Inicjatywa Dzika Otulina

Inicjatywa Dzika Otulina Jesteśmy grupą osób zaangażowaną w zablokowanie planów intensywnej zabudowy otuliny Jeziorka Czerniakowskiego. Zrzeszamy mieszkańców, aktywistów i studentów.

Postulujemy jej ograniczenie i oddanie dużej części Otuliny Naturze.

17/10/2025

🦆Rada Miasta Warszawy przyjęła plan zagospodarowania Czerniakowa Południowego w kształcie, który zagraża przyszłości Jeziorka Czerniakowskiego. 🧐Decyzja ta zapadła pomimo merytorycznego sprzeciwu oraz podpisania (w ciągu 5 dni) petycji przez 1500 osób, 18 organizacji pozarządowych oraz naukowców i naukowczynie. Petycję znajdziesz w komentarzu.

💧Planowana zabudowa w otulinie rezerwatu może wpłynąć na obniżenie wód gruntowych i przyspieszy wysychanie Jeziorka. Pozwolenie na inwestycje w tym miejscu to gwóźdź do trumny dla oazy bioróżnorodności w sercu Warszawy.
🌱Decydenci zabierają ważne miejsce odpoczynku mieszkańcom, degradują cenny krajobraz i niszczą siedlisko wielu ściśle chronionych gatunków zwierząt związanych z terenami wodno-błotnymi.

💧Wśród postulatów naszej petycji jest aktualizacja Planu Ochrony Rezerwatu z 2012 roku oraz uwzględnienie wszystkich zagrożeń dla rezerwatu. Troska o to miejsce wyklucza plany inwestycyjne w pobliżu.

💧Wizje wyschniętego Jeziorka Czerniakowskiego nie są przesadą! W Warszawie obserwowaliśmy już dwie analogiczne sytuacje. W tym roku z powodu zabudowy całkowicie wyschło Jezioro Imielińskie, wysycha również zabudowane Jezioro Zgorzała na Ursynowie.

💧Jako mieszkańcy, społecznicy i przyrodniczki domagamy się traktowania warszawskiej przyrody z należną jej powagą. Sprzeciwiamy się inwestycjom o śmiertelnych skutkach dla ogromnej bioróżnorodności. To dzikie fragmenty miasta ochronią nas przed skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych i nie zastąpią ich sztuczne instalacje.

💧Planujemy dalsze kroki w sprawie ochrony Jeziorka Czerniakowskiego, a Was prosimy o dalsze udostępnianie petycji. Pokażmy, ile osób sprzeciwia się niszczeniu cennej przyrody!

Na zdjęciu: Inicjatywa Dzika Otulina
Stowarzyszenie Żywe Stegny

15/10/2025

Warszawa, 11 października 2025 r.   Podmiot wnoszący petycję: Fundacja Zielona Mrówka KRS: 0001083258 Adres siedziby: ul. Lirowa 26/64, 02-387 Warszawa przy poparciu organizacji pozarządowych, naukowców, obywateli Warszawy i całej Polski, żądających ochrony rezerwatu Jeziorko Czerniak...

15/10/2025
12/10/2025

Get more website visits

Szanowni Państwo!Efektem współpracy ze Stowarzyszenie Żywe Stegny oraz Zielona Mrówka Fundacja jest petycja do Rady Wars...
11/10/2025

Szanowni Państwo!

Efektem współpracy ze Stowarzyszenie Żywe Stegny oraz Zielona Mrówka Fundacja jest petycja do Rady Warszawy oraz Prezydenta m.st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Postulujemy w niej między innymi wstrzymanie prac budowlanych przynajmniej do uaktualnienia planu ochrony rezerwatu.

Link w komentarzu

10/10/2025
4 października obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt  ustanowiony na pamiątkę urodzin św. Franciszka z Asyżu, który porzuci...
04/10/2025

4 października obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt ustanowiony na pamiątkę urodzin św. Franciszka z Asyżu, który porzucił ideę dominacji człowieka nad Przyrodą na rzecz "braterstwa wszystkich stworzeń". Wśród Chrześcijan uznawany jest za patrona zwierząt i środowiska naturalnego. Swoimi poglądami znacząco wyprzedzał swoją epokę. Między innymi mawiał: "Naszym podstawowym obowiązkiem w stosunku do naszych młodszych braci jest niekrzywdzenie ich, jednak poprzestanie na tym to nie wszystko. Mamy ważniejszą misję - służyć im pomocą, kiedykolwiek będą jej potrzebować" - tu, niezależnie od wyznania, każdy przyrodnik czy miłośnik zwierząt przyznają mu rację.

W przypadku zwierząt domowych większość osób doskonale rozumie potrzebę otaczania ich opieką i empatyzuje z nimi. Zwierzęta dzikie nie mają tyle szczęścia - nieraz traktowane jako "szkodniki" padają ofiarą lepów czy środków chemicznych. Jeśli żyją na terenach, które człowiek chce przekształcić nie mają szans wygrać z ciężkim sprzętem - jak chociażby ropuchy zielone na terenie MPZP dla Czerniakowa Południowego, których siedliska zostaną bezpowrotnie zniszczone, a w przypadku prac w miesiącach jesienno zimowych - zimujące osobniki zostaną zabite. Dzikość dla wielu ludzi to "nieporządek", "brak estetyki" i coś, z czym należy walczyć. Rzeczywistość wygląda zgoła inaczej: Przyroda nie zna pojęcia estetyki, za to jest systemem naczyń połączonych - niszczenie siedlisk i populacji jednego gatunku (niebędącego inwazyjnym gatunkiem obcym) wpłynie na inne gatunki, a w niektóych przypadkach może nawet doprowadzić do załamania łańcucha pokarmowego w danym miejscu.

Ekspansja człowieka zabiera zwierzętom nie tylko przestrzeń do życia, ale także korytarze ekologiczne stanowiące ważny element wymiany genów pomiędzy różnymi populacjami. Takie plany ma miasto zezwalając na intensywną zabudowę wielorodzinną wzdłuż ul. Antoniewskiej - obecnie prowadzi tamtędy korytarz lądowy łączący Jeziorko Czerniakowskie z Wisłą. Jest on istotny zwłaszcza z punktu widzenia ssaków zamieszkujących Dolinę Środkowej Wisły, ale i ptaków które znajdują schronienie w zadrzewieniach i krzewach porastających nieprzekształcone tereny wokół Rezerwatu.

Na terenie Łuku Siekierkowskiego żyje wiele gatunków objętych ochroną ścisłą - to znaczy, że nie wolno ich zabijać, płoszyć, ani niszczyć ich siedlisk. Między innymi są to: ropucha zielona, kumak nizinny, rzekotka drzewna, czajka, makolągwa, brzęczka, czernica, kurka wodna. Częściową ochroną objęte są bobry, które możemy spotkać na Kanale Czerniakowskim - przyczyniają się one do podnoszenia zwierciadła wód gruntowych, przez co zwiększają retencję. Ochrona częściowa zakłada, że nie wolno niszczyć żeremi - a taki los czeka te siedliska, jeśli miasto dopuści do zabudowy w tym miejscu.

Międzynarodowy Dzień Zwierząt oraz październik będący Miesiącem Dobroci dla Zwierząt jest dobrą okazją do refleksji nad podejściem społeczeństwa i jego włodarzy nie tylko do zwierząt domowych, ale i do zwierząt dzikich i ich siedlisk.

Dlaczego jakość zawsze powinna iść w parze z ilością - o powierzchniach biologicznie czynnych.Czytając jakikolwiek plan ...
20/09/2025

Dlaczego jakość zawsze powinna iść w parze z ilością - o powierzchniach biologicznie czynnych.

Czytając jakikolwiek plan zagospodarowania przestrzennego zawsze natkniemy się na pojęcie powierzchni biologicznie czynnej.

Według rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12.04.2002 w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie: terenem biologicznie czynnym jest teren o nawierzchni urządzonej w sposób zapewniający naturalną wegetację roślin i retencję wód opadowych oraz woda powierzchniowa na tym terenie. Do powierzchni biologicznie czynnej można także zaliczyć 50% powierzchni tarasów i stropodachów z taką nawierzchnią oraz innych powierzchni zapewniających naturalną wegetację roślin, o powierzchni nie mniejszej niż 10 m2. Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego (MPZP) określają jaką minimalną część działki budowlanej ma zajmować powierzchnia biologicznie czynna.

Żadne z powyższych nie precyzuje jak ma być urządzona powierzchnia biologicznie czynna. Sama nazwa może się kojarzyć z czymś wspierającym ochronę środowiska naturalnego i bioróżnorodność, choć niekoniecznie pokrywa się to z rzeczywistością.

Według rozporządzenia łąka kwietna, wypielęgnowany krótki trawnik z nasadzeniami ozdobnymi oraz teren "zapuszczony" porośnięty "chaotycznie" krzewami i drzewami są tak samo czynne biologicznie. W rzeczywistości te trzy przypadki są skrajnie od siebie różne:

✳ Łąka kwietna daje miejsce do bytowania najróżniejszym zapylaczom. Nie wymaga koszenia, a rodzime gatunki dobrze radzą sobie same. Łąki kwietne zwiększają retencję wody oraz pokazują, że "chwasty" również mogą cieszyć ludzkie oko i nie są wcale takie straszne. Podczas słonecznych dni, wysokie trawy i kwiaty utrzymują powierzchnię ziemi częściowo w cieniu, co przekłada się na nieco niższą temperaturę gleby.

✳ Gęste zarośla są domem dla wielu gatunków ptaków i małych ssaków. Jeśli nie jest z nich usuwane martwe drewno, zyskują na różnorodności gatunków owadów. Zalegająca martwa materia organiczna (głównie pochodzenia roślinnego) pozwala na zachodzenie naturalnych procesów glebotwórczych (powstawanie humusu glebowego). Zarośla trzymają wodę jeszcze lepiej, niż łąki kwietne i gwarantują więcej cienia dzięki któremu woda wolniej paruje z gleby.

✳ Trawniki z nasadzeniami ozdobnymi gwarantują schronienie jedynie niewielkiej ilości gatunków. Ponadto, w tego typu ogrodach nierzadko stosowane są środki ochrony roślin i środki chwastobójcze które następnie mogą przenikać do gleby i do wód gruntowych oraz powierzchniowych, jeśli w pobliżu znajduje się jakiś akwen. Wiele roślin ozdobnych to gatunki obce, nieprzystosowane do życia w naszym klimacie i wymagające większych nakładów pracy i środków chemicznych niż łąka kwietna lub dzikie zarośla. Część roślin ozdobnych to inwazyjne gatunki obce (IGO), np. sumak octowiec, nawłoć kanadyjska, klon jesionolistny i łubin trwały - a ta lista jest jeszcze dłuższa. IGO charakteryzują się szybkim rozsiewem i wzrostem, przez co łatwo "uciekają" z ogrodów i poza nimi wypierają gatunki rodzime oraz przyczyniają się do spadku bioróżnorodności.

Jak widać sposób w jaki zagospodarujemy powierzchnię biologicznie czynną ma duże znaczenie dla lokalnych ekosystemów - wszak działka nie jest oderwanym kawałkiem ziemi będącym w próżni, tylko "puzzlem w układance" tkanki miejskiej.

Jeśli plan zagospodarowania przestrzennego obejmuje teren w otulinie jakiegokolwiek rezerwatu, powinno być uściślone jak konkretnie ma wyglądać powierzchnia biologicznie i jakie funkcje ma pełnić w lokalnym ekosystemie.

Jeziorko imielińskie wyschło.Najstarszy zbiornik wodny na terenie Warszawy (powstały ok. 2000 lat temu) w tym sezonie je...
20/09/2025

Jeziorko imielińskie wyschło.

Najstarszy zbiornik wodny na terenie Warszawy (powstały ok. 2000 lat temu) w tym sezonie jest nie do poznania.

Jeziorka imielińskiego nie uratował status "użytku ekologicznego" (o powierzchni 3,95 hektara), który obowiązuje sam akwen oraz jego najbliższą okolicę.

Agresywna, deweloperska działalność i budowa w okolicy zaburzyła wody podziemne zasilające okoliczne zbiorniki i w efekcie obniżyła stan wody do poziomów dramatycznie niskich. To koniec schronienia dla lokalnej fauny zależnej od tego zbiornika.

Historia zaczyna się w 1993r. gdy aż 10ha wokół jeziorka imielińskiego zostało uznane za użytek ekologiczny przez wojewodę warszawskiego. Niestety, niedługo później bez podania powodu decyzja została uchylona dając zielone światło łasym na zysk deweloperom.

Jeszcze w tym roku słychać było krytyczne głosy mieszkańców Ursynowa gdy deweloper (deweloper "Friends of Poland II sp.z o.o.") wjechał na okoliczne działki ciężkim sprzętem - orał i wyrywał krzewy i młode drzewa w okresie lęgowym ptaków za pomocą koparek.

Właściciel terenu uważa, że było to tylko "porządkowanie terenu z samosiejek i zarośli" w ramach "pielęgnacji krzewów".

Według dewelopera "Jeziorka już dawno nie ma".

W wypowiedzi dla HaloUrsynów.pl mówiący za firmę deweloperską Edward Trzosek zaznacza, że przed rozpoczęciem budowy łaskawie pozwolono ludziom chodzić po ich prywatnym terenie. Na portalu czytamy: "mogliśmy na to nie pozwalać, wzywać straż, fotografować intruzów. Nie robiliśmy tego, to teraz wydeptane ścieżki są szlakami komunikacji do jeziorka, którego już dawno nie ma"

Ludzie idący podziwiać naturę to intruzi, nasze ekosystemy nie mają już innej wartości niż potencjał inwestycyjny.

Uczmy się z błędów przeszłości - nieważne jak ładnie deweloper zapakuje pomysł budowania w rejonach rezerwatów, jezior i ich otulin - zawsze chodzi tylko o zysk. Brońmy zasobów naturalnych, bo znikają z mapy szybko i nieodwracalnie. Cofanie "inwestycji" deweloperskich chociaż trochę dalej od tak istotnych ekosystemów miałoby zbawienny wpływ na lokalną faunę i florę.

Linki do źródeł w komentarzu.

Adres

Warsaw

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Inicjatywa Dzika Otulina opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij