03/06/2026
🚒 Banalnie, niebanalne.
Oczywiste jest to, że gdy wybucha pożar, pojawiają się strażacy. Gaszą, monitorują, działają. Tak wygląda to z boku.
Znacznie trudniej opowiedzieć o tym, czego nie widać.
O setkach godzin poświęconych na szkolenia. O doświadczeniu zdobywanym przez lata. O ludziach, którzy zostawiają swoje rodziny, pracę i codzienne obowiązki, by przez wiele godzin walczyć z żywiołem. O zmęczeniu, którego nie pokazują. O odpowiedzialności, którą każdego dnia biorą na siebie.
Od czwartku strażacy PSP i OSP, wspierani przez inne służby, walczyli z rozległym pożarem lasu w powiecie wołomińskim. Dla wielu były to kolejne noce spędzone nie we własnym łóżku, ale w lesie — przy liniach gaśniczych, kamerach termowizyjnych i samochodach pożarniczych. Jedni walczyli z żywiołem na ziemi, inni z powietrza, wykorzystując bezzałogowe statki powietrzne.
🔥 Ponad 1000 ratowników.
💧 Tysiące metrów linii gaśniczych.
🚒 Setki pojazdów.
🛸 Drony, kamery termowizyjne i specjalistyczny sprzęt.
Za tym wszystkim stali ludzie: kierowcy, operatorzy sprzętu, dowódcy, logistycy i ratownicy wykonujący swoje zadania przez wiele godzin.
Byli też ci, których często nie widać na zdjęciach. Osoby dbające o logistykę działań, wodę, ciepły posiłek i chwilę odpoczynku dla strażaków. W środku nocy. W środku lasu.
Byli również wolontariusze i ludzie dobrej woli, którzy bez rozgłosu wspierali działania własnym czasem, pracą i środkami.
Wszyscy skupieni na jednym celu.
🚒 OSP Kamieńczyk również uczestniczyło w działaniach. Podczas pierwszej zmiany zajmowaliśmy się dogaszaniem i przelewaniem pogorzeliska. Podczas drugiej, realizowanej w ramach Plutonu Las, odpowiadaliśmy za zaopatrzenie wodne odcinka bojowego. Przez kilkanaście godzin dbaliśmy o to, aby woda nieprzerwanie docierała do strażaków pracujących na pierwszej linii. Pracowaliśmy w samym centrum pogorzeliska — w krajobrazie przypominającym zupełnie inny świat.
Ten pożar po raz kolejny pokazał coś bardzo ważnego.
W działaniach nie ma podziału na PSP i OSP. Jest jeden front walki, jeden cel i jedna odpowiedzialność. Strażacy zawodowi i ochotnicy pracują ramię w ramię, ufając sobie nawzajem i wykorzystując swoje doświadczenie dla wspólnego dobra.
Szczególne słowa uznania należą się strażakom ochotnikom. Ludziom, którzy nie pełnią tej służby zawodowo, a mimo to są gotowi stawić się zawsze wtedy, gdy ktoś potrzebuje pomocy.
❤️ Dziękujemy wszystkim strażakom, ratownikom, operatorom sprzętu, logistykom, wolontariuszom i ludziom dobrej woli uczestniczącym w tych działaniach.
Bo za każdym ugaszonym pożarem stoją ludzie. I to właśnie oni są w tej historii najważniejsi.
Tych których znamy:
OSP Lucynów Duży
OSP RYBNO KSRG
OSP Trzcianka KSRG
OSP Poręba KSRG
OSP Zabrodzie Ksrg
OSP Komorowo
OSP Brańszczyk KSRG
OSP KSRG Popowo Kościelne
OSP KSRG Rząśnik
STRAŻ Zbuczyn
OSP KSRG Długosiodło
OSP Lubomin
Nie sposób wszystkich wymienić.
🫡 Pamiętajmy również o tych, którzy nie wyjechali do Międzylesia. O strażakach pozostających w swoich jednostkach, gotowych w każdej chwili ruszyć do lokalnych zdarzeń. Pożar lasu nie zatrzymał codziennego życia. Wypadki, pożary i wezwania do pomocy nadal się zdarzały.
To dzięki nim bezpieczeństwo mieszkańców było zapewnione także tutaj, na miejscu.