10/12/2025
Robisz wdech i wiesz od razu — to grudzień.
Powietrze znowu pachnie mandarynkami. Tym intensywnym, słodkim aromatem, którego nie da się pomylić z niczym innym. I wtedy się uśmiechasz - bo zapach otwiera drzwi. Drzwi do wspomnień.
Przecież kiedyś święta w Polsce pachniały właśnie mandarynkami - tymi z Maroka, z czarną naklejką w kształcie rombu z napisem : "Maroc".
Wtedy to brzmiało egzotycznie. Kto by przypuszczał, że to „dalekie Maroko” stanie się kiedyś takie swojskie, zwyczajne, codzienne...
Może dlatego mandarynki z Maroka mają w sobie cos więcej - Niosą dzieciństwo, grudniowe ciepło, chwile, w których wszystko było na swoim miejscu. I dziś wystarczy jedna skórka pękająca pod paznokciem, żeby to wszystko wróciło : klatka schodowa pachnąca bigosem, świecąca w kącie choinka, śnieg po kolana i stół, przy którym nikt się nigdzie nie spieszył.
I to jest piękne, że wciąż pamiętamy💫