Stowarzyszenie Zrównoważone Jutro

Stowarzyszenie Zrównoważone Jutro Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Stowarzyszenie Zrównoważone Jutro, Organizacja pozarządowa, Hallera 5, Wołomin.

11/04/2026

Niekończąca się historia...

Temat składowiska odpadów niebezpiecznych i innych w Wołominie

Wołomin został z tysiącami ton niebezpiecznych odpadów. Przetarg unieważniono, pieniędzy nie maTo już nie jest historia ...
31/03/2026

Wołomin został z tysiącami ton niebezpiecznych odpadów. Przetarg unieważniono, pieniędzy nie ma
To już nie jest historia o papierach, terminach i urzędowych przepychankach. To jest historia o bezpieczeństwie mieszkańców Wołomina. Na terenie przy ul. Łukasiewicza 11 znajdują się odpady niebezpieczne i inne niż niebezpieczne w postaci stałej i ciekłej. Sama dokumentacja przetargowa mówi o szacowanej łącznej ilości około 20 422 Mg, a zakres usunięcia określono od 6484 Mg do 22 000 Mg. To nie jest drobny problem do przeczekania. To jest skala zagrożenia, którą państwo i samorząd znały od dawna.
11 września 2025 roku Województwo Mazowieckie uruchomiło przetarg na zastępcze usunięcie tych odpadów. W SWZ zapisano 24 miesiące na wykonanie zamówienia. Co ważne, o wyborze oferty miała decydować wyłącznie cena. Przy takiej sprawie mieszkańcy mają prawo pytać, dlaczego państwo przez miesiące nie potrafiło doprowadzić nawet do etapu wyboru wykonawcy.
Potem zaczęło się przeciąganie. Termin składania ofert przesuwano z 17 października 2025 roku na 18 grudnia 2025 roku, potem na 30 stycznia 2026 roku, następnie na 27 lutego, 20 marca i w końcu na 2 kwietnia 2026 roku. Pięć zmian. Prawie pół roku zwłoki. I ani jednego realnego kroku do usunięcia zagrożenia z Wołomina.
Już na starcie było widać, że dokumentacja budzi spór. 22 września 2025 roku wykonawca FCC PRO wniósł odwołanie do KIO przeciw treści ogłoszenia i dokumentów zamówienia, w szczególności SWZ i wzorowi umowy. Odwołanie później cofnięto, a Izba umorzyła sprawę, ale sam fakt pokazuje, że to postępowanie od początku nie było spokojne i bezdyskusyjne.
Najmocniejszy cios przyszedł 26 marca 2026 roku. Wtedy sporządzono zawiadomienie o unieważnieniu przetargu, a 27 marca informacja trafiła na platformę. Oficjalny powód? Środki publiczne, które miały sfinansować całość zamówienia, nie zostały przyznane. W tym samym piśmie urząd marszałkowski przyznał wprost, że działał z uwagi na interes społeczny związany z koniecznością usunięcia odpadów i że zamówienie miało być realizowane jako zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej. Innymi słowy: wszyscy wiedzieli, że sprawa jest ważna, ale pieniędzy i tak nie zapewniono.
I tu dochodzimy do sedna. Mieszkańców Wołomina nie uderzyła jakaś nagła katastrofa. Uderzył ich łańcuch publicznych decyzji i zaniechań. Już 27 września 2024 roku, po spotkaniu z ministrą klimatu, gmina informowała, że rozwiązanie problemu nielegalnego składowiska w Wołominie jest priorytetem dla resortu, że ruszyły prace nad zabezpieczeniem finansowania, że na miejscu zalega ponad 20 tysięcy ton odpadów i że koszt usunięcia może sięgnąć 200 mln zł. Minęło półtora roku. Efekt? Unieważniony przetarg i komunikat o braku pieniędzy.
Jeszcze bardziej kompromitujący jest zbieg dat. Tego samego 27 marca 2026 roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska chwaliło się, że od 2024 roku przeznaczyło już 500 mln zł na wsparcie usuwania nielegalnie nagromadzonych odpadów w 33 lokalizacjach i że zutylizowano 17 tysięcy ton. Ale w tym samym komunikacie resort napisał też wprost, że odpady wykryte w Wołominie nie są odpadami usuniętymi w ramach nowego programu „Sprzątamy Polskę”. Dla mieszkańców brzmi to brutalnie jasno: w innych miejscach państwo znalazło pieniądze i sprawczość, w Wołominie nie.
To nie jest zresztą problem istniejący tylko na papierze. 4 października 2024 roku gmina informowała o zgłoszeniu wycieku brązowej substancji z przepustu do rzeki Czarnej na wysokości terenu przy Łukasiewicza 11. W komunikatach przekazanych przez ochronę środowiska nie wykazano wtedy zagrożenia dla zdrowia i środowiska, ale sam incydent pokazuje, że mieszkańcy nie mają do czynienia z abstrakcyjną teczką w urzędzie, tylko z realnym ryzykiem, które wymaga realnego działania.
Od dawna było też jasne, że sprawa tonie w sporach kompetencyjnych. Już w grudniu 2023 roku gmina pisała wprost, że sytuacja przy Łukasiewicza 11 to ponadlokalny kryzys, że potrzebne jest działanie rządu, wojewody, starosty i marszałka, a między starostwem i urzędem marszałkowskim toczył się spór o to, kto ma zająć się odpadami nielegalnie składowanymi przez przedsiębiorcę. Mieszkańcy nie potrzebowali i nie potrzebują takiego ping-ponga. Mieszkańcy potrzebują uprzątnięcia zagrożenia.
Niepokojące jest również to, jak wyglądało samo postępowanie na finiszu. Jeszcze 12 marca 2026 roku wykonawcy pytali zamawiającego, ile odpadów faktycznie ma zostać usuniętych w ciągu 24 miesięcy. Urząd odpowiedział, że minimum gwarantowane to 6484 tony, ale wykonawca musi być gotowy na pełne 22 000 ton. W tych samych wyjaśnieniach zamawiający przyznał, że przed wszczęciem postępowania nie prowadził odrębnych, formalnych konsultacji rynkowych ani badań rynku, a termin realizacji określono na podstawie ogólnie dostępnych informacji o instalacjach do przetwarzania odpadów niebezpiecznych. Przy sprawie tej wagi to nie uspokaja. To tylko pokazuje skalę ryzyka, z jakim mieszkańców zostawiono.
Jako stowarzyszenie mówimy to wprost: bezpieczeństwo mieszkańców Wołomina przegrało z politycznym przeciąganiem liny, z urzędową bezwładnością i z niezdolnością do zagwarantowania finansowania. Tu nie zawiódł jeden podpis i nie zawalił jeden referat. Tu zawiódł cały system odpowiedzialności publicznej. Najpierw były narady. Potem zapowiedzi. Potem przesuwanie terminów. A na końcu mieszkańcy dostali tylko oficjalne pismo, że środków nie przyznano.
Dzisiaj Wołomin nie potrzebuje kolejnego zdjęcia ze spotkania i kolejnego zapewnienia, że sprawa jest ważna. Wołomin potrzebuje trzech rzeczy: publicznego harmonogramu, wskazania źródła finansowania i konkretnej daty rozpoczęcia usuwania odpadów z Łukasiewicza 11. Wszystko inne jest już tylko teatrem administracyjnym wystawianym kosztem bezpieczeństwa mieszkańców.
źródło załączonego dokumentu: https://platformazakupowa.pl/transakcja/1171247

17/02/2026

📢 Uwaga Mieszkańcy Gminy Wołomin 📢

W Biuletynie Informacji Publicznej Gminy Wołomin zostało opublikowane zawiadomienie dotyczące wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie wytwórni mas bitumicznych na działce nr 15/1 oraz części działki 15/2 w Zagościńcu przy ul. Asfaltowej 3.
Dokumentacja sprawy jest dostępna publicznie na stronie BIP Gminy Wołomin oraz do wglądu w siedzibie Urzędu Miejskiego. Zgodnie z ogłoszeniem, uwagi i wnioski w ramach procedury administracyjnej można składać do dnia 12.03.2026 r.
Z informacji publicznie dostępnych wynika, że na terenie gminy funkcjonuje już wytwórnia mas bitumicznych przy ul. Łukasiewicza. Na obecnym etapie postępowania nie przesądzono, czy planowane przedsięwzięcie miałoby charakter nowej instalacji w innej lokalizacji, czy wiązałoby się ze zmianą organizacyjną istniejącej działalności - kwestie te będą wynikały z treści wniosku oraz dalszego przebiegu postępowania.
Zachęcamy mieszkańców do samodzielnego zapoznania się z dokumentacją, w szczególności z kartą informacyjną przedsięwzięcia oraz załączonymi opracowaniami, a także do korzystania z przysługującego prawa do składania uwag w toku postępowania administracyjnego. Udział społeczeństwa jest elementem przewidzianym w przepisach prawa w procedurze oceny oddziaływania na środowisko i umożliwia przedstawienie własnego stanowiska organowi prowadzącemu sprawę.

Celem niniejszej informacji jest wyłącznie przekazanie mieszkańcom danych o toczącym się postępowaniu administracyjnym oraz wskazanie możliwości udziału w nim zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Członkowie
Stowarzyszenia Zrównoważone Jutro

🚨 PILNE: kolejny wyciek na nielegalnym składowisku przy ul. Łukasiewicza 11 w WołominieDziś otrzymaliśmy od jednego z mi...
02/09/2025

🚨 PILNE: kolejny wyciek na nielegalnym składowisku przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie

Dziś otrzymaliśmy od jednego z mieszkańców informacje o kolejnym dużym wycieku na terenie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych przy ul. Łukasiewicza 11. To nie pierwszy raz – a mimo to lokalne władze i służby nie informują społeczności o zagrożeniu i podejmowanych działaniach.

Dla przypomnienia: według licznych doniesień medialnych i oficjalnych komunikatów, na działce zgromadzono nawet ponad 20 tys. ton niebezpiecznych odpadów – głównie w tysiąc-litrowych pojemnikach typu „mauser”, w różnym stanie technicznym. Teren leży blisko torów, osiedli mieszkaniowych i rzeki Czarnej, co w razie kolejnych incydentów rodzi realne ryzyko dla zdrowia ludzi i środowiska.

Mimo głośnych obietnic i zapewnień, problem w żaden sposób nie został rozwiązany – teren wciąż stanowi bombę ekologiczną, a kolejne wycieki pokazują, że służby i władze ograniczają się jedynie do pustych deklaracji.

❓ Pytamy wprost:

Czy WIOŚ zidentyfikował substancje, które wyciekają?

Czy stanowią one zagrożenie dla zdrowia mieszkańców i środowiska?

Czy możemy czuć się bezpiecznie w Wołominie?

❗️Co robimy i o co prosimy:

Zbieramy relacje świadków: jeśli widzieliście ślady wycieku (plamy, intensywny zapach, padniętą roślinność/ryby), napiszcie do nas w wiadomości prywatnej.

Bezpieczeństwo przede wszystkim: nie zbliżajcie się do wycieków, dzwońcie pod 112 i zgłaszajcie zdarzenia PSP/WIOŚ.

Dokumentujcie: zdjęcia/krótkie filmy (z bezpiecznej odległości) z datą i miejscem mogą pomóc wymusić sprawne działania służb i transparentność.

Dlaczego to ważne:

Eksperci i media od miesięcy alarmują, że to jedno z największych składowisk odpadów niebezpiecznych w Polsce. Skutki mogą być dramatyczne – skażenie gleby i wód, ryzyko pożaru czy reakcji chemicznych – a społeczność ma prawo do informacji i ochrony.

Nasz apel:

Do służb i administracji: pilne, publiczne komunikaty kryzysowe po każdym incydencie (co się stało, jakie zagrożenie, jakie działania).

Do władz regionalnych i państwowych: jasny harmonogram usunięcia odpadów i stały monitoring środowiska z wynikami publikowanymi online.

Do wszystkich mieszkańców: zgłaszajcie incydenty i udostępniajcie ten post – tylko presja społeczna przyspieszy realne działania.

‼️Kolejne sprawy, które mogą istotnie wpłynąć na opinię publiczną. Dowiecie się, czym pali się w kotle asfaltowni oraz j...
06/12/2024

‼️Kolejne sprawy, które mogą istotnie wpłynąć na opinię publiczną. Dowiecie się, czym pali się w kotle asfaltowni oraz jak stare są urządzenia stanowiące instalację do produkcji asfaltu, której komin od około 2 lat emituje zanieczyszczenia do powietrza w Wołominie. Zaczniemy jednak od sprawy dającej dużo do myślenia – tj. reakcji PINBu na zgłoszenie podpisane przez ponad 250 mieszkańców. Byłoby to momentami zabawnie, jak komedie Stanisława Barei, gdyby nie chodziło o poważną kwestię.

🟢Od maja, kiedy to mieszkańcy wystąpili do PINB (Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego) w sprawie skontrolowania asfaltowni pod kątem zgodności istniejącej instalacji z prawem, trzykrotnie zmieniał się inspektor zajmujący się sprawą. Pierwsza wizyta przedstawiciela PINB na terenie wytwórni mas bitumicznych była już w czerwcu, jednak dopiero we wrześniu wystąpiono do Starostwa z prośbą o dokumentację budowlaną instalacji… niestety z błędnym jej adresem. Zanim to wyjaśniono upływały kolejne dni: 1 października PINB ponownie wystąpił do Starostwa, ale również z błędnym adresem lokalizacji wytwórni. 8 dni później PINB wyjaśnia w piśmie do Starostwa, że chodzi o lokalizację w Wołominie przy ul. Łukasiewicza 11. Także we wrześniu pod niewłaściwy adres firm (stron) wysłane było zawiadomienie o terminie kolejnej kontroli – na 17 października. Nie udało się, kontrola się nie odbyła, bo strony się nie stawiły a kontrolujący nie zostali wpuszczeni, ponieważ (oficjalnie) podmioty nie były poinformowane. Po tym „nieszczęśliwym zbiegu okoliczności” wyznaczono kolejny termin kontroli – na 10 grudnia.

🟢W międzyczasie – w sierpniu (61 dni po czerwcowej kontroli) mieszkańcy wystąpili z ponagleniem do PINB prosząc o informację o tym, co stwierdzono i jakie przedsięwzięto działania. Nie dostali odpowiedzi więc 25 dni później zwrócili się do WINB-u (Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego) – skąd po kilku tygodniach (bo PINB przekazał ponaglenie nie w ciągu 7 dni – jak nakazują przepisy KPA - a po blisko 50 dniach) dostali informację, że PINB im zrelacjonował, że nie prowadzi postępowania administracyjnego a jedynie „podejmuje wstępne czynności wyjaśniające”. Jaka jest różnica dla mieszkańców wnoszących pisma? Otóż ponaglenie można wnieść, gdy następuje opieszałość w postępowaniu administracyjnym… natomiast na „wstępne czynności” ponaglenia (w sensie formalnym) wnieść nie można – tak poinformował mieszkańców WINB.

🟢Wobec powyższego, mieszkańcy, którzy zwrócili się do naszego stowarzyszenia o pomoc w tej sprawie pytają nas, czy nie sądzimy, że sprawy biegną w ten sposób, aby asfaltownia mogła jak najdłużej funkcjonować i zarabiać. Nie wiemy jak wypada odpowiedzieć. Czekamy na skutki formalne kontroli zapowiedzianej na 10 grudnia – o ile do niej dojdzie.

🔴Kolejna interesująca kwestia: Jakie jest główne źródło energii dla asfaltowni, która około 2 lata temu powstała na terenie miasta? Okazuje się, że to nie gaz! W wytwórni mas bitumicznych w Wołominie przy ul. Łukasiewicza spala się… PYŁ WĘGLA BRUNATNEGO, a sama instalacja to prawdopodobnie stare urządzenia, wycofywane w krajach zachodniej Europy. Asfaltownia w Wołominie przy normalnym funkcjonowaniu rocznie spalić może około 5 tysięcy ton pyłu węgla brunatnego (jak wynika z decyzji środowiskowej dla przedsięwzięcia)! Stąd m.in. konieczna do jej uruchomienia była decyzja poprzedniego Starosty udzielająca pozwolenia na „wprowadzenie gazów i pyłów do powietrza” oraz decyzja środowiskowa Burmistrza Wołomina (dla przypomnienia, w której administracja Burmistrz stwierdziła „brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko”).

🔴Wydaje się, że podobnie jak nie zauważano setek ciężarówek z odpadami chemicznymi zjeżdżających do Wołomina na nielegalne składowisko, również nikt z władz nie zauważył, że źródło emisji jakim jest spalanie pyłu węgla brunatnego kłóci się z ideą uchwały antysmogowej funkcjonującej w naszym województwie. Jak wobec tego, można przekonująco apelować do mieszkańców o wymianę pieców węglowych (na węgiel kamienny) na inne? I czy ktoś się zastanowił, z jakiego powodu uchwała od 2017 r zakazuje opalania węglem brunatnym a daje jeszcze kilkuletnią możliwość opalania węglem kamiennym? Czy nie ze względu właśnie na większą szkodliwość tego pierwszego?

___________________________________________________________________

✅ Jesteśmy, jak Ty, zwolennikami rozwoju, ale z poszanowaniem spokoju i zdrowego życia mieszkańców, dlatego podejmujemy działania!✅
🔷Jeśli widzisz sens tego, co robimy? Chcesz pomóc? Udostępnij wpis! polub i skomentuj. Zachęcamy do polubienia naszej strony na FB. Dziękujemy z góry.💚

Bądźmy w kontakcie! 🛜👋

Mamy nowe nielegalne wysypisko w Powiecie Wołomińskim w miejscowosci Nadbiel tuż za Nowymi Grabiami.Warto sie wybrać na ...
01/12/2024

Mamy nowe nielegalne wysypisko w Powiecie Wołomińskim w miejscowosci Nadbiel tuż za Nowymi Grabiami.
Warto sie wybrać na spacer i zobaczyć własnymi oczami skalę https://maps.app.goo.gl/XuAktXKHWhAU1P2A6
Temat został zgłoszony do nas anonimowo, podobno był tez zgłaszany władzom.
Cały teren jest wywyższony odpadami budowlanymi i innymi co najmniej ok 1,5m względem sąsiedniego terenu.
Pobieżnie licząc może to być ok 20tys m3 czyli jakieś 1500 ciężarówek odpadów !

Ulokowanie wytwórni mas bitumicznych (asfaltowni) w granicach administracyjnych miasta Wołomin,  może zadziwiać wielu, p...
27/11/2024

Ulokowanie wytwórni mas bitumicznych (asfaltowni) w granicach administracyjnych miasta Wołomin, może zadziwiać wielu, ponieważ to nie tylko sprawa ruchu po mieście dziesiątków - jak nie setek - samochodów ciężarowych dziennie, ale przede wszystkim to sprawa emisji gazów z komina asfaltowni do powietrza, którym oddychają wszyscy mieszkańcy (i emisji pyłów podczas procesu produkcyjnego). Czy były w tej sprawie szerokie konsultacje z mieszkańcami Wołomina i całej gminy? Burmistrz Wołomina i Starosta Wołomiński (poprzedni) wydali jednak dokumenty, które poskutkowały uruchomieniem asfaltowni w mieście.

Urząd Miejski (Burmistrz) stwierdził „brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, polegającego na budowie wytwórni mas bitumicznych”. Decyzja jest ze stycznia 2022 r. , urząd burmistrza sprawowała wówczas Elżbieta Radwan. Burmistrz, co prawda, ma możliwość ułatwić komuś proces inwestycyjny i odstąpić od żądania sporządzenia oceny oddziaływania na środowisko, jednak, czy rzeczywiście w tym przypadku powinno się tak zrobić? Czy ze względu na to, że asfaltownia ma być w mieście (po sąsiedzku z rzeką) i że proces wytwarzania mas bitumicznych generuje chociażby emisje gazów i pyłów do powietrza, nie powinno się podejść do sprawy z większą ostrożnością przez wzgląd na dobro mieszkańców? Czy burmistrz nie powinna – tak po ludzku - omówić sprawę z mieszkańcami, przed stwierdzeniem braku potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla asfaltowni w mieście?

Zamiast tego, w lipcu 2022 r. została wydana kolejna decyzja Burmistrz Wołomina – decyzja o warunkach zabudowy dla inwestycji polegającej na „budowie trzech płyt fundamentowych (pod budowę wytwórni mieszanek bitumicznych)”.

W tym temacie widać zadziwiającą zgodność urzędów – Burmistrza sprawowanego przez Elżbietę Radwan i Starosty – sprawowanego przez Adama Lubiaka z P*S. Dlaczego? Ponieważ rok później Starosta wydaje decyzję udzielającą „pozwolenia na wprowadzenie gazów i pyłów do powietrza z instalacji do produkcji mieszanek mineralno-asfaltowych”, dla tejże asfaltowni w Wołominie. Główne źródła emisji to suszarka kruszywa, produkcja masy bitumicznej i silosy mączki wapiennej i pyłu węglowego. W decyzji Starosta określa „roczną ilość substancji zanieczyszczających” w tonach, „w warunkach normalnego funkcjonowania”. I tak, dla przykładu - ilość zanieczyszczeń powietrza dwutlenkiem siarki to: 34 tony/rok. Inne zanieczyszczenia wykazane w decyzji Starosty to tlenki azotu, dwutlenek azotu, fenol, węglowodory aromatyczne, benzo(a)piren, pył PM10, pył PM2,5. Te substancje trafiają do powietrza w Wołominie wraz z normalną pracą asfaltowni – a ta pracuje niemal codziennie. W tym przypadku Starosta stwierdził, że wartości tych innych zanieczyszczeń nie przekraczają 10% „wartości odniesienia” – i tu można zapytać, na jakiej podstawie to stwierdził oraz czy i jak zamierzał tego pilnować?

Otwartym pozostaje także pytanie, czy burmistrz Elżbiecie Radwan i Staroście Adamowi Lubiakowi nie przyszło na myśl, że pomysł uruchomienia asfaltowni w mieście, obok miejsca składowania odpadów chemicznych (ten sam teren, ten sam adres lokalizacji, ta sama brama wjazdowa), powinien być w sposób szczególny poddany ocenie pod każdym względem. Czy nie powinno się to odbyć za pełną wiedzą wszystkich mieszkańców gminy, których warto było poinformować przez radnych, sołtysów, na miejskich profilach FB i w prasie lokalnej?

⚠️W kolejnych wpisach podamy kolejne ważne informacje.

▶️Widzisz sens tego, co robimy? Chcesz pomóc? Udostępnij wpis! Zachęcamy do polubienia naszej strony na FB. Dziękujemy z góry ❤️. Razem zawalczymy o czyste powietrze w naszej miejscowości! 🌱🌳✅

,

UWAGA!❗️ Do rzeki Czarna w Wołominie przedostają się niezidentyfikowane substancje, z terenu na którym znajduje się niel...
20/11/2024

UWAGA!❗️ Do rzeki Czarna w Wołominie przedostają się niezidentyfikowane substancje, z terenu na którym znajduje się nielegalne składowisko odpadów chemicznych oraz funkcjonująca od około 2 lat asfaltownia. Zdjęcia i film nadesłali do nas mieszkańcy, którzy zgłosili ten fakt pod numer alarmowy 112. Jak informują w okolicy pojawił się samochód z oznaczeniem „Wody Polskie” oraz straż pożarna.

Sytuacja ewidentnie powtarza się przy opadach deszczu i niestety służby i administracja nie potrafią skutecznie zaradzić problemowi, co powoduje podważenie zaufania ludzi do skuteczności działań administracji publicznej, władz i służb. Czy burmistrz, starosta i wojewoda są aż tak bezradni, że nie potrafią wspólnie powstrzymać zanieczyszczania rzeki?

Przypominamy, że tą rzeką przez tereny powiatu wołomińskiego wody płyną aż do Zalewu Zegrzyńskiego.

W sierpniu tego roku, gdy doszło do wycieku sytuację tę skomentował nawet były rektor Szkoły Głównej Służby Pożarniczej, prof. Ryszard Grosset, określając ją jako „uwerturę do prawdziwej tragedii”. Więcej na jednej z lokalnych stron, pod linkiem: https://www.facebook.com/SylwesterJagodzinskiWolomin/posts/122195214764018649

▶️Widzisz sens tego, co robimy? Chcesz pomóc? Udostępnij wpis! Zachęcamy do polubienia naszej strony na FB. Dziękujemy z góry❤️.
,

Asfaltownia, która około 2 lata temu zaczęła funkcjonować na terenie Wołomina wciąż emituje do powietrza bardzo duże ilo...
15/11/2024

Asfaltownia, która około 2 lata temu zaczęła funkcjonować na terenie Wołomina wciąż emituje do powietrza bardzo duże ilości substancji. W poprzednim wpisie informowaliśmy o tym, że nasze stowarzyszenie wspiera mieszkańców gminy, którzy nie mogą znieść uciążliwości i obawiają się o swoje zdrowie. Poniżej kolejne informacje w sprawie.

Mało kto wie, że asfaltownia powstała na tym samym terenie co nielegalne składowisko odpadów chemicznych – jedno z trzech najbardziej niebezpiecznych w Polsce – czyli przy ul. Łukasiewicza 11 (nieopodal galerii handlowej, osiedli i sołectw). Produkcja asfaltu do dziś odbywa się w pobliżu wypełnionych chemikaliami paletopojemników.

Ponadto „asfaltownia”, czyli wytwórnia mas bitumicznych jest instalacją, która stanowi ciąg techniczno-użytkowy i z tego powodu powinno się ją ulokować na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę, przechodząc m.in. właściwe procedury środowiskowe, przed uzyskaniem decyzji o warunkach zabudowy. Niestety… asfaltownia działająca przy ul. Łukasiewicza w Wołominie nie powstała na skutek takiej decyzji, stąd pismo mieszkańców z maja tego roku do PINB z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli bezpieczeństwa działania i przestrzegania przepisów prawa budowlanego przez właściciela asfaltowni wybudowanej bez pozwolenia na budowę.
Czy kontrola się odbyła? Jedna tak – w czerwcu i dotąd trwa wyjaśnianie. Kolejną zaplanowano na… grudzień!

Pisaliśmy już, że badamy jakość powietrza w Wołominie. O tym będzie w jednym z następnych wpisów a także ujawnimy ile - i czego - może oficjalnie wyemitować do atmosfery (powietrza nad gminą) asfaltownia w Wołominie.

✴️️Zachęcamy do polubienia naszej strony na FB.✅️ Widzisz sens tego, co robimy? Chcesz pomóc? Udostępnij wpis! Dziękujemy z góry. 🤝

Wspieramy Mieszkańców Gminy (Wołomin), którzy nie chcą oddychać powietrzem zanieczyszczonym gazami i pyłami z produkcji ...
05/11/2024

Wspieramy Mieszkańców Gminy (Wołomin), którzy nie chcą oddychać powietrzem zanieczyszczonym gazami i pyłami z produkcji asfaltu. Ich apele do tej pory nie spotkały się z oczekiwaną reakcją dlatego zwrócili się o pomoc do naszego stowarzyszenia.

W maju b.r. ponad 250 osób podpisało się pod wystąpieniem do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w sprawie podjęcia właściwych działań względem „asfaltowni”, która około 2 lata temu powstała w Wołominie – na terenie za galerią handlową. Mieszkańcy skarżą się na nieprzyjemny odór asfaltowy, który niemal codziennie dociera do ich domostw, które są w pobliżu tej instalacji. W dalszej odległości od „asfaltowni” gazy i pyły mogą być już mniej rozpoznawalne jako zapachy z produkcji mas bitumicznych, jednak nadal mogą wpływać negatywnie na zdrowie ludzi, co trzeba niezwłocznie poddać badaniom i analizom.

Czy wytwórnie mas bitumicznych mogą powstawać bez pozwolenia na budowę, czyli inaczej niż większość innych obiektów przemysłowych? Jak jest w tej kwestii z „asfaltownią” działającą na co dzień w Wołominie, a o której uruchomieniu mieszkańcy nie wiedzieli?

O naszych działaniach w sprawie poinformujemy wkrótce w kolejnych wpisach. Badamy również jakość powietrza w Wołominie, o czym również będzie wpis na naszym profilu. Zapraszamy do obserwowania i udostępniania.

📌W pierwszym komentarzu znajdziecie zdjęcie obrazujące lokalizację:

23/09/2024

Dobry wieczór.
Dzisiejsza(23.09. 2024) Komisja Ochrony Środowiska w UM pokazała, że tak naprawdę z tematem mauser'ów liczymy na "mannę z nieba" i w związku z brakiem środków jako gmina nic nie zrobimy jeszcze długi czas.
W temacie smrodu z asfaltowni natomiast okazało sie że wg. Urzędników prawie nie było zgłoszeń.
Szanowni Państwo prosimy zgłaszać na piśmie lub mailem do urzędu odory jakie Państwo wyczuwają z datą oraz godziną i przybliżonym miejscem w którym jest to odczuwalne.
Dobrze też określić co Państwa zdaniem dany odór przypomina.

Jednym z pierwszych podjętych przez nasze Stowarzyszenie tematów jest uporządkowanie sytuacji związanej z bardzo uciążli...
13/09/2024

Jednym z pierwszych podjętych przez nasze Stowarzyszenie tematów jest uporządkowanie sytuacji związanej z bardzo uciążliwym obecnie terenem w Wołominie, na którym znajduje się nielegalne składowisko odpadów chemicznych zagrażających bezpieczeństwu mieszkańców i środowisku naturalnemu.

Obok tego składowiska powstała niedawno „asfaltownia”, która emituje uciążliwe, mdławe zapachy na sporą część gminy Wołomin. To również sprawa wymagająca dogłębnej analizy, wyjaśnień i poinformowania o szczegółach opinii publicznej.

Na tym samym terenie, w bardzo bliskiej odległości od odpadów niebezpiecznych, odbywają się treningi driftu, organizowane przez klub sportowy "Kupa Dymu- tor WWL". Głośne samochody, oraz pisk opon są nie do wytrzymania- relacjonują mieszkańcy pobliskich zabudowań.

Wierzymy, że z poparciem mieszkańców, uda się wspólnie doprowadzić do jak najszybszych działań właściwych organów administracji publicznej.

Adres

Hallera 5
Wołomin
05-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stowarzyszenie Zrównoważone Jutro umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij