24/10/2025
🟥 Tysiąc lat nienawiści, czyli o kontrowersyjnej, antypolskiej wystawie w Moskwie! Ruska propaganda jest przeraźliwie przewidywalna i zgrywa tak ograne karty, że powinno nas to jeśli nie nudzić, to przyprawiać o mdłości.
🔷 Tydzień temu, przy bulwarze Gogolewskiego, a więc na plantach wokół ścisłego centrum rosyjskiej stolicy, w sąsiedztwie Muzeum Sztuki Nowoczesnej otwarto wystawę pod znamiennym tytułem „Десять веков польской русофобии” czyli "Dziesięć wieków polskiej rusofobii".
Organizatorem przedsięwzięcia jest Rosyjskie Towarzystwo Historyczno-Wojskowe, zaś kuratorem wystawy mianowano Władimira Miedinskiego, doradcę prezydenta Putina i znanego propagatora narracji negujących prawo Ukraińców do niepodległości oraz usprawiedliwiającego rosyjską agresję.
Wystawa ma rzekomo obrazować historię wrogości wobec Rosji, utrwalonej w Polsce przez ostatnie tysiąc lat, jednak w praktyce koncentruje się głównie na wydarzeniach XX wieku, ze szczególnym naciskiem na okresy konfliktów zbrojnych.
Wśród poruszonych tematów znalazły się m.in.: sfabrykowana, według organizatorów, przez Niemców „sprawa katyńska”, antyrosyjski wymiar Powstania Warszawskiego oraz oswobodzenie Polski przez Armię Czerwoną.
Warto zauważyć, że narracja wystawy nie służy rzetelnej rekonstrukcji faktów, lecz jest narzędziem propagandowym, które ma uzasadnić dotychczasową politykę Rosji oraz zdyskredytować polską politykę pamięci.
🔷 Eksponaty ilustrujące „rusofobię współczesną” obejmują m.in. fotografie i opisy świadczące – według organizatorów – o rzekomym zniszczeniu ponad 500 pomników żołnierzy radzieckich w Polsce oraz odnoszą się do przyjętej przez polskie władze ustawy dekomunizacyjnej, która nakazuje usuwanie symboli reżimu komunistycznego z przestrzeni publicznej. Jednak polskie prawo wyłącza cmentarze i mogiły wojenne spod tych regulacji, co pokazuje, że przywoływane zarzuty są nadużyciem i manipulacją.
Nie zapomniano również o przypomnieniu tragicznych wydarzeń związanych z sowieckimi zbrodniami na Polakach podczas II wojny światowej i w okresie stalinowskim, takich jak masowe deportacje na Syberię, zamordowanie polskich oficerów w Katyniu czy represje stalinowskie, które dotknęły setki tysięcy obywateli Polski. W wystawie jednak są one zniekształcane lub pomijane na rzecz wykreowania obrazu Polski jako rzekomego agresora i rusofoba.
Jeden z elementów ekspozycji, zatytułowany „Rusofobia we współczesnej Polsce”, przywołuje wydarzenia ostatnich lat, między innymi pierwszą wizytę ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Polsce po wybuchu wojny na Ukrainie. Na fotografii przedstawiono go witającego prezydenta Andrzeja Dudę, z podpisem sugerującym bliskie relacje ukraińsko-polskie. Według organizatorów to „dowód” rusofobii.
Na wystawie pojawiają się także niepotwierdzone i w dużej mierze sfabrykowane przekazy o rzekomym udziale tysięcy polskich najemników walczących na Ukrainie czy o „okrucieństwach” polskich żołnierzy wobec ludności cywilnej, które notabene przenikają do świadomości zwykłych Rosjan przez media.
🔷 Wystawa prezentuje także mocno skrzywioną historię wojny polsko-bolszewickiej 1919–1921. Polska jest tam ukazywana jako narzędzie agresji Zachodu wymierzonej w Rosję, a działania Armii Czerwonej opisane jako „wyzwoleńcza kontrofensywa”, co stoi w sprzeczności z ustalonym stanem faktycznym, w którym to bolszewicka Rosja planowała ekspansję na Europę Zachodnią.
Elementem propagandy jest też prezentacja spotkania polskiego ministra Józefa Becka z Hitlerem w 1938 roku, które ma być dowodem na polską rusofobię. Ani słowa o pakcie Robbentrop-Mołotow, który podzielił Europę Wschodnią na strefy wpływów między Sowiety a Niemcami.
🔷 Wystawa organizowana jest pod nadzorem Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, a jej twórcą oraz przewodniczącym instytucji odpowiedzialnej za projekt jest Władimir Miedinski – były minister kultury Rosji, a obecnie jeden z najważniejszych doradców prezydenta. Stowarzyszenie, które organizuje wystawę, zostało powołane w grudniu 2022 roku z misją promowania rosyjskiej historii wojskowej i przeciwdziałania jej rzekomym zniekształceniom.
Przypomnijmy, że w maju 2025 roku dział pod kierownictwem Miedinskiego wydał publikację pod tytułem „Czarna księga. Krótka historia rusofobii w Polsce. XX–XXI wiek”, która stanowi publicystyczne rozwinięcie koncepcji wystawy i utrwala rosyjską propagandę historyczną.
❌ Komentarz:
Dziesięć wieków temu Bolesław Chrobry koronowany został na pierwszego króla Polski, rozpoczynając dumną i świetną historię Korony Polskiej. Dziesięć wieków temu, 1200 km na wschód od Warszawy, na terenie dzisiejszej Moskwy, żyły w lasach tylko gryfy i smoki, a krwawym wzrokiem wkoło toczył człowiek z jaszczurczemi oczy, by zacytować świetnego barda Jacka Kowalskiego.
Już w samym tytule wystawy moskiewskiej mieści się więc manipulacja uzurpacji - konflikt Chrobrego z Rusią Kijowską, której spadkobiercą chciałaby być Moskwa, to konflikt między Polską z Rusią, z którą Moskwa nie ma za wiele wspólnego. Moskwa wyrosła wśród państewek rosyjskich na hegemona tylko dzięki tym państewkom.⤵️⤵️
Polska Agencja Prasowa Kancelaria Prezydenta RP Karol Nawrocki Kancelaria Premiera Donald Tusk Instytut Pamięci Narodowej Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Senat Rzeczypospolitej Polskiej Szymon Hołownia Koalicja Obywatelska Koalicja Obywatelska Prawo i Sprawiedliwość Wydawnictwo Biały Kruk Odpowiedzialny Poznań Wbijamszpile.pl Raz prozą, raz rymem - walczymy z propagandowym reżimem Krzysztof Bosak Ziemiańskie Historie Polskie Towarzystwo Ziemiańskie
Portal Warszawski