Miłość nie wyklucza

Miłość nie wyklucza Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza - organizacja pozarządowa mająca na celu wprowadzenie w Polsce równości małżeńskiej.

Czeska społeczność osób transpłciowych może odetchnąć z ulgą – senat w pierwszym czytaniu odrzucił drakoński projekt ust...
23/06/2026

Czeska społeczność osób transpłciowych może odetchnąć z ulgą – senat w pierwszym czytaniu odrzucił drakoński projekt ustawy antytrans. To wielki sukces społeczności, która w ekspresowym tempie zmobilizowała się i przekonała do zablokowania projektu nawet niektórych jego autorów. Ale po kolei.

Niecałe dwa tygodnie temu grupa prawicowych polityków przedstawiła w senacie propozycję przepisów znacznie ograniczających i tak kiepski dostęp do tranzycji – Czechy zaledwie rok temu zniosły przymus sterylizacji przed uzgodnieniem płci!

Gdyby ustawa weszła w życie, czeskie osoby transpłciowe musiałyby:

❌ przed otrzymaniem leków hormonalnych przejść obowiązkowy dwuletni „test realnego życia”, czyli tranzycję społeczną,
❌ „udowodnić” swoją transpłciowość przed panelem ekspertów i sądem,
❌ przejść roczną „terapię eksploratywną”, jak działacze antytrans nazywają de facto praktyki konwersyjne na osobach trans,
❌ czekać z operacjami afirmującymi płeć do ukończenia 21 roku życia,
❌ korzystać z przestrzeni takich jak toalety niezgodnych ze swoją płcią.

Jak widać, twórcy projektu uwzględnili w swoich rozwiązaniach kluczowe elementy dzisiejszej transfobicznej paniki moralnej: maksymalne odbieranie osobom trans podmiotowości, ograniczanie dostępu do tranzycji i odwlekanie jej, a po jej przejściu dalsze utrudnianie funkcjonowania w przestrzeni publicznej. Łatwo wciska się opinii publicznej takie rozwiązania jako „zdroworozsądkowe”, bo w mniej ekstremalnej wersji odpowiadają one typowym, archaicznym standardom traktowania osób trans przez system.

Jedna z inicjatorek projektu wprost mówiła o Wielkiej Brytanii jako o kraju z modelowymi rozwiązaniami, a o transpłciowości jako o zjawisku „zaraźliwym społecznie”. Powoływano się też na szeroko krytykowany przez społeczność trans i środowisko naukowe „Cass Report”, tendencyjny dokument zamówiony przez brytyjski rząd i służący jako pretekst do wprowadzenia dalszych obostrzeń.

Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że propagandowe tło do powstania projektu stworzyła jedna z wielu fundamentalistycznych organizacji od „obrony rodziny”. Tym większy był więc kontrast, gdy przeciwko tym narracjom wystąpiły osoby trans i ich bliscy, pisząc do senatorów listy i maile. Kilkoro z nich powiedziało potem, że te osobiste historie zrobiły na nich największe wrażenie i przekonały do zagłosowania za odrzuceniem projektu. Z pewnością pomogły też dwa protesty, petycja podpisana przez ponad 5 tysięcy osób i potężna krytyka w debacie publicznej.

Byłoby super, gdyby politycy mieli w zwyczaju zainteresować się faktami przed pisaniem ustaw ingerujących w życie ludzi, więc nie ma co głaskać ich po głowach, gdy się z nich wycofują – zwłaszcza jeśli, tak jak w tym przypadku, pominęli w procesie legislacyjnym standardowe wysłuchanie publiczne, na którym zostaliby skonfrontowani z faktami i historiami ludzi, o których życiu chcą decydować.

Warto jednak potraktować przykład tej ustawy jako przypomnienie, że publiczna presja naprawdę potrafi działać i czasem wręcz uratować sytuację. Ogromne gratulacje dla czeskiej społeczności!🏳️‍⚧️🏳️‍🌈

[Maja]

To jest dłuższy post. Można go przeczytać też na stronie Miłości, link w komentarzu. W tegorocznej Paradzie Równości w W...
17/06/2026

To jest dłuższy post. Można go przeczytać też na stronie Miłości, link w komentarzu.

W tegorocznej Paradzie Równości w Warszawie jak co roku maszerowali politycy i jak co roku zabierali na niej głos. Kurozialną rzecz powiedział w rozmowie z Oko.press marszałek Włodzimierz Czarzasty z Lewicy: wymienił jako sukces przepchnięcie przez Sejm ustawy o związkach partnerskich, a gdy dziennikarz Anton Ambroziak poprawił go, że to ustawa o statusie osoby najbliższej, nie związkach partnerskich, Czarzasty odpowiedział mu: „to pańskie zdanie”.

Ta dziwna wypowiedź to tylko jedna z wielu, w której politycy Lewicy używają określenia „związki partnerskie”, mówiąc o ustawie o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu, wobec której przyjęło się też nasze uszczypliwe określenie „Współlokator+”.

Po przegłosowaniu ustawy przez Sejm Katarzyna Kotula mówiła na konferencji prasowej, że „to historyczny moment, bo Sejm po raz pierwszy przyjął rządowy projekt ustawy o związkach partnerskich”. W oficjalnych postach Lewicy czytamy o „ustawie o związkach partnerskich Pełnomocniczki Rządu ds. Równości Katarzyny Kotuli”. „Związki partnerskie” pojawiają się w opisie posta z wypowiedzią marszałka Czarzastego z Parady Równości, w której również pada to określenie.

Podkreślmy to bardzo wyraźnie: 29 maja Sejm przyjął rządowy projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Chodzi o umowę cywilno-prawną podpisywaną u notariusza, nie o związek partnerski zawierany w urzędzie stanu cywilnego. Według ustawy podpisanie umów nie zmienia stanu cywilnego, ale uniemożliwia parom osób tej samej płci zawarcie małżeństwa w jednym z 38 krajów, w których jest to możliwe. Dlaczego więc Lewica w swojej oficjalnej komunikacji używa tych dwóch określeń naprzemiennie?

Nasuwa się nam odpowiedź, że to reakcja na oznajmienie przez prezydenta Nawrockiego, że zawetuje ustawę, co było od samego jej początku oczywiste. Kiedy Lewica wspólnie z PSL przedstawiała w 2025 roku projekt ustawy, stanowisko Miłości było bardzo krytyczne. Mówiliśmy – tymi słowami – o chowaniu osób LGBT+ do szafy i zastąpieniu ich na potrzeby konferencji „osobami w związkach nieformalnych”, krytykowałyśmy też strategię upokarzającego naszą społeczność okrajania ustawy, która i tak miała zerowe szanse na wejście w życie. Przypomniało nam się to, gdy podczas Parady Kotula mówiła w rozmowie z Oko.press, że bardzo jej zależy, by „pan prezydent nie chował osób LGBT do szafy, opowiadając, że jest to ustawa przede wszystkim dla osób heteroseksualnych”. Przecież do szafy zapakowano nas w trakcie konferencji prasowej świętującej „kompromis” Lewicy i PSL-u, żeby nie drażnić Kosiniaka-Kamysza. Nie zrobił tego Nawrocki.

Lewica zachowuje się dziś, jakby po roku dotarło do niej, co zrobiła. Opłaca się jej więc, żeby ludzie zapamiętali tytaniczny wysiłek włożony w przyjęcie ustawy o „związkach partnerskich” przez niezgodny poglądowo rząd i parlament, aby finalną porażką obciążyć prezydenta i jego weto. Nie jest Lewicy na rękę, aby zamiast tego społeczność LGBT+ wciąż pamiętała, co czuła, słuchając o tym, jaka „godnościowa” jest ustawa odsyłająca nas do notariusza, a na hasło „związki partnerskie” myślała o pierwszym projekcie, który ze względu na PSL poleciał do kosza. Lewica chce, by jej przegrana ustawa była zapamiętana jako lepsza, niż była w rzeczywistości, a jej kapitulacja wobec homofobów z PSL – zapomniana. To prawda, że Lewica jest wciąż największym proponentem praw osób LGBT+ w rządzie, ale nie zmienia to faktu, że takie podejście jest nieuczciwe.

To frustrujący wniosek tym bardziej, że przez sytuację polityczną w Polsce nasza społeczność nie oczekuje od Lewicy i reszty rządu jakichś cudów. Wszyscy wiemy, że prezydent nie podpisze ustawy, więc przyjęłybyśmy ze zrozumieniem projekt naprawdę godnościowy, pełnoprawny, przegłosowany przez Sejm w symbolicznym geście bez perspektywy na wejście w życie. Przyjęłybyśmy brak rządowego projektu i złożenie przez klub Lewicy projektu ustawy o równości małżeńskiej, tak jak to zrobiła w 2020 roku z projektem przygotowanym przez Miłość Nie Wyklucza. Przyjęlibyśmy też szczerą komunikację bez propagandy sukcesu i rozmydlania pojęć w imię krótkowzrocznego politycznego interesu. Zamiast tego mamy poczucie, że jesteśmy traktowani jak idioci.

Nie wszystkie posty Lewicy i wypowiedzi jej polityków są o „związkach partnerskich”, właściwe określenie też się pojawia. Nie ma to jednak znaczenia, skoro lider ugrupowania wmawia queerowemu dziennikarzowi na Paradzie Równości, że nie wie, o czym mówi, bo fundamentalne różnice między ustawą o związkach zawieranych w urzędzie a umową cywilno-prawną to wyłącznie kwestia opinii. Lewica odpowiada za tę ustawę i powinna dbać o rzetelność przekazu na jej temat. Zamiast tego w najgorszym wypadku manipuluje, a w najlepszym wykazuje się rażącą niedbałością w kwestii, w której powinna dochowywać rzetelności. Bez względu na intencje wprowadza w błąd opinię publiczną i media. Pojawiają się kolejne nagłówki o procedowaniu ustawy, której tak naprawdę nie ma w Sejmie. Ludzie ulegają złudzeniu, że na stole jest więcej niż w rzeczywistości.

Związki partnerskie to archaiczny postulat, do którego robiono już w Polsce kilka nieudanych podejść. Od lat społeczność żąda równości małżeńskiej – prawa do wzięcia ślubu z drugą osobą niezależnie od płci, ze wszystkimi prawami i obowiązkami, jakie wynikają z małżeństwa. Instytucja związku partnerskiego zawsze jest ograniczona w porównaniu z małżeństwami, przez co sama z siebie wskazuje na nierówność części społeczeństwa wobec prawa. W krajach, w których funkcjonują obok równości małżeńskiej, zachowano je jako lżejszą opcję dla par, które nie chcą małżeństwa, ale wciąż mogą je zawrzeć. Mimo to związki partnerskie i tak wypadają dobrze na tle umowy cywilno-prawnej, która wymazuje jakiekolwiek skojarzenia z miłością i rodziną, wypraszając pary z urzędu i pozbawiając wydarzenie uroczystego, oficjalnego charakteru. To kluczowa różnica. Musimy zgodnie z prawdą nazywać to, czego potrzebujemy i żądamy oraz to, co jest nam proponowane. Musimy bez wyrzutów sumienia rozliczać sojuszników, bo inaczej oddamy swoją sprawę i obudzimy się zdziwieni, że miało być inaczej.

Obecność polityków na marszach równości, zwłaszcza kiedy aktywnie sprawują władzę, wcale nie jest oczywista, choć w Polsce mało kto się nad tym zastanawia. Przyzwyczailiśmy się, że na warszawskiej Paradzie Równości przemawia Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy niepopierający adopcji przez pary osób tej samej płci. Przywykłyśmy do tego, że ani on, ani inni obecni politycy nie są w stanie niczego zrobić z obrzydliwą kontrmanifestacją w środku tłumu, tuż pod sceną. Przez lata zerowego progresu prawnego tak bardzo potrzebowałyśmy w polityce zadeklarowanych sojuszników, że ich uczestnictwo w marszach dawało naszym postulatom legitymację, a nam samym nadzieję na zmianę. W chwilach nagonki miałyśmy i mieliśmy poczucie, że ktoś jednak jest po naszej stronie. Nie należy o tym zapominać. Jednak w „czasach pokoju”, gdy nasze sojuszniczki i sojusznicy są u władzy, wypada wymagać więcej, zanim zaprosimy ich na scenę.

Kiedy nasz Pride zmienia się w poklepywanie się po plecach z ludźmi, którzy z porażki na siłę robią sukces albo boją się tęczowej flagi na pulpicie, chyba nie zostało w nim za wiele dumy.

‼️ Nie ma zgody, żeby decyzje o prawach osób LGBT+ zapadały bez ich udziału! Powiedz ministrowi Domańskiemu, że Miłość N...
16/06/2026

‼️ Nie ma zgody, żeby decyzje o prawach osób LGBT+ zapadały bez ich udziału! Powiedz ministrowi Domańskiemu, że Miłość Nie Wyklucza czeka na możliwość rozmowy! Link w komentarzu.

💙💪 Sięgamy po sprawdzone metody i zapraszamy Was do wspólnego działania! W linku znajdziecie formularz do szybkiego wysłania gotowej treści maila z apelem o kontakt z Miłością. Jeśli potrzebna jest presja, żeby ministerstwo odpowiedziało na maila, to nie ma sprawy, robimy presję.

O co chodzi?

🏳️‍🌈 Podczas Parady Równości Katarzyna Kotula ujawniła, że zaczęły się rozmowy z ministerstwem finansów na temat uprawnień, jakie w kontekście prawa podatkowego i spadkowego mają przysługiwać małżeństwom osób tej samej płci uznanym w Polsce drogą transkrypcji. O spotkanie i rozmowę na ten właśnie temat Miłość Nie Wyklucza prosi ministerstwo od miesiąca.

Dlaczego to ważne?

✊ Bo nie zgadzamy się, by rozmowy o zabezpieczeniu praw osób LGBT+ toczyły się za zamkniętymi drzwiami, a za ich przebieg i informowanie o nim odpowiadały osoby gotowe przedstawiać złamane obietnice jako sukces.
✊ Nie zgadzamy się na powtórkę z chaosu informacyjnego, który znamy sprzed umożliwienia transkrypcji.
✊ Nie zgadzamy się, by zapewnienie godności i bezpieczeństwa naszym rodzinom było traktowane jak łaska, a nie obowiązek wynikający z demokratycznych standardów oraz orzecznictwa europejskich i polskich sądów.

Potrzebujemy transparentności i miejsca przy stole, by móc rzetelnie odpowiadać na pytania naszej społeczności i przekazywać władzy jej postulaty.

Pomóż wywierać presję na rząd, podpisz list, przekaż go znajomym! Link w komentarzu.

💙 Kolejne pary egzekwują swoje prawa i otrzymują polskie akty małżeństwa. Jednak to, czy będą mogły korzystać z ochrony ...
15/06/2026

💙 Kolejne pary egzekwują swoje prawa i otrzymują polskie akty małżeństwa. Jednak to, czy będą mogły korzystać z ochrony należnej małżeństwom, zależy od rządu. Minął prawie miesiąc odkąd wysłałyśmy pytania i prośbę o spotkanie do Ministerstwa Finansów. Wciąż nie mamy odpowiedzi. Dlatego zaczęliśmy już przygotowania do pierwszych spraw sądowych. Wszystko po to, aby zapewnić bezpieczeństwo i godność naszym rodzinom.

Tymczasem nie rezygnujemy ze świętowania wspólnie z parami. Dziś oddajemy głos Bogdanowi i Ryszardowi.

💬 „Razem z Rysiem jesteśmy parą od sierpnia 1999 r. W 2019 r., postanowiliśmy uczcić 20. rocznicę naszego związku i oficjalnie zawrzeć związek małżeński w Kopenhadze.

Od tego czasu byliśmy mężem i mężem tylko podczas wyjazdów wakacyjnych, a w rodzinnym kraju zgodnie z prawem osobami sobie obcymi.

Od kilku dni nasz stan cywilny jest zarejestrowany w polskim rejestrze USC i PESEL, z czego się bardzo cieszymy. Nawet jeśli obaj, oficjalnie jesteśmy „żonaci”. Czekamy na kolejne zmiany, które zrównają nasze małżeństwo z pozostałymi małżeństwami w Polsce”.

🌈💪 Bo obok gniewu i dumy, to właśnie radość od zawsze była siłą napędową społeczności LGBT+. Gdy dorzucimy do tego nadzieję i konsekwentnie realizowaną strategię, otrzymamy przepis na zwycięstwo. Dorzuć się wspólnej pracy i przekaż darowiznę na Miłość. Razem wprowadzimy równość małżeńską w Polsce!

Już jutro ulicami Warszawy przejdzie 25 Parada Równości! Od 11:00 będzie można złapać Miłość na stoisku w Miasteczku Rów...
12/06/2026

Już jutro ulicami Warszawy przejdzie 25 Parada Równości! Od 11:00 będzie można złapać Miłość na stoisku w Miasteczku Równości między Pałacem Kultury i Nauki a ulicą Świętokrzyską.

Będziemy mieć ze sobą materiały edukacyjne i rzeczy z naszego sklepiku: flagi, skarpetki, przypinki i tak dalej. Każdy zakup bezpośrednio zasila naszą pracę, więc jeśli chcesz wesprzeć Miłość Nie Wyklucza, w tę sobotę masz świetną okazję!
Czekamy na Ciebie do okolic 17:00-18:00. Wpadnij się z nami poznać!

PS Jeśli nie będzie Cię na Paradzie, a chcesz wspierać pracę Miłości, zawsze możesz zrobić to w formie darowizny. Link w komentarzu

Komisja Europejska „po analizach prawnych” odrzuciła wniosek 1,1 miliona obywateli UE i nie wprowadzi unijnego zakazu pr...
10/06/2026

Komisja Europejska „po analizach prawnych” odrzuciła wniosek 1,1 miliona obywateli UE i nie wprowadzi unijnego zakazu praktyk konwersyjnych. Zamiast tego w 2027 roku wyda rekomendację dla państw członkowskich, by zdelegalizowały pseudoterapie konwersyjne na poziomie krajowym. Rekomendacja nie będzie wiążąca, więc państwa członkowskie, które nie zastosują się do niej, nie spotkają się z konsekwencjami.

Decyzja zapadła jeszcze w maju, ale przeszła bez echa ze względu na emocje związane z transkrypcją i uznaniem przez Polskę zagranicznych małżeństw osób tej samej płci. Więcej mówiło się o samym przyjęciu petycji w sprawie zakazu przez Parlament Europejski, który nie mógł go wprowadzić, a jedynie wystąpić o to do Komisji Europejskiej.

Według raportu Agencji Praw Podstawowych UE z 2024 roku 24 procent osób LGBT+ żyjących w UE doświadczyło jakiejś formy praktyk konwersyjnych, a w przypadku osób trans to aż 48 procent, prawie połowa.

Mówimy tutaj wyłącznie o bezpośrednim doświadczeniu, bo świadomość istnienia tych pseudoterapii jest szersza. Jeśli co czwarta osoba LGBT+, w tym co druga osoba trans, przetrwała praktyki konwersyjne, ogromna część z nas zna osobiście kogoś z takim doświadczeniem. To zagrożenie jest częścią naszej rzeczywistości, a w Polsce pseudoterapie konwersyjne mają oficjalną aprobatę wszechobecnego Kościoła. Jeden z ośrodków zajmujących się pseduoterapiami za rządów P*S otrzymał nagrodę na rządowej gali.

Trudno jest oszacować i przedstawić w liczbach krzywdę, jaką osobom LGBT+ robią ludzie twierdzący wbrew nauce i etyce, że ich seksualność czy tożsamość można „wyleczyć”. To, że nawet Komisja Europejska nie jest gotowa wprost zakazać tego procederu, jest dodatkowym ciosem wymierzonym społeczności.

Mimo to Komisja z Ursulą von der Leyen na czele przedstawia swoje „zobowiązanie do przyjęcia rekomendacji”, a de facto zignorowanie apelu 1,1 miliona osób, jako ważny akt sojusznictwa i obietnicę ochrony. To tylko pokazuje, że w relacji z politykami i instytucjami jako społeczność LGBT+ możemy liczyć głównie na gesty i słowa, a rzadziej na działanie, jeśli miałoby ono zaburzać koniunkturę. Przemoc wobec osób LGBT+ jest najwyraźniej mniej kontrowersyjna niż jej zakazanie.

Oficjalny post Komisji Europejskiej z maja, w którym zapowiedziano przyjęcie rekomendacji, kończy się przypomnieniem, że zbliża się ważne wydarzenie - IDAHOBIT, czyli Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii. Dziękujemy, Komisjo, co byśmy bez Ciebie zrobiły?

[Maja]

🏳️‍🌈 Warszawska Parada Równości już w tę sobotę – to ostatnia prosta, by zaopatrzyć się w dumne, szyte w Polsce flagi! 🏳...
09/06/2026

🏳️‍🌈 Warszawska Parada Równości już w tę sobotę – to ostatnia prosta, by zaopatrzyć się w dumne, szyte w Polsce flagi! 🏳️‍⚧️

W naszym sklepiku Miłości mamy dla Was osiem rodzajów flag reprezentujących buntowniczą dumę ze swojej tożsamości wbrew wstydowi, który próbuje się nam wtłoczyć do głów ✊

Mamy flagi:

💙 tęczową
💙 tęczową progress (z trójkątem reprezentującym transpłciowość i antyrasizm)
💙 trans
💙 niebinarną
💙 lesbijską
💙 biseksualną
💙 panseksualną
💙 aseksualną

Jeśli chcecie przyjść na Paradę już ze swoją flagą, a przy okazji wesprzeć codzienną pracę Miłość Nie Wyklucza, szybko złóżcie zamówienie w naszym sklepie – zamówienia złożone do czwartku do 10 rano dostaniecie w dostawie jeszcze przed sobotą.

Możecie też odebrać zamówienie osobiście w czwartek między 10 a 17 w naszej siedzibie na Wspólnej 61 w Warszawie.

Druga opcja – wpadnijcie po odbiór flagi na nasze stoisko w Miasteczku Równości, gdzie będziemy w sobotę od 11 do okolic 17/18.

Brzmi dobrze? Zaglądajcie do naszego sklepu – link w komentarzu!

Jeśli zamawiasz flagę w naszym sklepie i chcesz ją odebrać w naszej siedzibie, to w komentarzu do zamówienia wpisz „odbiór w siedzibie". A jeśli bardziej pasuje Ci odbiór na naszym stoisku, wpisz „odbiór na stoisku w sobotę”.

Do zobaczenia! 💙

Od kilku dni Polska żyje sukcesami Mai Chwalińskiej na zawodach tenisowych w Paryżu. Dziś rano na antenie TVN24 Minister...
08/06/2026

Od kilku dni Polska żyje sukcesami Mai Chwalińskiej na zawodach tenisowych w Paryżu. Dziś rano na antenie TVN24 Minister Finansów Andrzej Domański zapowiedział, że porozmawia ze swoim francuskim odpowiednikiem o możliwości zwolnienia jej z podatku od nagrody za wygrane pojedynki. Tymczasem mijają trzy tygodnie, odkąd zorganizowaliśmy konferencję prasową pod siedzibą ministerstwa i wysłałyśmy prośbę o spotkanie. Wciąż nie mamy żadnej odpowiedzi.

Jak podaje Business Insider, Maja Chwalińska zarobiła w Paryżu około 6 milionów złotych, ale 45 procent tej sumy zapłaci Francji w ramach podatku. Prowadzący Konrad Piasecki poruszył ten temat na start swojego programu, a minister wyjaśnił, że Francja i Polska mają umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania i Chwalińska nie będzie musiała płacić podatku drugi raz w Polsce. Mimo to potwierdził, że zna się z francuskim ministrem i niedługo z nim o tym porozmawia.

Czy ministrowie faktycznie umówią się, że Polka może po prostu wyjątkowo nie płacić podatku, bo ciężko pracowała na sukces? To bardzo nieprawdopodobny scenariusz, ale zwróćmy uwagę na coś innego: zainteresowanie tematem i wizja wysokiego opodatkowania Polki przez obcy kraj wystarczyły, by minister publicznie złożył deklarację, że spróbuje coś z tym zrobić.

Osoby LGBT+ nie mogą liczyć na podobne traktowanie, mimo że minister Domański ma możliwość realnie im pomóc. ZUS i NFZ już dawno zapowiedziały, że będą traktowały pary z polskim aktem małżeństwa tak samo niezależnie od płci małżonków. Ministerstwo finansów może zrobić podobny krok, wydając interpretację ogólną przepisów podatkowych i umożliwiając parom wspólne rozliczenie czy dziedziczenie na zasadach zarezerwowanych dla rodzin.

Mówimy o sytuacjach, w których człowiek po stracie męża czy żony musi płacić często po prostu nierealne kwoty, by móc drogą dziedziczenia zachować wspólne mieszkanie, samochód i resztę majątku po osobie w świetle prawa obcej. Przy obecnych cenach nieruchomości i podatku rzędu 20 procent łatwo sobie wyobrazić scenariusz, w którym kończy się to odrzuceniem spadku, na który wspólnie pracowało się całymi latami. Czy problemy tej wagi naprawdę nie zasługują na zainteresowanie ministerstwa?

W związku z tym ponownie apelujemy do ministra finansów, aby spotkał się z Miłość Nie Wyklucza i osobami LGBT+, wysłuchał ich postulatów i zadbał o to, by wszystkie polskie rodziny były równo traktowane przez państwo, w którym żyją i odprowadzają podatki. Inny scenariusz to jawna dyskryminacja. Polecamy również dziennikarzom pytanie o to polityków!

PS Ten post to absolutnie nie jest umniejszanie sukcesowi Mai Chwalińskiej, chodzi wyłącznie o zwrócenie uwagi na to, że jak się chce, to można pochylić się nad czyimś problemem.

Wysłałyśmy dzisiaj ponowną prośbę o udzielenie informacji i możliwość spotkania do rzecznika rządu oraz ministerstw fina...
03/06/2026

Wysłałyśmy dzisiaj ponowną prośbę o udzielenie informacji i możliwość spotkania do rzecznika rządu oraz ministerstw finansów, sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych i administracji. Zgodnie z przyjętymi przez Miłość zasadami rzecznictwa odnotowujemy to w naszym kalendarzu i dajemy Wam znać.

Czy to zaskakujące, że po tygodniu czy dwóch nasze wiadomości pozostają bez odpowiedzi? Nieszczególnie, raczej nikt nie spodziewa się szybkiej i sprawnej komunikacji, zwracając się do rządu oficjalnymi kanałami. Mimo to wierzymy, że proces kontaktu z politykami warto pokazywać też od tej strony i na tym etapie, nie tylko po dojściu ewentualnego spotkania do skutku.

Dla przypomnienia: według doniesień medialnych z maja rząd miał planować nowelizację kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w celu uniemożliwienia adopcji parom osób tej samej płci po zagranicznym ślubie, a ministerstwa sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych i administracji mają pracować nad ustawą regulującą skutki prawne transkrypcji.

Żadnej z tych informacji nie udało nam się potwierdzić, nie mamy też odpowiedzi na prośbę o spotkanie w celu omówienia założeń rzekomej ustawy. Podobnie jest z prośbą o spotkanie z ministrem finansów w sprawie interpretacji ogólnej, która pozwoliłaby małżeństwom osób tej samej płci korzystać z małżeńskich uprawnień w kontekście prawa podatkowego.

Liczymy na to, że otwarta komunikacja na temat kontaktu ze stroną rządową zobrazuje, jak bardzo musimy jako społeczność LGBT+ polegać na publicznej presji jako narzędziu zmuszania polityków do działania. To, jakie plany miał i ma rząd w sprawie transkrypcji, wciąż pozostaje tematem spekulacji i medialnych doniesień od anonimowych źródeł, a w najlepszym wypadku przepytywania czołowych polityków przez dziennikarzy. W międzyczasie my, osoby LGBT+, czekamy jak na szpilkach, bo nie mamy pojęcia, czego się spodziewać.

[Maja]

PS Doceniasz pracę i Miłość Nie Wyklucza? Dorzuć się do niej i ustaw stałą darowiznę, by pomóc nam działać dalej 💙 Link w komentarzu

Wesołego geja! Dziś pierwszy dzień czerwca, więc zaczynamy Miesiąc Dumy. To odpowiedź społeczności LGBT+ na wmawiany nam...
01/06/2026

Wesołego geja! Dziś pierwszy dzień czerwca, więc zaczynamy Miesiąc Dumy. To odpowiedź społeczności LGBT+ na wmawiany nam często od małego wstyd, na głupotę i przemoc, na arogancję ludzi władzy. To również święto całej społeczności LGBT+, a dla nas okazja, aby przypomnieć, że cała nasza praca jest możliwa dzięki Waszemu wsparciu. Ustawiając darowiznę na Miłość Nie Wyklucza, dorzucacie się do walki o równość małżeńską w Polsce, aby za kilka lat powiedzieć dumnie: to nasza wspólna wygrana.

Choć w tym roku czerwiec jest wyjątkowy, bo pierwszy raz w historii Polska uznaje (do pewnego stopnia) małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą, przed nami jeszcze ogrom pracy. Nasza duma nadal jest aktem buntu, a marsze równości protestami przeciwko nieustającej dyskryminacji przez państwo.

Duma leży u podstaw Miłość Nie Wyklucza. Duma rozumiana jako niezgoda na zmuszanie nas do ukrywania się, na rezygnację z miłości, rodziny, wspólnoty – z tego, co czyni nas ludźmi. Duma pozwalająca nam nie prosić o minimum, ale domagać się tego samego, co inni mają od zawsze. To duma, którą od początku chcieliśmy zarazić całą naszą społeczność, abyśmy wspólnie i odważnie żądali godności i bezpieczeństwa. To również duma z tego, że pracujemy dzięki darowiznom osób, które tak jak my mają dość życia w szafie – nawet jeśli chwilowo ktoś wrzucił do niej kilka poduszek i przestał kopać w drzwi.

Tymczasem dopiero tydzień temu połapaliśmy się, że na stronie Miłość Nie Wyklucza przez wiele tygodni nie działała wpłacarka darowizn. Dlaczego piszemy o tym teraz, na start Miesiąca Dumy?

Po pierwsze dlatego, że właśnie udało nam się to naprawić, więc jeśli zamierzaliście nas wesprzeć wcześniej, ale wyskakiwał błąd, prosimy: spróbujcie ponownie! Po drugie, otrzymujemy mniejsze wsparcie z sektora biznesowego, bo ze względu na globalne polityczne trendy firmy mają dużo mniejsze budżety na tęczowe działania. Wystarcza im najwyżej na szkolenia dla pracowników, więc skończyły się dedykowane społeczności kampanie i darowizny. Po trzecie, przed nami miesiące i lata pracy, abyśmy mogli i mogły brać śluby we własnym kraju.

Możliwość transkrypcji aktu małżeństwa zawartego za granicą to obchodzenie dyskryminującego nasze rodziny polskiego systemu. Pary osób tej samej płci muszą mieć możliwość ślubu w Polsce, a ich rodziny muszą mieć pełną ochronę prawną. Droga do tego celu to dalsze litygacje, czyli procesy sądowe takie jak te, które dały nam wyroki zmuszające rząd do umożliwienia transkrypcji. To także stałe edukowanie społeczeństwa, obalanie mitów i rzecznictwo w mediach oraz nieustająca presja na polityków.

To ogromna lista zadań, którą garstka ludzi ma zaszczyt zajmować się na co dzień, w ramach pracy. Bardzo doceniamy w ekipie Miłości zaufanie, jakim nas darzycie i to, że dzięki Wam możemy pracować dla wspólnego celu. To dlatego prosimy o wsparcie – by móc robić to dalej w sposób ciągły i skuteczny, pracując już dziś na zmianę, którą zobaczymy za kilka lat.

Jesteśmy tutaj dla Was i dzięki Wam. Dziękujemy! Dobrego Miesiąca Dumy 💙

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Miłość nie wyklucza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Miłość nie wyklucza:

Udostępnij