TeamLitewka

TeamLitewka Oficjalny profil Fundacji .

Na zdjęciach, które przesłała nam Pani Katarzyna, Kinia ćwiczy, tworzy i spędza czas z innymi uczestnikami turnusu terap...
06/08/2026

Na zdjęciach, które przesłała nam Pani Katarzyna, Kinia ćwiczy, tworzy i spędza czas z innymi uczestnikami turnusu terapeutycznego. Bierze udział w zajęciach ruchowych, terapii usprawniania społecznego oraz warsztatach kreatywnych, trochę przypominających zajęcia plastyczne.

Cieszymy się, że możemy zobaczyć, jak wygląda jej pobyt i co u niej słychać.

Niestety obok tych dobrych wiadomości pojawiły się również trudniejsze. Badanie holterem wykazało u Kini tachykardię zatokową. Lek, który pomaga jej sercu, jednocześnie zbyt mocno obniża ciśnienie, przez co jest zmęczona i osłabiona. Wszystko wskazuje na to, że dziewczyny będą musiał z niego zrezygnować.

Po powrocie z turnusu Kingę czeka kolejne badanie holterem. To od jego wyniku będzie zależało, czy zostanie dopuszczona do narkozy i operacji planowanej na koniec sierpnia.

Na razie Kinia korzysta z wyjazdu, ćwiczy i zbiera siły, a my mocno trzymamy za nią kciuki. Czekamy na wiadomość, że serce pozwoli jej zrobić ten kolejny, bardzo ważny krok.

Kilka dni temu, kiedy rozmawialiśmy z panią Moniką o środkach, które zostały z kwoty zebranej na leczenie Ciapka, bardzo...
30/07/2026

Kilka dni temu, kiedy rozmawialiśmy z panią Moniką o środkach, które zostały z kwoty zebranej na leczenie Ciapka, bardzo szybko doszliśmy do tego samego wniosku. Chcemy, żeby dalej pomagały.

Poprosiliśmy Was wtedy o linki do zbiórek i informacje o zwierzakach potrzebujących wsparcia. Teraz spokojnie wszystko przeczytamy, sprawdzimy przekazane informacje i ponownie porozmawiamy z panią Moniką.

Wspólnie zadecydujemy, gdzie trafią te pieniądze.

Po Ciapku zostanie nie tylko pamięć o starszym psiaku, który pod koniec życia dostał kochający dom i swojego człowieka. Zostanie też coś dobrego dla innych zwierząt.

Ponad roku temu pan Krzysztof dołączył do   i dostał od nas jedno zadanie. Miał spędzać jak najwięcej czasu z Brutusem, ...
27/07/2026

Ponad roku temu pan Krzysztof dołączył do i dostał od nas jedno zadanie. Miał spędzać jak najwięcej czasu z Brutusem, cieszyć się każdą chwilą i od czasu do czasu wysyłać nam zdjęcia ze spacerów.

Od tamtej pory przyszła jesień, później zima, wiosna i kolejne lato. Zdjęć zebrało się naprawdę dużo, a pan Krzysztof cały czas pokazuje nam, że czasami największą wartość mają te najzwyklejsze dni. Spacer z psem, rozmowa z bliską osoba, spokojne popołudnie i świadomość, że obok jest ktoś, kto o nas pamięta.

Dzisiaj pan Krzysztof obchodzi 47. urodziny.

Panie Krzysztofie, życzymy Panu jak najwięcej właśnie takich dni. Spokojnych, dobrych, spędzonych po swojemu. Jak najwięcej spacerów z Brutusem, chwil z najbliższymi, powodów do uśmiechu i kolejnych zdjęć które będziemy mogli od Pana otrzymywać.

Cieszymy się, że od ponad roku jest Pan częścią naszej fundacyjnej rodziny. Wszystkiego najlepszego, Panie Krzysztofie!

Każdy z nas przynajmniej raz widział latem psa, który szukał odrobiny cienia albo miejsca, gdzie mógłby się napić.Przed ...
24/07/2026

Każdy z nas przynajmniej raz widział latem psa, który szukał odrobiny cienia albo miejsca, gdzie mógłby się napić.
Przed nami kolejne upalne dni, dlatego chcieliśmy, żeby takich miejsc było w Sosnowcu po prostu trochę więcej.

Odwiedziliśmy wczoraj kilka restauracji, sklepów i lokali w centrum miasta. Za każdym razem pytaliśmy o to samo: czy możemy zostawić przed Waszym lokalem miskę z wodą dla psów? Z Waszej strony wystarczy tylko pamiętać, żeby była czysta i zawsze pełna.

Nie wiedzieliśmy, ile razy usłyszymy "nie". Na szczęście nie usłyszeliśmy go ani razu.

Do akcji bez wahania włączyli się Restauracja Grzeszni Sosnowiec, Ministerstwo Śledzia i Wódki - Sosnowiec, bistro pi'stacja, Chicago Bar&Restaurant - Sosnowiec i kilka innych miejsc.

Dziękujemy wszystkim lokalom, które powiedziały "tak", i każdej osobie z Teamu, która chodziła wczoraj z miskami z miejsca do miejsca. Mamy nadzieję, że tego lata niejeden spragniony zwierzak zatrzyma się właśnie przy jednej z nich.

Pewnie część z Was pamięta Ciapka. Starszego psiaka, którego znaleziono samotnego w lesie pod Opolem. W jego przewodzie ...
23/07/2026

Pewnie część z Was pamięta Ciapka. Starszego psiaka, którego znaleziono samotnego w lesie pod Opolem. W jego przewodzie pokarmowym zamiast jedzenia znajdowały się kilogramy piasku. Był skrajnie zaniedbany. Miał połamane zęby, cierpiał na niedoczynność tarczycy. Właściwie trudno było znaleźć coś, co nie wymagało leczenia.

Na szczęście na jego drodze pojawiła się pani Monika. To właśnie u niej Ciapek otrzymał szansę na zupełnie inne życie. Dostał dom, spokój i człowieka, który każdego dnia troszczył się o niego i po prostu był obok.

Wczoraj zadzwoniliśmy do pani Moniki. Chcieliśmy zapytać, jak ma się Ciapek i czy jest coś, czego w tej chwili potrzebują. Niestety, na taką odpowiedź nie byliśmy gotowi.

Ciapka już z nami nie ma. Odszedł 20 czerwca.

Po chwili nie rozmawialiśmy już o leczeniu i wizytach u weterynarza. Rozmawialiśmy o psie, który ostatnie miesiące swojego życia spędził tak, jak powinien spędzić je każdy czworonóg. W swoim domu.

Poruszyliśmy też temat zbiórki, którą zorganizował dla Ciapka Łukasz. Z uzbieranej wtedy kwoty na naszym koncie pozostało jeszcze 8 185,56 zł.

Bardzo szybko doszliśmy z panią Moniką do tego samego wniosku. Ciapek na pewno nie obraziłby się, gdyby te pieniądze pomagały kolejnym psom, które właśnie teraz walczą o zdrowie.

Dlatego chcielibyśmy Was o coś poprosić.

Jeżeli jest gdzieś psiak, który potrzebuje pomocy, trwa jego zbiórka albo znacie właściciela, który robi wszystko, żeby uratować swojego czworonoga, napiszcie nam o tym w komentarzu. Przeczytamy każdy z nich, zweryfikujemy i wspólnie z panią Moniką zdecydujemy, do kogo trafią środki, które zostały po Ciapku.

Kilka miesięcy pomagaliście właśnie jemu. Dzisiaj, dzięki niemu, pomoc otrzymają kolejne psiaki.

Ciapkowi na pewno by się to spodobało.

Pamiętacie Łucję?Kilka miesięcy temu Łukasz opowiedział Wam historię małej dziewczynki chorej na wrodzoną łamliwość kośc...
17/07/2026

Pamiętacie Łucję?

Kilka miesięcy temu Łukasz opowiedział Wam historię małej dziewczynki chorej na wrodzoną łamliwość kości. Dziewczynki, której kości łamały się jak zapałki.

Dzisiaj chcielibyśmy pokazać Wam, co u niej słychać.

Łucja regularnie jeździ na rehabilitację dwa razy w tygodniu. Do tego terapia neurologopedyczna, basen i codzienne ćwiczenia w domu na platformie wibracyjnej. W tym tygodniu kończy swój pierwszy wakacyjny turnus pływania, a już w sierpniu pojedzie do szpitala w Łodzi, gdzie przyjmie dziesiątką dawkę leku zwiększającego gęstość kości.

I to przynosi efekty. W kwietniu Łucja postawiła swoje pierwsze kroki, trzymając się kanapy. Dzisiaj potrafi już przejść kawałek, przytrzymując się mebli. Jesienią czekają ją jeszcze dwie operacje wstawienia prętów wzmacniających kości. Rodzice wiedzą, że po nich może przyjść chwilowy regres, ale wierzą, że rehabilitacja znowu postawi Łucję na nogi.

Poza tym Łucja jest po prostu... Łucją.

Śpiewa piosenki, mówi całymi zdaniami, uwielbia książeczki i zabawę w strażaka ze swoim starszym bratem. A energii ma tyle, że od samego rana potrafi postawić wszystkich na nogi.

Rośnij zdrowo, Łucja. My dalej będziemy trzymać za Ciebie kciuki.

Naładowaliście baterie na nowy tydzień?My od jutra wracamy do pracy. Mimo, że nasze konto na Zrzutce dalej czeka na akty...
12/07/2026

Naładowaliście baterie na nowy tydzień?

My od jutra wracamy do pracy. Mimo, że nasze konto na Zrzutce dalej czeka na aktywację, wiemy już, jak nasi podopieczni mogą wypłacić pieniądze ze zbiórek. Dlatego chcemy zadzwonić do każdego z nich i powiedzieć, jak to zrobić.

A skoro mowa o dobrym początku tygodnia.. Pan Krzysztof i Brutus przesyłają Wam pozdrowienia z dzisiejszego spaceru.

Miłego wieczoru!

Wiemy, że pytaliście, co dalej z Panem Krzysztofem. Dzisiaj spotkaliśmy się z nim, żeby porozmawiać o tym, jak się czuje...
03/07/2026

Wiemy, że pytaliście, co dalej z Panem Krzysztofem. Dzisiaj spotkaliśmy się z nim, żeby porozmawiać o tym, jak się czuje, ale przede wszystkim aby zapewnić go, że nic się nie zmienia.

Pan Krzysztof zostaje z nami. Nadal będzie robił zdjęcia ze swoich spacerów z Brutusem, a fundacja będzie wypłacała mu za to wynagrodzenie. Cieszymy się, że mogliśmy powiedzieć mu o tym osobiście.

To jednak nie koniec dobrych informacji.

Udało nam się odzyskać dostęp do konta fundacji w serwisie Zrzutka i czekamy już tylko na jego aktywację. Jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, w niedługim czasie wznowimy wypłaty środków dla osób, dla których prowadziliśmy zbiórki.

Mamy nadzieję, że od teraz takich dobrych wiadomości będzie coraz więcej.

Udanego weekendu.

Komunikat Rady Fundacji  W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji dotycz...
25/06/2026

Komunikat Rady Fundacji

W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele nieprawdziwych informacji dotyczących wypłat środków zgromadzonych dla podopiecznych Fundacji. Dlatego chcemy przedstawić fakty.

Po śmierci Łukasza jego rodzina zwróciła się do nas z prośbą o powołanie Pana Pawła Cyza na funkcję Prezesa Zarządu Fundacji. W tamtym czasie wszystkim nam zależało przede wszystkim na zachowaniu jedności i dobrych relacji z rodziną Łukasza. Uszanowaliśmy tę prośbę i powołaliśmy Pana Pawła Cyza na to stanowisko.

Chcemy jednocześnie wyjaśnić bardzo ważną kwestię.

Jako Rada Fundacji jesteśmy organem nadzorczym i kontrolnym. Nie odpowiadamy za jej bieżące funkcjonowanie. Za codzienne zarządzanie, realizację zadań Fundacji oraz podejmowanie bieżących decyzji odpowiada Zarząd, na którego czele stoi Prezes.

Niestety w okresie pełnienia swojej funkcji Pan Paweł Cyz nie wywiązywał się z obowiązków należących do Zarządu. Dwukrotnie odmówił stawienia się na nasze wezwanie w celu przeprowadzenia statutowej kontroli działalności Fundacji. Nie udostępnił również dokumentów i informacji niezbędnych do jej przeprowadzenia, uniemożliwiając nam wykonywanie podstawowych obowiązków nadzorczych.

Najbardziej odczuli to jednak nasi podopieczni.

Pomimo upływu kolejnych tygodni nie zostały podjęte skuteczne działania prowadzące do wznowienia wypłat środków zgromadzonych na rzecz beneficjentów Fundacji. W praktyce oznaczało to, że wiele osób zostało pozbawionych dostępu do pieniędzy przeznaczonych na leczenie, rehabilitację czy codzienne funkcjonowanie.

W ostatnich tygodniach bardzo często spotykaliśmy się z zarzutami kierowanymi pod adresem Rady Fundacji. Rozumiemy emocje, jednak chcemy jasno podkreślić, że nie odpowiadamy za bieżące zarządzanie Fundacją ani realizację wypłat. Naszą rolą jest kontrola działalności Zarządu oraz reagowanie w sytuacjach, gdy Fundacja nie funkcjonuje prawidłowo.

Podobnie wyglądała sytuacja ze Zwierzograniem.

Od samego początku staliśmy na stanowisku, że wydarzenie powinno się odbyć. Wielokrotnie apelowaliśmy o podjęcie działań organizacyjnych i przedstawialiśmy możliwe rozwiązania. Wiemy, jak ważnym wydarzeniem było Zwierzogranie dla Łukasza i całej społeczności .

Po konsultacji z rodziną Łukasza Prezes Zarządu podjął decyzję o odwołaniu wydarzenia. Była to decyzja, z którą od początku się nie zgadzaliśmy.

W trakcie prowadzonych przez nas działań Pan Paweł Cyz złożył rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu. Nastąpiło to w momencie, gdy prowadziliśmy już działania zmierzające do jego odwołania z uwagi na opisane wyżej zaniedbania oraz niewywiązywanie się z obowiązków Prezesa Zarządu.

Obecnie powołaliśmy nowego Prezesa Zarządu, a naszym wspólnym zadaniem jest przywrócenie Fundacji pełnego i sprawnego funkcjonowania.

Analizujemy dokumentację, umowy oraz zasady prowadzenia i rozliczania zbiórek. Dopiero po zakończeniu tych czynności możliwe będzie wznowienie wypłat.

Chcemy powiedzieć to raz jeszcze, jasno i bez żadnych wątpliwości: środki zgromadzone dla podopiecznych trafią do podopiecznych.

To jest nasz obowiązek i dopilnujemy, aby został zrealizowany.

Rada Fundacji

23/06/2026

Zgodnie z obietnicą czas się przedstawić.

Wielu z Was pytało, kim są osoby tworzące dziś Radę Fundacji . Uznaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli każdy opowie o sobie sam.

Na początek Oskar Rojek. Dziś chce powiedzieć Wam kilka słów o sobie i swojej historii.

Zanim jednak oddamy mu głos, chcemy powiedzieć Wam coś jeszcze.

Dziś jest Dzień Ojca. Dzień, który skłania do myślenia o ludziach, którzy kształtują nasze wartości, pokazują właściwy kierunek i zostawiają po sobie coś trwałego.

Patrząc na trudno nie pomyśleć o Łukaszu. Przez lata stworzył społeczność, która dla wielu z nas stała się czymś więcej, niż tylko grupą ludzi pomagających innym. Stała się rodziną opartą na wrażliwości, wzajemnym wsparciu i chęci czynienia dobra.

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Ojca, Łukasz. Dziękujemy Ci za tę rodzinę.

Adres

Baczyńskiego 25a
Sosnowiec
41-203

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy TeamLitewka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij