19/04/2026
Kto miał motorynkę,
ten zna ten klimat.
Taka mała, a tyle wspomnień. Pierwszy właściciel, „salon Polska” GS Gościęcin. Rok 1981 z dostawą Fiatem 125p w karetką. To były czasy.
Jeździł ojciec. Jeździł wujek. Jeździłem ja i jeździli z dziadkiem kuzyni… we trzech na motorynce.
Jeden sprzęt. Wielu ludzi. Wiele wspomnień.
Za ostatni grosz bym znów jechał tam. Mieć 16-lat, kopkę z kopa, zatankować za 10 zł, kapnąć miksolu i jeździć cały dzień aż od wibracji ręce drżały.
Gdzie się te piękne czasy podziały. Mieliśmy mniej a jednak więcej.