Bardzo ciekawe jest, że wbrew często spotykanym opiniom - projekt był
oparty na - mocno adaptowanym - planie Einheits-Fort, forcie uznawanym za idealny, szczytowym dziele A-W
myśli fortecznej i inżynierskiej. Bardzo dobrze wkomponowany w teren, świetnie zamaskowany - był też mocno uzbrojony. Siłą zasadniczą były
cztery obrotowe kopuły pancerne, z umieszczonymi w nich szybkostrzelnymi armatami 8cm
PK (PanzerKanone)
M.94, umieszczone na dachu bloku koszar, o około 4-kilometrowym zasięgu ognia, dziś niestety nieistniejące,
zezłomowane w przeszłości. Armaty w kopułach uzupełniały broniące głębokich i stromych suchych fos gardła luf czterech 6 cm armat
kaponierowych, osłoniętych unikalnymi, z grubego i mocnego staliwa lanymi pancerzami, będącymi do dzisiaj
ozdobą i atrakcją fortu Barycz. Aby się dostać do pozycji obsługi tych stanowisk przechodzi się z bloku koszarowego wykutą w skalnym podłożu
poterną - głębokim podziemnym korytarzem, który jest jednym z tych elementow, które stanowią o niezapomianej,
tajemniczej atmosferze towarzyszącej każdej wizycie tym miejscu. Do tak już umocnionej, silnej pozycji - Austriacy dołożyli dodatkowo - dzisiaj słabo czytelny pod wtórnym nasypem
ziemnym, obudowany także tzw."domkiem" - tradytor - opatrzoną pancerzami pozycję do obrony tyłu fortu, czyli
zapola, z dodatkowym stanowiskiem kazamatowym dla dwóch dalszych szybkostrzelnych armat 8-centymetrowych
(jest ono oznaczane jako 2x8 cm MSK M.94). Kolejny masywny i odporny pancerz osłaniał te armaty, mające za
zadanie pokryć swym ogniem przestrzeń pomiędzy fortami - mogąc ostrzeliwać potencjalnego napastnika aż na
przedpole Fortu Prokocim. Aby sprawnie wykonywać to zadanie budowniczowie sztucznie spłaszczyli i wyrównali
teren rozciągajacy się przed lufami tych armat, kształtując tzw.równię ogniową. Ten - charakterystyczny, czytelny
m.in. na mapach technologii Lidar - teren jest na dzień dzisiejszy jedyną taką nadal w pełni zachowaną, oryginalną
równią w Twierdzy Kraków, co podnosi dodatkowo atrakcyjność tego miejsca, pozwala w ciekawiący sposób
interpretować i spoglądać na dostępne z Fortu Barycz widoki, panoramy na Kraków i jego okolicę, a także
przyciąga znawców, pasjonatów z wielu stron. Przewidziano dla tego fortu liczącą około 180 ludzi załogę wojenną. Jest bardzo prawdopodobne, że w trakcie grudniowych zmagań z podchodzącymi w 1914 r. pod Kraków carskimi
żołnierzami nasz fort skrzyżował z wrogiem swe armatnie "szpady", uczestnicząc w ostrzale nacierającego
przeciwnika. fort był w rękach Wojska Polskiego. Czasy po zakończeniu II Wojny były mniej łaskawe, fort gościł
krakowskie urzędy, ich archiwalia, był obiektem szkoleniowym, krótko także - pracownią artystyczną. Obecnie
podejmowane są wysiłki, aby przy maksymalnym zachowaniu tego co w forcie zachowało się z pierwotnego
oryginału - przystosować go do funkcji i możliwości użytkowania odpowiadających nowym czasom. Opracowanie: Krzysztof Śliwa.