ProFelis

ProFelis Pomagamy kotom wolno żyjącym i bezdomnym. Prowadzimy domy tymczasowe i szukamy domów stałych. Koty piwniczne, koty działkowe, koty miejskie. Ty nic nie dopłacasz!

Nr rachunku: 17 1600 1462 1745 5011 9000 0001

KRS: 0000270261 (Fundacja Młodzi Młodym)
Cel szczegółowy: ProFelis 16597

https://buycoffee.to/tpkprofelis Towarzystwo Pomocy Kotom ProFelis to stowarzyszenie zwykłe, które powstało po rozwiązaniu w dniu 31.01.2023 r. grupy wolontariuszy działającej w ramach Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! Naszym celem nieustannie jest opieka n

ad kotami wolno żyjącymi i bezdomnymi na terenie Warszawy i okolic: sterylizujemy je, leczymy oraz szukamy im domów tymczasowych i stałych.

Żyją obok nas. Zwykle nie są oswojone, urodziły się i wychowały na wolności. Czasami są to też koty wyrzucone przez właścicieli, które usiłują przetrwać w mieście. Koty żyjące na naszych ulicach często głodują i chorują. Żyją znacznie krócej niż koty w domach. Brak im opieki weterynaryjnej, a ich życie jest ciężkie – ruch uliczny, głód, mróz, deszcz, upał i ludzie, którzy je przepędzają lub znęcają się nad nimi. Każdy ich dzień to walka o przetrwanie. Najskuteczniejszym sposobem walki z chorobami, cierpieniem i śmiercią kotów jest profilaktyka: kontrolujemy populację kotów miejskich poprzez ich sterylizację i kastrację. Dokarmiamy koty, zabieramy je do lecznic, kiedy są chore, a jeśli widzimy, że lgną do człowieka i są oswojone, to zapewniamy im domy tymczasowe i szukamy domów docelowych. Bardzo prosimy o darowizny na naszą działalność:
17 1600 1462 1745 5011 9000 0001
Tytuł przelewu: Darowizna dla ProFelis
Towarzystwo Pomocy Kotom ProFelis
Warszawa

SWIFT: PPABPLPK # # #
IBAN: PL17160014621745501190000001
PayPal: [email protected]
Kontakt: [email protected]

1,5 % podatku:
KRS 0000270261
Cel szczegółowy: ProFelis 16597

Bazarek charytatywny:
https://www.facebook.com/groups/115734309264702

Karma i żwirek:
https://ocalonelapki.pl/towarzystwo-pomocy-kotom-profelis/

TPK ProFelis szuka możliwości korzystania z dotacji. Jeżeli robisz zakupy w Internecie, nieważne czy są to buty, elektronika, kosmetyki czy książki, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do nas, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl. Pomagaj nam bezpłatnie przy okazji codziennych zakupów online. Możesz skorzystać z oferty ponad 1700 sklepów, a także przy okazji zamawiania jedzenia online czy rezerwacji noclegów. Darowiznę aktywujesz jednym kliknięciem. To proste i bezpieczne rozwiązanie.

1. Zarejestruj się w FaniMani.pl

Jeśli zarejestrujesz się z tego linku - https://fanimani.pl/zaproszenie/1767/09cc74e8ee2c4b79ae7ce1437053de42 - i w ciągu roku zrobisz zakupy przez FaniMani.pl za min. 100 zł, otrzymamy dodatkowe 2x5 zł.

2. Na komputerze: Dodaj rozszerzenie "Przypominajka FaniMani" do przeglądarki

To proste i bezpieczne rozszerzenie, które automatycznie wskaże partnerów FaniMani, a darowiznę aktywujesz jednym kliknięciem! Z Przypominajką nigdy nie zapomnisz o pomaganiu nam. Wejdź na nasz profil na FaniMani - https://fanimani.pl/profelis/ - aby zainstalować Przypominajkę! Dodatkowo - gdy już założysz konto i będziesz mieć Przypominajkę - wejdź na fanimani.pl/podaruj1zl i zaloguj się, a my otrzymamy 1 zł darowizny!

3. Na telefonie: Pobierz Aplikację FaniMani (Google Play, AppStore)

Możesz nam pomagać także z telefonem w dłoni! Zainstaluj Aplikację i korzystaj z oferty ponad 1700 partnerów FaniMani, robiąc zakupy i przekazując nam darowiznę! W aplikacji w prosty sposób sprawdzisz również swoje ostatnie darowizny. Dziękujemy, że jesteś z nami!

22/08/2026

Krawacik i Przecinek nadal nie mają swojego domu, a tymczas kończy im się 31 sierpnia. Mamy już tylko kilka dni na znalezienie domu dla tych rocznych braci 😔

🤛 Czołem Fejsbukowicze!Pamiętacie o naszych aukcjach na KOTrabandowym bazarku? 👉 O tutaj: https://www.facebook.com/share...
22/08/2026

🤛 Czołem Fejsbukowicze!
Pamiętacie o naszych aukcjach na KOTrabandowym bazarku?
👉 O tutaj: https://www.facebook.com/share/g/19QrdXg7Yd/?mibextid=wwXIfr

⏳ Bazarek kończy się już dzisiaj wieczorem, na 1 minutę przed 21:00 a my jesteśmy jedną z kilku organizacji zaproszonych do udziału w jego sierpniowej edycji, za co ogromnie dziękujemy Organizatorom ❤️
❗️Pamiętajcie tylko, że każda aukcja jest ohasztowana (jest takie słowo 🤔) celem, dla którego wystawiony jest fant. Wpadajcie, udostępniajcie, licytujcie. To świetna zabawa z nutką emocji, która niesie ze sobą fajny cel 😸

Pamiętacie Grażynkę? Koteczka wypadła z okna i wymagała pilnej operacji. Koszt zabiegu – 3500 zł. Jej opiekunka nie miał...
21/08/2026

Pamiętacie Grażynkę? Koteczka wypadła z okna i wymagała pilnej operacji. Koszt zabiegu – 3500 zł. Jej opiekunka nie miała takich pieniędzy. Nie dostała finansowania w MediRatach, nie znalazła pomocy i z płaczem pytała w lecznicy, czy w takim razie ma zabrać kota do domu. Na zbiórce brakuje jeszcze 1309 zł.

👉 https://pomagam.pl/nbt7yc

Gosia zadzwoniła do pani Natalii. I wtedy poznałyśmy historię Grażynki i jej rodziny. Pani Natalia samotnie wychowuje trzy córki. Wyobraźcie sobie poddasze w dwupiętrowej kamienicy. Maleńkie okna. Mieszkanie, w którym podczas ostatnich upałów temperatura powietrza sięgała nawet 60 stopni. I troje dzieci w wieku 2, 8 i 14 lat.

I właśnie z jednego z tych okien wypadła Grażynka. Można teraz bardzo łatwo napisać: „Trzeba było nie otwierać okna”. Tylko spróbujcie nie otwierać latem maleńkich okien na poddaszu. Z trójką dzieci w mieszkaniu.

Pani Natalia od lat walczy o zgodę na zabezpieczenie okien. Nie dostała zgody nawet na moskitiery (musiała je zdjąć, bo szpecą budynek). Grażynka zapłaciła za tę sytuację złamaną kością ramienną i poważną operacją. Kawałek siatki w oknie na poddaszu okazuje się problemem. Złamana łapka kota i 3500 zł za operację nie są już problemem urzędników.

Po rozmowie z panią Natalią i poznaniu jej historii zdecydowałyśmy, że pomożemy w zebraniu środków na operację. Udało się załatwić odroczenie płatności. Pani Natalia założyła zbiórkę, a my ją teraz udostępniamy.

Grażynka przeszła osteosyntezę złamanej prawej kości ramiennej. Jesteśmy z panią Natalią w stałym kontakcie. Pożyczyłyśmy jej klatkę kennelową, bo po takim zabiegu koteczka musi mieć mocno ograniczony ruch.

Jeśli możecie, pomóżcie pani Natalii zebrać pieniądze na leczenie Grażynki. Będziemy wdzięczne za każdą wpłatę i udostępnienie ❤️

Tofik nie żyje. Jego rachunki zostały. A pod naszą opieką są inne koty. Nie lubimy wracać do zbiórek kotów, których już ...
20/08/2026

Tofik nie żyje. Jego rachunki zostały. A pod naszą opieką są inne koty. Nie lubimy wracać do zbiórek kotów, których już z nami nie ma. Znacznie łatwiej prosić o pomoc, kiedy można napisać, że dzięki niej zrobimy kolejne badanie, kupimy leki, pojedziemy na konsultację. Wtedy wiadomo, na co czekamy i o co walczymy.

👉 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/niewydolnosc-nerek-krwiomocz

W przypadku Tofika tej walki już nie ma. Tofiś odszedł w czerwcu. Zostały po nim zdjęcia, wspomnienia i sześć faktur za leczenie na łączną kwotę 5603,98 zł. Na zbiórce udało się zebrać 4200 zł. Brakuje 1400 zł. I ktoś może zapytać: po co wpłacać pieniądze na kota, którego już nie ma?

Bo jego śmierć nie sprawiła, że lecznica anulowała rachunki. Badania, USG, wizyty, leki i intensywne leczenie wydarzyły się naprawdę i trzeba za nie zapłacić. Na stronie zbiórki są faktury i dokumentacja z leczenia Tofika.

Spłacenie starego długu też jest pomocą zwierzętom. Bo małe stowarzyszenie nie zaczyna każdego miesiąca z czystą kartą. Niespłacone leczenie jednego kota odbiera możliwości pomocy następnemu.

Tofik chorował długo i ciężko. Kiedy jego stan stał się bardzo zły, lekarz nie dawał już gwarancji powodzenia dalszego intensywnego leczenia. 14 czerwca napisałyśmy na zbiórce, że Tofiś odszedł. Zapytałyśmy wtedy Darczyńców, czy zbiórkę zamknąć. Zdecydowaliście, żeby została i pomogła pokryć koszty jego leczenia.

Dlatego dziś wracamy do niej jeszcze raz. Brakuje 1400 zł. Chciałybyśmy zebrać całą kwotę i zamknąć tę zbiórkę, żeby wreszcie zapłacić za pomoc, którą otrzymał, kiedy jeszcze z nami był. Jeśli nie możesz wpłacić, udostępnienie też nam pomoże ❤️

Inne formy wsparcia: 👇

Rób zakupy w Internecie za pośrednictwem FaniMani! To dla nas ogromna pomoc 🫶
👉 https://fanimani.pl/profelis/

Postaw nam kawę:
👉 https://buycoffee.to/tpkprofelis

Ustaw stałe zlecenie w banku. Dane do przelewów tradycyjnych:
👉 Towarzystwo Pomocy Kotom ProFelis
Warszawa
👉 Nr rachunku: 17 1600 1462 1745 5011 9000 0001
👉 Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe

Ten rok jest dla nas finansowo naprawdę bardzo trudny. Nie chcemy dzisiaj pisać kolejnego dramatycznego apelu. Chcemy na...
19/08/2026

Ten rok jest dla nas finansowo naprawdę bardzo trudny. Nie chcemy dzisiaj pisać kolejnego dramatycznego apelu. Chcemy napisać uczciwie, jak wygląda sytuacja ProFelis.

W zeszłym roku przyjęłyśmy pod opiekę za dużo kotów, a konsekwencje tych decyzji ponosimy do dzisiaj. Za każdym kotem stała konkretna historia, choroba, zagrożenie, telefon albo wiadomość z prośbą o ratunek i ta sama myśl: „Dobra, jakoś damy radę”. Tyle że to „jakoś” ma swoje granice.

Dlatego w tym roku nie przyjmujemy nowych kotów, mimo że prośby o pomoc dostajemy właściwie codziennie. Czasem jedną, czasem kilka jednego dnia. Kocięta, kot po wypadku, chory kot na działkach, kot, którego ktoś już nie chce, matka z maluchami...

I odmawiamy. To jest jedna z najtrudniejszych i najbardziej obciążających emocjonalnie rzeczy w tym wszystkim. Bo po drugiej stronie nie ma numerka w tabelce. Jest żywe zwierzę, o którym już wiemy. Czasem widzimy jego zdjęcie, znamy jego historię i wiemy, co może się z nim stać, jeśli nikt nie pomoże. A mimo to musimy napisać: „Przepraszamy, nie możemy go przyjąć”.

Nie można jednak ratować kolejnych zwierząt, jeśli zaczyna brakować pieniędzy na te, za które już wzięłyśmy odpowiedzialność. Tym bardziej że adopcje nie idą tak, jak chciałybyśmy. Mamy podopiecznych, którzy czekają na swoje domy nawet dwa lata. Przez cały ten czas koty trzeba karmić, szczepić, badać i leczyć. Kot może nie dostać ani jednego zapytania adopcyjnego przez kolejne miesiące, ale jego utrzymanie nie zatrzymuje się ani na jeden dzień.

Ten rok przyniósł też jeszcze jeden problem. Po kolejnych aferach w środowisku prozwierzęcym zaufanie ludzi do organizacji bardzo spadło. I właściwie trudno mieć o to pretensje. Jeśli ktoś raz czy drugi zobaczył, że pod hasłem pomocy zwierzętom działy się rzeczy, które nigdy nie powinny mieć miejsca, zaczyna ostrożniej patrzeć również na innych.

Tylko że my od lat staramy się pokazywać Wam dokładnie, na co wydajemy pieniądze. Publikujemy faktury z lecznic. Na zbiórkach zamieszczamy informacje z kart naszych podopiecznych. Pokazujemy zdjęcia i nagrania z wizyt, badań, zabiegów i hospitalizacji. Pokazujemy koty przed leczeniem, podczas leczenia i po nim. Ale mimo całej tej transparentności wpłat jest ostatnio bardzo, bardzo mało.

I przed nami są trzy miesiące, których naprawdę się boimy. Pieniądze z 1,5% podatku otrzymamy dopiero około połowy listopada. Do tego czasu trzeba normalnie funkcjonować. Przez końcówkę sierpnia i cały wrzesień. Październik. I połowę listopada.

I naprawdę nie wiemy, jak finansowo przetrwać te trzy miesiące. Nie możemy powiedzieć kotom, żeby do listopada mniej jadły. Nie możemy poprosić przewlekle chore zwierzęta, żeby przez trzy miesiące nie potrzebowały leków. Nie możemy przewidzieć, który z kotów nagle będzie wymagał diagnostyki albo pilnej wizyty w lecznicy.

Możemy natomiast zrobić jedną rzecz: nie przyjmować kolejnych zwierząt. I właśnie to robimy, choć każda kolejna odmowa boli. Teraz musimy przede wszystkim dotrzymać zobowiązania wobec tych kotów, którym już kiedyś powiedziałyśmy: „Dobrze. Bierzemy cię. Od tej chwili jesteś pod naszą opieką”. Dlatego dzisiaj prosimy o pomoc właśnie dla nich.

Na pomoc dla 8 kotów:
👉 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/osiem-kotow-duze-koszty

👉 Dla Randy'ego:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/chcieli-go-uspic

Dla Pępka:
👉 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/pepek-zycie-bez-bolu

Jeśli nie możecie teraz pomóc finansowo, prosimy, pomóżcie nam szukać domów. Udostępniajcie posty adopcyjne. Pytajcie znajomych. Bo każda udana adopcja to nie tylko szczęśliwy kot. To także wolne miejsce w domu tymczasowym i mniejsze miesięczne koszty, a dzisiaj jedno i drugie jest dla nas bezcenne.

Do połowy listopada zostały prawie trzy miesiące. Musimy jakoś przez nie przejść. Mamy nadzieję, że pomożecie nam przetrwać ❤️🐾

🐾 Halo, kuchnia? Proszę zwiększyć dostawy! 😸Dawno nie było takiego apelu o karmę, więc można by pomyśleć, że wydarzył si...
19/08/2026

🐾 Halo, kuchnia? Proszę zwiększyć dostawy! 😸

Dawno nie było takiego apelu o karmę, więc można by pomyśleć, że wydarzył się cud. Koty przestały jeść, nauczyły się fotosyntezy, a my zaoszczędzone pieniądze odkładamy na emeryturę. Niestety nie. Koty nadal jedzą. I robią to z ogromnym zaangażowaniem 😂

Każdego dnia otwieramy puszki. Dużo puszek. Bardzo dużo puszek. Do tego sypiemy żwirek, sprzątamy kuwety, po czym sypiemy następny żwirek, bo najwyraźniej żwirek również posiada zdolność znikania.

A nasze koty mają oczywiście swoje standardy. Jedna karma jest dobra we wtorek, ale w środę już absolutnie niejadalna. Jedna miska zostaje opróżniona w trzydzieści sekund, przy drugiej odbywa się zebranie komisji degustacyjnej zakończone demonstracyjnym zakopywaniem podłogi obok miski. Są też nasi VIP-owie na dietach specjalistycznych, których nie interesuje, ile kosztuje ich jedzenie. Oni mają zalecenia lekarskie i księgowość ProFelis nie jest ich problemem 😎

Krótko mówiąc: potrzebujemy karmy. Dużo karmy. I żwirku też. Dlatego znowu przychodzimy do Was z prośbą o pomoc w napełnianiu naszych kocich misek ❤️ Najprościej możecie zrobić to przez Ocalone Łapki.

💛 Karmę i żwirek dla ProFelis można zamówić tutaj:
👉 https://ocalonelapki.pl/towarzystwo-pomocy-kotom-profelis/

Można kupić nawet pojedyncze puszki bez martwienia się kosztami wysyłki:
👉 https://ocalonelapki.pl/koszyk/

A jeśli wolicie dorzucić kilka złotych, mamy również zbiórkę na kocie jedzenie:
👉 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/glodnebrzuszkikotow

Naprawdę nie trzeba robić wielkich zakupów. Jedna puszka to jedna puszka, której my nie musimy kupić. Pięć puszek to pięć. Worek żwirku to worek żwirku mniej do dźwigania ze sklepu. Przy takiej liczbie podopiecznych te małe zakupy wielu osób składają się na naprawdę ogromną pomoc.

A koty? Koty oczywiście nie mają pojęcia, że istnieją faktury, zbiórki, Ocalone Łapki ani stan konta. One wiedzą tylko, że rano człowiek ma wstać, podejść do szafki, otworzyć puszkę i nie kombinować. 😂

Pomóżcie nam, żebyśmy nadal miały co z tej szafki wyciągać. Za każdą puszkę, każdy worek żwirku, każdą wpłatę i każde udostępnienie ogromnie Wam dziękujemy! ❤️🐾

A teraz przepraszamy. Ktoś właśnie poinformował obsługę, że w jednej z misek widać dno. Sytuacja kryzysowa 😹

Ocalone Łapki – jedyna platforma z 100% gwarancją ochrony darowizn. 🛡️ Ufunduj karmę dla zwierząt w sprawdzonych organizacjach. Twoje wsparcie trafia bezpośrednio do misek!

🆘 KRAWACIK I PRZECINEK SUPER PILNIE SZUKAJĄ DOMU! 🆘Kilka tygodni temu Krawacik i Przecinek stracili dom tymczasowy. Zost...
18/08/2026

🆘 KRAWACIK I PRZECINEK SUPER PILNIE SZUKAJĄ DOMU! 🆘

Kilka tygodni temu Krawacik i Przecinek stracili dom tymczasowy. Zostałyśmy z dwoma kocurkami, które nie miały dokąd pójść, i zaczęłyśmy gorączkowo szukać dla nich miejsca. Jedyną osobą, która zaoferowała pomoc, była Ewa ❤️

Ewa jest starszą osobą, po zawale serca, z poważnymi problemami zdrowotnymi i własnymi zwierzętami. Często pomaga jej sąsiadka, gdy sił już brakuje. Mimo to otworzyła przed chłopakami swój dom, kiedy naprawdę nie miałyśmy dla nich żadnego innego rozwiązania.

Obiecałyśmy jej wtedy, że szybko znajdziemy Krawacikowi i Przecinkowi dom. I bardzo chciałybyśmy tej obietnicy dotrzymać. Tylko że mijają tygodnie, a o chłopaków nie zapytała ani jedna osoba.

Jakby tego było mało, po przeprowadzce okazało się, że Krawacik i Przecinek mają giardię. Leczenie wymagało podawania bardzo gorzkich leków, a Ewa nie była w stanie sama sobie z tym poradzić. Na czas leczenia chłopaki trafiły więc do lecznicowej klatki.

Teraz wrócili już do Ewy. Tyle że Ewa miała być dla nich ratunkiem na chwilę, a nie rozwiązaniem na kolejne miesiące. Pomogła nam wtedy, kiedy nie zrobił tego nikt inny, mimo własnego wieku i problemów ze zdrowiem. Nie możemy zostawić jej teraz z dwoma kotami na czas nieokreślony.

A kocurki naprawdę są coraz bardziej gotowi na własny dom ❤️ Krawacik przychodzi już na głaski. Sam szuka kontaktu z człowiekiem i pokazuje, jak ogromną przemianę przeszedł. Przecinek jest bardziej nieśmiały. Potrzebuje więcej czasu, ale również robi postępy i coraz chętniej przyjmuje głaski. On też coraz bardziej przekonuje się, że człowiek wcale nie musi być straszny.

To są dwa fajne kocurki, które potrzebują tylko szansy w postaci spokojnego domu, cierpliwości i czasu. I naprawdę nie wiemy już, jak głośno mamy o niego prosić.
Krawacik i Przecinek SUPER PILNIE potrzebują domu.

Ewa zrobiła dla nich coś wielkiego: przyjęła ich wtedy, kiedy nie mieli dokąd pójść. My obiecałyśmy jej, że to będzie tylko krótki tymczas. Prosimy, pomóżcie nam dotrzymać słowa ❤️ Mamy czas do końca sierpnia, we wrześniu Ewa idzie do szpitala.

Jeśli nie możecie adoptować kocurków, udostępnijcie ten post. Może właśnie dzięki któremuś udostępnieniu zobaczy ich wreszcie człowiek, który powie: „Dobra, chłopaki. Pakujcie się. Jedziecie do domu.” ❤️🐾

Randy znowu był dziś w lecznicy. A na jego zbiórce brakuje nam ponad 6000 zł… 😔👉 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/chciel...
17/08/2026

Randy znowu był dziś w lecznicy. A na jego zbiórce brakuje nam ponad 6000 zł… 😔

👉 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/chcieli-go-uspic

Dzisiaj kolejny raz pakowałyśmy Randy'ego do transportera. USG, a później konsultacja. Bo jego problemy z przewodem pokarmowym wymagają kontroli, zwłaszcza po endoskopii. Wiecie, co jest w tym wszystkim najgorsze?

Że leczymy. Jeździmy. Badamy. Konsultujemy. Kupujemy leki i odpowiednią karmę. Robimy wszystko, co zalecają lekarze. Tylko pieniędzy na to wszystko nadal nie mamy. Na zbiórce Randy'ego jest w tej chwili 1170 zł. Brakuje ponad 6000 zł.

A koszty jego diagnostyki i leczenia, które już mamy udokumentowane na tej zbiórce, wynoszą 8077,75 zł. I dzisiejsza wizyta oznacza oczywiście kolejne koszty.

Randy zmagał się z przewlekłymi problemami jelitowymi. Były badania krwi, badania kału, kolejne USG i kolejne, leczenie, zmiany karmy. W badaniach widoczne były przewlekłe zmiany zapalne jelit, podejrzewano IBD. Wcześniej był rezonans po napadach padaczkowych i zabieg stomatologiczny. Dokumentacja medyczna kocurka liczy już ponad 100 stron. Nie możemy przestać go leczyć tylko dlatego, że jego zbiórka stoi. Ale nie możemy też wyciągać pieniędzy z kapelusza.

Randy miał kiedyś umrzeć, bo jego właściciele uznali, że nie chcą już ponosić kosztów jego leczenia dlatego, że spodziewali się dziecka. Zabrali go do lecznicy na eutanazję. My powiedziałyśmy wtedy nie. I nadal mówimy nie. Nie po to go ratowałyśmy, żeby teraz, kiedy potrzebuje diagnostyki i leczenia, powiedzieć: Randy, przykro nam, skończyły się pieniądze.

Tylko że bez Waszej pomocy naprawdę zaczynamy dochodzić do ściany. Ostatnie miesiące są dla nas finansowo bardzo trudne. Nie potrzebujemy jednej osoby, która wpłaci pięć tysięcy, choć gdyby zdarzył się taki cud, byłybyśmy przeszczęśliwe. Potrzebujemy wielu osób, które dorzucą 20, 50, 100 zł.

Jeżeli możecie, pomóżcie Randy'emu ❤️ Jeżeli dzisiaj nie możecie wpłacić, udostępnijcie jego zbiórkę. Naprawdę potrzebujemy, żeby tym razem poszła dalej niż do naszego stałego grona odbiorców. Same już tego finansowo nie udźwigniemy. Dziękujemy za każdą wpłatę i udostępnienie!

Inne formy wsparcia: 👇

Rób zakupy w Internecie za pośrednictwem FaniMani! To dla nas ogromna pomoc 🫶
👉 https://fanimani.pl/profelis/

Postaw nam kawę:
👉 https://buycoffee.to/tpkprofelis

Ustaw stałe zlecenie w banku. Dane do przelewów tradycyjnych:
👉 Towarzystwo Pomocy Kotom ProFelis
Warszawa
👉 Nr rachunku: 17 1600 1462 1745 5011 9000 0001
👉 Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe

😸 Zmiana warty na ProFelisowym Facebooku! 😸Być może część z Was zauważyła, że przez ostatni miesiąc na naszym Facebooku ...
17/08/2026

😸 Zmiana warty na ProFelisowym Facebooku! 😸

Być może część z Was zauważyła, że przez ostatni miesiąc na naszym Facebooku niepodzielnie rządziła Gosia. Posty, koty, zbiórki, adopcje, aktualności – wszystko przejęła na siebie. Nie był to urlop Marty od Facebooka. Niestety 😂

Marta w połowie lipca przeszła operację cieśni nadgarstka prawej dłoni, czyli – jak na złość – dokładnie tej ręki, którą normalnie tłucze w klawiaturę kolejne posty o naszych kotach. Przez jakiś czas ręka miała więc ważniejsze zadania niż Facebook: gojenie się i odzyskiwanie sprawności. A Gosia została sama na posterunku ❤️

I trzeba przyznać, że dzielnie ogarniała nasze facebookowe podwórko, choć przecież poza pisaniem postów ma na głowie całe stado kotów, lecznice, telefony, adopcje i mniej więcej siedemnaście innych rzeczy na minutę jednocześnie.

Ale dobre wieści są takie, że Marta wraca do aktywności! 😎 Prawa ręka coraz lepiej współpracuje, choć nadal sprawia kłopoty, klawiatura została odkurzona, palce przypominają sobie, do czego służą, więc powoli wracamy do starego układu.

Co to oznacza dla Was? Ano to, że Marta znowu będzie tłukła posty na Facebooku. 😂 Będziemy Was męczyć naszymi kotami do adopcji, pokazywać, co dzieje się u naszych podopiecznych, prosić o pomoc, chwalić się dobrymi wiadomościami, czasem ponarzekać na faktury, a czasem po prostu spróbować Was rozśmieszyć.

Gosiu, dziękujemy za ten miesiąc samotnego panowania nad Facebookiem ❤️ Korona zostaje, ale możesz już oddać część klawiatury 😂

A Was ostrzegamy: Marta wróciła. I ma miesiąc zaległości w pisaniu. Będzie się działo 😎🐈❤️

Cynamon i Rogalik pojechali do domu. Muffinka została ❤️ Przez długi czas mieszkali razem w jednym domu tymczasowym. Cyn...
17/08/2026

Cynamon i Rogalik pojechali do domu. Muffinka została ❤️ Przez długi czas mieszkali razem w jednym domu tymczasowym. Cynamon, Rogalik i Muffinka.

Cynamon i Rogalik długo czekali, aż ktoś ich wypatrzy. Doczekali się. 10 lipca pojechali do Mai i Grześka, po 15 minutach zdążyli zdemolować rolety, a miesiąc później podpisaliśmy umowę adopcyjną. Dzisiaj są Barnabą i Edkiem i zaczynają już na dobre swoje nowe życie. A Muffinka nadal czeka. Już 15 miesięcy. I chyba naprawdę wystarczy tego czekania.

👉 https://tpkprofelis.pl/koty-do-adopcji/muffinka/

Muffinka ma niecałe 3 lata. Trafiła do nas z działek za Schroniskiem na Paluchu jako bardzo wycofana kotka, która najchętniej w ogóle nie zwracałaby na siebie uwagi. Przez te kilkanaście miesięcy zrobiła ogromny krok do przodu. Dzisiaj sama szuka kontaktu z człowiekiem, podchodzi, obserwuje, chce być blisko. Nadal potrafi przestraszyć się gwałtownego ruchu i nadal potrzebuje człowieka, który nie będzie niczego na niej wymuszał.

Bo z Muffinką nie będzie tak, że pierwszego wieczoru wskoczy komuś na kolana i uzna sprawę za załatwioną. Ale ona już chce człowieka. Tylko jeszcze nie zawsze wie, jak się odważyć.

I właśnie dlatego tak bardzo chcemy, żeby wreszcie dostała własny dom. Spokojny. Cichy. Cierpliwy. Taki, w którym będzie mogła zrobić wszystko we własnym tempie i pewnego dnia odkryć, że już nie musi się zastanawiać, czy jest bezpiecznie.

Najlepiej, żeby została jedynaczką. Inne koty ją stresują i po 15 miesiącach mieszkania z nimi chyba należy jej się wreszcie własny człowiek, własna kanapa i święty spokój 😌

Cynamon i Rogalik już wygrali swoje nowe życie. Teraz, Muffinka, naprawdę czas na Ciebie ❤️

📞 Telefon w sprawie adopcji: 532 538 827

Muffinka przebywa w Warszawie. Szukamy domu w Warszawie i najbliższej okolicy; możemy zawieźć ją do domu stałego do 150 km od Warszawy.

Jeżeli nie możesz jej adoptować, udostępnij. Piętnaście miesięcy to stanowczo za długo. Może tym razem jej człowiek naprawdę zobaczy ten post.

Adres

Warsaw
02-785

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy ProFelis umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do ProFelis:

Udostępnij