Powiat bez maski

Powiat bez maski Strona poświęcona analizie działań samorządu, instytucji publicznych i innych podmiotów działających na terenie powiatu tureckiego.

27/05/2026
Po co nam tacy radni? Część 3, czyli  5xN, czyli Niezależni (ponoć), Niewidzialni, Niesłyszalni, Niedecyzyjni=Niepotrzeb...
26/05/2026

Po co nam tacy radni? Część 3, czyli 5xN, czyli Niezależni (ponoć), Niewidzialni, Niesłyszalni, Niedecyzyjni=Niepotrzebni

Niemi świadkowie kryzysu. Radni „Niezależnych” w ogniu krytyki za milczenie w sprawie zdrowia
Mieszkańcy powiatu tureckiego boją się o swoje bezpieczeństwo zdrowotne. Informacje o kryzysie kadrowym, potencjalnym zawieszaniu oddziałów czy planowanej relokacji karetki pogotowia budzą powszechne obawy, wręcz strach. Tymczasem na sesjach Rady Powiatu Tureckiego ze strony radnych koalicyjnego klubu „Niezależni” zapada głucha cisza. Lokalni publicyści i zaniepokojeni mieszkańcy pytają wprost: czy radni zapomnieli, czyj mandat sprawują?

Sytuacja w turkowskim SP ZOZ od miesięcy przypomina gaszenie pożaru benzyną. Zadłużenie placówki oraz chaos informacyjny wokół takich incydentów, jak nagłe wyłączenie z pracy oddziału chirurgii, zmuszają do zadania trudnych pytań o nadzór nad szpitalem. W strukturach władzy powiatowej kluczową rolę odgrywa pięcioro radnych wybranych z list KW Niezależni: wicestarosta Władysław Karski, wiceprzewodniczący rady Krystian Krawczyk i Bartłomiej Wiśniewski, a także członkini zarządu Eugenia Paterkiewicz oraz radna Krystyna Szkudlarek-Graczyk (przewodnicząca Komisji Zdrowia). Ze względu na układ koalicyjny z Prawem i Sprawiedliwością, to właśnie od ich głosów zależy każda kluczowa decyzja w powiecie.

Dyskusje bez udziału „Niezależnych”
W lokalnych mediach i listach do redakcji coraz częściej pojawiają się ostre zarzuty dotyczące bierności tego ugrupowania. Publicyści wytykają radnym Niezależnych, że podczas gdy opozycja oraz zaniepokojeni mieszkańcy podnoszą alarm w sprawach fundamentalnych – takich jak likwidacja oddziałów i łóżek szpitalnych, przeniesienie jednej z dwóch karetek pogotowia z Turku do Malanowa czy awansowanie i zatrudnianie po lini partyjnej i kolesiowskiej – radni tego komitetu rzadko zabierają głos w merytorycznej dyskusji.

„To oni nie reagują na to, co dzieje się w szpitalu, w żaden sposób nie żądając od starostów konkretnych działań i odpowiedzi. Swoim milczeniem tolerują tę sytuację” – można przeczytać w jednym z głośnych listów otwartych opublikowanych na jednym z portali internetowych.

Szczególne oburzenie wywołała sytuacja z przełomu kwietnia i maja 2026 roku, kiedy Zarząd Powiatu (w skład którego wchodzą Władysław Karski i Eugenia Paterkiewicz) nie pojawił się na sesji Rady Miejskiej Turku, na której miano dyskutować o zapaści szpitala, co komentatorzy nazwali „chowaniem głowy w piasek” i „ucieczką przed trudnymi pytaniami”.

Statyści do głosowania czy po prostu zwykła kalkulacja
Krytycy zarzucają radnym Karskiemu, Krawczykowi i Wiśniewskiemu, że na sali obrad zachowują się jak lojalni wykonawcy woli wrażliwego starosty Jana Smaka. Zamiast twardej walki o interesy pacjentów i zabezpieczenie medyczne ponad 80 tysięcy mieszkańców powiatu, z ich strony widoczna jest bezrefleksyjna akceptacja oficjalnych komunikatów. Nawet tak kontrowersyjne kwestie, jak spóźniona reakcja samorządu na wojewódzkie plany relokacji karetki (gdzie urzędnicy mieli szansę zgłosić sprzeciw już jesienią zeszłego roku), nie doprowadziły do publicznego rozliczenia winnych wewnątrz koalicji rządzącej.

Przeniesienie karetki czy widmo zamykania kolejnych oddziałów to nie są kwestie techniczne – to sprawy, które decydują o ludzkim życiu. Przeciętny mieszkaniec powiatu ma prawo oczekiwać, że reprezentujący go radny wykorzysta przysługujące mu instrumenty kontrolne, wejdzie na mównicę i zażąda jasnego planu naprawczego od dyrekcji szpitala.

Niestety naszym zdaniem to czysta, bezpardonowa kalkulacja ludzi Karskiego z tzw. Niezależnych.

Po co się szwagrom (poseł Bartosik i starosta Smak) narażać, skoro co miesiąc z publicznych pieniędzy za nic nierobienie do ręki Karski jako wicestarosta otrzymuje ok. 17 tys. zł, Wiśniewski i Krawczyk jako wiceprzewodniczący Rady Powiatu – ok. 4 tys. zł każdy, Szkudlarek-Graczyk jako przewodnicząca Komisji Zdrowia i Paterkiewicz jako członek Zarządu Powiatu też ok. 4 tys. zł.
Ponadto można zatrudnić kogoś z rodziny. Naczelnikiem (bez żadnego konkursu) Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Zdrowia jest żona wiceprzewodniczącego Krystiana Krawczyka. Kierownikiem gospodarczym w szkole w Kaczkach – rodzina Eugeni Paterkiewicz. Mąż pani Szkudlarek –Graczyk pracuje w Wydziale Komunikacji. Już nie wspominamy o zastępcach naczelników – kojarzonych z ugrupowaniem Karskiego – tzw. Niezależnych.

Czas na przebudzenie
Bierność na sesjach i unikanie otwartej debaty stawia radnych z tzw. Niezależnych, w tym przewodniczącego Karskiego, w bardzo złym świetle. Pełnienie prestiżowych funkcji wiceprzewodniczących rady czy pobieranie diet z tytułu zasiadania w zarządzie powiatu zobowiązuje do brania odpowiedzialności, a nie do cichego asystowania przy upadku kluczowej placówki medycznej w regionie.
Z perspektywy mieszkańców i lokalnych krytyków, radni Niezależnych pozostają całkowicie niesłyszalni w sytuacjach kryzysowych. Ich głos nie wybrzmiewa podczas debat o restrukturyzacji i zapaści finansowej SP ZOZ w Turku, ani w trakcie protestów dotyczących relokacji karetek pogotowia. Ta selektywna widoczność – obecność przy sukcesach i przecinaniu wstęg, a milczenie przy problemach ochrony zdrowia – staje się głównym zarzutem stawianym temu ugrupowaniu.

Analiza interpelacji i zapytań - brak aktywności w sprawie szpitala
Wgląd w zakładkę „Interpretacje i zapytania” w BIP Rady Powiatu Tureckiego jednoznacznie wskazuje, że radni tzw. Niezależni nie złożyli ani jednej samodzielnej interpelacji czy oficjalnego zapytania pisemnego ukierunkowanego na kryzys w SP ZOZ Turek.

1) W. Karski I E. Paterkiewicz: jako członkowie Zarządu Powiatu (odpowiednio wicestarosta i członek zarządu) z mocy prawa nie składają interpelacji sami do siebie. Oznacza to, że wszelkie trudne pytania opozycji lub mieszkańców o finanse szpitala i relokację karetki, które trafiają do Zarządu, są przez nich współautoryzowane w ramach oficjalnych, wymijających odpowiedzi.

2) K. Krawczyk, B. Wiśniewski, K. Szkudlarek-Graczyk: choć jako radni mają pełne prawo do składania interpelacji i żądania dokumentów od dyrekcji SP ZOZ, w rejestrach biura rady brak takich dokumentów z ich podpisem. Temat zamykania oddziałów czy dostępności ratowników medycznych jest przez nich całkowicie pomijany w tej ścieżce formalnej.

Szczegółowe rejestry głosowań
Wykazy imiennych głosowań publikowane po każdej sesji Rady Powiatu Tureckiego ujawniają, że radni tzw. Niezależni funkcjonują w radzie jako jednolity blok. Ponieważ współtworzą oni koalicję rządzącą z Prawem i Sprawiedliwością (P*S), ich głosy decydują o odrzucaniu lub przyjmowaniu strategicznych projektów.

Głosowania nad budżetem i sprawozdaniami finansowymi: piątka radnych Niezależnych (Karski, Krawczyk, Wiśniewski, Paterkiewicz, Szkudlarek-Graczyk) w 100% przypadków głosuje „ZA” projektami uchwał przedkładanymi przez starostę. Dotyczy to również zatwierdzania programów naprawczych szpitala, które przez krytyków i opozycję uznawane są za zdecydowanie niewystarczające.

Oficjalne rejestry samorządowe potwierdzają zarzuty o „milczącej obecności” Niezależnych. Wszyscy wymienieni radni tzw. Niezależni na sesjach przyjmują rolę wykonawców woli politycznej szwagra J. Smaka.

Brak jakichkolwiek własnych zapytań czy interpelacji w kluczowych dla mieszkańców tematach bezpieczeństwa i zdrowia stanowi twardy, urzędowy dowód na ich bierność w tej materii.
Jeśli radni Niezależnych nie zmienią swojej postawy i nie zaczną aktywnie reprezentować głosu mieszkańców, którzy masowo podpisują petycje w obronie ratownictwa medycznego, najbliższe wybory mogą okazać się dla nich brutalną weryfikacją.
Mieszkańcy powiatu tureckiego nie potrzebują w radzie powiatu statystów, lecz liderów zdolnych do walki o ich podstawowe prawa.

Chyba, że jak do tej pory ważniejsza będzie dla tzw. Niezależnych czysta, bezpardonowa kalkulacja finansowa do własnej kieszeni, którą opanowali do perfekcji.

Co Wy, Drodzy Czytelnicy Maski, o tym sądzicie?

Śmierdząca sprawa w prokuraturzeOd kiedy mieszkańcy wzięli w swoje ręce sprawę smrodu w okolicach miasta Turku, znacząco...
22/05/2026

Śmierdząca sprawa w prokuraturze

Od kiedy mieszkańcy wzięli w swoje ręce sprawę smrodu w okolicach miasta Turku, znacząco odczuwalnego w rejonie ulic Jedwabniczej, Kolskiej Szosy i Szadowa Pańskiego, to ten śmierdzący temat nabrał odpowiedniego tempa.

Mieszkańcy „skażonego” terenu od dłuższego czasu próbują na różne możliwości dociec, kto jest winowajcą tego ohydnego zapachu, który prawie codziennie rujnuje ich domowy mir. O tej beznadziejnej sytuacji pisały nie tylko lokalne media i stowarzyszenia.

Nawet liczne protesty z udziałem Radia Poznań i niektórych radnych z gminy i miasta Turek oraz powiatu nie dały odpowiedzi kto jest głównym winowajcą tego śmierdzącego problemu.
Na nic zdały się pytania i spotkania z prezesem miejscowej oczyszczalni ścieków oraz z władzami miasta. Niemal za każdym razem mieszkańcy zbywani byli informacjami o braku ustawy antyodorowej i o tym, że ten odór nie dotyczy oczyszczalni należącej do spółki miejskiej PGKiM pod nadzorem właścicielskim Burmistrza Miasta Turku. O czym rzekomo miała też wykazać przeprowadzona kontrola WIOŚ.

I tu dla nas powstaje pewna niejasność, o której już pisano w lokalnych i społecznościowych mediach. Mianowicie chodzi o bardzo interesujący i twórczy tok myślenia zarządu PGKiM.
Z jednej strony w swoich oświadczeniach i stanowiskach zarząd PGKiM informuje mieszkańców, że spółka zaangażowała prawie wszystkich pracowników firmy oraz dodatkowo osoby z zewnątrz i robi wszystko co w jej mocy aby ustalić źródło smrodu, ale nie udało się jednoznacznie ustalić źródła problemu oraz, że oczyszczalnia po kontroli WIOŚ nie jest źródłem odorów.

Z drugiej strony w tym samym stanowisku czy oświadczeniu zarząd PGKiM pisze o nałożeniu dodatkowych opłat podmiotom gospodarczym korzystających z miejskiej kanalizacji sanitarnej na łączną kwotę 470 tys zł. za podwyższone parametry zanieczyszczeń, które wynikają z przekroczeń parametrów ścieków. Czyli tu naprawdę coś śmierdzi i czuć piniundz ;).

Zarząd PGKiM wzywany o podanie do informacji publicznej listy podmiotów i zakładów, które odprowadzają swoje ścieki przekraczając dopuszczalne wskaźniki zanieczyszczeń NIE ujawni nazw firm objętych dodatkowymi opłatami. My tylko chcemy przypomnieć, że firma w całości jest spółką komunalną, która dysponuje jedynie środkami publicznymi pochodzących z podatków m.in. od mieszkańców miasta Turku.

Ostatnia deska ratunku?
Mieszkańcy mimo różnych przeciwności i braku zrozumienia od strony spółki i władz miasta dalej walczą o swoje prawa. Dlatego jeden z mieszkańców skierował zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Turku.

Sprawa jest poważna, ponieważ według składającego to zawiadomienie dotyczy bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia wielu osób oraz niedopełnienia obowiązków służbowych przez osoby odpowiedzialne za nadzór nad infrastrukturą kanalizacyjną.

Mieszkańcy z terenu śmierdzącego problemu są już zmęczeni. Zderzają się ze ścianą i nie mogą zrozumieć dlaczego zostali pozostawieni sami sobie. Dlatego mocno liczą na zainteresowanie się sprawą przez organ ścigania jakim jest prokuratura, do której wpłynęło zawiadomienie.

Co Wy, Drodzy Czytelnicy Maski, o tym sądzicie?

Po co nam taka radna? Część 2. Lekarka Krystyna Szkudlarek-Graczyk w sidłach Karskiego i P*SOstatni post zainspirowany p...
18/05/2026

Po co nam taka radna? Część 2. Lekarka Krystyna Szkudlarek-Graczyk w sidłach Karskiego i P*S

Ostatni post zainspirowany przez wielu z Was, Drodzy Czytelnicy Maski, wzbudził ogromne zainteresowanie wśród społeczności nie tylko medycznej, ale przede wszystkim tych, którzy nie mogą uwierzyć w to, co dzieje się w naszym szpitalu. Nasza skrzynka mailowa „puchnie”.

Dzisiaj część 2.

My też tak jak Wy zastanawiamy się, dlaczego znana od lat doktor Krystyna Szudlarek-Graczyk wchodzi w politykę. I to jeszcze pod przykryciem stowarzyszenia, tzw. „Niezależni” Władysława Karskiego, który za apanaże od P*S je z ręki posła Bartosika.

Czy Krystyna Szkudlarek-Graczyk jako radna powiatowa z tzw. „Niezależnych” zdaje sobie sprawę, że cały swój zawodowy, bogaty dorobek życia może w ten sposób przekreślić?
Coraz więcej osób mówi, że przez swoje milczenie w newralgicznych sprawach naszego szpitala oraz jako Przewodnicząca Komisji Zdrowia Rady Powiatu Tureckiego stała się zakładnikiem swojego szefa wicestarosty Karskiego i posła Bartosika, którzy wraz ze starostą Smakiem nazywani są „grabarzami szpitala”.

Likwidacja oddziałów, zwolnienia pielęgniarek i „medialne zalanie”, które okazało się całkowitą fikcją. Szpital w Turku przechodzi przez najczarniejszy scenariusz w swojej historii, a osoba odpowiedzialna za nadzór nad zdrowiem w powiecie – radna i lekarka Krystyna Szkudlarek-Graczyk – wydaje się być jedynie niemym świadkiem upadku placówki. Dlaczego szefowa Komisji Zdrowia nie reaguje na dezinformację i demontaż opieki medycznej w Turku?

Sytuacja w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Turku przypomina dziś krajobraz po bitwie. Mieszkańcy powiatu stracili bezpieczną przystań dla rodzących kobiet – oddziały noworodkowy i położniczy zostały definitywnie zamknięte. Z pracy zostały zwolnione doświadczone pielęgniarki, a liczba łóżek na pozostałych oddziałach została drastycznie ograniczona. Jednak to, co dzieje się wokół chirurgii, wykracza poza ramy kryzysu finansowego – to kryzys prawdy i zaufania!

„Zalanie”, którego nie było.
Na początku kwietnia 2026 roku dyrekcja szpitala oraz starosta powiatowy poinformowali o rzekomej awarii kanalizacji w stacji dializ, która miała doprowadzić do zalania Oddziału Chirurgii Ogólnej. Media ogólnopolskie, cytując lokalne ustalenia i wyniki kontroli Wojewody Wielkopolskiego, podają szokujące informacje: kontrola nie potwierdziła awarii ani zalania. Operator stacji dializ stanowczo zaprzeczył wersji dyrekcji, oskarżając władze o kłamstwo.

W tym samym czasie radni opozycji alarmowali, że dokumenty o rzekomej awarii pojawiły się w momencie, gdy dyrektor Jacek Sawicki publicznie zapewniał o ciągłości pracy oddziału. Mimo dowodów na wprowadzanie opinii publicznej w błąd, przewodnicząca Komisji Zdrowia, Krystyna Szkudlarek-Graczyk, nie zajęła stanowiska. Jako lekarka i radna z tzw. „Niezależnych”, posiadająca merytoryczne przygotowanie do oceny sytuacji, nie wezwała dyrekcji do natychmiastowych wyjaśnień przed opinią publiczną.

Chirurgia jednego dnia – koniec bezpieczeństwa?
Gdy chirurgia stacjonarna przestała działać, branżowy portal Termedia oraz lokalne serwisy doniosły o planach przekształcenia oddziału w chirurgię jednego dnia. Oznacza to, że pacjenci z powiatu tureckiego wymagający operacji lub rekonwalescencji będą musieli szukać pomocy w innych miastach.

Reakcja radnej Krystyny? Ponownie brak.
Choć na sesjach rady powiatu pani lekarz bywa obecna, jej głos w kluczowych głosowaniach dotyczących restrukturyzacji szpitala zawsze wpisuje się w linię zarządu powiatu, zamiast stanowić realną opozycję wobec drastycznych decyzji.

Głosowania pod lupą.
Analiza aktywności radnej podczas sesji wskazuje na postawę bierną lub wyczekującą. Radni opozycyjni punktują błędy w zarządzaniu i brak transparentności finansowej (m.in. umorzenia pożyczek, które „pudrują” wynik finansowy szpitala), jednak przewodnicząca komisji zdrowia rzadko zabiera głos w imieniu personelu czy pacjentów. Jej milczenie jest tym bardziej wymowne, że jako lekarz przyjmujący w przychodni „Medicus” na co dzień spotyka się z osobami dotkniętymi brakiem właściwej opieki w lokalnym szpitalu
Pytanie o mandat.
Czy radna Krystyna Szkudlarek-Graczyk nadal czuje się odpowiedzialna za stan zdrowia mieszkańców powiatu? Przewodniczenie Komisji Zdrowia to nie tylko funkcja reprezentacyjna, ale przede wszystkim obowiązek kontrolny. Brak reakcji na publiczne kłamstwa, akceptacja likwidacji oddziałów i bierność wobec planów ograniczenia chirurgii to sygnał, że interes polityczny zarządu powiatu stał się dla radnej ważniejszy niż bezpieczeństwo medyczne mieszkańców powiatu tureckiego.

Zestawienie aktywności oraz głosowań radnej Krystyny Szkudlarek-Graczyk (przewodniczącej Komisji Zdrowia i radnej tzw. „Niezależni”) w sprawach dotyczących SP ZOZ w Turku w obecnej kadencji (2024–2026) obrazuje postawę, która przez opozycję i część opinii publicznej oceniana jest jako bierna i akceptująca działania zarządu powiatu.

1. Likwidacja Oddziałów: Położniczego i Noworodkowego:
• Postawa: Choć w grudniu 2024 r. radna apelowała o "wyważone decyzje" w sprawie porodówki, w toku późniejszych prac rady i komisji nie podjęła żadnych działań blokujących zamknięcie tych oddziałów.
• Głosowania: W kluczowych momentach, gdy decydowały się losy finansowania i struktury szpitala, radna Szkudlarek-Graczyk wstrzymywała się od głosu lub głosowała zgodnie z linią starosty Smaka (P*S/Niezależni), co umożliwiło przeprowadzenie restrukturyzacji skutkującej zamknięciem oddziałów.

2. Sprawa „zalania” Chirurgii i zmiany organizacji:
• Kontekst: Dyrekcja i Starosta ogłosili zamknięcie chirurgii z powodu „zalania" w kwietniu 2026 r. Zostało ujawnione, że kontrola wojewody nie potwierdziła żadnej awarii.
• Reakcja Radnej: Jako przewodnicząca Komisji Zdrowia, Krystyna Szkudlarek-Graczyk nie zwołała nadzwyczajnego posiedzenia komisji w celu wyjaśnienia kłamstw medialnych dotyczących „zalania”. Nie odniosła się również publicznie do doniesień portalu Termedia o zgłoszeniu oddziału do rejestru jako "chirurgii jednego dnia", co de facto kończy działalność oddziału stacjonarnego.

3. Redukcja łóżek i zwolnienia pielęgniarek:
• Głosowanie (grudzień 2025): Podczas sesji, na której procedowano zmiany w regulaminie organizacyjnym skutkujące redukcją 13 łóżek (m.in. na ortopedii i chirurgii), radna nie zagłosowała przeciwko tym zmianom, mimo alarmujących głosów lekarzy, pielęgniarek i radnych opozycyjnych.
• Postawa w Komisji: Na posiedzeniach Komisji Zdrowia przyjmowała do wiadomości raporty dyrektora Jacka Sawickiego bez krytycznej analizy wpływu zwolnień personelu na bezpieczeństwo pacjentów.

4. Finanse szpitala i pożyczki:
• Sesja (30 marca 2026): Podczas debaty o fatalnych wynikach finansowych (strata rzędu milionów złotych), radna brała udział w dyskusji, jednak ostatecznie wsparła sprawozdanie z wykonania planu finansowego SP ZOZ za 2025 rok.

Mamy nadzieję, że Krystyna Szkudlarek-Graczyk w końcu się opamięta i przyjdzie refleksja, że nie warto być czyimś zakładnikiem, że zacznie głosować zgodnie ze swoim, a nie partyjnym sumieniem. To właśnie ten czas, aby lekarska i radna powiatowa oraz przewodnicząca komisji zdrowia przerwała milczenie. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego ich reprezentantka nie interweniuje, gdy szpital, który miał ich leczyć, staje się jedynie budynkiem z tabliczką „NIECZYNNE”.

Co Wy Drodzy Czytelnicy Maski o tym sądzicie?

PS
Raz jeszcze dziękujemy Wam Drodzy Czytelnicy Maski, że jesteście z nami. To dzięki Wam Maska znana już jest poza granicami powiatu, a ilość wyświetleń ostatnich postów to ponad 100 tysięcy.

Dziękujemy :)

Po co nam taka radna? Część 1. Zagadkowa bierność radnej Deruckiej-Kołaty w obliczu demontażu turkowskiego szpitalaJeszc...
13/05/2026

Po co nam taka radna?
Część 1. Zagadkowa bierność radnej Deruckiej-Kołaty w obliczu demontażu turkowskiego szpitala

Jeszcze tak niedawno wydawało się, że Emilia Derucka-Kołata to „żelazna dama” turkowskiej ochrony zdrowia. Jako radna P*S i szefowa związków zawodowych w SP ZOZ w Turku, z pasją i determinacją walczyła o sprawiedliwy podział dyżurów I o każdą minutę dojazdu karetki do pacjenta. Jednak gdy przychodzi do rozliczenia z likwidacji całych oddziałów i drastycznego ograniczania chirurgii, najgłośniejsza dotąd radna nagle traci głos.

Czy obrona szpitala kończy się tam, gdzie zaczyna się dyscyplina partyjna, rodzina na swoim i lojalność wobec decyzji powiatu?

Karetka jako parawan
W ostatnich miesiącach aktywność publiczna Emilii Deruckiej-Kołaty została zredukowana do jednego, bezpiecznego politycznie tematu: relokacji karetki do Malanowa (mimo wiedzy radnej z września 2025r., że ta karetka I tak będzie przeniesoina do Malanowa).
To walka wdzięczna medialnie i łatwa do wygrania w oczach opinii publicznej. Jednak w cieniu sporu o jeden ambulans, w turkowskim szpitalu doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi, przy którym radna – o dziwo – nie tylko nie protestowała, ale wręcz podniosła rękę „ZA”.

Mowa o likwidacji oddziału położniczo-noworodkowego. Fakt, że osoba zawodowo związana z medycyną (z wykształcenia położna) reprezentująca pracowników, poparła decyzje o wygaszeniu porodówki w Turku, wywołuje wśród mieszkańców zdumienie. Gdzie podziała się determinacja w walce o bezpieczeństwo zdrowotne, gdy z mapy powiatu znikało miejsce, w którym rodzą się nowi obywatele?

Chirurgiczny „reset” bez echa
Obecnie Turek żyje kolejnym skandalem: zamkniętym oddziałem chirurgii ogólnej i forsowaną przez Zarząd I Radę Powiatu - koncepcją „chirurgii jednego dnia”. To rozwiązanie, które w praktyce oznacza, że pacjent wymagający operacji lub opieki, w Turku pomocy nie znajdzie.

Podczas gdy lokalne media (m.in. iTurek.net, Turek24) huczą od pytań o przyszłość tego kluczowego oddziału, Emilia Derucka-Kołata pozostaje w głębokim cieniu. Jako przewodnicząca związków zawodowych powinna być pierwszą osobą na barykadach, alarmującą o degradacji szpitala do roli przychodni z łóżkami. Tymczasem jej głos w tej sprawie nie istnieje. Milczenie radnej w kwestii chirurgii, po wcześniejszym poparciu redukcji łóżek na tym oddziale, układa się w niepokojący wzór.

Radna czy partyjny wykonawca?
Postawa Emilii Deruckiej-Kołaty w latach 2025–2026 rzuca cień na jej wiarygodność jako liderki związkowej. Trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z „wybiórczą obroną szpitala”. Karetka stała się wygodnym tematem zastępczym, pozwalającym zachować twarz społecznika, podczas gdy w kluczowych głosowaniach radna popiera linię polityczną powiatu (P*S), uderzającą w fundamenty placówki.

Mieszkańcy i pracownicy szpitala mają prawo pytać: kogo reprezentuje Emilia Derucka-Kołata? Czy jest głosem pielęgniarek i pacjentów, czy jedynie lojalną radną Prawa i Sprawiedliwości, która akceptuje zwijanie kolejnych oddziałów, byleby zgadzał się budżet w rodzinie Kołatów.

A może to cena za ponowną pracę w szpitalu, dla której zwolniono poprzedniego dyrektora (jak wieść gminna niesie).

Bilans milczenia jest brutalny:
- Położnictwo i noworodki: Stracone przy poparciu radnej.
- Chirurgia ogólna: W procesie likwidacji/przekształcenia przy braku sprzeciwu radnej.
- Ratownictwo: Jedyny bastion, na którym radna buduje swój kapitał polityczny.

Zestawienie kluczowych decyzji, które radna poparła lub wobec których nie wyraziła sprzeciwu, a które doprowadziły do demontażu oddziałów:

1. Likwidacja Oddziału Noworodkowego i Położnictwa
Mimo wydania w poprzednich latach ok. 13 mln zł na modernizację ginekologii i porodówki, radna uczestniczyła w procesie ich wygaszania:
- Głosowanie w Radzie Społecznej (listopad 2025): Emilia Derucka-Kołata jako członkini uczestniczyła w posiedzeniu Rady Społecznej, na którym poparto wniosek o likwidację oddziału noworodkowego.
- Poparcie dla Planu Naprawczego (marzec 2025): Brała udział w przyjęciu programu naprawczego (przyjętego 14 głosami „za”), który zakładał restrukturyzację kosztownych oddziałów. Skutkiem tych decyzji było ostateczne zamknięcie porodówki i oddziału noworodkowego z dniem 1 lutego 2026 r.

2. Redukcja łóżek i ograniczenie zatrudnienia
- Głosowanie nad zmianami w Regulaminie (grudzień 2025): Choć w grudniu 2025 r. Rada Społeczna początkowo odrzuciła projekt redukcji łóżek (4 głosy „za”, 8 „przeciw”), radna Derucka-Kołata jako część koalicji rządzącej (P*S) nie zablokowała późniejszych działań dyrektora, który mimo sprzeciwu Rady, wprowadził cięcia łóżek (m.in. 13 łóżek w styczniu 2026 r.) drogą zarządzenia.

3. Sprawa Oddziału Chirurgii i „Chirurgii Jednego Dnia”
Obecna debata medialna obnaża brak reakcji radnej na degradację chirurgii:
- Milczenie w sprawie „zalania” (kwiecień 2026): Gdy dyrekcja tłumaczyła zamknięcie chirurgii awarią kanalizacji, co zostało podważone przez kontrole wojewody, radna Derucka-Kołata nie zajęła publicznego stanowiska broniącego funkcjonowania oddziału w dotychczasowej formie.
- Brak sprzeciwu wobec przekształcenia (marzec/kwiecień 2026): Podczas debat nad wynikiem finansowym za 2025 r. (strata chirurgii wyniosła 2,8 mln zł), radna nie zaprotestowała przeciwko planom dyrektora dotyczącym zmiany oddziału na chirurgię jednego dnia, co w praktyce kończy funkcjonowanie pełnoprofilowego oddziału chirurgicznego w Turku.

4. Wybiórcza aktywność – „Parawan Ratownictwa”
Analiza wystąpień radnej „aktorki” Emilii Deduckiej-Kołata z lat 2025–2026 pokazuje, że skupiła 100% swojej publicznej energii na relokacji karetki do Malanowa. Strategia ta jest oceniana przez lokalnych obserwatorów jako polityczny „teatr”, który ma odwrócić uwagę od jej poparcia dla likwidacji oddziałów szpitalnych.

Co raz więcej osób zadaje pytanie:
Kogo reprezentuje radna Emilia Derucka-Kołata?
Czy już dołączyła do "grabarzy szpitala”?
Czy liczy się tylko dieta i ustawienie rodziny?
Czy ledwo wydukane coś z kartki to szczyt możliwości radnej wynagradzanej z publicznych pieniędzy?

Podsumowując, w ostatnim roku radna nie złożyła żadnej interpelacji, która stałaby w obronie zamykanego oddziału noworodkowego lub ograniczonej chirurgii, likwidacji łóżek szpitalnych, czy zwalnianiu pielęgniarek. Skupiając całą energię medialną na kwestii karetki, którą w sposób cyniczny I po aktorsku wykorzystała dla swoich celów politycznych wraz z posłem Bartosikiem.

Dla pacjenta z Turku marne to pocieszenie, że pod szpitalem stać będą dwie karetki, skoro żadna z nich nie będzie mogła go zawieźć na sprawnie działającą chirurgię czy porodówkę we własnym mieście.

Czas, by radna Derucka-Kołata odpowiedziała publicznie: dlaczego walka o szpital w jej wydaniu stała się tak selektywna?

Co Wy drodzy czytelnicy Maski o tym sądzicie?

Drodzy Czytelnicy Maski!Reagujemy na liczne Państwa maile📺 - nie umiemy odpowiedzieć na pytania dotyczące odwołania Zarz...
03/05/2026

Drodzy Czytelnicy Maski!
Reagujemy na liczne Państwa maile📺 - nie umiemy odpowiedzieć na pytania dotyczące odwołania Zarządu i Rady Powiatu Tureckiego. Maska wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom spróbuje odpowiedzieć na Wasze pytania i rozwiać wątpliwości poprzez głosowanie.
Ciekawą propozycję podsunął nam jeden z czytelników Maski, dlatego zachęcamy do aktywnego głosowania i udostępniania postu 👍.
Na zdjęciu:
🤓Zarząd Powiatu Tureckiego: Jan Smak, Władysław Karski, Magdalena Wysocka, Bohdan Radecki, Eugenia Paterkiewicz
🤓Prezydium Rady Powiatu Tureckiego: Krzysztof Buchelt, Bartłomiej Wiśniewski, Krystian Krawczyk.

Maski wstawiają w całości tekst otrzymany na maila od jednego z czytelników (autor zastrzega sobie anonimowość), tematyk...
15/04/2026

Maski wstawiają w całości tekst otrzymany na maila od jednego z czytelników (autor zastrzega sobie anonimowość), tematyka szpitalna:

Zysk w Szpitalu ???

30 marca 2026 r. odbyła się sesja Rady Powiatu Tureckiego, której przedmiotem obrad było wykonanie planu finansowego i inwestycyjnego SP ZOZ w Turku za 2025 rok. Sprawa ta spowodowała, że w lokalnych portalach internetowych pojawiły się teksty o sytuacji szpitala. Jeden z portali pisał o kreatywnej księgowości w szpitalu, jednak fakt zapisywania w pozostałych przychodach operacyjnych wszelkich umorzeń pożyczek nie jest kreatywną księgowością, ale działaniem przewidzianym przepisami.

Wracając do debaty, która odbyła się na sesji Rady Powiatu należy zwrócić uwagę, że czas na omawianie sprawozdania z wykonania planu finansowego i inwestycyjnego za 2025 rok nie był najważniejszy w debacie o szpitalu. Po debacie Rada Powiatu Tureckiego przegłosowała sprawozdanie z wykonania planu finansowego i inwestycyjnego SP ZOZ w Turku za 2025 rok czternastoma głosami za i sześć głosów wstrzymujących. Jak przedstawiono w trakcie sesji rok 2025 zakończył się zyskiem netto w wysokości 10 368,69 zł. Dyskutowano o wpływie umorzenia pożyczek przez Zarząd Powiatu Tureckiego na łączną kwotę 2 milionów złotych na przedstawiony dodatni wynik szpitala. Dziwić może, że takiej debaty nie było na poprzedniej sesji rady, gdy w sprawozdaniu starosty ujawniono fakt umorzenia pożyczek dla szpitala.

W tym miejscu pozwolę sobie zacytować fragmenty ślubowania złożonego przez wszystkich radnych: „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki ……….., czynić wszystko dla pomyślności ………., wspólnoty samorządowej powiatu i dobra obywateli, ……….”. Pozostaje pytanie czy radni rzetelnie i sumiennie analizują przedstawiane im dokumenty, w tym dotyczące sytuacji finansowej szpitala. Pomimo zapewnień w trakcie sesji niektórych radnych, że rzetelnie analizowali dokumenty, należy mieć wątpliwość. Bo czy ktoś kto sumienie i rzetelnie analizował sprawozdanie z wykonania planu finansowego szpitala za 2025 rok nie zwróciłby uwagi na pozycję 3.8 Usługa żywienia (czyli koszt wyżywienia pacjentów przebywających w szpitalu? Planowano w 2025 roku wydatki na poziomie 751 662,00 zł, a jak wynika ze sprawozdania w 2025 roku na wyżywienie wszystkich pacjentów przebywającym w szpitalu wydatkowano tylko 67 024,88 zł, co daje kwotę jedynie 183,63 zł średnio dziennie na wyżywienie wszystkich pacjentów przebywających w szpitalu.

W tym momencie należy zadać pytanie: Czy rzeczywiście w całym 2025 roku wydatkowano na usługę żywienia tylko 67 024,88 zł? Spieszę z informacją, że nie jest to omyłka pisarska, co potwierdza sprawdzenie rachunkowe. Czy naprawdę – jeżeli radni by rzetelnie i sumiennie analizowaliby otrzymane dokumenty i fakt wykonania usługi żywienia w 2025 roku na poziomie 8,92% – nie zwróciliby na ten fakt uwagi? Jeden z radnych na sesji mówił, że przeanalizował jedenaście miesięcznych analiz i też nie zauważył?

Analizując dane (prezentowane jako prawdziwe) wielkość środków średnio na dobę na żywienie pacjentów przebywających w szpitalu to 183,63 zł, przy założeniu że stawka dzienna wyżywienia jednego pacjenta to ok. 28,00 zł na dobę świadczyłoby o tym, że w szpitalu przebywało w 2025 roku średnio 6,5 pacjenta w trakcie doby. Biorąc pod uwagę powyższe ze smutkiem należy stwierdzić, że radni Powiatu Tureckiego sprzeniewierzyli się złożonemu ślubowaniu. Na marginesie należy zadać pytanie jak to jest możliwe, że nikt z radnych w tym mówiący, że wnikliwie analizowali dokumenty, nie zauważyli tej sytuacji.

W dniu 30 marca 2026 roku uchwałą nr 478/2026 Zarząd Powiatu Tureckiego przekazał Radzie Powiatu sprawozdanie z wykonania planu finansowego i inwestycyjnego SP ZOZ w Turku za 2025 rok, jak to możliwe, że dobrze opłacani z naszych podatków członkowie Zarządu oraz skarbniczka nie zwrócili na to uwagi. Kolejne pytanie: na dzień 31 marca Dyrektor był zobowiązany sporządzić sprawozdanie finansowe, które będzie poddane badaniu przez biegłego rewidenta, czy sprawozdanie finansowe SP ZOZ za 2025 rok również wykazuje zysk netto za 2025 rok.

Podsumowując czy mieszkańcy naszego powiatu otrzymają rzetelną informację o stanie finansowym szpitala. Bo w sprawach organizacyjnych już jesteśmy totalnie dezinformowani.

W załączeniu załączam dokument potwierdzający tezy zawarte w tekście.

Adres

Turek
62-700

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Powiat bez maski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij