygady Pancernej 1. Dywizji Pancernej, gdzie pełnił analogiczną funkcję do 10. batalionu dragonów 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Po reorganizacji 1. Dywizji Pancernej batalion wszedł w skład 3. Brygady Strzelców.

Bojowy szlak „Podhalan” wiódł przez Francję (sierpień 1944), gdzie wsławili się zdobyciem Saint-Sylvain i w walkach na „Maczudze”; Belgię (wrzesień 1944), gdzie wyzwolili Ypres i Stekene; Holandię, gdzie uczestniczyli między innymi w walkach o kanał Axel-Hulst (wrzesień 1944), w operacji zdobycia Bredy (październik 1944) i kanału Mark (listopad 1944); oraz Niemcy (kwiecień 1945), gdzie walczyli między innymi o Winschoten, Aschendorf i Papenburg.
Podczas walk straty batalionu wyniosły 660 ludzi, w tym 173 poległych żołnierzy. Batalionem dowodzili kolejno płk dypl. Władysław Dec (25 VI 1940–12 VII 1941), płk dypl. Benedykt Chłusewicz (1941–1942), ppłk Marian Wieroński (1942), ppłk dypl. Wacław Kobyliński (1942–13 X 1943) i ppłk Karol Complak (od 1 XII 1943). Warto nadmienić, iż w batalionie służyło wielu rodowitych górali. Przykładem może być dowódca 4. kompanii strzeleckiej, kpt. Stanisław Tkacz, przedwojenny oficer 4. Pułku Strzelców Podhalańskich z Cieszyna, weteran walk pod Narwikiem.

16/05/2026

Adres

Mariaplein 1
Breda
4834XG

Website

Meldingen

Wees de eerste die het weet en laat ons u een e-mail sturen wanneer GRH Breda1944 nieuws en promoties plaatst. Uw e-mailadres wordt niet voor andere doeleinden gebruikt en u kunt zich op elk gewenst moment afmelden.

Snelkoppelingen

Delen