20/04/2026
Dziś przypada 85. rocznica śmierci Matěja Pavloviča, który zginął 20 kwietnia 1941 r. podczas lotu patrolowego nad wybrzeżem okupowanej Francji w pobliżu Le Touquet-Paris-Plage. Czeski pilot, awansowany pośmiertnie na pułkownika, był także weteranem wojny obronnej Polski 1939 r.
Po rozpoczęciu niemieckiej okupacji Czech i Moraw, Pavlovič przedostał się do Polski i wstąpił w szeregi polskiego lotnictwa. W czasie napaści na Polskę służył w bazie lotniczej w Dęblinie, a następnie na lotniskach Góra Puławska i Sosnowice Wielkie. Został przydzielony do plutonu rozpoznawczego Eskadry Ćwiczebnej Obserwatorów SPL Dęblin. Wraz z innymi czechosłowackimi lotnikami przebazowywał samoloty dalej od frontu.
Przy jednostce z czasem pozostało trzech pilotów z Czechosłowacji: kapral Matěj Pavlovič, kapral Josef Balejka i kapral Josef František. Na Wołyniu od 16 września 1939 r. jednostka pozostawała do dyspozycji dowódcy Łucka, dla którego w następnych dniach wykonywała szereg lotów rozpoznawczych i łącznikowych na obszarze działań Wehrmachtu oraz Armii Czerwonej, która 17 września 1939 r. wkroczyła do Polski.
Oprócz lotów rozpoznawczych Matěj Pavlovič, wraz z trzema innymi pilotami: Františkiem, Balejką oraz Wilhelmem Kosarzem z Zaolzia – przeprowadził w dniach 19 i 20 września ataki na nieprzyjacielskie kolumny w rejonie Kamionki Strumiłowej (woj. tarnopolskie). Obserwatorzy wiązali granaty ręczne po pięć sztuk, a następnie podczas przelotów nad nieprzyjacielskim sprzętem zrzucali je z samolotów. Za tę akcję Matěj Pavlovič oraz pozostali lotnicy z Czechosłowacji zostali odznaczeni Krzyżem Walecznych.
Pavlovič wraz z Balejką, Františkiem i Kosarzem tworzyli tzw. „czeską czwórkę”, określaną także mianem „czeskiej koniczynki” (Český čtyřlístek). O ich wojennych losach pisał Mečislav Borák w „Kalendarzu Śląskim” (nr 30, 1994, s. 69–77 - link w komentarzu).