19/04/2026
Według obserwacji i analiz, które prowadzimy w Instytucie, wynika, że największe podmioty zajmujące się tworzeniem i dostarczaniem modeli LLM dokładają coraz więcej ukrytych pętli analitycznych do coraz większej liczby zapytań do chatbotów, zapytań do API użytkowników.
Prawdopodobnie jest to jedna z przyczyn, obok podnoszenia rentowności, dla których limity zużycia LLM-ów spadają na tych samych planach subskrypcji. Jednak największe zagrożenie w tym kontekście stanowi wywiad naukowo-techniczny realizowany przez samych dostawców LLM-ów,którzy jednocześnie stanowią głównych odbiorców wydobytej wiedzy, którą w krótkich cyklach implementują w swoich rozwiązaniach biznesowych - stąd m. in. można przypuszczać bierze się tak dużo rozwiązań od Anthropica, które bezpośrednio kanibalizują binzesy, które działały na ich API u podmiotów trzecich.
Bardzo duże ryzyko stanowi również w tym kontekście przejmowanie wiedzy biznesowej, wiedzy ukrytej z sektora publicznego i prac nad innowacjami naukowo-technicznymi. Wiele podmiotów też bywa odcinanych od subskrypcji narzędzi po tym, jak dostawcy analizowali intensywnie ich rozwiązania i albo chronili się przed destylacją ich modeli, albo poczuli się zagrożeni na wybranych odcinkach.
Dodatkowym wątkiem, który jest widoczny, jest kwestia tworzenia i rozwijania modeli predykcyjnych nowej generacji, których historycznym przykładem mogła być rosyjska koncepcja modelowania i zarządzania refleksyjnego, a którego uwspółcześnione odpowiedniki w innym paradygmacie rozwija m. in. Palantir. Modele te mogą służyć do prowadzenia zaawansowanych operacji wpływu, bardziej efektywnej wojny informacyjnej i kognitywnej. Podobne rozwiązania rozwijają również Chińczycy.
Przypominam również, że w świetle europejskiego prawa trudno pogodzić korzystanie z amerykańskich usług chmurowych z zapewnieniem zgodności m. in. z RODO. Jeszcze bardziej zagrożone jest bezpieczeństwo indywidualne, biznesowe i państwowe przez istniejące już amerykańskie prawo (FISA Section 702, EO 12333, CLOUD Act) i coraz bardziej drapieżną postawę firm z Doliny Krzemowej. Przez wspomniane amerykańskie regulacje musimy traktować centra obliczeniowe i centra danych amerykańskich firm zlokalizowane w UE jakby były zlokalizowane poza UE, ponieważ efektywnie i tak będą w ramach nich realizowane w pierwszej kolejności postanowienia prawa i interesy Stanów Zjednoczonych.
Jako Instytut rekomendujemy:
- Tam, gdzie to możliwe, całkowite zrezygnowanie z korzystania z pozaeuropejskich dostawców inferencji modeli językowych.
- Preferowanie wykorzystania europejskich modeli językowych, jeśli są to modele proprietary.
- Tam, gdzie nie można zrezygnować z korzystania z pozaeuropejskich chatbotów: rozpraszać konteksty i prace nad wrażliwymi tematami na wiele usług i kont. Wrażliwe tematy to na przykład takie, w których ujawniamy pewne informacje o nas, o podmiotach, w których działamy, lub innowacjach nad, którymi pracujemy.
- Tam, gdzie kwestie bezpieczeństwa są mniej istotne i możemy sobie pozwolić używać modeli i dostawców z poza UE: Projektowanie usług w taki sposób, aby działały one w sposób niezakłócony w oparciu o tylko europejskie modele, w razie gdyby było się przymuszonym do zaprzestania korzystania z modeli amerykańskich.
- Tam, gdzie to możliwe i opłacalne ekonomicznie: Wykorzystanie własnej infrastruktury i lokalne inferowanie oraz dostrajanie modeli do swoich potrzeb.
CC: