Kazimierz Mezglewski - Lepsze Zabrze

Kazimierz Mezglewski - Lepsze Zabrze Wiceprzewodniczący Zarządu Rady Dzielnicy Oś Mikołaja Kopernika w Zabrzu

21/03/2026

Zgodnie z zapowiedzią, przedstawiamy Państwu pełną listę kandydatów do Rady Dzielnicy Osiedle Mikołaja Kopernika! 💙 Na plakacie znajdziecie 18 osób, które chcą działać na rzecz naszej wspólnej przestrzeni. To od nas zależy, kto będzie reprezentował dzielnicę – wybierzemy spośród nich 15 radnych.

🗳 Głosowanie już w najbliższą niedzielę, 22 marca (8:00–17:00) w Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi Nr 42 im. Mikołaja Kopernika.
Pamiętajcie – na karcie możecie zaznaczyć ❌ aż 15 nazwisk! To proste, a ma ogromne znaczenie dla przyszłości naszego osiedla. Przyjdźcie, zagłosujcie i pokażcie, że nasza dzielnica ma moc! 👇 Udostępnijcie dalej, żeby każdy sąsiad wiedział!

25/12/2025

Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia....

14/12/2025

Prawdą po oczach o stanie wojennym.

Po porozumieniach sierpniowych i powstaniu Solidarności apetyty schowanych za robotników polityków i służb różnych interesów rosła. Zobaczyli, jak można zniszczyć dotychczasowe państwo satelickie ZSRR. Po kilku tygodniach uspokojenia rozpoczęły się następne strajki, w tym w większości solidarnościowe z innymi i trwały przez cały rok, aż do Stanu Wojennego. To wtedy nie było niczego nigdzie. Po prostu puste półki.

Ludzie mieli tego dość.

Z kolei strona rządowa chciała wygasić strajki i Jaruzelski nawet zaapelował o 90 spokojnych dni. Bez efektu.

Polska była kluczowym członkiem Układu Warszawskiego, którym zarządzał Breżniew. U nas stacjonowała Północna Grupa Armii Radzieckiej ze swoimi 198 głowicami jądrowy, lotnictwem strategicznym i potęgą pięści pancernej skierowanej na zachód.
Breżniew doskonale rozumiał, że Polski oddać nie może, chociażby, dlatego, że już wtedy groziło to rozpadem bloku sowieckiego.
Zresztą nigdy w historii Rosjanie niczego nie oddawali pokojowo. Tym bardziej w 1956 roku Węgier, w 1968 Czechosłowacji, później Gruzji, Osetii, Afganistanu, Ukrainy…, dlaczego w Polsce są tacy giganci intelektu, którzy twierdzą, że Polskę mieli odpuścić wyjątkowo?

Dlatego już od grudnia 1980 roku wojska ościenne zostały wzmocnione i postawione w stan gotowości bojowej.
Plany Rosji przewidywały wkroczenie do Polski ze wszystkich stron, zatrzymanie Wojska Polskiego w koszarach i niedopuszczenie do ich wyjścia z uzbrojeniem, a w tym czasie rozprawienie się z Solidarnością. Czekała nas masakra ludności i polowanie na członków opozycji do „ostatecznego rozwiązania” Breżniewa.
Jednak nastroje w Wojsku Polskim były wojownicze. Młodsza kadra chciała walczyć z Ruskimi w obronie narodu. Było wielu takich również wśród oficerów wyższego szczebla, generałów, a nawet polityków partii rządzącej.

To dlatego Jaruzelski zwlekał rok i próbował uspokoić sytuację w kraju. Zapewniał, że da sobie radę.

Kryzys interwencji był już w grudniu 1980 roku, później wiosną 1981 i w końcu zniecierpliwiony Breżniew dał czas do świąt na rozwiązanie polskie. Potem miały być tylko rozwiązania rosyjskie.

Warto zaznaczyć, że do Polski miało wtedy wkroczyć 18 dywizji wojsk Układu Warszawskiego (15 radzieckich, dwie czechosłowackie i jedna enerdowska), które po chwilowym pozorowaniu manewrów z ostrą amunicją miały ulec przegrupowaniu i otoczyć większe polskie miasta i ośrodki przemysłowe. Polskie wojska miały pozostać w koszarach.

Sama operacja wojskowa w grudniu 1981 roku została przeprowadzona wręcz książkowo i praktycznie bez ofiar. Te, które się zdarzyły, najczęściej wynikały z błędów ułomnych ludzi, którzy nie wytrzymywali napięcia lub prowokacji. Polska jednak uniknęła wielkiego nieszczęścia, może największego w historii.
Zresztą, Breżniew utrzymywał wojska UW w gotowości do wejścia do Polski aż do późnej wiosny 1982 roku.

Gdyby Rosjanie opanowali Polskę, być może do dzisiaj istniałby ZSRR, a my biedni i opanowani przez Putina walczylibyśmy dzisiaj u jego boku z Ukrainą oraz Zachodem i opłakiwali zbiorowe mogiły w każdym mieście po Stanie Wojennym z Armią Czerwona w tle. Na szczęście historia potoczyła się inaczej. Kraj został uratowany i pewnie dziesiątki, może setki tysięcy ludzkich istnień.

Przez ostatnie 35 lat jesteśmy brutalnie karmieni narracją postsolidarnościową, że oto Jaruzelski dokonał zamachu na demokrację, na robotniczy zryw, który został okupiony krwawym zamachem na Polaków. Brawo Bohaterscy robotnicy, którzy na tej narracji zbudowali swoją i nieswoją władzę.
To nie jest prawda. To powtarzana mantra bohaterskich robotników i krwawych zbrodniarzy żołnierzy i służb. To nie była sytuacja czarna lub biała. Miała wiele odmian szarości i to po obu stronach.

Ten obraz znakomicie odpowiada potrzebie propagandy, legitymizacji ugrupowań postsolidarnościowych. Jednak nie przybliża nas do żadnej historycznej prawdy. Przez 35 lat Stan Wojenny pokazywany jest, co roku tak samo. Z tymi samymi scenkami i z bliźniaczym komentarzem.
Tymczasem stan wojenny i kulisy jego wprowadzenia wciąż kryją tajemnice, bez ich wyjaśnienia obraz tamtych dni jest zafałszowany, sztuczny i nieprawdziwy.

Rosja Breżniewa nie była państwem łagodnego kompromisu z Solidarnością, a bezwzględnej walki z każdym, kto wchodził brutalnie w ich interesy.

Dziś potworzyły się jakieś IPN-y, Instytuty historyczne, które wysoko opłacane mają utrwalać kłamstwa i półprawdy, a nie dochodzić faktów. Szczególnie młodzi ludzie są uczeni agresji do rozwiązań tamtych dni.

Należy pamiętać, że Wojsko Polskie było z poboru i służyli w nim także żołnierze Solidarności lub ci, którzy wspierali 10-milionowy związek.
Wprowadzenie Stanu Wojennego wspierało ok. 53% społeczeństwa, a ok 35% było przeciw.
Ludzie wspierali żołnierzy stojących na rogatkach wyjątkowo mroźniej zimy, przynosili kawę, gorącą zupę, a żołnierze przymykali oko na łamanie zasad tego stanu.
Stan wojenny niestety nie przeżyło ok. 91 osób, a ok. 10 tys. było internowanych w tym również opozycjoniści wewnętrzni tacy jak Edward Gierek, aby zapewnić spokój w partii, która wówczas była bardzo podzielona.

Ludzie się bali, byli świadomi przełomowych chwil naszej państwowości i dopiero zmiany w ZSRR i doprowadzenie do Okrągłego Stołu, polską pokojową drogę do wolności, a później częściowe wole wybory utrwaliły wiarę w demokrację i zachodnie wartości w Polsce.

W czasie Stanu Wojennego byłem młodym oficerem, gotowym walczyć za ideały Solidarności. Było nas wielu. Jednak nie brałem w nim udziału, bo zostałem skierowany do wykonywania zadania zabezpieczenia zwykłego działania dowództwa 2 Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej w rejonie stałej dyslokacji.

Jednak bardzo mnie boli, gdy niedouczeni młodzieńcy i manipulanci polityczni wypowiadają się pogardliwie o polskich żołnierzach i uczestnikach tamtych czasów w sposób pogardliwy i wyjątkowo niesprawiedliwy.

Gdyby nie Wojsko Polskie, tu od II WŚ mielibyśmy Rosję. Kiedyś ta oczywista prawda zwycięży.

Adam Mazguła

.

03/11/2025

Nie może być żadnego uzasadnienia dla P*S-bandytów Kaczyńskiego.
Lekarze na usługach narodowo-socjalistycznej P*S-partii fanatyków religijnych, zamordowali młodą kobietę, bo nie ratowali jej, a czekali na narodziny martwego płodu. Potem prokuratura przestępcy generalnego kraju Z. Ziobry stwierdziła, że umarła zgodnie z prawem. Zgodnie z zasadami zamordowano Barbarę Blidę, Andrzeja Leppera, poniewierano po sądach lekarzy transplantologii dla rodzinnej wendetty. Przy okazji zahamowano przeszczepy w Polsce na kilka lat, co spowodowało śmierć tysięcy Polaków.
Zgodnie z prawem P*S Kaczyńskiego pozwalał na mordowanie kobiet dla religii, ludzi na komisariatach, na ulicach, w więzieniach, aby zastraszyć wrogów politycznych. Robił interesy finansowe na pandemii i kolejne pół miliona nadmiarowych zgonów w Polsce. Masowo podsłuchiwał Polaków, manipulował informacjami i zaszczuwał ludzi.
Tak wyglądało oswajanie narodu z bezwzględną przemocą i przygotowanie P*S-służb ukradzionych państwu do stosowania nieludzkich procedur faszystowskiego nowego ładu P*S, który okazał się ruskim ładem.

Po tym czekała nas co najmniej nowa Bereza albo nowe Auschwitz, które przecież „nie spadnie z nieba”. Tym razem polskie, P*S-owskie Auschwitz przeciwko całemu cywilizowanemu światu i hańba, wielki narodowy wstyd na pokolenia Polaków.
Jak kiedyś Hi**er w Niemczech, tak teraz Kaczyński dożynał polską demokrację, patrząc jej prosto w oczy z oczekiwaniem owacji i religijnego wsparcia. Z bezczelnym uśmieszkiem na brudnej twarzy, zabłoconych butach nie do pary i z łupieżem na włosach oraz brudnym ubraniu menela zdaje się wrzeszczeć:

I co mi zrobicie, to ja panuję nad tą większością samo udręczonego fanatyzmem narodu, świętego brakiem tolerancji i wykształcenia, parafialnych owieczek ofiarnych, zakłamanych rasistów, złodziei i donosicieli, którzy szukają codziennie, kogo by tu powiesić na krzyżu. Ten wzorzec narzędzia śmierci niewolników mają przed oczyma wszędzie, w domu, w szkołach, na ulicach i w urzędach, na szczytach wzniesień i gór, w miejscach śmierci, pamięci i zagłady, a nawet noszą na szyjach.

P*S też masowo mordował ludzi każdej odmienności, paralizatorami, policyjnymi pałami, odmawiając leczenia, drogimi lekami, zaszczuwając słabych psychicznie, morderstwami w więzieniach ludzi w aresztach wydobywczych bez zarzutów…

P*S mordował przyrodę, polski przemysł i przedsiębiorczość, czyste powietrze i zwożąc śmieci z całego świata.

Tak, zgodnie z kościelną zasadą, P*S czyni sobie ziemię poddaną. Nie ma przy tym bezczelnego kłamstwa, które nie był w stanie wygłosić Morawiecki i nie było dziedziny, której P*S nie był w stanie okraść.

Dziś przyszedł czas rozliczeń i okazało się, że to tylko wymysły obecnej władzy. Oni są niewinni, to polityczna zemsta. Sięgają po azyle polityczne w krajach zależnych od Putina. No przecież nie gdzie indziej!

Jeśli dzisiaj są tacy, którzy dalej popierają zorganizowaną bandę mafijnych przestępców P*S, to muszą być kompletnie i skutecznie oszukani albo niewyobrażalnie głupi. Łykają bezkrytycznie P*S-totalną i kościelną propagandę wielkiego skoku na kasę państwa. Rabunku w okupacji naszego kraju, tak, jak za Stalina, poprzez uzależnienia wszystkich instytucji naszego kraju przez jedną bandę w imię zasady kierowniczej roli partii w państwie P*S. Tylko oni kradli twoje pieniądze, nasze wspólne, a nie jakiejś domniemanej Unii.

Ciebie okradli — rozumiesz?

Dziś trzeba rozliczyć draństwo, nie tylko Fundusz Sprawiedliwości Ziobry, ale tysiące innych afer, morderstw, zawinionych śmierci, złodziejstw, każda na wartość milionów złotych.

W przeciwnym razie macie szansę zostać totalnie głupim i tchórzliwym narodem religijnych niewolników Kaczyńskiego, tyle że pod biało-czerwoną i krzyżem "prawdziwych Polaków".

Adam Mazguła

21/08/2025
07/08/2025

Popieram zdanie Resetu... Pana Kamila Żbikowskiego znam od co najmniej kilkunastu lat i jeszcze nigdy się na nim nie zawiodłem - jestem przekonany jak najbardziej POPIERAM !!!

16/07/2025

P*S zdobywa umysły prostych parafian, bo stosuje maksymę cezarów rzymskich.

„Zabieraj ludziom cicho i powoli, a dawaj głośno".

Dlatego mieliśmy najwyższe w historii i jedne z najwyższych w świecie podatki, daniny i marże spółek państwowych. Rachunki są tak pisane, że normalny podatnik nie jest w stanie zrozumieć ile i za co płaci. (Spróbujcie rozszyfrować fakturę za prąd)

Z drugiej strony P*S przekazywał głośno przekupny grosz, co dał. Głosił niebywałą propagandę sukcesu władzy i dbał o swoje kołchoźniki TVP, teraz Republikę, aby nadawały wszędzie i ciągle, w każdym domu, hotelu i szpitalu. Słychać ją z każdej kościelnej ambony i pseudokatolickich przekaźników.

Dla przeciwwagi Koalicja nic nikomu nie mówi, nie dyskutuje z wyborcami. Nie ma jej.

Adam Mazguła

Adres

Zabrze

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kazimierz Mezglewski - Lepsze Zabrze umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij