06/06/2026
To najdzielniejszy chłopiec na świecie. ❤️
Marcel nie powie, co go boli. Nie powie, co mu przeszkadza, co uwiera, czego się boi. Nie powie, że jest zmęczony, że źle się czuje, że coś jest nie tak.
Nie powie też, na co ma ochotę. Nie powie, co chciałby zjeść, gdzie chciałby pójść, co chciałby zobaczyć. Nie zawsze potrafi pokazać. Idzie tam, gdzie go zabiorę. Je to, co mu podam. Czeka, aż ktoś odczyta jego potrzeby.
A mimo to tak rzadko narzeka.
Najczęściej jest uśmiechnięty. Cieszy się drobiazgami. Przytula. Szuka bliskości. Walczy każdego dnia z wyzwaniami, których wielu z nas nawet sobie nie wyobraża.
Oczywiście zdarzają się wybuchy złości. Chwile frustracji. Momenty, gdy płacze, krzyczy, a ja nie wiem dlaczego. Ale jak bardzo musi być trudno, kiedy coś boli, przeszkadza albo przytłacza, a nie potrafi się o tym powiedzieć?💔
Bywają dni, kiedy jestem wyczerpana. Niewyspana. Przeciążona. Kiedy wieczorem siadam i płaczę.
Ale nie płaczę dlatego, że jest mi ciężko.
Płaczę dlatego, że wiem, iż ja mogę powiedzieć, jak się czuję. Mogę powiedzieć, że boli mnie głowa, gardło czy serce. Mogę pójść do lekarza i opowiedzieć o swoich objawach.
A Marcel nie może.
On pokazuje wszystko swoim zachowaniem. Swoimi oczami. Swoim niepokojem. Swoją złością. Swoim milczeniem.
I kiedy myślę o tym, jak bardzo czasem jest mi ciężko, zastanawiam się, jak musi czuć się ten mały chłopiec, którego tak często nie rozumie cały świat.
Dlatego każdego dnia uczę się słuchać tego, czego nie da się usłyszeć słowami.
Bo za każdym zachowaniem kryje się jakiś powód. A za każdym trudnym dniem stoi mały, niezwykle dzielny chłopiec, którego kocham bardziej niż potrafię opisać. ❤️
https://www.siepomaga.pl/marcelek-zakrzewski
❤️
~mama