28/11/2025
25 listopada 2025 roku na przeważającym odcinku Autostradowej Obwodnicy Wrocławia został ustanowiony odcinkowy pomiar prędkości. Poza ekranami, to jeden z kluczowych czynników, które zmieni dobrostan 50 tysięcy mieszkańców Wrocławia.
Pełna koncepcja zaproponowana przez Komitet Społeczny Stop Hałasowi we Wrocławiu, w formie raportu, dotyczącego proponowanych zmian wzdłuż AOW i wszystkich osiedli (narzędzia i techniki drogowe, gdzie powinny stanąć ekrany, gdzie wały ziemne, gdzie wyłożona specjalna nawierzchnia cicha) została przekazana do Rady Miejskiej (Robert Suligowski i Sławomir Czerwiński - Radny Rady Miejskiej Wrocławia). Link do raportu przygotowanego przez Komitet Stop Hałasowi we Wrocławiu tutaj: -> https://drive.google.com/file/d/1i6NnG94ngobOcysdvMYnzbSAk4fUtl9B/view
Co zmienia odcinkowy pomiar prędkości?
➡️ Dyspersja prędkości. Coś, co zabija. A8 to autostradowa Obwodnica Wrocławia, 23 kilometry, gdzie dobowy ruch tranzytowy to od 20k – 60k na dobę miesza się z ruchem lokalnym. Głównie tranzytu z Niemiec i polskich gór, gdzie tryb „sportowy” jest raczej normą. Podczas spotkanie w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (i mamy to też na piśmie) dowiedzieliśmy się, że są notowane przypadki prędkości 240 km/h.
➡️ Ten sam czas przejazdu przez AOW. Zmiana prędkości z 140 km na 120 zmienia czas przejazdu całą obwodnicą Wrocławia o 92 sekundy (22,6 km). Nie piszę o prędkościach wyższych. Bo do nieba można trafić w chwilę.
➡️ Różne sytuacje i zachowania użytkowników AOW. To jest jednak obwodnica Wrocławia, gdzie Wrocław i wielu spokojnych kierowców w „trybie miejskim” próbuje się włączyć do ruchu. Spróbujmy sobie to uświadomić. W normalnym dniu czy podczas niedzielnego przejazdu do kościoła osób po 60-tce, albo podczas koncertów blokujących zjazd przy węźle stadion, czy po incydentach drogowych (kilkanaście wypadków rocznie, czasem z ofiarami śmiertelnymi) mamy do czynienia z dyspersją prędkości od 0 do 180 km/h.
➡️ Będzie ciszej. Nie jest prawdą, że uzyskamy 3 Db mniej i da to hałas niższy o połowę. Co prawda badania pokazują, że jedną z podstawowych przyczyn hałasu jest tarcie kół o nawierzchnię. Im wyższa prędkość tym poziom hałasu jest wyższy. Na zdjęciu szybki ekstrakt informacji na ten temat od AI. Ale daje to większy i znacznie odczuwalny komfort mieszkańcom. Jest też oficjalna odpowiedź dla Komitetu dotycząca tematu (załącznik z 2021 GDDKiA). Do tego dochodzą rajdy motorów po nocy. Bezcenne doświadczenie, chociaż nieodczuwalne dla tych, którzy przy AOW nie mieszkają.
➡️ Bezkosztowe rozwiązanie tematu dla Gminy Wrocław. Niewiele osób wie, ale za budowę ekranów, wałów ziemnych i rozwiązań przyszłości, np. cichej nawierzchni „guma z granulatem z opon”, redukująca hałas o 4-10dB (np. Politechnika Gdańska), nie odpowiada budżet Gminy Wrocław ani nawet Urząd Marszałkowski. To zadanie wg art. 362 Prawa Ochrony Środowiska należy do podmiotu negatywnie korzystającego ze środowiska, czyli w tym przypadku GDDKiA. Ma go przywrócić do stanu poprzedniego.
➡️ Co ciekawe i niespodziewane: pomimo wielu deklaracji przez te naście lat: Urzędu Miasta Wrocławia, Wydziału Środowiska, Urzędu Marszałkowskiego… Niewiele wnieśli. Raczej odwlekali.
➡️ Natomiast podczas spotkania 17 listopada 2019 roku kilkunastu zaangażowanych osób, mieszkańców i radnych, to właśnie GDDKiA stała się naszym nieoczekiwanym sojusznikiem. Pozwolili nam przedstawić naszą argumentację.
➡️ Bardzo wysoko oceniam kulturę organizacyjną Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad [GDDKiA] Przyszliśmy tam w kilkanaście osób. Pozwolono nam przedstawić naszą prezentację. Słynne „psychologiczny znak 120 km/h zmienia wszystko. Masz kierowco zwolnić”. Tam środowisko sprzyja merytorycznej pracy, chociaż pewnie wyzwań sporo. Kierownicy i niektórzy dyrektorzy przychodzą na spotkania w kamizelkach drogowych i nie wiesz, z kim rozmawiasz. To są wysoko kwalifikowani specjaliści. Są dumni ze swojej pracy. Osobny rozdział to pani Magda Szumiata (komunikacja). Siedziała z tyłu sali. Słuchała nas. Nie zabierała głosu. To spotkanie, po kilkunastu innych w różnych urzędach, gdzie spychano nas i było "od Ananasza do Kajfasza", wywarło na mnie niesamowite wrażenie. A najciekawsze, że zaakceptowali nasze argumenty. Potem było już tylko lepiej.
➡️ W zasadzie to Urząd Marszałkowski decyduje, co mają zrobić. Bo to droga krajowa. Ale Urząd Marszałkowski nie naciska. Badania wychodzą ok. Bo procedura badań akustycznych to obowiązek nałożony na Urząd Marszałkowski: raz na 5 lat przez 2 dni. Losowe 2 dni, kiedy 50 tysięcy osób modli się, żeby wiało i żeby był hałas. To takie niesprawiedliwe… Może być inaczej niż przez 1823 dni… Ale te dwa dni decydują. Od tych 2 dni badań raz na 5 lat zależy, co się wydarzy za 5 - 10 lat. Ot taki system prawny… W dodatku poprzedni Urząd Marszałkowski przekazywał nam nie do końca zgodne z prawdą informacje na temat stanu prawnego np. dotyczące Parku 1000-lecia, czyli Nowego Dworu i Kuźnik (załącznik), ale do tego wrócimy na dniach.
➡️ Wiele lat pracy nad tematem przekonało mnie, że to właśnie GDDKiA przekonywała Główny Inspektorat Transportu Drogowego i tzw. CANARD do ustanowienia odcinkowego pomiaru prędkości. Co wynika z korespondencji do mieszkańca Kuźnik, pana Macieja, przedstawionej w załącznikach.
➡️ To kończy pewną epokę. Czujemy się w tym zagadnieniu na tyle silni, że dzieło ukończymy. Natomiast chciałbym w tym miejscu podziękować kilkunastu osobom, które aktywnie od kilkunastu lat, walczą o prawa mieszkańców. O prawa do spokojnego życia. Po pierwsze poprzedniej Radzie Osiedla Kuźniki Dziekan i Grocholski, którym ówczesny Marszałek Województwa odmówił prawa głosu (załącznik) ale poszli do ministerstwa i nie dali się kiwnąć na bredzenie o „hałasie skumulowanym” z linii kolejowej itp. Bardzo sprawnie przekazywali mi dokumenty i mocno współpracowaliśmy. Przede wszystkim za spotkanie założycielskie (załącznik) w 2021 roku Komitet Społeczny Stop Hałasowi we Wrocławiu, gdzie grupa mieszkańców i radnych z zachodnich i północnych dzielnic Wrocławia, między innymi: Nawrot, Stańczyk Cegieła Sławomir Czerwiński i inni, których przepraszam nie spamiętam (to dekada pracy) powiedzieli: jako radni niewiele możemy. Ale Komitet Społeczny to nacisk i presja społeczna. Założyliśmy wtedy ten Komitet. Również podziękowania dla obecnego wiceministra, pana Jaros, który pomógł zorganizować spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim gdzie przyszło mi tłumaczyć panu Marszałkowi, jak ten ekran ma wyglądać oraz dlaczego na tym odcinku (załącznik). Niesamowitą energię wykazali też mieszkańcy osiedli wzdłuż AOW: Małgorzata Masłowska Choroszy, Pyszczek K B Makowska-Pryciak wysyłając dziesiątki pism, tworząc petycje i działając w imieniu 50 tysięcy osób, którzy nie śpią normalnie, nie mogą otworzyć okien i ogólnie ich dobrostan jest zaburzony.
➡️ Dla hejterów, którzy napiszą: trzeba było sprawdzić, gdzie kupujesz: odpowiada za to miasto Wrocław i deweloper. Na przykład osiedle LCC przy ulicy Granicznej nigdy nie powinno powstać. To skrzyżowanie AOW i zjazdu na A4. 200 metrów od tego miejsca.
➡️ Czekamy cierpliwie na „urojone” wyniki badań, które 6 miesięcy temu zadysponował Ratusz. Wyniki są albo korzystne dla mieszkańców albo po złości skrywane przez Gminę. To się zobaczy. Kolejny apel do aktywnych w tym zakresie radnych miejskich, którzy próbowali nam pomóc: Sławomir Czerwiński Robert Suligowski: przypomnę jeszcze raz, że Gmina Wrocław nie płaci w tym przypadku za szkody w środowisku. A napis w ratuszu dla wszystkich radnych miejskich jest taki sam. „Służąc…
Następne kroki podejmiemy niebawem. A będą mocne. Prawo czy układy nie zawsze są z nami, ale to my jesteśmy mieszkańcami i możemy decydować.