Kilts & Drams Poznań

  • Home
  • Kilts & Drams Poznań

Kilts & Drams Poznań Szkocja: jej historia, kultura i przyroda oraz whisky – to nasza pasja. Chętnie się tą naszą pasją z Wami podzielimy.

Czy pośród wrzosowisk, czy na klifach, czy też tylko palcem po mapie i z kieliszkiem w dłoni - odkrywamy Szkocję.

Wkrótce Święta, a wraz z nimi - Nowy Rok. W nadchodzącym, towarzyszył nam będzie piękny kalendarz, jak zawsze mistrzowsk...
22/12/2025

Wkrótce Święta, a wraz z nimi - Nowy Rok. W nadchodzącym, towarzyszył nam będzie piękny kalendarz, jak zawsze mistrzowskiego Konrad Borkowski Photography, który przeniesie nas na Islay i na Jurę.
Po raz piąty zdjęcia Konrada goszczą w naszych domach, wnosząc powiew atlantyckiego wiatru i torfu.

Oprócz tradycyjnych - zdrowia, miłości, rodzinnego ciepła - życzeń, tego właśnie Wam życzymy. Niech w Święta Bożego Narodzenia, jak i w 2026 roku, Szkocja gości na stałe w Waszych sercach!

W ten ciemny grudniowy wieczór wracamy do destylatu z wakacyjnego spotkania klubu. W ciemnościach uruchamiamy zmysły. Sp...
11/12/2025

W ten ciemny grudniowy wieczór wracamy do destylatu z wakacyjnego spotkania klubu. W ciemnościach uruchamiamy zmysły. Spoglądamy, wąchamy i smakujemy. Nawet jeżeli to sampel znaleziony w czeluściach szafy to i mentalny powrót do wakacji jest wart odkopania pojemnika spod zimowych kurtek i butów. A sampelki trzyma się w różnych miejscach. Nie raz było to poruszane przez innych znawców tematu.

Dzisiaj na warsztacie mamy próbkę jednobeczkowej whisky od niezależnego bottlera Single Cask Nation. Firma z USA powstała w 2011 roku i jest wiodącym niezależnym bottlerem w kraju, którego celem udostępnianie jest wykwintnych whisky jej miłośnikom. Warto dodać, że ich wypusty można zakupić w zasadzie tylko online. Rejestrujemy się na oficjalnej stronie po czym możemy składać zamówienia. SCN do tej pory wypuściła około 400 edycji różnych destylatów, głównie whisky, ale też rumów, brandy czy mezcalu. Lista dostępna jest na ich witrynie.

Zawartość omawianego kieliszka to Dailuaine 13 y.o. 1st fill Sherry Hogshead o numerze beczki 310988. Destylarnia jest z regionu Speyside. Powstała w 1852 roku, a położona jest malowniczo zaraz u podnóży szczytu Ben Rinnes. W Polsce znana z wypustów serii Flora & Fauna (totem – borsuk).

Na pierwszy rzut oka 250 litrowa beczka (oloroso) oddało to co najlepsze jeżeli chodzi o barwę trunku. Jest ciemno bursztynowy. W odpowiednim świetle przypomina rudą barwę włosów (popularnych w Szkocji). Do tego mahoniowe refleksy. Pod światło – złoto, ciemna brzoskwinia. Na fotografii z racji wieczornej pory wykonania zdjęcia latem to w zasadzie brąz. Whisky z sherry, czy sherry o smaku whisky można pomyśleć.

Wąchamy. Nos mamy ułożony, pełny. Nie czuć alkoholu, materiał odleżał swoje. Zapach lekko wytrwany. Pierwsza myśl – to nie jest daily dram. Porządna rzecz do podumania. Po kolejnym niuchu mamy lekki aromat rozpuszczalnika i melasy. Technicznie, ale bardzo po kolei.

Smakujemy. Typowe sherry. Pierwszy łyczek bez emocji, dopiero po chwili i przepłukaniu kubków smakowych zaczyna się rewia. Wszystko jest słodkie na swój sposób i pełne. Pojawiają się po chwili momenty korzenne i ziemiste. Czuć przez chwile świeżo wyrwane z ziemi korzenie warzyw. Znowu ta ziemia. Konkretnie.
Finisz mamy krótki, ale treściwy. Bez przepalania gardła i pieprzu od woltażu. Kłaniają się przy cmoknięciach pestki z winogron. Taka lekka goryczka na sennym zamknięciu.

Podsumowując. Pierwsze podejście do tej butelki wykonaliśmy latem. Smakowało jak diabli, ale ciężko było chwycić dystans. Teraz z perspektywy pory roku jest to idealny produkt. Żal tylko, że nie ma słońca, aby podnieść kieliszek i jeszcze raz ujrzeć tę rudą burzę barw.

Polecamy!

PS dla porównania obłędnej barwy, skorzystaliśmy z pomocy fachowca znającego się na bieli i jej odcieniach - Maverick, dziękujemy za pomoc :)





No i ostatnie w tym roku spotkanie klubowe - za nami! Trochę przed czasem, ale jednak, w minioną sobotę świętowaliśmy Dz...
18/11/2025

No i ostatnie w tym roku spotkanie klubowe - za nami! Trochę przed czasem, ale jednak, w minioną sobotę świętowaliśmy Dzień Św. Andrzeja, czyli patrona Szkocji.
Nie obyło się bez pysznej kuchni, w której pierwsze skrzypce grał shepherd's pie z haggis, okraszony świetnym sosem z jagnięciny.
Wtórowały mu wędzone ryby i sery, które znakomicie zgrały się z menu whisky, złożonym z torfowych edycji.
Do tego, jak zawsze - sporo rozmów, żartów, podsumowanie dwunastu miesięcy 2025 i plany na kolejny, piąty już rok naszej działalności.

Dni stają się krótsze, ciemniejsze, bardziej deszczowe. To pora, gdy Szkocja wzywać zaczyna częściej i głośniej. Wtedy t...
24/10/2025

Dni stają się krótsze, ciemniejsze, bardziej deszczowe.
To pora, gdy Szkocja wzywać zaczyna częściej i głośniej. Wtedy też zaczynamy myśleć o naszych kolejnych wyprawach do tego pięknego kraju.
Najchętniej przy pysznych dramach. Zwłaszcza tych pochodzących z dalekiej, nadmorskiej północy.
A takimi są wypusty Old Pulteney, którą bardzo lubimy.

Dziś kosztujemy trzech różnych butelek:
- Old Pulteney French Oak Matured Distillery Exclusive w mocy 53%, finiszowana w beczkach po francuskim winiaku (albo nawet samym koniaku),
- Old Pulteney Single Cask 2010 12 yo, o mocy 63,8% - ręcznie napełniana w destylarni, leżakowana w beczkach typu butt po sherry oloroso,
- Old Pulteney Single Cask 2010 14 yo, o mocy 54% - tegoroczna edycja limitowana, również dojrzewająca w oloroso sherry butts.

No i jest tak, jakbyśmy chcieli. Zresztą nie pijemy ich po raz pierwszy - to raczej chęć zafundowania sobie sentymentalnej podróży do Caithness, na klify Duncansby czy do zamku Sinclair. W każdej z nich znaleźć można kapkę pieprzu, cytrusów, ale też mnóstwo wanilii, słodyczy, toffee.
Ta finiszująca w beczkach francuskich ma to coś winogronowego, owocowego. Dwie z whisky dojrzewające w beczkach po sherry oloroso to porządne "sherry bomby", które swoje przeleżały w uczciwych, dobrej jakości beczkach, a nie "aktywnych" hogsheadach wykonanych tylko po to, by wlać w nie szkocką whisky. Ta kupiona bezpośrednio w destylarni, mimo potężnej mocy zadziwia łagodnością, głębią, a alkohol jest znakomicie ukryty. Jej tegoroczna, acz dojrzalsza edycja to łagodniejsza, delikatniejsza siostra.

Werdykt?
Wszystkie dobre. Każda odpowiednia na inną okazję, na inny dzień, ale jednocześnie - fundują nam pyszną podróż na daleką północ Szkocji.

Whisky Live Warsaw  za nami! Jak zwykle wróciliśmy z Warszawy w dobrych humorach, z masą pozytywnych wrażeń i wspomnień....
14/10/2025

Whisky Live Warsaw za nami! Jak zwykle wróciliśmy z Warszawy w dobrych humorach, z masą pozytywnych wrażeń i wspomnień. Choć jakby nowości ze świata szkockiej whisky było mniej, niż w latach minionych, to nadal było czego popróbować. No i spotkać zarówno od roku niewidziane osoby, jak i nawiązać nowe znajomości.
Organizacja imprezy jak zawsze znakomita. Do zobaczenia za rok!

11/10/2025

11/10/2025

Książek o szeroko pojętej tematyce szkockiej nie ma na naszym rynku wydawniczym zbyt wiele. Tym bardziej cieszy nowa poz...
03/10/2025

Książek o szeroko pojętej tematyce szkockiej nie ma na naszym rynku wydawniczym zbyt wiele. Tym bardziej cieszy nowa pozycja Wydawnictwa Poznańskiego, której lekturę właśnie rozpoczynamy. W sam raz na jesiennie wieczory przy dramie.
"Szkocja. Wędrówka przez krainę mitów i mgły" Patrycji Kupiec - zaczynamy! Recenzja wkrótce.

Już drugi rok z rzędu, we wrześniu, mieliśmy przyjemność uczestniczyć w degustacji poprowadzonej brawurowo przez Mikołaj...
29/09/2025

Już drugi rok z rzędu, we wrześniu, mieliśmy przyjemność uczestniczyć w degustacji poprowadzonej brawurowo przez Mikołaja Rzeźnika z Spirits . Tym razem spotkaliśmy się w przepięknych, gościnnych wnętrzach poznańskiego Bazaru.
Serwowane whisky okazały się godne miejsca. Prym wiodły trzy wypusty od naszego ulubionego Brown Dog Spirits . Ale nity tylko. Była też nowa whisky od (brawo!), a także znana i lubiana Rhinns od The Single Cask.
O wyrównanym poziomie zestawu niech świadczy fakt, iż żadna butelka nie zdominowała spotkania, żadna też nie wygrała w nad wyraz zaciętym głosowaniu.
Było wiele radości!
Oby więcej takich spotkań w takim gronie i z takimi trunkami.

🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 SZKOCJA WZYWA! 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿Zwłaszcza jeżeli mamy taki widok! W pracy. Za oknem. Przypadek? Nie sądzimy :)
09/09/2025

🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 SZKOCJA WZYWA! 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿

Zwłaszcza jeżeli mamy taki widok! W pracy. Za oknem.
Przypadek? Nie sądzimy :)

Gdy Szkocja wzywa - a wzywa coraz częściej - sporo czytamy, oglądamy zdjęcia i wspominamy różne wyprawy w niezwykłe miej...
26/08/2025

Gdy Szkocja wzywa - a wzywa coraz częściej - sporo czytamy, oglądamy zdjęcia i wspominamy różne wyprawy w niezwykłe miejsca (czy w Szkocji są zwykłe miejsca?)

Jednym z takich miejsc jest z pewnością wyspa Gigha. Mała, zarządzana przez lokalną społeczność (ok. 150 osób), praktycznie bez ruchu samochodowego, dla wielu jest tylko połacią ziemi mijaną w drodze na Islay czy do Campbeltown. I choć prom CalMaca z Tayinloan płynie tam ledwie 20 minut, to droga przez kawał regionu Argyll & Bute i półwyspu Kintyre do najkrótszych nie należy. Stąd pozorna bliskość Gighy nie oznacza, że tłumy tam docierają.
I dobrze. Dzięki temu zastaniecie tam spokój, ciszę, jedną (ale za to doskonąłą) knajpkę, jedno wzniesienie, jedną (choć podwójną) plażę.

Gigha jest bardzo urokliwa, oceńcie sami.

Address


Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Kilts & Drams Poznań posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Organization

Send a message to Kilts & Drams Poznań:

  • Want your organization to be the top-listed Non Profit Organization?

Share