09/12/2025
Zbigniew Nowak, ówczesny poseł Samoobrony, odegrał kluczową rolę w tzw. "aferze jednorękich bandytów" (lub aferze automatowej), która miała miejsce na początku XXI wieku, a jej kulminacja nastąpiła w 2003 roku.
Nowak złożył doniesienie do prokuratury, sugerując, że politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) ulegli lobbyingowi właścicieli automatów do gier o niskich wygranych w zamian za korzystne dla nich zapisy w ustawie. Twierdził, że dzięki tym zapisom właściciele maszyn mogli działać w szarej strefie, a państwo traciło ogromne kwoty z tytułu niezapłaconych podatków.
W ramach tej sprawy, poseł Nowak oskarżał m.in. ówczesnego ministra sprawiedliwości Jerzego Jaskiernię o przyjęcie łapówki. Jaskiernia stanowczo zaprzeczył tym zarzutom, nazywając je "absurdalną bzdurą".
Ostatecznie, mimo początkowego rozgłosu, śledztwo w sprawie domniemanej korupcji związanej z automatami o niskich wygranych nie przyniosło znaczących rezultatów. W 2003 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko Jaskierniemu z powodu braku wystarczających danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.
Sama "afera jednorękich bandytów" była jednym z wątków, które doprowadziły później do szerszej afery hazardowej w 2009 roku, która dotyczyła już polityków Platformy Obywatelskiej i wycieku taśm, na których rozmowy dotyczyły lobbingu na rzecz kasyn.