Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM

Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM, Warsaw.

Wędróweczki terapeutyczne zaczynamy 6 kwietnia :-)Podzieliłam je na 2 części, ponieważ przy jednym dniu każdorazowo pozo...
26/03/2024

Wędróweczki terapeutyczne zaczynamy 6 kwietnia :-)

Podzieliłam je na 2 części, ponieważ przy jednym dniu każdorazowo pozostawaliśmy w niedosycie. W lesie nie trzeba się spieszyć.
A w programie nowości, którymi chcę się w tym sezonie podzielić :-) Ciut więcej zdradzę w wydarzeniu...

Można przyjść na jednorazowo lub na obydwa spotkania :-)
W pakiecie taniej.
Koszt pojedynczej wędrówki 250 zł/osoba. Obydwu 400 zł :-)

Założenia organizacyjne: kameralne do 10-12 osób. Wędrówki będą się odbywać nie częściej niż 1 x w miesiącu w trybie co 2 tygodniowym, by Wam się nowa wiedza przyswoiła i ułożyła.

Zapraszam cieplutko wszystkich do rozpoczęcia podróży w głąb siebie i swoich zmysłów :-)

Pora rozpocząć oficjalnie sezon terapeutycznych wędrówek z drzewami :-) Aktualny program ramowy z nowymi aktywnościami w...
07/03/2024

Pora rozpocząć oficjalnie sezon terapeutycznych wędrówek z drzewami :-)
Aktualny program ramowy z nowymi aktywnościami w ramach zajęć znajdziecie na www.ziolowyraj.com w aktualnościach już w tę sobotę 16 marca :-)

Warsztaty podzielone są na 2 części i trwają po +-4 godziny każdy :-)
Warsztaty będą się odbywać cyklicznie nie częściej niż 1 raz w miesiącu w cyklu co dwa tygodnie. Kameralne grupy do 12 osób tworzą przestrzeń do pracy własnej.

Obracamy się w trzech lokalizacjach na obszarze Rembertowa, Starej Miłosny oraz Marysina Wawerskiego.

Jedno jest pewne. Terapetyczny Las uruchamia wewnętrzny potencjał, a więc nic już nie będzie takie jak przedtem. Jeśli chcecie spróbować spotkania ze samym sobą w naturze - jesteście w dobrym czasie i miejscu.
🙂🌿🙃🌿🙂

I mamy MARZEC! Za oknem robi się wiosennie, więc można zaczynać sezon LEŚNYCH TERAPEUTYCZNYCH WĘDRÓWEK. Po weekendzie pr...
01/03/2024

I mamy MARZEC! Za oknem robi się wiosennie, więc można zaczynać sezon LEŚNYCH TERAPEUTYCZNYCH WĘDRÓWEK. Po weekendzie przedstawimy Wam nasze tegoroczne leśno-edukacyjne propozycje :-)

A tymczasem szukając nowych inspiracji korzystaliśmy z energii Dębów w Białowieskiej Puszczy.

Jeżeli chcecie z nami podoświadczać i posmakować las wszystkimi zmysłami to jesteście w dobrym miejscu :-)

Karolina & Tomek

16/02/2024

Trzeba przyznać, że ostatnio w lasach porobiło się ciekawie. Nie tylko dlatego, że w lesie zawsze jest ciekawie, ale także w związku ze zmianami w leśnych sprawach. Wprowadzenie moratorium na prace gospodarcze w dziesięciu najcenniejszych obszarach leśnych, mianowanie na stanowisko zastępcy dyrektora generalnego Lasów Państwowych związanego z Białowieskim Parkiem Narodowym prof. Bogdana Jaroszewicza, zapowiedź ogólnopolskiej narady o lasach (leśnego okrągłego stołu) i gruntownej reformy polityki leśnej. Czy to już leśny przewrót kopernikański? Z pewnością jeszcze nie, zaledwie jego zapowiedź, ale miejmy nadzieję, że na zapowiedzi się nie skończy.
A co to oznacza dla Lasów Garwolińskich i Otwockich? Na razie wysłaliśmy, jako Stowarzyszenie Puszcza Mazowiecka, wniosek do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, aby drugim etapem moratorium na ograniczenie prac gospodarczych objęte zostały także Nadleśnictwa Celestynów i Garwolin i czekamy na odpowiedź. Staramy się też, razem z kolegami z innych ruchów leśnych, przekonać decydentów o potrzebie przywracania lasom ich jak najbardziej naturalnego charakteru.
A przy okazji trzymamy kciuki za tych wszystkich naszych leśników, którzy wiedzą, że zmiany w Lasach Państwowych są koniecznością, że dalsze zwiększanie skali rębni (zwłaszcza rębni zupełnych) to droga donikąd, że funkcje produkcyjne lasu muszą zejść na plan dalszy wobec funkcji przyrodniczych i społecznych.

Nic tak nie spaja jak bycie razem w przyrodzie i dyskutowanie nad nowymi leśnymi projektami. Gdzie była Fundacja na Rzec...
21/11/2023

Nic tak nie spaja jak bycie razem w przyrodzie i dyskutowanie nad nowymi leśnymi projektami. Gdzie była Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM w ubiegły weekend?

Zapraszamy do lektury.
Karolina & Tomasz

Nic tak nie spaja, jak czas spędzony wspólnie na łonie natury.

Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM uczestniczyła we wspaniałym weekendowym zjeździe Spotkanie Edukatorów i Przewodników Leśnych :-)

Na zaproszenie Pracownia Edukacji Żywej zgłosili się przedstawiciele fundacji, stowarzyszeń i podmiotów prowadzących warsztaty dla rodzin z dziećmi, przedszkoli, dzieci i młodzieży szkolnej a także osób dorosłych m.in.: Leśne Przebudzenie, Las Przygodas, Fundacja "Las Story" - dzikie warsztaty, Las tuli nas, Tree Your Mind. Leśne projekty, Fundacja "Iskierka", Relacja? Naturalnie.

Cały weekend w otoczeniu lasów Wyspy Sobieszowskiej obradowaliśmy nad wyzwaniami naszego środowiska i rozwiązaniami, które usprawnią i uatrakcyjnią działania edukacyjne, ale również bezpieczeństwo naszych podopiecznych. Rozmawialiśmy o projektach, tematyce śmierci w lesie, warsztatach z użyciem ostrych narzędzi do strugania. W trakcie omawiania treści merytorycznych powstały także nowe pomysły.

Pracujemy nad stworzeniem wspólnej sieci, abyście mogli nas znaleźć na terenie całej PL i skorzystać z naszych propozycji warsztatów. Może w przyszłości nasze działania przysłużą się do tego, by nasza działalność w naturze mogła stać się stałym elementem programów edukacyjnych Ministerstw Edukacji, Zdrowia lub Środowiska i być dofinansowywana z programów rządowych?

Dziękujemy Wam pięknie za tą niesamowitą energię grupy, dzielenie się swoimi cennymi doświadczeniami i profesjonalne, choć pełne humoru doradztwo :-) Dziękujemy Monika Kulpińska-Chamera za super organizację. Kasi Grabce za przekazanie cennych doświadczeń na temat Polskie Towarzystwo Kąpieli Leśnych.

Tak jak przysłowiowo ciągnie wilka do lasu tak i nas woła las i wszystko to, co z lasem związane. Obserwujcie jak się dla Was rozwijamy. Nowe pomysły i scenariusze edukacyjne już się piszą :-D

A fotorelacja już w kolejnym odcinku :-)





Nic tak nie spaja, jak czas spędzony wspólnie na łonie natury. Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM uczestniczyła w...
19/11/2023

Nic tak nie spaja, jak czas spędzony wspólnie na łonie natury.

Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM uczestniczyła we wspaniałym weekendowym zjeździe Spotkanie Edukatorów i Przewodników Leśnych :-)

Na zaproszenie Pracownia Edukacji Żywej zgłosili się przedstawiciele fundacji, stowarzyszeń i podmiotów prowadzących warsztaty dla rodzin z dziećmi, przedszkoli, dzieci i młodzieży szkolnej a także osób dorosłych m.in.: Leśne Przebudzenie, Las Przygodas, Fundacja "Las Story" - dzikie warsztaty, Las tuli nas, Tree Your Mind. Leśne projekty, Fundacja "Iskierka", Relacja? Naturalnie.

Cały weekend w otoczeniu lasów Wyspy Sobieszowskiej obradowaliśmy nad wyzwaniami naszego środowiska i rozwiązaniami, które usprawnią i uatrakcyjnią działania edukacyjne, ale również bezpieczeństwo naszych podopiecznych. Rozmawialiśmy o projektach, tematyce śmierci w lesie, warsztatach z użyciem ostrych narzędzi do strugania. W trakcie omawiania treści merytorycznych powstały także nowe pomysły.

Pracujemy nad stworzeniem wspólnej sieci, abyście mogli nas znaleźć na terenie całej PL i skorzystać z naszych propozycji warsztatów. Może w przyszłości nasze działania przysłużą się do tego, by nasza działalność w naturze mogła stać się stałym elementem programów edukacyjnych Ministerstw Edukacji, Zdrowia lub Środowiska i być dofinansowywana z programów rządowych?

Dziękujemy Wam pięknie za tą niesamowitą energię grupy, dzielenie się swoimi cennymi doświadczeniami i profesjonalne, choć pełne humoru doradztwo :-) Dziękujemy Monika Kulpińska-Chamera za super organizację. Kasi Grabce za przekazanie cennych doświadczeń na temat Polskie Towarzystwo Kąpieli Leśnych.

Tak jak przysłowiowo ciągnie wilka do lasu tak i nas woła las i wszystko to, co z lasem związane. Obserwujcie jak się dla Was rozwijamy. Nowe pomysły i scenariusze edukacyjne już się piszą :-D

A fotorelacja już w kolejnym odcinku :-)





Drzewa w wierzeniach ludów tradycyjnychDrzewa od najdawniejszych czasów symbolizowały siłę, długowieczność, zdrowie, a t...
17/11/2023

Drzewa w wierzeniach ludów tradycyjnych

Drzewa od najdawniejszych czasów symbolizowały siłę, długowieczność, zdrowie, a także życie. W kulturach tradycyjnych drzewa były ważnym elementem systemu religijnego. Świadczą o tym choćby gaje kultowe, w których odprawiano obrzędy. Wśród dawnych ludów popularne było składanie ofiar pod drzewami i traktowanie ich, jako miejsca praktyk rytualnych, tj.: modlitw, ślubów, składania przysiąg, uzdrawiania. Świadczą o tym przekazy kronikarskie, zwyczaje w kulturze ludowej, a także znaleziska archeologiczne.

W 1975 r. z dna Dniepru wyciągnięto stary dąb, w którego pniu znajdowało się 9 szczęk dzików.1 Wzmianki o szczególnym dla Słowian umiejscawianiu bóstw w dębach, znajdujemy w relacjach m.in. Prokopa z Cezareii, Herborda oraz Helmolda. Herbord pisał o wyjątkowym traktowaniu dębu przez Słowian zamieszkujących Szczecin: „Był tam nadto ogromny i rozgałęziony dąb, pod nim zaś rozkoszne źródło; ten dąb lud otaczał wielką czcią, uważając go za święty, bo zamieszkało w nim jakieś bóstwo.” Helmold z kolei pisał: „Zdarzyło się zaś żeśmy w przejeździe dotarli do gaju. Tutaj między starymi drzewami zobaczyliśmy święte dęby, które były poświęcone bogu tej ziemi, Prowe. Otaczał je podwórzec i płot starannie z drzewa sporządzony, dwie posiadający bramy. Albowiem poza bożkami domowymi i bałwanami, których pełno było w różnych miastach, to miejsce było świętością całej krainy, dla której wyznaczony był kapłan, osobne święto i rozmaite ofiary. Tu, co poniedziałek zwykła była schodzić ludność z księciem i kapłanem na sądy”.2 A. Afanasjew także wspomina, o popularnym wśród Słowian obyczaju stanowienia sądów pod dębem, „co było związane z wiarą, że wszystkie zapadające w tym miejscu wyroki oddają myśli boskie”.3

Istnieje liczna grupa źródeł etnograficznych, które potwierdzają, że w pobliżu drzew składano ofiary i wznoszono modlitwy. Dość obszernie pisze o tym K. Moszyński. W bułgarskich pieśniach ludowych zachowany jest motyw ofiary z jaj składanej pod dębem w celu przywołania deszczu.4 W Serbii składano ofiary po dębem kiedy chciano zapewnić sobie przychylność bóstwa niebios i atmosfery. Co roku przed zbiorem plonów na święto Zawietiny, serbska procesja obchodziła trzy razy święty dąb, zwany Zapisem.5 Również w okolicy Sofii trzy stare dęby były miejscem rytualnym. W Zielone Świątki dęby te smarowano poświęconym masłem, wierzono bowiem, że będą one ochraniać pola od gradu i burz.6 Natomiast Łotysze, jak wspomina Z. Gloger pomimo zakazu duchowieństwa składali ofiarę z: jaj, plastrów miodu, sera, chleba i mięsa w starych, leśnych dębach.7 Rusowie również składali ofiary pod dębem. Między innymi żywe ptaki, chleb i mięsiwo .8 Traktowanie drzewa jako pośrednika w składaniu ofiar jest charakterystyczne dla wielu kultur tradycyjnych.

Zwyczaj składania ofiar w pobliżu drzew wskazuję na ich własności transmisyjne, wynikające z nadawania im cech drzewa kosmicznego. Drzewo kosmiczne Arbor mundi jest symbolem powiązanym z mityczną koncepcją osi kosmicznej Axis mundi. Według tej koncepcji Oś kosmiczna to usytuowany pośrodku świata obszar przenikania się sfer kosmicznych, jak również miejsce, gdzie człowiek może kontaktować się ze światem nadprzyrodzonym, z bogami. Stąd, jak dowodzi Eliade dla ludzi pierwotnych to nie drzewo było obiektem czci. Drzewo stawało się święte dzięki rzeczywistości boskiej, która się przez to drzewo przejawiała.9

Jak wiemy ze źródeł etnograficznych na Słowiańszczyźnie funkcję drzewa kosmicznego pełnił najczęściej dąb, a także brzoza, lipa, jawor, sosna oraz opisywana w folklorze polskim, ukraińskim, białoruskim i bułgarskim jabłoń. Święta jabłoń pełniąca funkcję drzewa kosmicznego według Celtów rosła w pośrodku Równiny Rozkoszy, w zaświatach. Jabłoń była też dla Celtów świętym drzewem klanowym, obok cisu, dębu i jarzębiny.10 Według wierzeń nordyckich w centrum świata rośnie święty jesion Yggdrasil – drzewo kosmiczne ludzi Północy. Wśród ludów syberyjskich funkcjonuje wciąż żywa tradycja, której elementem jest wiara w brzozę znajdującą się pośrodku świata, łączącą krainę podniebną, ziemię i podziemia. Brzoza ta odgrywa zasadniczą rolę w tamtejszym rytuale szamańskim, kiedy podczas swojej ekstatycznej podróży szaman wspina się po brzozie do innych światów. U Buriatów szamańska brzoza nazywa się „udeszi burchan”, co znaczy strażnik wrót, także umożliwia szamanowi podróż pomiędzy światami 11. Z kolei u Traków drzewem obrzędowym była jodła, która stanowiła ważny element wszystkich ceremonii „związanych z adoracją gwiazd, z cyklem życia, narodzinami, weselem, śmiercią, z cyklem kalendarzowym, przesileniami i równonocą”.12 Jodła była drzewem kosmicznym również dla Rumunów, sadzono ją zawsze pośrodku wsi.

Eliade twierdził, że społeczności pierwotne lokowały drzewo kosmiczne zazwyczaj w sakralnym centrum wszechświata. Według niego „kreowanie osi kosmicznej było wyrazem dążenia człowieka do odnalezienia sposobu kontaktowania się z istotami boskimi, a także odwiecznym pragnieniem człowieka, zajmowania określonego miejsca w Kosmosie”.13 Trzeba jednak pamiętać, że w kulturach tradycyjnych centrum świata nie zawsze było wyznaczane przez drzewo. Stanowiła go często góra, osada, wieś, świątynia, ale także dom. Właśnie „w pobliżu lokalnego centrum świata możliwe było nawiązanie kontaktu z bogami”.14 W wielu kulturach centrum domu stanowił główny słup nośny, który pełnił rolę drzewa kosmicznego, łączącego wszystkie sfery wszechświata 15 .Bardzo ciekawy fakt przytacza Bajburin, pisząc iż dawniej budowę domu zaczynano od wyznaczenia środka domu lub jego pokucia, czyli świętego konta, w którym można było kontaktować się z bogami.16
Ślady traktowania drzewa jako pośrednika między ludźmi a bogami spotykamy w wielu kulturach. Starożytni Grecy poświęcali dąb Zeusowi. Według nich, najstarsza wyrocznia poświęcona Zeusowi Dodońskiemu została wyznaczona przez czarnego gołębia, który usiadł na dębie. W Dodonie kapłanki wyrokowały o przyszłości wsłuchując się w gruchanie znajdujących się na dębie ptaków, szum dębowych liści, lub odgłosy zawieszonych na gałęziach dębu mosiężnych naczyń.17 O Celtach wiemy, że wszystkie święta religijne obchodzili w świętym gaju, w którym znajdowało się ognisko i źródło oraz drzewo klanowe.18 Także mieszkańcy Kaukazu traktowali dąb jako święte drzewo, „którego czubek przykuty był do nieba złotym łańcuchem, który umożliwiał istotom nadprzyrodzonym przemieszczanie się pomiędzy niebem a ziemią”.19 Litewskiego boga Perkunasa czczono pod postacią dębu, a miejscem jego kultu były święte gaje dębowe, lub wzniesienia z wystającymi kamieniami. W relacji misjonarza Hieronima znajduje się opis niszczenia świętego gaju Litwinów (ałkas): „Dotarli tak do środka gaju, gdzie prastary dąb nad wszystkie drzewa za święty i za właściwą siedzibę bogów uwarzono; przez chwilę nikt się weń uderzyć nie ważył”.20

W. W. Toporow i W. N. Ivanow wskazują z kolei na istniejącą więź etymologiczną między wyrazem drzewo i droga. Autorzy porównują formy ie. der-u (drzewo) i dor-ug (droga), co przywodzi na myśl koncepcję drzewa kosmicznego jako drogi dusz wyruszających w zaświaty.21 Koncepcję tę potwierdzają staroczeskie wierzenia, mówiące, że drzewa są miejscem przebywania dusz, najczęściej w postaci ptaków. Podobne wierzenia znajdujemy w polskich i ruskich pieśniach, gdzie występuje motyw gołębicy jako duszy siedzącej na drzewie.22 Z kolei w folklorze rosyjskim, o czym piszą Iwanow i Toporow, często pojawia się motyw leżącego dębu, który jest drogą. Motyw podróży po pniu drzewa do nieba obecny jest też w polskich bajkach, o czym wspomina m. in. O. Kolberg.23 Drzewo jest drogą, po której duch szamana podróżuje do krain niebiańskich i w zaświaty, aby nawiązać kontakt z przodkami. Stąd wiemy, iż drzewa dla ludów tradycyjnych były drogą do innych światów i miejscem hierofanii sił wyższych.

Drzewo, zwłaszcza dąb, ze względu na długowieczność było symbolem siły i zdrowia. W wielu kulturach popularny był rytuał uzdrawiania za pomocą drzewa. Biegeleisen wspomina, że w Polsce, w Czechach, w Rosji, na Ukrainie i na Litwie bardzo popularne był zabieg leczniczy polegający na przeciąganiu chorych przez rozłupany pień dębu. Pisze też, że w Skandynawii dzieci chore na epilepsję przeciągano prze otwór w pniu drzewa. Po czym składano pod jego pniem pieniądze jako ofiarę, a na gałęziach wieszano części ubrania chorego i wstążki.24

Ponadto cykliczne odradzanie się drzew było uznawane za symbol płodności. Na Bliskim Wschodzie, od Morza Śródziemnego, aż po same Indie, można było wiosną natknąć się na samotne drzewa obwieszone czerwonymi chusteczkami. Wieszały je bezpłodne kobiety w nadziei na zmianę swego losu .25 W południowych Indiach wśród Drawidów do dziś panuje zwyczaj „zaślubiania drzew” jako symbolu związku kobiety i mężczyzny. Młoda para sadzi obok siebie dwa poświęcone drzewa, jedno męskie, a drugie żeńskie. Małżonkowie ogradzają „zaślubione drzewa”, aby mogły rosnąć wspólnie i bezpiecznie. Owoce tych drzew mają zapewnić płodność i pomyślność młodej parze. Z kolei wśród północnoamerykańskiego plemienia Siuksów istnieje zwyczaj, iż para chcąc się pobrać celebruje najpierw zaślubiny pod drzewem z licznymi owocami, aby zyskać płodność (R. Cook). 26 Słowianie południowi pod dębem udzielali ślubów. Młodzi podczas zaślubin trzykrotnie obchodzili drzewo, aby potwierdzić ważność przysięgi. 27

Silny związek między ludźmi a drzewami widoczny jest w tradycji, którą znajdujemy w wielu kulturach, polegającą na sadzeniu drzewa po narodzinach dziecka. W. J. Pietruchin pisał o takim obyczaju na wsi polskiej. Wszystkie przemiany w wyglądzie drzewa, jego kondycji wiązano z losem człowieka, dla którego to drzewo posadzono.28 Ciekawy zwyczaj opisuje Biegelesen, iż w okolicy nadrabskiej, po narodzinach dziewczynki zawieszano na drzewie warkocz uwity ze słomy, w którym składano pieniądze. Kiedy rodził się chłopiec, wieszano na drzewie cep ze słomy. Z okolic Ropczyc znany jest zwyczaj, że po urodzeniu dziecka wkładano kilka monet do woreczka, który wieszano następnie na drzewie, „żeby dziecko nie płakało”. 29

Drzewa posiadały różne zastosowanie w praktykach obrzędowych związanych z określonymi świętami i porami roku. Na Słowiańszczyźnie znany jest powszechnie zwyczaj wnoszenia na wiosnę do wsi przystrojonego wstążkami, młodego drzewka, które nosi nazwę: gaik, maik, nowe latko. Drzewo to jest symbolem nowego życia i sił witalnych odradzających się w przyrodzie na wiosnę. Wprowadzanie maika do wsi ma na celu przekazanie ludziom i zwierzętom tej wiosennej siły. P. Caraman wskazuje, że najprawdopodobniej dawniej Słowianie obchodzili Nowy Rok na wiosnę i dlatego w pieśniach związanych z obrzędowością wiosenną tak często pojawia się „nowe latko”.30 W czas Kupalnocki młode panny na Pomorzu rzucały wianki na drzewa i liczyły ile razy wianek spadnie, zanim zawiśnie na drzewie, tyle lat dziewczyna pozostanie niezamężna .31 Frazer z kolei opisywał jak „wiosną, wczesnym latem i w dzień letniego przesilenia było w wielu częściach Europy i jest nadal w zwyczaju, ścinanie drzewa w lesie, które następnie ustawia się pośród ogólnej uciechy we wsi, by sprowadzić na wieś i wszystkie domostwa pomyślność”.32

Tradycja majenia, jak wiele innych elementów przedchrześcijańskiej obrzędowości Słowian, została zaadoptowana przez nową wiarę. Zwyczaj majenia był powszechny na św. Jana, kiedy to ozdabiano domy gałęziami drzew: brzozy, lipy, sosny. Na Zielone Świątki, Boże Ciało, ozdabiano domy i ołtarze gałęziami brzozowymi i wierzbowymi. „Na Wielkanoc praktykowano stary zwyczaj uderzania domowników i bydła zielonymi gałązkami, by zapewnić im zdrowie, płodność, szczęście i zneutralizować działanie mocy szkodzących.33 Do dziś po poświęceniu palm wielkanocnych uderza się nimi domowników.

Po chrystianizacji ziem słowiańskich zachowano częściowo mediacyjną funkcję drzewa, przykładem tego, są choćby kapliczki na drzewach. Według T. Seweryna zwyczaj zawieszania kapliczek na drzewach przyszedł do Polski z Litwy, „gdzie długo utrzymała się tradycja czci dla starych drzew jako schronu Bogów”.34 Choć, jak opisuje M. Marczewska w pierwszych wiekach chrześcijaństwa głoszono, że dąb jest siedzibą diabła, a w drzewach siedzą demony. Dopiero z czasem, chrześcijaństwo przejęło pierwotną funkcję drzewa kosmicznego, dzięki któremu człowiek może nawiązać kontakt z niebem. Kościół połączył tę wiarę m. in. z przekonaniem o objawieniach Matki Boskiej w świętych drzewach, takich jak dąb, lipa i sosna.35

Nauka dostarcza dowodów wielkiego znaczenia drzew w religiach żyjących przed nami pokoleń. Były przede wszystkim siedzibą istot nadprzyrodzonych. Nasi przodkowie pielęgnowali głęboką wieź między ludźmi i drzewami. Podtrzymywali wiedzę dotyczącą ich cennych właściwości i pozytywnego wpływu na ludzi. Współczesny człowiek o tym zapomniał. Postrzega swoje otoczenie w sposób mechanistyczny i konsumpcyjny. Drzewa są więc dla niego tylko cennym surowcem, producentem tlenu i zacienienia, lub o zgrozo zagrożeniem czyhającym na drodze. Miejmy nadzieję, że kolejne pokolenia okażą się mądrzejsze…

Diana Jakubowska

Przypisy:
1.W. J. Pietruchin, T. A. Agapkina, L. N. Winogradowa, S. M. Tołstaja, Sławiańskaja mifołogija, Encikłopediczeskij słowar’, Moskwa 1995
2. M. Kowalczyk, Wierzenia pogańskie za pierwszych Piastów, Łódź 1968
3. A. Afanasjew, Poeticzeskije wozrienija Sławian na prirodu. t. 2, Moskawa 1868
4. K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, cz. 2, z. 2, Kraków 193
5. W. J. Pietruchin, T. A. Agapkina, L. N. Winogradowa, S. M. Tołstaja, op. cit.
6. M. Marczewska, Drzewa w języku i w kulturze, Kielce 2002
7. Z. Gloger, Obrzędy, wierzenia i zwyczaje ludowe na ziemiach nad Narwią i Biebrzą, Kraków 1903
8. M. Marczewska, op. cit.
9. M. Eliade, Mity, sny i misteria, Warszawa 1994
10. J. Gąsowski, Mitologia Celtów, Warszawa 1979.
11. M.M. Kośko, Mitologia ludów Syberii, Warszawa 1970
12. M. Marczewska, op. cit.
13. M. Eliade, Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy, Warszawa 1995
14. M. Eliade, Sacrum, mit, historia. Wybór esejów, Warszawa 1997
15. Z. Dalewski, Zakładziny: obrzęd i mit. O słowiańskich zwyczajach i wierzeniach związanych z budową domu i zakładaniem miasta, Polska Sztuka Ludowa 1990, nr 4
16. A. K. Bajburin, W sprawie opisu struktury słowiańskiego rytuału budowniczego, Polska Sztuka Ludowa 1990, nr 3
17. R. Graves, Mitologia grecka, Warszawa 1968
18. J. Rosen-Przeworska, Religie Celtów, Warszawa 1971
19. T. W. Gamkrelidze, W. W. Iwanow, Indoejewropiejskij jazyk i Indojewropiejcy, t.2, Tibilisi 1984
20. A. Bruckner, Starożytna Litwa. Ludy i Bogi, Olsztyn 1979
21. W.W. Iwanow, W.N. Toporow, Sławianskije jazykowyje modielirujuszczije semioticzeskije sistiemy, Drewnij pieriod, Moskwa 1965
22. K. W. Wójcicki, Klechdy. Starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi, Warszawa 1974
23. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 8, Krakowskie, cz. 4; S. Czernik, Klechdy ludu polskiego, Warszawa 1903
24. H. Biegeleisen, Matka i dziecko, Lwów 1927
25. P. Friedrich, Proto-Indo-European Trees, The Arboreal System of The Prehistoric People, Chocago – London 1970
26. R. Cook, The Tree of life, London 1995
27. M. Marczewska, op. cit.
28. W. J. Pietruchin, T. A. Agapkina, L. N. Winogradowa, S. M. Tołstoja, op. cit.
29. H. Biegelesen. op. cit.
30. P. Caraman, Obrzęd kolędowania u Słowian i Rumunów, Kraków 1933
31. A. Fisher, Lud polski, Lwów-Warszawa-Kraków 1926
32. J. G. Frazer, Złota Gałąź, Warszawa 1962
33. P. Caraman, op. cit.
34. T. Seweryn, Kapliczki i Krzyże przydrożne w polsce, Warszawa 1958
35. K. Moszyński, op. cit.

Drzewa w wierzeniach ludów tradycyjnych

Drzewa od najdawniejszych czasów symbolizowały siłę, długowieczność, zdrowie, a także życie. W kulturach tradycyjnych drzewa były ważnym elementem systemu religijnego. Świadczą o tym choćby gaje kultowe, w których odprawiano obrzędy. Wśród dawnych ludów popularne było składanie ofiar pod drzewami i traktowanie ich, jako miejsca praktyk rytualnych, tj.: modlitw, ślubów, składania przysiąg, uzdrawiania. Świadczą o tym przekazy kronikarskie, zwyczaje w kulturze ludowej, a także znaleziska archeologiczne.

W 1975 r. z dna Dniepru wyciągnięto stary dąb, w którego pniu znajdowało się 9 szczęk dzików.1 Wzmianki o szczególnym dla Słowian umiejscawianiu bóstw w dębach, znajdujemy w relacjach m.in. Prokopa z Cezareii, Herborda oraz Helmolda. Herbord pisał o wyjątkowym traktowaniu dębu przez Słowian zamieszkujących Szczecin: „Był tam nadto ogromny i rozgałęziony dąb, pod nim zaś rozkoszne źródło; ten dąb lud otaczał wielką czcią, uważając go za święty, bo zamieszkało w nim jakieś bóstwo.” Helmold z kolei pisał: „Zdarzyło się zaś żeśmy w przejeździe dotarli do gaju. Tutaj między starymi drzewami zobaczyliśmy święte dęby, które były poświęcone bogu tej ziemi, Prowe. Otaczał je podwórzec i płot starannie z drzewa sporządzony, dwie posiadający bramy. Albowiem poza bożkami domowymi i bałwanami, których pełno było w różnych miastach, to miejsce było świętością całej krainy, dla której wyznaczony był kapłan, osobne święto i rozmaite ofiary. Tu, co poniedziałek zwykła była schodzić ludność z księciem i kapłanem na sądy”.2 A. Afanasjew także wspomina, o popularnym wśród Słowian obyczaju stanowienia sądów pod dębem, „co było związane z wiarą, że wszystkie zapadające w tym miejscu wyroki oddają myśli boskie”.3

Istnieje liczna grupa źródeł etnograficznych, które potwierdzają, że w pobliżu drzew składano ofiary i wznoszono modlitwy. Dość obszernie pisze o tym K. Moszyński. W bułgarskich pieśniach ludowych zachowany jest motyw ofiary z jaj składanej pod dębem w celu przywołania deszczu.4 W Serbii składano ofiary po dębem kiedy chciano zapewnić sobie przychylność bóstwa niebios i atmosfery. Co roku przed zbiorem plonów na święto Zawietiny, serbska procesja obchodziła trzy razy święty dąb, zwany Zapisem.5 Również w okolicy Sofii trzy stare dęby były miejscem rytualnym. W Zielone Świątki dęby te smarowano poświęconym masłem, wierzono bowiem, że będą one ochraniać pola od gradu i burz.6 Natomiast Łotysze, jak wspomina Z. Gloger pomimo zakazu duchowieństwa składali ofiarę z: jaj, plastrów miodu, sera, chleba i mięsa w starych, leśnych dębach.7 Rusowie również składali ofiary pod dębem. Między innymi żywe ptaki, chleb i mięsiwo .8 Traktowanie drzewa jako pośrednika w składaniu ofiar jest charakterystyczne dla wielu kultur tradycyjnych.

Zwyczaj składania ofiar w pobliżu drzew wskazuję na ich własności transmisyjne, wynikające z nadawania im cech drzewa kosmicznego. Drzewo kosmiczne Arbor mundi jest symbolem powiązanym z mityczną koncepcją osi kosmicznej Axis mundi. Według tej koncepcji Oś kosmiczna to usytuowany pośrodku świata obszar przenikania się sfer kosmicznych, jak również miejsce, gdzie człowiek może kontaktować się ze światem nadprzyrodzonym, z bogami. Stąd, jak dowodzi Eliade dla ludzi pierwotnych to nie drzewo było obiektem czci. Drzewo stawało się święte dzięki rzeczywistości boskiej, która się przez to drzewo przejawiała.9

Jak wiemy ze źródeł etnograficznych na Słowiańszczyźnie funkcję drzewa kosmicznego pełnił najczęściej dąb, a także brzoza, lipa, jawor, sosna oraz opisywana w folklorze polskim, ukraińskim, białoruskim i bułgarskim jabłoń. Święta jabłoń pełniąca funkcję drzewa kosmicznego według Celtów rosła w pośrodku Równiny Rozkoszy, w zaświatach. Jabłoń była też dla Celtów świętym drzewem klanowym, obok cisu, dębu i jarzębiny.10 Według wierzeń nordyckich w centrum świata rośnie święty jesion Yggdrasil – drzewo kosmiczne ludzi Północy. Wśród ludów syberyjskich funkcjonuje wciąż żywa tradycja, której elementem jest wiara w brzozę znajdującą się pośrodku świata, łączącą krainę podniebną, ziemię i podziemia. Brzoza ta odgrywa zasadniczą rolę w tamtejszym rytuale szamańskim, kiedy podczas swojej ekstatycznej podróży szaman wspina się po brzozie do innych światów. U Buriatów szamańska brzoza nazywa się „udeszi burchan”, co znaczy strażnik wrót, także umożliwia szamanowi podróż pomiędzy światami 11. Z kolei u Traków drzewem obrzędowym była jodła, która stanowiła ważny element wszystkich ceremonii „związanych z adoracją gwiazd, z cyklem życia, narodzinami, weselem, śmiercią, z cyklem kalendarzowym, przesileniami i równonocą”.12 Jodła była drzewem kosmicznym również dla Rumunów, sadzono ją zawsze pośrodku wsi.

Eliade twierdził, że społeczności pierwotne lokowały drzewo kosmiczne zazwyczaj w sakralnym centrum wszechświata. Według niego „kreowanie osi kosmicznej było wyrazem dążenia człowieka do odnalezienia sposobu kontaktowania się z istotami boskimi, a także odwiecznym pragnieniem człowieka, zajmowania określonego miejsca w Kosmosie”.13 Trzeba jednak pamiętać, że w kulturach tradycyjnych centrum świata nie zawsze było wyznaczane przez drzewo. Stanowiła go często góra, osada, wieś, świątynia, ale także dom. Właśnie „w pobliżu lokalnego centrum świata możliwe było nawiązanie kontaktu z bogami”.14 W wielu kulturach centrum domu stanowił główny słup nośny, który pełnił rolę drzewa kosmicznego, łączącego wszystkie sfery wszechświata 15 .Bardzo ciekawy fakt przytacza Bajburin, pisząc iż dawniej budowę domu zaczynano od wyznaczenia środka domu lub jego pokucia, czyli świętego konta, w którym można było kontaktować się z bogami.16

Ślady traktowania drzewa jako pośrednika między ludźmi a bogami spotykamy w wielu kulturach. Starożytni Grecy poświęcali dąb Zeusowi. Według nich, najstarsza wyrocznia poświęcona Zeusowi Dodońskiemu została wyznaczona przez czarnego gołębia, który usiadł na dębie. W Dodonie kapłanki wyrokowały o przyszłości wsłuchując się w gruchanie znajdujących się na dębie ptaków, szum dębowych liści, lub odgłosy zawieszonych na gałęziach dębu mosiężnych naczyń.17 O Celtach wiemy, że wszystkie święta religijne obchodzili w świętym gaju, w którym znajdowało się ognisko i źródło oraz drzewo klanowe.18 Także mieszkańcy Kaukazu traktowali dąb jako święte drzewo, „którego czubek przykuty był do nieba złotym łańcuchem, który umożliwiał istotom nadprzyrodzonym przemieszczanie się pomiędzy niebem a ziemią”.19 Litewskiego boga Perkunasa czczono pod postacią dębu, a miejscem jego kultu były święte gaje dębowe, lub wzniesienia z wystającymi kamieniami. W relacji misjonarza Hieronima znajduje się opis niszczenia świętego gaju Litwinów (ałkas): „Dotarli tak do środka gaju, gdzie prastary dąb nad wszystkie drzewa za święty i za właściwą siedzibę bogów uwarzono; przez chwilę nikt się weń uderzyć nie ważył”.20

W. W. Toporow i W. N. Ivanow wskazują z kolei na istniejącą więź etymologiczną między wyrazem drzewo i droga. Autorzy porównują formy ie. der-u (drzewo) i dor-ug (droga), co przywodzi na myśl koncepcję drzewa kosmicznego jako drogi dusz wyruszających w zaświaty.21 Koncepcję tę potwierdzają staroczeskie wierzenia, mówiące, że drzewa są miejscem przebywania dusz, najczęściej w postaci ptaków. Podobne wierzenia znajdujemy w polskich i ruskich pieśniach, gdzie występuje motyw gołębicy jako duszy siedzącej na drzewie.22 Z kolei w folklorze rosyjskim, o czym piszą Iwanow i Toporow, często pojawia się motyw leżącego dębu, który jest drogą. Motyw podróży po pniu drzewa do nieba obecny jest też w polskich bajkach, o czym wspomina m. in. O. Kolberg.23 Drzewo jest drogą, po której duch szamana podróżuje do krain niebiańskich i w zaświaty, aby nawiązać kontakt z przodkami. Stąd wiemy, iż drzewa dla ludów tradycyjnych były drogą do innych światów i miejscem hierofanii sił wyższych.

Drzewo, zwłaszcza dąb, ze względu na długowieczność było symbolem siły i zdrowia. W wielu kulturach popularny był rytuał uzdrawiania za pomocą drzewa. Biegeleisen wspomina, że w Polsce, w Czechach, w Rosji, na Ukrainie i na Litwie bardzo popularne był zabieg leczniczy polegający na przeciąganiu chorych przez rozłupany pień dębu. Pisze też, że w Skandynawii dzieci chore na epilepsję przeciągano prze otwór w pniu drzewa. Po czym składano pod jego pniem pieniądze jako ofiarę, a na gałęziach wieszano części ubrania chorego i wstążki.24

Ponadto cykliczne odradzanie się drzew było uznawane za symbol płodności. Na Bliskim Wschodzie, od Morza Śródziemnego, aż po same Indie, można było wiosną natknąć się na samotne drzewa obwieszone czerwonymi chusteczkami. Wieszały je bezpłodne kobiety w nadziei na zmianę swego losu .25 W południowych Indiach wśród Drawidów do dziś panuje zwyczaj „zaślubiania drzew” jako symbolu związku kobiety i mężczyzny. Młoda para sadzi obok siebie dwa poświęcone drzewa, jedno męskie, a drugie żeńskie. Małżonkowie ogradzają „zaślubione drzewa”, aby mogły rosnąć wspólnie i bezpiecznie. Owoce tych drzew mają zapewnić płodność i pomyślność młodej parze. Z kolei wśród północnoamerykańskiego plemienia Siuksów istnieje zwyczaj, iż para chcąc się pobrać celebruje najpierw zaślubiny pod drzewem z licznymi owocami, aby zyskać płodność (R. Cook). 26 Słowianie południowi pod dębem udzielali ślubów. Młodzi podczas zaślubin trzykrotnie obchodzili drzewo, aby potwierdzić ważność przysięgi. 27

Silny związek między ludźmi a drzewami widoczny jest w tradycji, którą znajdujemy w wielu kulturach, polegającą na sadzeniu drzewa po narodzinach dziecka. W. J. Pietruchin pisał o takim obyczaju na wsi polskiej. Wszystkie przemiany w wyglądzie drzewa, jego kondycji wiązano z losem człowieka, dla którego to drzewo posadzono.28 Ciekawy zwyczaj opisuje Biegelesen, iż w okolicy nadrabskiej, po narodzinach dziewczynki zawieszano na drzewie warkocz uwity ze słomy, w którym składano pieniądze. Kiedy rodził się chłopiec, wieszano na drzewie cep ze słomy. Z okolic Ropczyc znany jest zwyczaj, że po urodzeniu dziecka wkładano kilka monet do woreczka, który wieszano następnie na drzewie, „żeby dziecko nie płakało”. 29

Drzewa posiadały różne zastosowanie w praktykach obrzędowych związanych z określonymi świętami i porami roku. Na Słowiańszczyźnie znany jest powszechnie zwyczaj wnoszenia na wiosnę do wsi przystrojonego wstążkami, młodego drzewka, które nosi nazwę: gaik, maik, nowe latko. Drzewo to jest symbolem nowego życia i sił witalnych odradzających się w przyrodzie na wiosnę. Wprowadzanie maika do wsi ma na celu przekazanie ludziom i zwierzętom tej wiosennej siły. P. Caraman wskazuje, że najprawdopodobniej dawniej Słowianie obchodzili Nowy Rok na wiosnę i dlatego w pieśniach związanych z obrzędowością wiosenną tak często pojawia się „nowe latko”.30 W czas Kupalnocki młode panny na Pomorzu rzucały wianki na drzewa i liczyły ile razy wianek spadnie, zanim zawiśnie na drzewie, tyle lat dziewczyna pozostanie niezamężna .31 Frazer z kolei opisywał jak „wiosną, wczesnym latem i w dzień letniego przesilenia było w wielu częściach Europy i jest nadal w zwyczaju, ścinanie drzewa w lesie, które następnie ustawia się pośród ogólnej uciechy we wsi, by sprowadzić na wieś i wszystkie domostwa pomyślność”.32

Tradycja majenia, jak wiele innych elementów przedchrześcijańskiej obrzędowości Słowian, została zaadoptowana przez nową wiarę. Zwyczaj majenia był powszechny na św. Jana, kiedy to ozdabiano domy gałęziami drzew: brzozy, lipy, sosny. Na Zielone Świątki, Boże Ciało, ozdabiano domy i ołtarze gałęziami brzozowymi i wierzbowymi. „Na Wielkanoc praktykowano stary zwyczaj uderzania domowników i bydła zielonymi gałązkami, by zapewnić im zdrowie, płodność, szczęście i zneutralizować działanie mocy szkodzących.33 Do dziś po poświęceniu palm wielkanocnych uderza się nimi domowników.

Po chrystianizacji ziem słowiańskich zachowano częściowo mediacyjną funkcję drzewa, przykładem tego, są choćby kapliczki na drzewach. Według T. Seweryna zwyczaj zawieszania kapliczek na drzewach przyszedł do Polski z Litwy, „gdzie długo utrzymała się tradycja czci dla starych drzew jako schronu Bogów”.34 Choć, jak opisuje M. Marczewska w pierwszych wiekach chrześcijaństwa głoszono, że dąb jest siedzibą diabła, a w drzewach siedzą demony. Dopiero z czasem, chrześcijaństwo przejęło pierwotną funkcję drzewa kosmicznego, dzięki któremu człowiek może nawiązać kontakt z niebem. Kościół połączył tę wiarę m. in. z przekonaniem o objawieniach Matki Boskiej w świętych drzewach, takich jak dąb, lipa i sosna.35

Nauka dostarcza dowodów wielkiego znaczenia drzew w religiach żyjących przed nami pokoleń. Były przede wszystkim siedzibą istot nadprzyrodzonych. Nasi przodkowie pielęgnowali głęboką wieź między ludźmi i drzewami. Podtrzymywali wiedzę dotyczącą ich cennych właściwości i pozytywnego wpływu na ludzi. Współczesny człowiek o tym zapomniał. Postrzega swoje otoczenie w sposób mechanistyczny i konsumpcyjny. Drzewa są więc dla niego tylko cennym surowcem, producentem tlenu i zacienienia, lub o zgrozo zagrożeniem czyhającym na drodze. Miejmy nadzieję, że kolejne pokolenia okażą się mądrzejsze…

Diana Jakubowska

Przypisy:

1.W. J. Pietruchin, T. A. Agapkina, L. N. Winogradowa, S. M. Tołstaja, Sławiańskaja mifołogija, Encikłopediczeskij słowar’, Moskwa 1995
2. M. Kowalczyk, Wierzenia pogańskie za pierwszych Piastów, Łódź 1968
3. A. Afanasjew, Poeticzeskije wozrienija Sławian na prirodu. t. 2, Moskawa 1868
4. K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, cz. 2, z. 2, Kraków 193
5. W. J. Pietruchin, T. A. Agapkina, L. N. Winogradowa, S. M. Tołstaja, op. cit.
6. M. Marczewska, Drzewa w języku i w kulturze, Kielce 2002
7. Z. Gloger, Obrzędy, wierzenia i zwyczaje ludowe na ziemiach nad Narwią i Biebrzą, Kraków 1903
8. M. Marczewska, op. cit.
9. M. Eliade, Mity, sny i misteria, Warszawa 1994
10. J. Gąsowski, Mitologia Celtów, Warszawa 1979.
11. M.M. Kośko, Mitologia ludów Syberii, Warszawa 1970
12. M. Marczewska, op. cit.
13. M. Eliade, Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy, Warszawa 1995
14. M. Eliade, Sacrum, mit, historia. Wybór esejów, Warszawa 1997
15. Z. Dalewski, Zakładziny: obrzęd i mit. O słowiańskich zwyczajach i wierzeniach związanych z budową domu i zakładaniem miasta, Polska Sztuka Ludowa 1990, nr 4
16. A. K. Bajburin, W sprawie opisu struktury słowiańskiego rytuału budowniczego, Polska Sztuka Ludowa 1990, nr 3
17. R. Graves, Mitologia grecka, Warszawa 1968
18. J. Rosen-Przeworska, Religie Celtów, Warszawa 1971
19. T. W. Gamkrelidze, W. W. Iwanow, Indoejewropiejskij jazyk i Indojewropiejcy, t.2, Tibilisi 1984
20. A. Bruckner, Starożytna Litwa. Ludy i Bogi, Olsztyn 1979
21. W.W. Iwanow, W.N. Toporow, Sławianskije jazykowyje modielirujuszczije semioticzeskije sistiemy, Drewnij pieriod, Moskwa 1965
22. K. W. Wójcicki, Klechdy. Starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi, Warszawa 1974
23. O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 8, Krakowskie, cz. 4; S. Czernik, Klechdy ludu polskiego, Warszawa 1903
24. H. Biegeleisen, Matka i dziecko, Lwów 1927
25. P. Friedrich, Proto-Indo-European Trees, The Arboreal System of The Prehistoric People, Chocago – London 1970
26. R. Cook, The Tree of life, London 1995
27. M. Marczewska, op. cit.
28. W. J. Pietruchin, T. A. Agapkina, L. N. Winogradowa, S. M. Tołstoja, op. cit.
29. H. Biegelesen. op. cit.
30. P. Caraman, Obrzęd kolędowania u Słowian i Rumunów, Kraków 1933
31. A. Fisher, Lud polski, Lwów-Warszawa-Kraków 1926
32. J. G. Frazer, Złota Gałąź, Warszawa 1962
33. P. Caraman, op. cit.
34. T. Seweryn, Kapliczki i Krzyże przydrożne w polsce, Warszawa 1958
35. K. Moszyński, op. cit.

Adres

Warsaw

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja na Rzecz Terapii Leśnej NASZ DOM:

Udostępnij