Stowarzyszenie Trampolina

Stowarzyszenie Trampolina Informations de contact, plan et itinéraire, formulaire de contact, heures d'ouverture, services, évaluations, photos, vidéos et annonces de Stowarzyszenie Trampolina, Organisation à but non lucratif, Rue des Confédérés, 138, Brussels.

Naszą misją jest niesienie pomocy prawnej oraz psychologicznej osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej związanej z trudnościami w relacjach partnerskich, rodzinnych, zawodowych oraz będących w sytuacji zadłużenia.

08/08/2026

"Pani Agnieszko, a co jeśli nasz konflikt trwa już od kilku lat? Czy mediacja ma jeszcze sens?

Tak — wieloletni konflikt nie wyklucza mediacji. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że im dłużej trwa spór, tym trudniej rozmawiać wyłącznie o jego przedmiocie.

Po kilku latach strony najczęściej nie spierają się już tylko o miejsce zamieszkania dziecka, terminy kontaktów, alimenty czy sposób podejmowania decyzji. Do pierwotnego problemu dochodzą kolejne warstwy: rozczarowanie, utrata zaufania, poczucie niesprawiedliwości, niespełnione obietnice, przykre wiadomości, wcześniejsze postępowania sądowe i przekonanie, że druga osoba działa zawsze w złej wierze.

Każde nowe zdarzenie zaczyna być oceniane przez pryzmat całej historii konfliktu.

Spóźnienie nie jest już tylko spóźnieniem, lecz kolejnym dowodem braku szacunku. Prośba o zmianę weekendu może zostać odebrana jako próba przejęcia kontroli. Pytanie dotyczące szkoły lub zdrowia dziecka bywa rozumiane jako ingerencja, krytyka albo przygotowanie materiału do następnej sprawy sądowej.

W takiej sytuacji mediator nie powinien oczekiwać, że jedno spotkanie rozwiąże wszystko.

Pierwszym celem może być ustalenie, co rzeczywiście wymaga decyzji tu i teraz. Nie zawsze trzeba od razu odbudowywać wzajemne zaufanie ani rozwiązywać wszystkich problemów z przeszłości. Czasami wystarczy stworzyć zasady, które pozwolą rodzicom funkcjonować mimo tego, że ich relacja pozostaje trudna.

Może to dotyczyć na przykład:

– sposobu przekazywania informacji o dziecku;
– terminów i miejsc odbioru;
– organizacji wakacji i świąt;
– podejmowania decyzji dotyczących szkoły i leczenia;
– zasad kontaktowania się w nagłych sytuacjach;
– podziału kosztów;
– ustalenia, które sprawy wymagają wspólnej decyzji, a które mogą być rozstrzygane samodzielnie.

W rodzinach pozostających od dawna w silnym konflikcie celem nie zawsze jest bliska i harmonijna współpraca. Niekiedy bardziej realistyczne okazuje się stworzenie takiego systemu opieki, który ograniczy liczbę bezpośrednich sporów, zmniejszy potrzebę ciągłych negocjacji i zapewni dziecku możliwie dużą przewidywalność.

To nie jest idealny obraz współrodzicielstwa, ale może być rozwiązaniem lepszym niż permanentny konflikt.

**Mediacja nie wymaga, aby strony się lubiły.**

Nie wymaga także wybaczenia, pojednania ani przyznania drugiej osobie racji we wszystkich wcześniejszych sporach. Wymaga natomiast minimalnej gotowości do wysłuchania propozycji, przekazania potrzebnych informacji i sprawdzenia, czy można ustalić zasady funkcjonowania na przyszłość.

Trudność pojawia się wtedy, gdy mediacja jest traktowana wyłącznie jako kolejny etap walki. Na przykład gdy jedna ze stron przychodzi tylko po to, aby uzyskać informacje, przedłużyć postępowanie, stworzyć pozory współpracy albo skłonić drugą osobę do rezygnacji z jej praw. W takich warunkach samo siedzenie przy jednym stole nie prowadzi jeszcze do rzeczywistej mediacji.

Wieloletni konflikt może również sprawić, że rodzice zaczynają mówić przede wszystkim o zachowaniu drugiej strony, a coraz mniej o sytuacji dziecka. Tymczasem dziecko przez te kilka lat dorastało. Jego potrzeby, rytm dnia, szkoła, relacje i zdolność wyrażania własnego zdania mogły się zmienić. Ustalenia, które były odpowiednie kilka lat wcześniej, nie muszą nadal odpowiadać jego aktualnej sytuacji.

Dlatego jednym z ważniejszych pytań jest nie tylko:

„Kto miał rację w przeszłości?”

ale także:

„Czego nasze dziecko potrzebuje dzisiaj i jakie rozwiązanie pozwoli mu funkcjonować spokojniej w najbliższych miesiącach i latach?”

Mediacja nie powinna jednak służyć do zamiatania pod dywan przemocy, zastraszania, kontroli ekonomicznej czy innych form przewagi. Jeżeli jedna osoba boi się swobodnie mówić, nie może podejmować samodzielnych decyzji albo pozostaje pod presją drugiej strony, trzeba najpierw ocenić, czy rozmowy mogą być prowadzone bezpiecznie i dobrowolnie.

Nie każda wieloletnia sprawa zakończy się pełnym porozumieniem. Czasem strony uzgodnią tylko jedną lub dwie kwestie. Czasem mediacja pozwoli im ustalić, w czym dokładnie się różnią i co będzie musiał rozstrzygnąć sąd. Nawet częściowe uporządkowanie konfliktu może jednak zmniejszyć liczbę sytuacji, w których dziecko staje się pośrednikiem, posłańcem albo świadkiem kolejnej konfrontacji.

Po kilku latach konfliktu mediacja może więc nadal mieć sens. Nie dlatego, że cofnie czas i naprawi całą przeszłość, ale dlatego, że może pomóc inaczej zorganizować przyszłość.

Najważniejsze pytanie nie brzmi:

„Czy po tylu latach potrafimy jeszcze dojść do pełnego porozumienia?”

Lepiej zapytać:

„Czy jesteśmy gotowi ustalić choć kilka zasad, dzięki którym nasze dziecko nie będzie musiało dłużej żyć w samym środku naszego konfliktu?”

Masz pytanie z serii „Pani Agnieszko, a co jeśli…?”.Możesz zadać je w komentarzu albo przesłać w wiadomości prywatnej. Być może odpowiem na nie w kolejnym poście.

"Pani Agnieszko, a co jeśli dziecko mówi, że chce zamieszkać z drugim rodzicem?"Taką wypowiedź należy potraktować poważn...
02/08/2026

"Pani Agnieszko, a co jeśli dziecko mówi, że chce zamieszkać z drugim rodzicem?"

Taką wypowiedź należy potraktować poważnie, ale nie wolno wyciągać z niej natychmiastowych wniosków.

Nie jest ona automatycznie dowodem, że drugi rodzic wpływa na dziecko. Nie oznacza też, że dotychczasowy sposób opieki jest niewłaściwy ani że należy od razu zmienić miejsce zamieszkania dziecka.

Jest natomiast sygnałem, który wymaga spokojnego poznania jego znaczenia.

Za słowami „chcę mieszkać z mamą” albo „chcę mieszkać z tatą” mogą kryć się bardzo różne potrzeby i doświadczenia:

- tęsknota za rodzicem, z którym dziecko spędza mniej czasu;
- potrzeba uczestniczenia również w jego codziennym życiu, a nie tylko w weekendach i wakacjach;
- różnice w zasadach, obowiązkach i sposobie spędzania czasu w obu domach;
- przejściowy konflikt z rodzicem, z którym dziecko obecnie mieszka;
- trudności związane ze szkołą, rodzeństwem, nowym partnerem rodzica albo atmosferą w jednym z domów;
- naturalna dla dorastającego dziecka potrzeba zmiany;
- konflikt lojalnościowy;
- świadome lub nieświadome przejmowanie oczekiwań albo narracji jednego z rodziców.

Możliwe jest zarówno to, że dziecko idealizuje dom, w którym spędza mniej czasu, jak i to, że w jego obecnym miejscu zamieszkania rzeczywiście dzieje się coś, co wymaga uwagi. Żadnej z tych możliwości nie należy zakładać z góry.

Pierwsza reakcja rodzica ma ogromne znaczenie.

Gniew, płacz, obrażenie się albo pytania sugerujące odpowiedź — „Czy mama ci to powiedziała?”, „Czy tata cię do tego namawia?” — mogą sprawić, że dziecko zacznie wycofywać swoje słowa, bronić drugiego rodzica albo mówić każdemu z rodziców co innego.

Lepszą reakcją będzie spokojne powiedzenie:

„Chcę zrozumieć, co masz na myśli”.

„Co chciałbyś, żeby zmieniło się w twoim codziennym życiu?”

„Czy chcesz częściej przebywać w drugim domu, czy myślisz o zmianie miejsca zamieszkania?”

„Co jest dla ciebie dobre, a co trudne w każdym z domów?”

Ważne jest nie tylko to, co dziecko mówi, lecz także:

- od jak dawna wyraża takie stanowisko;
- czy jest ono konsekwentne;
- w jakich okolicznościach się pojawia;
- czy dziecko wskazuje konkretne doświadczenia i potrzeby;
- czy jego sposób wypowiadania się jest odpowiedni do wieku;
- czy potrafi mówić swobodnie również o pozytywnych stronach relacji z obojgiem rodziców.

Głos dziecka powinien zostać wysłuchany. Nie oznacza to jednak, że dziecko ma samodzielnie rozstrzygnąć, z którym rodzicem będzie mieszkało.

Stwierdzenie „dziecko tak chce” nie może zwalniać dorosłych z odpowiedzialności za ocenę całej sytuacji. Dziecko może nie przewidywać wszystkich konsekwencji zmiany: dojazdów do szkoły, ograniczenia kontaktu z drugim rodzicem, utraty dotychczasowego otoczenia czy wpływu nowej organizacji na jego codzienne życie.

Jednocześnie jego zdania nie wolno odrzucić tylko dlatego, że jest ono bolesne albo nie odpowiada planom jednego z rodziców.

Jeżeli dziecko konsekwentnie powraca do tego tematu, rodzice powinni przyjrzeć się, czy dotychczasowe ustalenia nadal odpowiadają jego wiekowi i potrzebom. Czasami wystarczy rozszerzenie kontaktów lub zmiana tygodniowej organizacji. Czasami potrzebne jest wsparcie neutralnego specjalisty. W niektórych sytuacjach należy rzeczywiście rozważyć zmianę miejsca zamieszkania.

Mediacja może pomóc rodzicom oddzielić własny konflikt od potrzeb dziecka i wspólnie przeanalizować możliwe rozwiązania. Nie służy jednak do ustalania, który rodzic jest „lepszy”, ani do przekonywania dziecka, aby opowiedziało się po którejś stronie.

Najważniejsze pytanie nie brzmi:

„Którego rodzica dziecko wybrało?”

Lepiej zapytać:

„Co dziecko próbuje nam powiedzieć i jakie rozwiązanie będzie odpowiadało jego rzeczywistym potrzebom?”

*Post ma charakter informacyjny. Każda sytuacja rodzinna wymaga indywidualnej oceny. W przypadku przemocy, zastraszania, kontroli lub zagrożenia bezpieczeństwa dziecka konieczne może być zastosowanie innych form ochrony niż mediacja.*

„To ja mam wybrać, z kim chcę jechać na wakacje?”Rodzice dziewięcioletniej Zosi rozstali się dwa lata temu. W ciągu roku...
20/07/2026

„To ja mam wybrać, z kim chcę jechać na wakacje?”

Rodzice dziewięcioletniej Zosi rozstali się dwa lata temu. W ciągu roku szkolnego funkcjonował stały harmonogram opieki, ale przed wakacjami pojawił się konflikt.

Mama chciała wyjechać z córką na trzy tygodnie do Polski, aby Zosia mogła spędzić czas z dziadkami i kuzynami. Tata zaplanował w tym samym okresie rodzinny z bratem wyjazd nad belgijskie morze.

Oboje mieli ważne argumenty. Oboje uważali, że ich plan jest dla córki najlepszy. Rozmowy szybko zamieniły się jednak w wzajemne oskarżenia:

„Zawsze wszystko ustalasz sama”.

„Przez cały rok się nią nie interesujesz, a teraz nagle planujesz wakacje”.

W pewnym momencie każde z rodziców osobno zapytało Zosię, z kim woli pojechać.

Dziewczynka udzieliła mamie jednej odpowiedzi, a tacie innej. Nie dlatego, że manipulowała. Próbowała powiedzieć każdemu z rodziców to, co — w jej odczuciu — sprawi mu mniejszą przykrość.

Podczas mediacji okazało się, że największym problemem nie był sam podział wakacyjnych dni. Problemem było to, że odpowiedzialność za rozwiązanie konfliktu dorosłych została nieświadomie przeniesiona na dziecko.

Dziecko ma prawo zostać wysłuchane. Nie powinno jednak być zmuszane do wyboru między rodzicami ani czuć, że jego odpowiedź uszczęśliwi jednego z nich, a zrani drugiego.

Rodzice Zosi ostatecznie uzgodnili nowy harmonogram. Dziewczynka mogła pojechać zarówno do dziadków, jak i nad morze. Ustalono również dni przeznaczone wyłącznie na spokojny odpoczynek w domu oraz zasady kontaktu z drugim rodzicem podczas każdego wyjazdu.

Najważniejsze porozumienie dotyczyło jednak czegoś innego: rodzice zobowiązali się, że w przyszłości nie będą prosili córki o rozstrzyganie ich sporów.

Prawo dziecka do wyrażenia zdania nie oznacza obowiązku podjęcia decyzji za dorosłych.

Czasem najlepiej chronimy dziecko nie wtedy, gdy pytamy: „Kogo wybierasz?”, lecz gdy mówimy:

„Możesz nam powiedzieć, co czujesz i czego potrzebujesz. To my, dorośli, odpowiadamy za znalezienie rozwiązania”.

*Historia oparta na typowych sytuacjach pojawiających się w mediacji rodzinnej. Imiona i szczegóły zostały zmienione.*

Dawno mnie tutaj nie było.Trampolina jednak nie zniknęła. Przez ostatnie lata zmieniała się razem ze mną — dojrzewała wr...
20/07/2026

Dawno mnie tutaj nie było.

Trampolina jednak nie zniknęła. Przez ostatnie lata zmieniała się razem ze mną — dojrzewała wraz z moim doświadczeniem zawodowym, kolejnymi sprawami, spotkaniami z rodzinami i dalszą nauką.

W tym czasie zostałam mediatorką rodzinną i spadkową agréée w Belgii, ukończyłam specjalizację z zakresu praw dziecka na ULB i UNamur oraz zostałam wpisana przez belgijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na listę mediatorów zajmujących się międzynarodowymi uprowadzeniami rodzicielskimi. Nadal pracuję również jako tłumaczka przysięgła oraz wspieram osoby, których sprawy rodzinne, spadkowe i administracyjne łączą różne języki, instytucje i państwa.

Wracam tutaj, ponieważ nadal głęboko wierzę, że dostęp do zrozumiałej informacji, uważnego wysłuchania i właściwego wsparcia może realnie zmienić sytuację człowieka.

Na stronie Trampoliny ponownie będą pojawiać się informacje dotyczące praw dzieci, mediacji, rodziny, przemocy psychicznej i kontroli koercytywnej, a także praktycznych problemów, z którymi spotykają się osoby mieszkające poza krajem pochodzenia.

Równocześnie przygotowuję nowy projekt zawodowy — JURISITA. Będzie to miejsce poświęcone mediacji rodzinnej i spadkowej w Belgii oraz koordynowaniu bardziej złożonych spraw, zwłaszcza wtedy, gdy uczestniczy w nich kilku profesjonalistów albo gdy sprawa obejmuje więcej niż jeden kraj.

Trampolina pozostanie społecznym wymiarem mojej działalności, skierowanym przede wszystkim do osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji.

Cieszę się, że po tej długiej przerwie znów mogę się z Państwem tutaj spotkać. Wkrótce opowiem więcej o tym, nad czym pracowałam i co nowego powstaje.

08/08/2024

📅 Save the Date! 📅

Serdecznie zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie organizowane przez Elles pour Elles!

🌟 Matka Polka - silna i wolna 🌟

🗓️ Data: 21 & 22 wrzesień 📍 Miejsce: Wallonia, dokladna lokalizacja juz wkrotce

To będzie niezapomniane spotkanie pełne inspiracji, wsparcia i mocy kobiet! Dołącz do nas!

🔸 W programie:

Warsztaty i panele dyskusyjne

🔗 Link do rejestracji juz wkrotce

Czekamy na Was z niecierpliwością! 💪

26/07/2024

Pamiętaj, że szukanie pomocy psychologicznej to nie wyraz słabości, ale raczej dowód odpowiedzialności za swoje zdrowie psychiczne i dobrostan. Nie krępuj się zwrócić się o pomoc, gdy tego potrzebujesz. Nasze wsparcie obejmuje od jednej do 10 godzin bezpłatnej terapii dzięki grantom od equal.brussels i regionowi Wallonie.be. ☎️Zadzwoń, psycholożki obecne na linii sprawdzą z Tobą najlepszą ścieżkę wsparcia dla Ciebie. 👥

14/06/2024

Rozmowa z Kasią Biernacką, psycholożką, właścicielką firmy IntuiPro Advisory w Belgii / https://intuipro-advisory.com / Kasiu, powiedz parę słów o sobie. J...

03/06/2024

Dwuletnia dziewczynka nie mówiła i nie rozumiała większości komunikatów. Gdy zabierano jej smartfon, rzucała się na podłogę, krzyczała i gryzła rodziców. Rozmowa z dr Justyną Leszką, pedagożką i terapeutką

04/05/2024

Adresse

Rue Des Confédérés, 138
Brussels
1000

Téléphone

+32495289824

Notifications

Soyez le premier à savoir et laissez-nous vous envoyer un courriel lorsque Stowarzyszenie Trampolina publie des nouvelles et des promotions. Votre adresse e-mail ne sera pas utilisée à d'autres fins, et vous pouvez vous désabonner à tout moment.

Contacter L’organisation

Envoyer un message à Stowarzyszenie Trampolina:

Raccourcis

Partager