04/10/2026
Wczoraj był Octavion, a dziś poznajcie Omida. ❤️
Ona również jest z nami niemal od samego początku. Dołączyła do projektu w jego drugim etapie - w czasie, kiedy pomoc przestawała być już tylko moją własną inicjatywą, a na Madagaskarze zaczęło kształtować się nasze stowarzyszenie Association Atelier de Dieu. Później przyszły kolejne lata działalności, kolejne projekty i wreszcie Fundacja dla Madagaskaru.
Omida należy więc do pierwszego pokolenia dzieci, z którymi przeszliśmy właściwie całą tę drogę.
Kiedy zestawiam jej zdjęcia sprzed pięciu czy sześciu lat z tymi dzisiejszymi, widzę nie tylko, jak bardzo się zmieniła. Widzę też jeden z najważniejszych powodów, dla których nadal chce mi się to wszystko robić.
Bo nie zawsze jest łatwo. Czasami pojawia się krytyka. Czasami niezrozumienie, ostracyzm czy niezdrowa konkurencja tam, gdzie wydawałoby się, że wszyscy powinniśmy działać w jednym celu. Bywają momenty, kiedy człowiek zwyczajnie zastanawia się, czy ma jeszcze siłę mierzyć się z kolejnymi trudnościami.
A później przychodzi takie zdjęcie.
I przypominam sobie, że na końcu tej całej drogi nie są organizacje, konflikty, nazwiska ani ambicje dorosłych.
Na końcu są dzieci.
Dzieci, które dzięki naszej wspólnej pracy mogą chodzić do szkoły, zdobywać wykształcenie, dorastać trochę spokojniej i po prostu cieszyć się dzieciństwem.
I chyba właśnie dlatego, patrząc dzisiaj na Omida, najbardziej jestem ciekawy kolejnego zdjęcia. Tego za rok. Potem następnego. I następnego.
Bo jeśli te pięć czy sześć lat mogło przynieść taką zmianę, to bardzo chciałbym zobaczyć, dokąd zaprowadzą ją kolejne. ❤️
Spokojnej niedzieli kochani!