Las czysty jest zajebisty

  • Home
  • Las czysty jest zajebisty

Las czysty jest zajebisty Dzikie wysypiska, recycling, czyste lasy, zmiany klimatu, antropogeniczne zmiany w biosferze. Lubisz spędzać czas w lesie? Wyciszyć się na łonie natury?

Zależy Ci na dobrym stanie przyrody w Twojej okolicy i w ogóle? Może nawet las jest dla Ciebie obiektem kultu? Nieważne, z jakiego powodu tu jesteśmy, jedno na pewno nas łączy. Zależy nam i ciężko jest nam przejść obojętnie obok śmieci w lesie.

14/04/2026
09/09/2025
12/08/2025

Mili Państwo, skoro kwestia wiatraków stała się tematem, w którym rządzą już głównie emocje, to dla odmiany przygotowałem dla Was kilka faktów związanych z najczęściej zadawanymi pytaniami ws. tych technologii. Jeśli macie inne - zadawajcie je śmiało, postaram się odpowiedzieć.

❌Turbiny wiatrowe nigdy nie „zwrócą się” emisyjnie

Turbina lądowa „zwraca się” emisyjnie w ciągu 6-9 miesięcy w zależności od jej ustawienia i warunków, w których pracuje. Potem - czyli przez ok. 20-25 lat pracy - produkuje bezemisyjnie energię elektryczną. Intensywność emisji z wiatru to 11 gramów CO2/kWh, podobnie niski wskaźnik daje tylko energia jądrowa.

❌Turbiny zabijają masowo ptaki i nietoperze

Turbiny zabijają ok. 7-10 TYSIĘCY RAZY mniej ptaków i ssaków niż np. koty. Bardziej śmiertelne dla ptaków są też oszklone wieżowce, ekrany akustyczne i ruch drogowy. Przed postawieniem turbiny wiatrowej prowadzi się roczne badania dot. potencjalnego wpływu na ptaki, ssaki i owady, które są potrzebne do uzyskania zgody środowiskowej.

❌Hałas turbin powoduje choroby

W odległości 500-700 metrów od zabudowań poziom hałasu nowych turbin wiatrowych to ok. 35–45 dB, więc znacznie mniej niż np. miejski ruch uliczny. Prowadzone badania naukowe nie potwierdziły związku między tym hałasem a jakimikolwiek chorobami; ludzie, którzy powołują się na ten argument zazwyczaj opierają się na publicystyce doktor Niny Pierpont, która przeprowadziła nierzetelne badanie na selektywnie wybranej próbie kilkudziesięciu osób.

❌Jak nie hałas, to infradźwięki na pewno nam szkodzą

Nie ma żadnych wiarygodnych badań pokazujących, że infradźwięki z turbin wiatrowych wywołują choroby. Ich poziom przy turbinach wiatrowych jest niższy niż w wielu codziennych sytuacjach, np. w samochodzie, w mieście czy przy falującym morzu.

❌Wiatraków nie da się recyklingować

Ok. 90% masy turbiny wiatrowej to materiały bardzo proste w recyklingu (np. stal czy beton). Wyzwaniem są tylko łopaty - ale je także można bardzo łatwo recyklingować, zarówno mechanicznie jak i chemicznie. Zakłady prowadzące działalność na tym polu działają także w Polsce.

❌Grozi nam import starych turbin wiatrowych

Po pierwsze: przypadki instalacji starych i zużytych turbin wiatrowych to absolutna rzadkość, spotykana tylko punktowo u niewielkich inwestorów, stawiających maksymalnie kilka turbin (a często: tylko jeden wiatrak). Żaden duży inwestor nie będzie ryzykował stosując zużyty sprzęt, bo to się po prostu nie opłaca. Po drugie: od wieku instalowanych turbin często jest uzależnione np. wsparcie lub mechanizmy pomocowe (zazwyczaj ten wiek to 4-5 lat).

❌Wiatraki powodują migotanie światła

Zjawisko migotania światła ze względu na turbiny wiatrowe występuje bardzo rzadko w obrębie budynków mieszkalnych, jest przewidywalne na etapie projektu farmy, a regulacje dot. budowy wiatraków ustalają rygorystyczne limity w tym zakresie (zazwyczaj średniorocznie: max. 5-10 minut dziennie).

Poniżej na filmie jedna z polskich farm wiatrowych działająca już od 16 lat.

20/07/2025

Lato to czas ucieczki w naturę. Ale co, jeśli wśród drzew i śpiewu ptaków znajdujemy... góry śmieci?

Dzikie wysypiska to cichy, ale groźny problem, który zamiast znikać – rośnie. W 2024 roku zlikwidowano w Polsce ponad 12 tysięcy nielegalnych składowisk, ale wciąż mamy ich więcej niż rok wcześniej.

Porzucone plastiki, elektrośmieci i gruz to nie tylko szpetny widok – to realne zagrożenie dla gleby, wód, powietrza i zwierząt, które nie rozumieją, że odpad może być śmiertelną pułapką.

Dlaczego wciąż śmiecimy? Bo brakuje wiedzy, odpowiedzialności, czasem dostępu do PSZOK-ów. Ale też dlatego, że wciąż zbyt wielu z nas odwraca wzrok…

Nie musisz być aktywistą, by działać. Wystarczy, że przestaniesz być obojętny.

✅ Zgłaszaj dzikie wysypiska
✅ Korzystaj z punktów zbiórek
✅ Edukuj siebie i innych
✅ Wspieraj akcje sprzątania

07/07/2025

Wisłę tworzy około 200 dopływów. Dopływy te są zasilane przez mniejsze rzeki, strumienie i strugi. Niewiele i niewielu zdaje sobie jednak sprawę, że kiedy znika woda w Wiśle, to jest to finalny objaw agonii całej zlewni największej polskiej rzeki.

Większość rzeki w Polsce ma zasilanie śnieżno-deszczowe. Nie mamy lodowców, które wspierałyby ten proces. Jesteśmy zdani na pogodę, a ta jest coraz bardziej nieprzewidywalna. Śnieżnej zimy (nie licząc terenów górskich) nie mieliśmy już od ponad dekady. Śnieg, jeśli pada, to coraz wcześniej (październik–listopad) i zwykle w ciągu kilku dni topnieje. Dni prawdziwie mroźnych w zasadzie nie ma – poza fragmentami kraju na północy i wschodzie. Zimą, tak jak w tym roku, zamiast śniegu pada deszcz. I to, razem z dwoma poprzednimi elementami, składa się na śmiertelną dla rzek układankę.

I co z tego że jest „jakby chłodniej” i czasem pada?
Nie potrafimy już połączyć kropek, że to „chłodniej” to i tak dwa stopnie cieplej niż dwie dekady temu a „pada” pozwala ledwo zazielenić się drzewom i w żaden znaczący sposób nie wpływa na stan rzek a tym bardziej na regenerację wód podziemnych - które rzekom pozwalają płynąć nawet w okresie braku opadów. Obniżanie warstwy wodonośnej spowodowane brakiem regeneracji oraz niekontrolowanym poborem (np rolnictwo, które do tej pory korzystało z wód opadowych) powoduje, że wysychają nawet tereny źródliskowe.

Pomimo sensacyjnych nagłówków, dla mnie to nie rekord na Wiśle jest najbardziej przerażający, a ciche umieranie małych rzek. Wielkie rzeki są jak wielkie sprawy. Składają się z tych mniejszych. Ryba psuje się od głowy. Rzeki wysychają od tyłu. Od tych swoich najmniejszych sióstr. One umierają po cichu.

Chciałbym żeby ten tekst był świeży. Ale napisałem go rok temu. Zauważyłem, że bardzo „dobrze” choć w zasadzie źle mi się te teksty starzeją. W zasadzie nie muszę pisać nowych - wystarczy zmienić datę.

Innego końca świata nie będzie.
Będzie po prostu stopniowo gorzej.

Na dłoni martwy ciernik z Małej. Nie zdążył nawet dorosnąć. Wysechł z setką swoich braci i sióstr w rzece, która zniknęła.

18/06/2025

Łubin trwały, niecierpek gruczołowaty, rudbekia naga, Mata Hari - wpisują się w tę samą kategorię, definiowaną trzema słowami: piękne, groźne, zdradzieckie.

Łubin trwały (Lupinus polyphyllus), jest jak antyczne syreny kuszące młodych żeglarzy, jest jak Świtezianka wciągająca niewyżytego młodzieńca najpierw w rozmowę, a potem w odmęty. Łubin jednak nie występuje ani na skalistych wyspach w trasie z Troi do Itaki, ani na skraju wiejskiego stawu. Łubin, jak na zboczeńca przystało, czai się na przydrożach i stamtąd znienacka bałamuci. Jest przy tym tym tak skuteczny, że potrafi wzbudzić w ogrodnikach i ogrodniczkach żądzę posiadania go w ogródku.

Niestety, na zgubę, zgryzotę i zatracenie, bo w rzeczywistości jest jednym z najbardziej inwazyjnych gatunków roślin w Polsce i Europie Środkowej. Pochodzi z Ameryki Północnej i nie jest naturalnym elementem naszej flory. Czy to problem? Samo pochodzenie nie jest problemem. Kłopot bierze się jednak z tego, że łubin w szybkim tempie rozprzestrzenia się na łąkach, torfowiskach i terenach chronionych, wypierając rodzime gatunki roślin. Łubin, nomen omen, trwały, oczaruje, wykorzysta, ale nie zerwie. Będzie trwał w swoim toksycznym czarowaniu ogrodników i ogrodniczek. Tak długo będzie wiązał azot, aż zmieni skład chemiczny do tego stopnia, że zbliżać się do niego będą tylko rośliny perwersyjnie i radykalnie azotolubne, ale i one bez przekonania. W środowisku naturalnym to duży kłopot. Zaburzenie ekosystemów bazujących na siedliskach ubogich w azot jest niebezpieczne dla roślin chronionych, związanych właśnie z glebami ubogimi. To pociąga za sobą kolejne poważne konsekwencje. Zmiana warunków życia wielu owadów i ptaków zależnych od naturalnej roślinności powoduje zrywanie łańcuchów troficznych. I to jedyne co ten zniewalająco piękny czaruś uwodziciel potrafi zerwać - nić życia ekosystemów, które infekuje.

Co możemy zrobić?

🟣 Nie wysiewajmy łubinu trwałego w ogrodach, szczególnie w pobliżu łąk, otwartego krajobrazu i obszarów chronionych. Bo nie upilnujemy, będzie się wymykał...

🟣 Usuwajmy go mechanicznie zanim zakwitnie i zanim wytworzy nasiona. Ellen Ripley z Nostromo może być tu patronką naszej walki z obcym.

🟣 Zawsze wspierajmy ochronę bioróżnorodności i stawiajmy na gatunki rodzime, bo to na nich, a nie gatunkach obcych opierają się wszystkie poziomy różnorodności biologicznej!

12/06/2025

Kochani, w imieniu kaczuszek apelujemy. Najlepiej nie dokarmiać wcale, ale jeżeli już:

09/06/2025

Give A Shift About Nature

07/06/2025

Pojawiły się komary i pojawiły się opryski.
Ludzie się domagają, miasta i gminy pryskają. W przydomowych ogródkach pryskają na własną rękę. Na grupach ogrodniczych nagle masowy pojaw porad, jakiego środka najlepiej użyć, jaki jest najskuteczniejszy, najbezpieczniejszy.

Nie ma bezpiecznych oprysków.
Nie ma oprysków bezpiecznych dla przyrody.
A to oznacza, że nie ma oprysków bezpiecznych dla nas. Nie chodzi mi o to, że opryski wywołają raka, alergię czy sraczkę, tylko o to, że nasze bezpieczeństwo jako gatunku zależy od bezpieczeństwa owadów. A one mają cholerne kłopoty i każdy nasz oprysk te kłopoty pogłębia.

Wszystkie środki używane do tępienia komarów zabijają też inne bezkręgowce. Szczególnie są toksyczne dla organizmów wodnych. Ale nie tylko. Czasem opryski wykonuje się po zmierzchu, żeby nie pozabijać pszczół, ale na przykład trzmiele są aktywne jeszcze długo po zachodzie słońca. Pająki, chrząszcze biegaczowate polują właśnie po zmierzchu. Pasikoniki grają właśnie w nocy. Zresztą polecam przejść się nocą z latarką do ogrodu, ile tego wszystkiego biega, lata, pełza, skacze. To jest podstawa naszego świata, gwarancja naszego przetrwania. Nie tylko pszczoły.

Tymczasem na całym świecie, również w Europie, w przerażającym tempie zmniejsza się liczba owadów. W ciągu ostatnich 50 lat zginęła połowa znanych gatunków owadów. Więcej danych można znaleźć choćby tutaj:
https://dzikiezycie.pl/archiwum/2020/kwiecien-2020/postepujaca-niezauwazalna-apokalipsa-owadow?

Jak w takim razie przetrwać komarową plagę? Założyć moskitiery na okna, wieczorem przeglądać ściany, sufity, czy się jakiś lokator nie zaplątał i nie będzie nas w nocy męczył. Utrzymywać wysoką bioróżnorodność, żeby każdy masowy pojaw był szybciej rozładowywany przez drapieżniki. Używać naturalnych odstraszających olejków, ziół i kadzideł. A przede wszystkim zaakceptować fakt, że wiosną i latem po prostu są komary. Zawsze były. Muszą być. Kiedy one wyginą, nie pozostanie nam wiele czasu.

Fot. autor nieznany, internet

Address


Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Las czysty jest zajebisty posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Organization

Send a message to Las czysty jest zajebisty:

  • Want your organization to be the top-listed Non Profit Organization?

Share