31/05/2026
Świat dla naszej loży się zatrzymał, zamarliśmy w smutku… Na Wieczny Wschód odszedł nasz Brat Marek, nasz fundament, nasza opoka i ostoja. Człowiek światła, mądrości i dobroci, który swoją postawą przypominał nam, czym naprawdę jest droga masońska.
Marku, mimo, że fizycznie odszedłeś, Twoje miejsce między kolumnami jest puste, pozostaniesz z nami na zawsze, bowiem zostawiłeś w nas ślady: w myślach, w gestach, w tym, jak patrzymy na siebie nawzajem. Uczyłeś nas, że prawdziwa siła tkwi w łagodności, konsensusie a prawdziwa wiedza w uważności wobec drugiego człowieka.
Marku, Twoje światło nie zgasło — jedynie przeszło poza krąg, który możemy objąć wzrokiem.
Twoja praca została dopełniona.
Twoje narzędzia spoczywają.
Niech Wielki Architekt Wszechświata przyjmie Cię do swojej Świątyni, gdzie już czekają na Ciebie Cezary, Wiesia, Włodek, Michał, Ilia, Andrzej, Ewa, Ania, Szabolcs, Marcin.
Do zobaczenia na Wschodzie Marku… nasz kochany Bracie. Twoje światło pozostaje z nami na zawsze.