14/08/2026
El Bebedero: miejsce, które zmienia historię Lanzarote
Na pierwszy rzut oka El Bebedero, położone w rejonie Teguise, nie wygląda jak miejsce, które mogłoby zmienić nasze wyobrażenie o starożytnej historii Lanzarote. A jednak właśnie tutaj archeolodzy znaleźli jedne z najważniejszych dowodów na to, że mieszkańcy wyspy mogli mieć kontakty ze światem śródziemnomorskim znacznie wcześniej, niż przez lata zakładano.
To stanowisko archeologiczne jest jednym z najstarszych znanych na Wyspach Kanaryjskich. Badania rozpoczęły się w 1985 roku, a kolejne kampanie prowadzono w latach 1987, 1990 i 2010. Mimo upływu niemal czterech dekad El Bebedero wciąż dostarcza nowych informacji.
Rzymskie ślady na wyspie
Największą sensację wywołały fragmenty ceramiki znalezione w kolejnych warstwach stanowiska. Archeolodzy odkryli niemal sto fragmentów wykonanych na kole garncarskim, pochodzących z dużych naczyń transportowych – amfor.
To szczególnie ważne, ponieważ tradycyjny obraz starożytnej Lanzarote przedstawiał ją jako odizolowaną wyspę zamieszkaną przez społeczności pochodzenia północnoafrykańskiego, które przez stulecia rozwijały się praktycznie poza światem śródziemnomorskim.
Tymczasem w El Bebedero znaleziono również przedmioty wykonane z żelaza, miedzi i brązu, a także szklany paciorek. Analizy typologiczne, materiałowe oraz datowanie radiowęglowe wskazują na obecność przedmiotów związanych z kulturą rzymską.
Najważniejsze warstwy stanowiska datowane są na okres od około I wieku p.n.e. do pierwszych wieków naszej ery. (ilanzarote.com)
Nie oznacza to jednak, że na Lanzarote istniała rzymska kolonia.
I właśnie tutaj historia robi się naprawdę interesująca.
Czy Rzymianie naprawdę byli na Lanzarote?
Archeolodzy są ostrożni. Znalezienie rzymskich przedmiotów nie jest automatycznie dowodem na obecność rzymskich osadników.
Znacznie bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym towary z obszaru kontrolowanego przez Rzymian trafiały na wyspy poprzez handel i kontakty morskie.
El Bebedero jest więc ważnym elementem większej układanki pokazującej, że Wyspy Kanaryjskie nie musiały być tak odizolowane, jak długo sądzono.
Morze nie było wyłącznie barierą.
Mogło być również drogą.
Tajemnicza amfora
Jednym z najbardziej spektakularnych odkryć dokonanych w ostatnich latach była niemal kompletna rzymska amfora. Badacze początkowo prowadzili prace porządkowe przy profilu stanowiska, kiedy natrafili na fragment, który okazał się częścią dużego naczynia.
Po dalszym oczyszczaniu ujawniono amforę o imponujących rozmiarach.
To odkrycie miało dodatkowe znaczenie, ponieważ znajdowało się w kontekście pozostałości stałego osadnictwa, którego początki sięgają co najmniej I wieku p.n.e. (diariodelanzarote.com)
Amfory były w starożytności czymś w rodzaju kontenerów transportowych. Przewożono w nich między innymi wino, oliwę, sosy rybne oraz inne produkty spożywcze.
Jeżeli więc rzymska amfora rzeczywiście trafiła na Lanzarote w starożytności, oznacza to, że ktoś musiał ją tutaj dostarczyć.
A to prowadzi do fascynującego pytania:
kto przypłynął na Lanzarote i dlaczego?
Lanzarote i świat północnej Afryki
Historia pierwszych mieszkańców Lanzarote jest znacznie starsza niż europejski podbój Wysp Kanaryjskich.
Społeczności zamieszkujące wyspę wywodziły się z populacji północnoafrykańskich, przede wszystkim związanych ze światem amazigh/berberyjskim. Ich kultura przez wieki rozwijała się w warunkach wyspiarskich, dostosowując się do niezwykle suchego i wymagającego środowiska Lanzarote.
El Bebedero pokazuje jednak, że izolacja nie była całkowita.
Mieszkańcy wyspy mogli pozostawać częścią szerszej sieci kontaktów, nawet jeżeli nie mamy dowodów na stałą obecność rzymskich osadników.
I to właśnie odróżnia El Bebedero od zwykłego stanowiska archeologicznego.
Nie chodzi tylko o znalezione przedmioty.
Chodzi o to, co mówią one o świecie, w którym żyli ludzie na Lanzarote dwa tysiące lat temu.
Nie tylko Rzymianie – środowisko również opowiada historię
El Bebedero dostarczyło także niezwykle interesujących danych dotyczących środowiska naturalnego.
Analiza kolejnych warstw ziemi, pozostałości archeologicznych i paleontologicznych pozwoliła naukowcom prześledzić zmiany zachodzące w krajobrazie wyspy.
Badania wskazują, że między I wiekiem p.n.e. a IV wiekiem n.e. działalność człowieka przyczyniła się do stosunkowo szybkiej degradacji środowiska w rejonie stanowiska.
Jednym z najważniejszych problemów była erozja i niszczenie gleby, prawdopodobnie związane między innymi z intensywnym użytkowaniem terenu i wypasem zwierząt.
Co ciekawe, proces ten później wyraźnie zwolnił i według badań pozostawał ograniczony aż do XIV wieku. (recyt.fecyt.es)
To oznacza, że El Bebedero pozwala badać nie tylko ludzi, ale również sposób, w jaki starożytne społeczności wpływały na krajobraz Lanzarote.
Czy Lanzarote było częścią starożytnych szlaków morskich?
To jedno z najciekawszych pytań.
Nie należy wyobrażać sobie rzymskich statków regularnie zawijających do Lanzarote tak, jak współczesne promy do Arrecife.
Dowody są znacznie skromniejsze.
Ale są wystarczająco interesujące, aby wskazywać, że informacje, towary i prawdopodobnie ludzie mogli przemieszczać się pomiędzy Afryką Północną, Półwyspem Iberyjskim i Wyspami Kanaryjskimi.
Już starożytni autorzy wspominali o wyspach położonych daleko na zachód od wybrzeży Afryki. Problem polegał na tym, że przez wiele lat brakowało jednoznacznych dowodów archeologicznych potwierdzających rzeczywiste kontakty z tym regionem.
El Bebedero dostarczyło właśnie takich dowodów.
Dlatego stanowisko było określane jako jedno z pierwszych miejsc, które dostarczyły bezpiecznie datowanych dowodów rzymskiego handlu z archipelagiem. (Archaeology Archive)
Historia wciąż się pisze
Najbardziej fascynujące jest to, że El Bebedero nie jest zamkniętym rozdziałem.
Kolejne badania pokazują, że stanowisko ma bardzo złożoną sekwencję stratygraficzną. W jednym miejscu można więc obserwować ślady działalności człowieka rozciągające się na wiele stuleci.
To trochę jak archeologiczna księga, w której kolejne warstwy ziemi są kolejnymi rozdziałami.
A każdy nowy przedmiot może zmienić interpretację poprzednich.
Dlatego określenie, że El Bebedero „przepisuje historię Lanzarote”, nie jest jedynie efektownym nagłówkiem.
Stanowisko rzeczywiście zmieniło sposób, w jaki naukowcy patrzą na starożytne kontakty Lanzarote z resztą świata.
Nie dowodzi ono, że Rzymianie skolonizowali wyspę.
Pokazuje coś znacznie bardziej interesującego:
Lanzarote nie musiała być odizolowanym końcem starożytnego świata. Mogła być jego odległym, ale jednak osiągalnym punktem.
I być może pod powierzchnią ziemi wciąż znajdują się kolejne fragmenty tej historii.
Bo w El Bebedero wykopaliska zakończyły się już wiele razy.
Ale historia, którą opowiada to miejsce, zdecydowanie jeszcze się nie skończyła.