04/04/2026
GITD nie jest uprawnionym organem do karania ani składania wniosków o ukaranie za "niewskazanie kierującego" -
Sąd Okręgowy w Katowicach (wyrok z 2 marca, sygnatura akt: III W 500/25/SK)
Jak zauważył sąd, zgodnie z art. 17 § 3 k.p.w., uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują tylko wówczas, gdy organy w zakresie swego działania, w tym w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających, ujawniły wykroczenia i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie. Zaś kompetencje ITD w ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego zostały uregulowane w prawie o ruchu drogowym (dalej: p.r.d.), którego art. 129a stanowi, że instytucji tej przysługują uprawnienia w zakresie kontroli ruchu drogowego w odniesieniu do kierującego pojazdem, który m.in. naruszył przepisy ruchu drogowego. Zgodnie natomiast z art. 129g ust. 1 p.r.d. do ITD należy ujawnianie za pomocą fotoradarów przekroczenia dopuszczalnej prędkości oraz niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej.
Wykonując te zadania w postępowaniach w sprawach o te wykroczenia, ITD prowadzi czynności wyjaśniające, kieruje do sądu wnioski o ukaranie, oskarża przed sądem oraz wnosi środki odwoławcze, w trybie i zakresie określonym w k.p.w. Oznacza to, zdaniem sądu, że ITD może wykonywać prawa oskarżyciela publicznego w postępowaniach o te wykroczenia, które zostały w ustawie wyraźnie określone.
– Dotyczą one naruszeń przepisów określonych w art. 129g p.r.d., a zatem nie mieści się w ich zakresie kierowanie do sądu wniosku o ukaranie sprawcy wykroczenia z art. 96 § 3 k.w., polegającego na niewskazaniu przez właściciela lub posiadacza pojazdu na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania w oznaczonym czasie.
Jako szef Anuluj-Mandat.pl dodam, że wezwanie nawet nie dotyczy (zgodnie z brzmieniem przepisu) wskazania kierującego - to manipulacja podkręcona załaczonym zdjęciem.
Wezwanie dotyczy wskazania osoby której powierzyliśmy pojazd do użytkowania w określonym czasie (jednej lub grupie osób albo osobie prawnej) - a to zupełnie inna para kaloszy bowiem kierujący moze być w tej grupie ale nie musi. I nas to nieobchodzi w zasadzie, ani kto jest na zdjęciu, bo o kierującego nas nikt nie pyta.
Wynika to z pierwotnej funkcji przepisu mającego umożliwić skuteczne przełamanie tajemnicy bankowej i przedsiębiorstwa przy leasingach czy firmach flotowych.
Przykładowo leasingodawca (własciciel pojazdu) wskazuje firmę lub osobę, która wzięła go w leasing. Nie kierowcę ze zdjęcia.
Dopiero później GITD i Straże Miejskie nagieły ten przepis pod swoje potrzeby czyli po łupienie z fotoradarów, odcinkowych pomiarów czy nieprawidłowego parkowania.
Prawnicy Anuluj-Mandat od 2014 r. wskazują na bezprawność takich działań, co w 2014 roku potwierdził nawet wyrok Trybunału Konstytucyjnego i... nic się nie zmieniło.
Takich wyroków jak ten wyżej opisany przez Rzepę od 10 lat też się trochę pojawiło.
https://www.rp.pl/prawo-drogowe/art44032471-sady-kwestionuja-prawo-inspekcji-transportu-drogowego-do-karania-za-nieujawnienie-kierowcy