Piotr Czypicki - Aktywista

Piotr Czypicki - Aktywista Aktywista, od lat zaangażowany w działalność pozarządową na rzecz (zrównoważonego) rozwoju Miasta.

Na przekór miejskiej propagandzie sukcesu, czyli:skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?🤔Zostawmy na chwilę opłaco...
25/03/2026

Na przekór miejskiej propagandzie sukcesu, czyli:
skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?
🤔
Zostawmy na chwilę opłacone rankingi, czy jakieś ankiety Bolta, którymi próbuje się łechtać szczecińskie ego i przyjrzymy się faktom:
🧐
➡️Łączna wartość zewnętrznych inwestycji w Szczecinie w latach 2006-2026 w przeliczeniu na mieszkańca plasuje nas na 13. miejscu wśród miast wojewódzkich z wynikiem dwukrotnie niższym od Gorzowa Wielkopolskiego i trzykrotnie niższym od Rzeszowa.

➡️Nominalny wolumen wszystkich inwestycji w ciągu ostatnich 20 lat i tak byłby niższy od jednej inwestycji LG we Wrocławiu. Zgodnie z łącznym wolumenem inwestycji zewnętrznych zajmujemy dopiero 11. miejsce wśród miast wojewódzkich.

➡️W przeliczeniu na mieszkańca wszystkie te inwestycje stworzyły dwa razy mniej miejsc pracy niż w tym samym czasie inwestycje w Opolu, Gdańsku czy Łodzi. W tym rankingu Szczecin wypada dopiero na 12. miejscu.

➡️Co gorsza struktura zatrudnienia inwestycji zewnętrznych w ciągu ostatnich 20 lat jest niekorzystna i pod względem odporności na ryzyko zastępowalności Szczecin znajduje się na 3. miejscu od końca – głównie ze względu na duży udział pracowników niskokwalifikowanej logistyki. Za kilka lat, wraz z postępującą automatyzacją, przyniesie to falę zwolnień, a bezrobocie może stać się znów dużym i realnym wyzwaniem.

➡️Nominalnie więcej miejsc pracy w tym czasie przyniosły inwestycje w Bydgoszczy i Rzeszowie.

➡️11. miejsce pod względem zrealizowanych projektów zewnętrznych (na podobnym poziomie co Lublin, Gorzów i Opole) również nie napawa wielkim optymizmem.

➡️Pod względem liczby absolwentów tzw. “kierunków przyszłości” (w tym tych trudno- lub niezastępowalnych) per capita Szczecin jest czwartym najgorszym miastem wojewódzkim. Nominalnie więcej absolwentów takich kierunków wypuszczają co roku Rzeszów i Lublin. Ale o studentach i uczelniach był osobny post.

➡️Pod względem łącznych zasobów powierzchni biurowych Szczecin jest na poziomie Bydgoszczy, Rzeszowa i Białegostoku, a ustępuje wyraźnie pod tym względem Lublinowi. W ciągu ostatnich kilku lat nie rozpoczęły się żadne większe inwestycje biurowe w mieście, co świadczy o bardzo nisko ocenianym potencjale inwestycyjnym miasta przez deweloperów.

➡️W Polsce każdego roku ma miejsce ponad 100 różnych targów o randze międzynarodowej. W Szczecinie nie ma żadnego. Ta branża została świadomie zaorana, a prowincjonalne i lokalne wydarzenia targowe, które odbywają się w Szczecinie, przyciągają dwa razy mniej wystawców niż równie “nietargowe” Rzeszów i Lublin.

➡️W Szczecinie jest także jeden z najniższych w Polsce wskaźników turystów w przeliczeniu na mieszkańca (3. miejsce od końca). W liczbach bezwzględnych zajmujemy 11. miejsce. Jest to o tyle katastrofalny wynik, że Zachodniopomorskie jest najpopularniejszym turystycznie województwem w Polsce z największą bazą noclegową. Ale Szczecin nawet po tych, którzy są nad morzem na wyciągnięcie ręki, nie jest w stanie skutecznie sięgnąć.

➡️W zestawieniach inwestycyjnych, badaniach oraz raportach, które naprawdę mają znaczenie dla zagranicznego inwestora, Szczecin najczęściej nawet nie jest ujęty. A jeśli się pojawia, to ląduje w dolnej połowie stawki polskich miast.

Wszystko powyższe to nie jest przypadek. Szczecinowi się tak po prostu nie “wylosowało”. Na tę pozycję zapracował konsekwentnie przez ostatnie 20 lat.
Zdziwiło Cię może, dlaczego na przykład dwa razy mniejszy Rzeszów w tylu kategoriach jest skuteczniejszy? Agencja Rozwoju Metropolii Szczecińskiej ma kilkukrotnie niższy budżet od swoich odpowiedniczek w miastach, stawiających na aktywne i celowe ściąganie inwestycji zewnętrznych, jak Rzeszów. Inne miasta zatrudniają kilku- lub kilkunastokrotnie więcej osób, by w sposób kompleksowy obsługiwać inwestorów. W Szczecinie główną osią działalności tej agencji, w której pracuje ledwie kilka osób, jest udzielanie pożyczek.

Szczecin zwyczajnie nie ma na siebie pomysłu. I trzeba o tym głośno mówić. Nie istnieje plan rozwoju, natomiast istnieje narracja, która zmienia się w zależności od tego, co akurat nam z tego tortu skapnie. I wtedy dopisuje się do tego hasła, które szybko się dezaktualizują. Pudruje się to siermiężną propagandą sukcesu, która odklejona jest od twardych danych lub tworzona jest na zamówienie. Może w końcu czas mówić o faktach i spojrzeć im nieco odważniej w oczy?

WAŻNE❗️
Miasto nie musi być “naj”. Ani największe, ani najbogatsze miasta świata nie są najlepszymi miastami do życia – nie mieszkają w nich również najszczęśliwsi ludzie.
Ale jeśli coś ze wskaźnikami jest ewidentnie nie tak i miasto rozwija się wyraźnie poniżej średniej w stosunku do regionu, kraju, swojej wielkości itd. – czas pytać, martwić się i zmieniać, a nie maskować to tym, że jest blisko Berlina i są piękne lasy wokół miasta.
To pytanie powinno paść głośno — w radzie miasta, w mediach, na uczelniach. Ciągłe pudrowanie wizerunku nie prowadzi do postępu.

Miejska machina propagandy i sukcesu odpalona na cztery fajerki. 🥳Ale skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?🤔❗️Sz...
23/03/2026

Miejska machina propagandy i sukcesu odpalona na cztery fajerki. 🥳
Ale skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?
🤔
❗️Szczecin jest na przedostatnim miejscu ze wszystkich miast wojewódzkich w liczbie studentów w przeliczeniu na mieszkańca. Wyprzedza tylko Gorzów.
/to ważny czynnik obrazujący zdolność miasta do zatrzymania oraz przyciągania młodych ludzi na studia/
❗️Szczecin odnotował największy procentowy spadek (ze wszystkich miast wojewódzkich) liczby studentów w latach 2006-2026. Podobnie marnym wynikiem mogą “poszczycić się” jedynie Kielce.
/co przeczy jakoby zmiany demograficzne uderzały we wszystkie miasta tak samo/
❗️W liczbach bezwzględnych w Szczecinie mamy porównywalną liczbę studentów co w Bydgoszczy i Białymstoku, a mniej niż w Rzeszowie czy (dwukrotnie mniej niż w) Lublinie.
/co pokazuje, że położeniem lub wartościami historycznymi nie da się tego tak łatwo wytłumaczyć/
🔍
Obecność dużej liczby studentów napędza miasto gospodarczo i demograficznie — studenci zasilają lokalny rynek usług, gastronomii i kultury, a uczelnie przyciągają wykwalifikowaną kadrę badawczą i granty, co z kolei sprzyja powstawaniu firm technologicznych i start-upów. Miasta z wysokim wskaźnikiem akademickości łatwiej zatrzymują młodych ludzi po studiach, co spowalnia odpływ ludności i utrzymuje bazę podatkową. Niska liczba studentów oznacza natomiast kurczenie się tej grupy konsumentów, słabszy rynek pracy dla absolwentów, a w dłuższej perspektywie — błędne koło: mniej uczelni przyciąga mniej firm, co sprawia, że kolejne roczniki młodych wolą wyjeżdżać do większych ośrodków.
🔍
Studenci wybierają nogami. Wybierają inne miasta.
Skoro jest tak dobrze, Szczecinie – dlaczego jest tak źle?
☝️
W Szczecinie nie ma debaty publicznej w odpowiedzi na tak niewygodne pytania i trudne kwestie. Decydenci starają się zamiatać pod dywan problemy, a media nie mają odwagi (lub kompetencji), by drążyć.

WAŻNE!
Miasto nie musi być “naj”. Ani największe, ani najbogatsze miasta świata nie są najlepszymi miastami do życia – nie mieszkają w nich również najszczęśliwsi ludzie.
Ale jeśli coś ze wskaźnikami jest ewidentnie nie tak i miasto rozwija się ewidentnie poniżej średniej w stosunku do regionu, kraju, wielkości itd. – czas pytać, martwić się i zmieniać, a nie maskować to tym, że jest blisko Berlina i są piękne lasy wokół miasta. Albo tym, że inni również mają problemy.
To pytanie powinno paść głośno — w radzie miasta, w mediach, na uczelniach. Ciągłe pudrowanie wizerunku nie prowadzi do postępu.

Zapraszam do dyskusji 😇
03/03/2026

Zapraszam do dyskusji 😇

Dlaczego aktywni i zaangażowani szczecinianie chcą opuszczać miasto?

"nikt Cię nie zna i płakać nie bedzie, dla miasta żadna strata." "Szczecin takich ludzi nie potrzebuje""na choooy sie pr...
07/02/2026

"nikt Cię nie zna i płakać nie bedzie, dla miasta żadna strata."

"Szczecin takich ludzi nie potrzebuje"

"na choooy sie prujesz nikt nie wie kim jestes i niech tak zostanie"

"A kogo to obchodzi?"

"Krzyż na drogę i idź pilnować prostych chodników w innym mieście, a może sam weź się za robotę"

"Wypierdalaj"

"I na c**j komu te Twoje wypociny.Jedz i nie wracaj "

"Tłumaczysz się przed sobą? Bo bardzo słabe dla mnie takie tłumaczenie"

"A Szczecin żegna Pana. Pa pa"

"jesteś mitomanem"

"Nie podoba się bo nie udało się kariery zrobić"

"zluzuj Pan gumę i jedź tam gdzie chcesz"

"Ale głupoty papa"

"Istnieją dorośli którzy są jak dzieci"

"this is not airport no need to announce your departure"

"no i nara!"

"czytam te wypociny i cieszę się, że już nie będzie pana"

"Dobrze, że wyjeżdżasz"

"jesteś idiotą"

"dobrze jak z miasta wyprowadzają się takie marudy jak autor"

"słabe to strasznie i raczej wygląda mi to na leczenie swoich własnych kompleksów i niepowodzeń"

"Super, krzyż na drogę"

"Co za hipokryzja. "

"Ja napiszę krótko-pa ,pa. "

"Połowa to taki wysryw, że aż ciężko skomentować "

"Wyprowadzić się i przestań biadolić "

"Spierdalaj "

To tylko niektóre z cytatów, które mogłem przeczytać na swój temat pod postem nt. mojej wyprowadzki (oraz mojej rodziny) ze Szczecina. I znakomitą większość (jeśli nie wszystkie) napisali "prawdziwi" ludzie, nie boty.😕

Maciej Kowalewski – socjolog z Uniwersytetu Szczecińskiego pod tym samym postem opublikowanym na moim kanale napisał:
socjologicznie to jest bardzo ciekawe, że trudno nam sobie wyobrazić długie teksty uzasadniające wyjazd z Wuppertal albo Bielefeld (podobnej wielkości miast), a już o wyprowadzce ze Szczecina taki tekst jest nie tylko pisany, ale i oczekiwany. Mam niestety inne rzeczy na pisarskiej tapecie, ale na pewno budowanie niezwykłości z faktu wyjeżdżania z miasta dalej w świat - to jest frapujące.
🤔
Wiecie, co ja uważam za frapujące?

Napisałem post pod własnym nazwiskiem, na własnym profilu.
Nikt nie musi mnie obserwować ani się ze mną zgadzać - zero przymusu - to wy, piszący te teksty powyżej, "przyszliście" do mnie, a nie odwrotnie.
Szczerze zastanawia mnie motywacja ludzi, którzy wchodzą w czyjąś (indywidualną i spersonalizowaną) przestrzeń, żeby napisać “na ch… o tym piszesz?!”
Doprawdy uderzające.
Zastanawia mnie, czy te osoby wchodzą na profile innych, aby pod czyimś zdjęciem z wakacji zapytać “I czym się k...a chwalisz?!”, albo pod zdjęciem czyjegoś jedzenia skomentować “ale chu...o gotujesz!”, lub pod relacją z panelu dyskusyjnego, w którym brało się udział dopisać “frapujące jest budowanie niezwykłości z uczestnictwa w panelu dyskusyjnym”.
🤔
Serio?
Ciekaw też jestem, czy gdybym rozmowę o mojej przeprowadzce przeprowadził ze znajomym w tramwaju, to któryś z komentujących pod postem, będący mimowolnym świadkiem rozmowy odwróciłby się i wykrzyczał mi w twarz: “wypie...j!”
🤔
Osobiście mnie to nie rusza i zbyt długo funkcjonuję w przestrzeni publicznej oraz internetowej, aby przejmować się takimi komentarzami. Kocham was wszystkich tak samo i wysyłam moc uścisków! 😘🤗
☝️Ale:
W tym wszystkim tak naprawdę ważne jest co innego i piszę ten post z innego powodu.
Z czymś takim bowiem muszą mierzyć się osoby, które są mniej odporne, mogą być w gorszym momencie swojego życia, cierpieć na depresję lub zwyczajnie czuć się z czymś takim bardzo źle. Co gorsza – z mediów społecznościowych korzystają też (niestety) małoletnie i nastoletnie dzieci, które muszą mierzyć się z czymś takim w swoich bańkach - nie tylko ze strony rówieśników. I to właśnie mnie przeraża...
Pomyślcie o tym. Tak na serio. Bez relatywizowania i trywializowania. To poważny problem.
Tymczasem trzymajcie się cieplutko 😊

2026 – żegnaj Szczecinie!👋Nie planowałem przedpożegnania, bo opuszczam na stałe miasto dopiero za kilka miesięcy. Ale sk...
30/01/2026

2026 – żegnaj Szczecinie!
👋
Nie planowałem przedpożegnania, bo opuszczam na stałe miasto dopiero za kilka miesięcy. Ale skoro władze miasta po 20 latach (!) w końcu przyznały, że coś za bardzo wyludniamy się, a inicjatywa Kultura Wolności, z muzycznym towarzyszem mojego niemal całego dorosłego życia na czele, organizuje panel pod hasłem “jak zatrzymać kreatywnych mieszkańców”, czuję się wywołany do tablicy. Mnie i mojej rodziny Szczecin nie zatrzymał. I chętnie obszerniej wyjaśnię dlaczego – tym bardziej, że do niedawna jeszcze nie wyobrażałem sobie tak na serio takiego scenariusza, a dziś, w przededniu przeprowadzki, odczuwam ogromną ulgę i radość z tego powodu. I to pomimo około 18 lat, jakie poświęciłem temu miastu jako aktywista (czego nie żałuję).

Argument 1. Dzieci + edukacja
Powiedzieć, że Szczecin nie jest miastem dla młodych ludzi to jak przyznać, że reprezentacja Polski w piłce nożnej nie zdobędzie medalu na Mistrzostwach Świata (o ile się na nie zakwalifikuje). To truizm. Istnieje kilka podkategorii, które wpływają na dramatyczne wyludnianie miasta.
a) słabiutka oferta kulturalna skierowana do młodego pokolenia;
b) fatalny stan przestrzeni publicznej, podporządkowanej głównie transportowi indywidualnemu – brak miejsc spotkań, integracji, “miejsc-wizytówek” z prawdziwego zdarzenia;
c) mierny stan szczecińskich uczelni – dramatycznie malejąca liczba studentów, bardzo słabe wyniki we wszelakich rankingach, a co za tym idzie ograniczona oferta kierunków studiów. Kampus uniwersytecki dla Szczecina zawsze był bardziej mglistą fanaberią niż realnie zdefiniowaną potrzebą. Odkrywczą myślą bowiem nie jest zależność między infrastrukturą i warunkami nauki, a atrakcyjnością szkoły wyższej wśród potencjalnych studentów. Podpunkty a) oraz b) dokładają cegiełkę do i tak już niziutkiej popularności Szczecina dla kandydatów spoza miasta;
d) wynikająca z trzech poprzednich podpunktów niska “jakość” studentów. Nie ma co się obrażać – jeśli miasto nie jest pierwszym, a często nawet drugim wyborem, to generalizując nie trafiają tu zazwyczaj najbardziej ambitne i mocarne orły z województwa, nie wspominając o tych z kraju;
e) wszystko powyższe składa się na mniejszą kreatywność, ambicje i oczekiwania nowych mieszkańców, co przekłada się znów na problem opisany w podpunkcie a). Kto bowiem lepiej zatroszczy się o ofertę dla młodych ludzi jak nie… kreatywni i ambitni młodzi ludzie?;
Tu mógłbym postawić kropkę, ale to dopiero początek. Gwoździem do trumny w tym punkcie z naszej perspektywy obecnie jest:
f) oferta szkół średnich. I tu niestety brakuje zupełnie alternatyw. I nie – nie chodzi o wybór między różnymi numerkami liceów i miejscami w rankingach, bo system edukacji publicznej, bądź szeroko pojętej “systemowej”, nie jest w ogóle optymalnym rozwiązaniem, do jakiego przekonywałbym swoje dzieci. Świat już dawno poszedł do przodu, również w Polsce mamy bardzo szeroki wachlarz różnych placówek, które stanowią ciekawą oraz silną alternatywę dla “zwykłych” szkół. W Szczecinie jednak takich alternatyw po prostu nie ma.

Argument 2. Rynek pracy
Ograniczony narybek, wynikający ze zwijającej się akademickości (pojęcie coraz bardziej już jedynie teoretyczne) Szczecina, będzie z pewnością jednym z decydujących kryteriów, które w przyszłości spowodują jeszcze bardziej ograniczony rozwój miejscowych oraz napływ zewnętrznych inwestycji. Rozjazd między Szczecinem a innymi miastami widać coraz wyraźniej zarówno w wysokości zarobków, stopie bezrobocia, strukturze zatrudnienia, jak i prestiżu oraz siły wizerunkowej “ściąganych” inwestycji.

Argument 3. Przestrzeń publiczna

Przyzwyczajenie potrafi zagłuszyć rzeczywistość. Być może mieszkańcy pogodzili się ze szczecińskim stanem przestrzeni publicznej, skoro tolerują centrum miasta jako jeden wielki parking, z funkcją przejazdową, fatalne warunki dla pieszych i rowerzystów, hałas oraz wstydliwe zaniedbania przestrzeni w teoretycznie reprezentacyjnych miejscach.
Na przestrzeni ostatnich lat Szczecin zmieniał się i wciąż się zmienia. Jedną z tendencji na przykład jest systematyczne wyludnianie się Śródmieścia ze względu na niepoprawiający się, relatywnie niski komfort życia. W połączeniu z ponad 60% spadkiem liczby studentów w ciągu ostatnich dwóch dekad daje to koszmarny efekt opustoszałych wieczorami ulic i przygnębiającej ciszy z domieszką szumu przejeżdżających aut. Owszem – knajpy są pełne. A ulice puste.

Argument 4. Kultura
Tu dotykamy sedna problemu. Jeśli zgodzimy się, że zdiagnozowany już dawno problem Szczecina zaczyna i kończy się na bardzo niskim kapitale społecznym, to pierwszym działaniem naprawczym jest obszar kultury, który jest elementem niezbędnym do stworzenia świadomego, kreatywnego i przede wszystkim zaangażowanego społeczeństwa.
Kultura to nie tylko wielkie wydarzenia i duże instytucje, ale także, a może i przede wszystkim oddolne działanie, organizacje pozarządowe, inicjatywy mieszkańców, które potrzebują wsparcia merytorycznego, infrastrukturalnego oraz oczywiście finansowego.
W Szczecinie nie tylko brakuje odgórnej potrzeby kreowania środowiska sprzyjającego powstawaniu inicjatyw, lecz przede wszystkim nie ma na to środków (czyt. nie chce się na to znaleźć środków). Żeby nie być gołosłownym – Szczecin przeznaczy na kulturę w 2026 roku ok. 90 mln PLN, Gdańsk ok. 200 mln PLN, Wrocław i Poznań ok. 300 mln, a mniejszy od Szczecina Lublin wyda ok. 150 mln PLN. W przeliczeniu na mieszkańca wartości te są dla Szczecina druzgocące.
Nie powinno więc dziwić, że mieszkańcy niechętnie uczestniczą w konsultacjach społecznych, nie mają poczucia wspólnoty i tożsamości, a inicjatywy obywatelskie można policzyć na palcach jednej ręki. To sprawia, że nadzieja na lepsze wybory władz miasta przez jego mieszkańców w moim odczuciu to mrzonki. A te dotychczasowe to nie przypadek, a wypadkowa oczekiwań mieszkańców. Szanuję to, ale towarzystwo jeśli nie odpowiada, można, a nawet czasem powinno się zmienić.

Argument 5. Porządek
Niewiele rzeczy tak bardzo mnie drażni jak wszechobecna zgoda na łamanie przepisów (dotyczy w największym stopniu parkowania). Władze miasta nic nie robią sobie z ignorancji oraz buty sporej części użytkowników samochodów i mamy do czynienia z ewidentnym przyzwoleniem na parkowanie na chodnikach, skrzyżowaniach, przy przejściach dla pieszych itd. W tym wszystkim jako mieszkaniec można czuć się bezradnym, próbując zwrócić uwagę na problem odpowiednim służbom, które i tak sobie z tego nic nie robią. Frustracja przeradza się w bezsilność i zobojętnienie. Nie chcę żyć w tak zaśmieconym otoczeniu. A propos zaśmiecenia – wisienką na torcie tego bałaganu jest temat uchwały krajobrazowej, która od 11 lat nie doczekała się żadnej sensownej formy i wciąż żyjemy w reklamowym śmietnisku. Tylko większość tego już nawet nie dostrzega.

Argument 6. Perspektywy rozwoju
Wszystko powyższe sprawia, że perspektywy rozwoju miasta widzę raczej w ciemnych barwach. Szczecin jest w czołówce najbardziej wyludniających się miast w Polsce i ten trend się raczej nie zmieni. Miasto na przestrzeni lat opuściło mnóstwo ambitnych i kreatywnych osób. Wielu niegdyś młodym przestało się chcieć i masa krytyczna nas po prostu ominęła. Szczecin 2050 widzę jako miasto starszych ludzi, raczej prowincjonalne, które omijać będą ważne wydarzenia i inwestycje o randze ponadregionalnej. Młodzi ludzie wciąż będą myśleć głównie o emigracji, a o przyciąganiu zdolnych nawet z województwa będzie coraz trudniej.

Moje dzieci będą wchodzić w dorosłość w innym miejscu. Zdecydowaliśmy się na miasto, które w każdym powyższym aspekcie jest na zupełnie innym poziomie i bije Szczecin na głowę.
Dołączamy do tych, którzy wyludnili i wyludniają Szczecin.
Kiedyś bardzo chcieliśmy. Dziś wiemy, że nie było to miejsce dla nas. Choć w sercu pozostanie na zawsze.
❤️

Źle się dzieje.Brunatna historia puka do naszych drzwi. Samozwańcze bandy grasują przy granicy, bawiąc się w pseudobohat...
02/07/2025

Źle się dzieje.
Brunatna historia puka do naszych drzwi. Samozwańcze bandy grasują przy granicy, bawiąc się w pseudobohaterskie bojówki działające poza prawem – ścigające tych, którzy nie wyglądają na “naszych”. A to wszystko przy bierności służb. Prominentni politycy nabierają wody w usta – żyją w swoich bańkach i świecie sondaży, boją się sprzeciwić, bo tym brunatnym “rośnie”.
Mainstream milczy albo poklepuje po plecach przerośnięte dzieci bawiące się w wojnę.

W mediach społecznościowych trwa polowanie na czarownice – grupy ludzi o innym wyglądzie nazywane są “inwazją”, a publikacje podsycają rasistowskie i ksenofobiczne reakcje.
Mainstreamowe media żerują i produkują clickbaity – bo to się dobrze sprzedaje.

Żniwa dezinformacji. Bańki, w których wyimaginowany wróg puka do naszych bram, i już za moment będzie “za późno”.

Coś się wymyka z ram. Spod kontroli.

Straszne historie nie zaczynają się od pogromów i ludobójstwa. One zaczynają się od milczenia. Od akceptacji. Przyzwolenia.
Potem wszystko wymyka się spod kontroli.

Nie żyłem sto lat temu. Ale czuję, jakby już to gdzieś grali.
Historia nigdy nie powtarza się dokładnie tak samo. Ale jej mechanizmy i tryby potrafią się do niej przerażająco zbliżyć...

Rzadko to robię. 🫣Tym razem muszę to jednak z siebie wyrzucić:Trzymam w ręku książkę faceta, z którym krzyżowało się wie...
18/04/2025

Rzadko to robię.
🫣
Tym razem muszę to jednak z siebie wyrzucić:
Trzymam w ręku książkę faceta, z którym krzyżowało się wiele moich aktywistycznych dróg, z którym zgadzam się niemal w całej (książki) rozciągłości, choć osobiście nie mieliśmy jeszcze przyjemności się poznać.
Ta książka inspiruje, daje do myślenia, prowokuje, zdziela Cię z liścia prosto w twarz, pozwala (jeszcze lepiej) zrozumieć Polskę.
---
Jan Śpiewak porusza tematy mi znane i przegadane. Jednak robi to w sposób, który otwiera nowe wrota, zupełnie inną perspektywę. Jestem pod ogromnym wrażeniem nie tylko tego, ile serca włożył w jej napisanie, lecz także jak dogłębną analizę przeprowadził. Jest to nieprawdopodobnie spójna, doskonale zriserczowana pozycja, za którą jako czytelnik jestem mu niezwykle wdzięczny. Poruszył mnie. Niech i Ciebie poruszy.
---
Skąd wzięła się wojna polsko-polska? Dlaczego mamy jedne z najdroższych kredytów w Europie? Dlaczego służba zdrowia leży i kwiczy? Dlaczego deweloperzy w naszych miastach robią co chcą?
Uprzedzam - to nie jest przyjemna lektura i nie zrobi Ci się po niej dobrze. Ale skłania do refleksji. I otwiera oczy. Dlatego:
POLECAM
Każdemu.

"Nie widzę swojej przyszłości w Szczecinie" - te słowa wypowiedziała w rozmowie o jej przyszłości moja dojrzewająca córk...
14/03/2025

"Nie widzę swojej przyszłości w Szczecinie" - te słowa wypowiedziała w rozmowie o jej przyszłości moja dojrzewająca córka, mająca już niespełna 14 lat.
I wiesz co - i się jej k...a nie dziwię!
---
Od 20 lat fatalny poziom kapitału społecznego w Szczecinie jest jednym z bardziej alarmujących wniosków badań nad miastem. Mówiłem o tym też głośno w 2018 w kampanii wyborczej, gdzie kulturę i edukację stawiałem jako główne środki do osiągnięcia strategicznych, długofalowych celów rozwojowych. Ja wiem, że takie hasła nie są sexy i nimi nie wygrywa się wyborów, ale będąc na nie głuchym rujnuje się miasto.
---
Szczecin staje się miastem dla starych ludzi. Coraz mniej akademickim, coraz mniej żywym. Wyludniającym się i bez energii.
Nigdy nie miałem oczekiwań (co najwyżej nadzieję), że miasto, w którym się urodziłem będzie chociaż stanowić jakąś alternatywę, opcję do rozważenia w kontekście perspektyw dla moich dzieci. Ale znalezienie argumentów, od wyboru (alternatywy dla systemowej) szkoły średniej, przez poziom jakości życia, jakość i wybór studiów, po perspektywy zawodowe (na cokolwiek właściwie się w życiu zdecydują) i rozwojowe, staje się coraz trudniejsze, by nie powiedzieć niemożliwe.
---
Tydzień temu odwiedziliśmy Świdnicę. Stare miasto jest w tym małym miasteczku ładniejsze i bardziej żywe niż w półmilionowej metropolii. Targi w Szczecinie zamiast rozwinąć zlikwidowano, a najlepsza sportowa drużyna w mieście (pozdrawiam Watahę) gra swoje mecze w czwartki, piątki i poniedziałki, bo w hali widowiskowo-sportowej upychane są targi o co najwyżej gminno-prowincjonalnym zasięgu. Poważnego w tej branży u nas i tak nie ma już nic.
Deweloperzy robią z miastem co chcą, na rowerze z jednej dzielni do drugiej jedzie się walcząc o życie, a Północ w Szczecinie kończy się na domu Prezia.
Przez całą krzystkową epokę ubyło tu kilkadziesiąt tysięcy studentów, a miasto kurczyło i kurczy się o ponad tysiąc mieszkańców w skali roku. Kolejni podatnicy wybierają życie gdzie indziej, a Wy, politycy na stołkach z Koalicji za przeproszeniem Obywatelskiej, jęczcie dalej, że największym waszym problemem jest to, że Krzystek nie daje Wam brylować w mediach w takim stopniu, na jaki liczyliście...
Piona i bawcie się dobrze.

Szczecin. Piątkowy wieczór, około godziny 21-22. Udaję się z córką ze świątyni handlu na pl. Rodła do restauracji w Śród...
01/03/2025

Szczecin. Piątkowy wieczór, około godziny 21-22.
Udaję się z córką ze świątyni handlu na pl. Rodła do restauracji w Śródmieściu. Po (dość późnej) kolacji wracamy do domu: Wojska Polskiego -> Monte Cassino itd...
Na ulicach niemal nikogo nie ma. Pojedyncze osoby. Praktycznie pusto. Ciemno. Cicho.
Piątkowy wieczór w naszej metropolii.
Nostalgicznie.
(zdjęcie niezwiązane z tematem)

Szczecińskich przemyśleń ciąg dalszy.🧐PERSPEKTYWY ROZWOJU. CZYLI: JEST ŹLE. 🥺Wiosną tego roku odwiedziłem po bardzo dług...
04/08/2024

Szczecińskich przemyśleń ciąg dalszy.
🧐
PERSPEKTYWY ROZWOJU. CZYLI: JEST ŹLE.
🥺
Wiosną tego roku odwiedziłem po bardzo długiej przerwie dwa onegdaj całkiem nieźle znane mi miasta: Wrocław oraz Gdańsk. Poprzednim razem na dłużej w tym pierwszym byłem niemal 20, a w tym drugim ok. 15 lat temu.
Minęła cała epoka. Dzisiaj oba miasta to piękne, europejskie metropolie pełną gębą. Skala zmian w przestrzeni publicznej, odbiór estetyczny, a także użytkowy zrobiły na mnie piorunujące wrażenie.
W największym możliwym skrócie:
Oba miasta odjechały od Szczecina o lata świetlne. I to nie są tylko wrażenia estetyczne, ani skorupa, pod którą czai się ten sam potwór. Nie chcę prowadzić jałowych dyskusji i rozmawiać pod hasłem "cudze chwalicie, swego nie znacie". Znacie. Przyjrzyjmy się zatem liczbom i perspektywom rozwoju.
---
1. LICZBA MIESZKAŃCÓW
Kategoria złożona i wieloaspektowa. Wiele mówiąca o kondycji miasta, jego jakości, perspektywach, planowaniu itd.

SZCZECIN:
Rok 2006: 409 000 mieszkańców
Rok 2023: 389 000 mieszkańców
Spadek o 20 tys. 📉
Czyli 📉 prawie 5%

WROCŁAW:
Rok 2006: 634 000 mieszkańców
Rok 2023: 673 000 mieszkańców
Wzrost o 39 tys. 📈
Czyli 📈 ponad 6%

GDAŃSK:
Rok 2006: 456 000 mieszkańców
Rok 2023: 487 000 mieszkańców
Wzrost o 31 tys. 📈
Czyli 📈 prawie 7%

2. LICZBA STUDENTÓW
Kategoria równie złożona i świadcząca także o atrakcyjności miasta (głównie z perspektywy ludzi młodych), ofercie dla młodych, a z punktu widzenia rozwoju jest istotnym kryterium dla potencjalnych inwestorów, pokazującym perspektywy oraz atrakcyjność rynku pracy. To w dużej mierze miasto i jego oferta przyciąga studentów.

SZCZECIN:
Rok 2006: 63 000 studentów
Rok 2023: 27 000 studentów (69 studentów na 1000 mieszkańców)
Spadek o 36 tys. 📉
Czyli 📉 ponad 57%!!!

WROCŁAW:
Rok 2006: 138 000 studentów
Rok 2023: 104 000 studentów (154 studentów na 1000 mieszkańców)
Spadek o 34 tys. 📉
Czyli 📉 ponad 24%

GDAŃSK:
Rok 2006: 73 000 studentów
Rok 2023: 67 000 studentów (138 studentów na 1000 mieszkańców)
Spadek o 6 tys. 📉
Czyli 📉 ponad 8%

---
Spadek liczby studentów w całym kraju jest wynikiem zmian demograficznych i jest oczywisty. Widzimy jednak, że nie wszędzie spada tak samo.
Szczecin jako ośrodek akademicki jest w tym zestawieniu zupełnie niekonkurencyjny i dominuje tu raczej selekcja negatywna (w szczególności na prestiżowe i perspektywiczne kierunki studiów). (Innymi słowy) w efekcie najzdolniejsi trafiają gdzie indziej.
---
Demografia nie może być natomiast wytłumaczeniem, dlaczego z roku na rok ubywa mieszkańców miasta (tu martwiący jest nie tylko sam spadek, lecz także jego dynamika). Nogami pokazują oni, że miasto nie jest dla nich atrakcyjne i / lub nie ma dla nich oferty i / lub jakość życia w nim jest niska.
---
MOŻE TO TYLKO PECH DO SŁABYCH WŁADZ / BRAKU GOSPODARZA?
Nie. To niestety wynik tak słabego poziomu kapitału społecznego. Zestawienie w tym względzie obiecuję jeszcze przygotować. Natomiast za przykład niech posłużą słowa prezydenta miasta, który 3 lata temu w wywiadzie dla jednej z gazet powiedział, że "Szczecin nie będzie miastem półmilionowym", a maksymalnie 380-450 tys. I w takie ramy on "celuje". Osiągnięcia tej dolnej granicy jest swoją drogą już coraz bliżej.
Mną wówczas ten wywiad wstrząsnął. Dziś rozumiem, dlaczego (prawie) tylko mną (uwaga: hiperbola). Brak aspiracji prezydenta doskonale koreluje z brakiem aspiracji mieszkańców. A gdzie brak aspiracji, tam brak pozytywnych zmian. Samo się nie zrobi.
---
Pozostaje więc z zazdrością patrzeć na dynamikę rozwoju innych polskich metropolii i pogodzić się z prowincjonalnością (wcale nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu) Szczecina.
I na koniec gorzko, ale szczerze: z wielu powodów nie wierzę w odwrócenie tego trendu za mojego życia.
---
Dla szczecińsko-urażonych na wszelki wypadek, żeby to wybrzmiało: tak, Szczecin (jak praktycznie każde polskie miasto) się rozwija. Jednak tempo, rozumienie oraz kierunek tego rozwoju mocno się od siebie różnią. Już nie tylko świat ucieka. Niektóre polskie miasta stają się dla nas niedoścignionym wzorem, jakim dwie dekady temu były zachodnie metropolie.
---
Udanej niedzieli.
---
PS. Tol szipy z pewnością (na jakiś czas) maskują tę perspektywę i podzielam poczucie kilkudniowej dumy z bycia gospodarzem pięknej, międzynarodowej imprezy. ⛵️
AHOJ!

Adres

Szczecin

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Piotr Czypicki - Aktywista umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Piotr Czypicki - Aktywista:

Udostępnij