24/10/2025
Kolejny wpis z cyklu - "Zakochana w ..." Joasia zakochana w rowerze? Sprawdzajcie sami czytając wypowiedź Joasi:
Odkąd pamiętam zawsze był w moim życiu.
Najpierw składak, potem bardzo długo Jubilat.
Jubilat zajmuje szczególne miejsce w moich wspomnieniach, ponieważ przez lata woziłam nim moje dzieci. Nierzadko dwoje.
Na bagażniku, na poduszeczce i na kierownicy w wiklinowym koszyku. Dzisiaj jest to nie do pomyślenia.
Dla mnie rower jest wolnością, niezależnością, daje możliwość bliskiego kontaktu z naturą, wyzwolenie, na co dzień środkiem transportu.
Odwiedziłam wiele przepięknych miejsc, co byłoby niemożliwe podróżując innym środkiem transportu.
Od wielu lat podróżujemy z rowerami by dotrzeć w miejsca mniej oblegane, dotknąć miejsc nieoczywistych, poczuć ten wiatr we włosach, morską bryzę.
Nie można pominąć aktywności, która jest dla wielu osób zbawienna. Jazda na rowerze wzmacnia serce i układ krążenia, dotlenia mózg a jednocześnie jest łagodna dla stawów, a przede wszystkim wydzielają się endorfiny, które poprawiają nastrój.
W ostatnich latach bardzo rozwinęła się infrastruktura rowerowa, co nie jest bez znaczenia jeśli chodzi o bezpieczeństwo i komfort.
Mam nadzieję, że jeszcze przez długie lata będzie mi towarzyszył w codziennym życiu i pozwoli odwiedzić wiele fantastycznych i magicznych miejsc.