02/08/2026
Warszawa to moje miasto - tu się urodziłem i wychowałem.
Pierwszego sierpnia, jedenastego listopada i przy wielu innych okazjach przyjeżdżają tu ludzie z całej Polski, często ci sami, którzy najgłośniej mówią o patriotyzmie, narodzie i sile. Są wtedy gośćmi na moich ulicach, w przestrzeni, w której żyję na co dzień. Nie krzyczę do nich: „Wracajcie do siebie”, nie odbieram im godności, choć bardzo często swoim zachowaniem odbierają godność miejscu z którego przybyli.
Ale, jeśli rozumiemy, że człowiek z innego miasta może być naszym gościem i należy mu się szacunek, to dlaczego tak wielu z nas nie potrafi zastosować tej samej zasady wobec Ukraińców, migrantów, uchodźców czy ludzi z innych krajów?
Świat nie kończy się na granicy miasta, województwa ani państwa. Żyjemy we wspólnej przestrzeni - europejskiej, ludzkiej i globalnej. Jeżeli nie umiemy zachować się przyzwoicie w tej małej wspólnocie, to nie udawajmy, że jesteśmy gotowi odgrywać wielką rolę w świecie.
Nie zbudujemy silnej Polski na pogardzie, szczuciu czy biciu słabszych. To nie jest siła, to słabość przebrana za patriotyzm. Prawdziwa siła polega na tym, że potrafimy być gospodarzami bez pychy i bez pogardy.
Właśnie dlatego tak ważny jest art. 30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który mówi, że „przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela”. Zwróćmy uwagę na kolejność tych słów. Konstytucja najpierw mówi o człowieku, a dopiero później o obywatelu. Nie uzależnia godności od narodowości ani od paszportu. Godność przysługuje każdemu człowiekowi.
Dlatego, kiedy ktoś dziś szczuje na Ukraińców czy innych cudzoziemców tylko dlatego, że są „inni”, nie broni Polski. Uderza w fundament, na którym Polska została zbudowana.
Nie możemy wobec tego pozostawać obojętni, bo obojętność również jest decyzją. To ona tworzy przestrzeń, w której pogarda przeradza się w przyzwolenie, a przyzwolenie zbyt często prowadzi do przemocy.
Dlatego warto pamiętać słowa Henryka Wujca:
„Nigdy nie jest tak, że nie mamy żadnego wpływu. Nawet gdy czuję się bezradny czy bezsilny, to nigdy nie usprawiedliwia tego, żebym nic nie robił.”
I tego się trzymajmy i reagujmy. Stawajmy po stronie człowieka bo godność nie zaczyna się na granicy państwa. Jest fundamentem naszej cywilizacji i fundamentem Konstytucji RP.