23/04/2026
🚨 SKANDAL W ZIELONCE – KOLEJNA ODSŁONA
📄 RADNI GŁOSOWALI, CHOĆ KLUCZOWY WYROK SĄDU NIE TRAFIŁ TAM, GDZIE POWINIEN?
Czy w Zielonce doszło do świadomego zepchnięcia Rady Miasta na boczny tor?
Czy radnym odebrano dostęp do dokumentu, który miał fundamentalne znaczenie dla sprawy Ceramiki i planów przy ul. Podleśnej?
A może uznano, że i tak zagłosują tak, jak oczekuje burmistrz? 🤔
Z dokumentów, które otrzymaliśmy z Urzędu Miasta, wynika rzecz szokująca.
📌 Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 12.12.2024 r. dotyczący uchwały studium czyli aktu stanowiącego fundament dalszych decyzji planistycznych związanych z Ceramiką — był adresowany do Rady Miasta Zielonka.
To oznacza, że powinien trafić do Biura Rady, następnie do Przewodniczącego Rady Miasta Andrzeja Grodzkiego, a dopiero potem po formalnym zapoznaniu się z nim zostać przekazany burmistrzowi i innym właściwym jednostkom urzędu.
❗ Tymczasem, jak wynika z odpowiedzi urzędu, wyrok wpłynął do Urzędu Miasta, został zarejestrowany, a następnie przekazany do Burmistrza, Zastępcy Burmistrza, Wydziału Prawnego oraz Wydziału Gospodarki Przestrzennej.
⛔ Nie do Biura Rady.
⛔ Nie do radnych.
⛔ Nie w trybie zapewniającym Radzie Miasta realny dostęp do dokumentu, którego była adresatem.
To jest sytuacja skandaliczna. ⚠️
Bo jeśli adresatem była Rada Miasta, to nie burmistrz powinien być pierwszym dysponentem tego wyroku.
📣 W sytuacji, kiedy burmistrz Iwandowski wszystko ze wszystkimi konsultuje oraz przeprowadza pogłębione lub dogłębne analizy w kręgach najwyższej klasy specjalistów i speców od wszystkiego, zdumienie budzi fakt deprecjonowania Rady Miasta, która ma kontrolować pracę burmistrza i wytyczać kierunki dla jego poczynań.
A teraz uwaga, bo robi się jeszcze poważniej.
Urząd Miasta twierdzi, że informację o treści wyroku przekazano radnym „niezwłocznie w formie ustnej”.
Nie poprzez obieg kancelaryjny do Biura Rady.
Nie poprzez formalne przedstawienie wyroku radnym.
Tylko ustnie. 🗣️
I właśnie w tym kontekście szczególnie wymowny staje się fakt, że Przewodniczący Rady Miasta Andrzej Grodzki, podczas spotkania na swoim dyżurze radnego, miał powiedzieć, że NIE PAMIĘTA, czy taki wyrok otrzymał i czy się z nim zapoznał.
Jak widać skoro przekaz miał być „ustny”, to rzeczywiście można było nie pamiętać…
Tylko że, mimo tych „zaników pamięci”, procedowano zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, jak gdyby nic się nie stało. 😐
Przypomnijmy:
🏗️ Rada Miasta procedowała zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Ceramiki, opierając się na uchwale studium, która została zakwestionowana wyrokiem WSA.
⚖️ Potem przyszła interwencja wojewody.
⛔ Potem przyszło unieważnienie uchwały.
💸 A mieszkańcy zostali z chaosem prawnym i kosztami poniesionymi z publicznych pieniędzy. To nie jest drobne niedopatrzenie.
To jest sprawa o fundamentalnym znaczeniu dla przejrzystości działania samorządu.
Radni nie mogą podejmować decyzji na podstawie relacji z drugiej ręki, ustnych przekazów i nieformalnych obiegów informacji.
Zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o dokument sądowy adresowany właśnie do nich. 📄
❓Dlaczego wyrok nie został formalnie przekazany Przewodniczącemu Rady?
❓Dlaczego radni nie otrzymali dokumentu, tylko jak twierdzi urząd „ustną informację”?
❓Kto zdecydował, że taka forma wystarczy przy sprawie o takiej wadze?
Mieszkańcy mają dziś pełne prawo pytać, czy w Zielonce informacja publiczna była rzetelnie przekazywana, czy raczej selekcjonowana i dawkowana według wygody oraz planistycznego „chciejstwa” tych, którym zależy na przekształceniu 14 hektarów terenów przemysłowych w ogromne osiedle 7-kondygnacyjnych bloków. 🏢
📎 W załączeniu przekazujemy informacje uzyskane w trybie dostępu do informacji publicznej.
Życzymy uważnej lektury i wyciągania własnych wniosków.
📢 Jednocześnie informujemy, że będziemy na bieżąco relacjonować kolejne wątki sprawy Ceramiki.
Bo mieszkańcy Zielonki mają prawo wiedzieć, jak naprawdę wyglądał obieg informacji w tej sprawie i kto próbował decydować ponad Radą Miasta.