TeamLitewka

Strona internetowa

TeamLitewka Oficjalny profil Fundacji .

Pani Monika ma dla Was dobrą wiadomość. Kilka dni po szóstej chemii powiększony węzeł chłonny u Maszy jest już wyczuwaln...
27/08/2026

Pani Monika ma dla Was dobrą wiadomość. Kilka dni po szóstej chemii powiększony węzeł chłonny u Maszy jest już wyczuwalny właściwie tylko przy dokładnym badaniu ręką, podobnie jak po pierwszym podaniu.

Kolejna wizyta za niecałe trzy tygodnie, oby wtedy było jeszcze lepiej.

Nie wiemy, czy już o tym słyszeliście, ale w Przybyszowie w gminie Sława jeden młody bocian trochę spóźnił się na swój p...
26/08/2026

Nie wiemy, czy już o tym słyszeliście, ale w Przybyszowie w gminie Sława jeden młody bocian trochę spóźnił się na swój pierwszy lot.

Wykluł się później niż rodzeństwo i kiedy pozostałe bociany były już gotowe ruszyć na południe, on nadal nie potrafił samodzielnie latać.
A bociany nie czekają na spóźnialskich. Stado odleciało, razem z nim dorosłe ptaki, a młody został sam w gnieździe. Bez rodziców, bez dokarmiania i bez możliwości, żeby poradzić sobie samemu.

Na szczęście zauważyli go mieszkańcy Przybyszowa i zgłosili sprawę. Urząd Miejski w Sławie zorganizował pomoc, druhowie z OSP Sława zdjęli bociana z gniazda, a później ptak trafił do Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Nowa Sól.

Tam uczy się teraz latać w wolierach i nadrabia to, na co zabrakło mu czasu przed odlotem stada. Zostanie pod opieką przez całą zimę, żeby wiosną wrócić na wolność.

Pan Krzysztof konsekwentnie wywiązuje się ze swojego najważniejszego zadania w  . Ma korzystać z życia, wychodzić z Brut...
25/08/2026

Pan Krzysztof konsekwentnie wywiązuje się ze swojego najważniejszego zadania w . Ma korzystać z życia, wychodzić z Brutusem na spacery i od czasu do czasu wysłać nam zdjęcia, żebyśmy wiedzieli, że wszystko idzie zgodnie z planem.

W miniony weekend okazało się, że zakres obowiązków trochę się rozszerzył. Oprócz Brutusa na spacer załapał się również pies sąsiadów. Wygląda więc na to, że pan Krzysztof powoli bierze pod opiekę całą okolicę.

I właśnie takie widoki chcemy oglądać jak najczęściej.

Jedna z mieszkanek Tychów wyszła ze swoim psem na spacer i w parku zobaczyła małego psiaka przywiązanego do ławki. Był z...
23/08/2026

Jedna z mieszkanek Tychów wyszła ze swoim psem na spacer i w parku zobaczyła małego psiaka przywiązanego do ławki. Był zmęczony i zestresowany.
Kobieta przez blisko 50 minut czekała na jego właściciela, licząc, że może jest gdzieś w pobliżu i zaraz wróci. Nikt się nie pojawił.

Ostatecznie wezwała Straż Miejską, a pies trafił do Miejskie Schronisko dla Zwierząt w Tychach. Jeżeli ktoś z Was go rozpoznaje albo wie, do kogo należał, przekażcie tę informację odpowiednim służbom.
Porzucenie psa jest przestępstwem i grozi za nie kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Nie wiemy, co wydarzyło się wcześniej i dlaczego pies został przywiązany do ławki. Wiemy za to, że jeżeli z jakiegoś powodu nie możecie już zajmować się swoim zwierzakiem, zawsze jest inne wyjście.
Można poprosić o pomoc rodzinę, znajomych, fundację, schronisko albo wspólnie poszukać mu nowego domu. To może potrwać i czasem będzie trudne, ale dla psa różnica jest ogromna.

Bo on nie rozumie, że komuś zabrakło pieniędzy, czasu albo możliwości. Zrozumie tylko, że jeszcze chwilę wcześniej miał swojego człowieka, a potem został sam przy ławce w pustym parku.

Jeżeli naprawdę nie możecie już być dla swojego psa domem, pomóżcie mu znaleźć następny. Nie zostawiajcie go po prostu samego.

Jeszcze niedawno pisaliśmy Wam, że guz u Maszy znacząco się zmniejszył. Był już prawie niewyczuwalny i wszystko wskazywa...
21/08/2026

Jeszcze niedawno pisaliśmy Wam, że guz u Maszy znacząco się zmniejszył. Był już prawie niewyczuwalny i wszystko wskazywało na to, że leczenie działa tak, jak powinno.
Niestety w ciągu ostatnich kilku dni zaczął znowu rosnąć.

Dzisiaj Masza pojechała do weterynarza na kolejną, szóstą już chemię. Przed podaniem wykonano badania krwi, które nie wykazały przeciwskazań, więc leczenie mogło być kontynuowane.

Teraz Monika, Marcin i Michałek mają przez kilka najbliższych dni obserwować guza. Jeżeli nie zacznie się zmniejszać, Masza będzie musiała wrócić do kliniki na kolejną wizytę.

Jeszcze chwilę temu cieszyliśmy się, że prawie go nie ma. Dzisiaj znowu trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Przed Maszą kilka ważnych dni, niech ta szósta chemia zrobi swoje.

W miniony weekend w gminie Nowy Targ przypadkowi świadkowie zobaczyli psa przywiązanego metalowym łańcuchem do haka audi...
20/08/2026

W miniony weekend w gminie Nowy Targ przypadkowi świadkowie zobaczyli psa przywiązanego metalowym łańcuchem do haka audi.
Zwierzę było ciągnięte po asfalcie. Zanim samochód został zatrzymany, pies pokonał w ten sposób około 400 metrów.

Przeżył, ale miał uszkodzone wszystkie cztery łapy i rozległe otarcia skóry na brzuchu. Na jezdni zostały ślady krwi i tkanek. Na miejsce wezwano lekarza weterynarii, a później pies trafił do lecznicy.
Policjanci zbadali też kierującą. Miała blisko trzy promile alkoholu we krwi. Mężczyzna, który przyjechał później odebrać samochód, również był nietrzeźwy i także usłyszał zarzut.

Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu, a 44-letnia kobieta została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące. Odpowie między innymi za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem.

Najbardziej nie daje nam jednak spokoju to, czego dowiedzieliśmy się później. Na posesji zajmowanej przez kobietę znaleziono truchła zwierząt.
Na razie nie wiadomo, ile ich było, jakie to były zwierzęta ani w jakich okolicznościach zmarły. Wszystko wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu.

Tego psa ktoś zobaczył, zatrzymał samochód i zareagował. Dzięki temu przeżył i otrzymał pomoc. Ale po tym, co znaleziono później na posesji, trudno myśleć już tylko o nim.

Teraz trzeba dokładnie ustalić, co działo się tam wcześniej, ile zwierząt było na tej posesji i co dokładnie je spotkało.
Jeśli krzywdzono tam kolejne zwierzęta, osoba odpowiedzialna musi ponieść konsekwencje za cały ten dramat. I oby były one naprawdę surowe.

A do Was mamy jedną prośbę. Reagujcie, kiedy widzicie, że dzieje się coś złego. Czasem pomoc może być potrzebna dużo bliżej, niż nam się wydaje.

Masza nie należy do psów, które na widok smyczy od razu stoją pod drzwiami. Zdecydowanie częściej wybiera kanapę, a jej ...
07/08/2026

Masza nie należy do psów, które na widok smyczy od razu stoją pod drzwiami. Zdecydowanie częściej wybiera kanapę, a jej opiekunka mówi o niej po prostu "uśmiechnięty pies". Miała pięć lat, kiedy została adoptowana z fundacji i trafiła do swojej rodziny - Moniki, Marcina i Michałka.

Pod koniec ubiegłego roku pojawił się kaszel i powiększony węzeł chłonny. Zaczęły się badania i leczenie. Leki przez pewien czas pomagały, a echo serca przyniosło przynajmniej jedną dobrą wiadomość.
Jak na swój wiek serce Maszy jest w bardzo dobrej kondycji. Niestety poprawa była tylko chwilowa. W innej klinice już podczas pierwszej konsultacji pojawiło się podejrzenie nowotworu, a onkolog potwierdził chłoniaka.

22 czerwca Masza rozpoczęła chemioterapię. Dzisiaj jest już po piątym podaniu. Przed każdym wykonywane są badania krwi. Wyniki nie zawsze są idealne, ale zazwyczaj pozwalają kontynuować leczenie.
Najważniejsze jest jednak, że ono działa. Guz znacząco się zmniejszył, a lekarze mogli ograniczyć część leków.

Wspólnie z panią Moniką, opiekunką Ciapka, zdecydowaliśmy, że pieniądze, które zostały z kwoty zebranej na jego leczenie, pomogą właśnie Maszy. Przed nią jeszcze trochę walki, ale pierwsze dobre wiadomości już są.

Maszo, jesteśmy z Tobą. Odpoczywaj i zajmuj swoją ulubioną kanapę jak najdłużej.

Na zdjęciach, które przesłała nam Pani Katarzyna, Kinia ćwiczy, tworzy i spędza czas z innymi uczestnikami turnusu terap...
06/08/2026

Na zdjęciach, które przesłała nam Pani Katarzyna, Kinia ćwiczy, tworzy i spędza czas z innymi uczestnikami turnusu terapeutycznego. Bierze udział w zajęciach ruchowych, terapii usprawniania społecznego oraz warsztatach kreatywnych, trochę przypominających zajęcia plastyczne.

Cieszymy się, że możemy zobaczyć, jak wygląda jej pobyt i co u niej słychać.

Niestety obok tych dobrych wiadomości pojawiły się również trudniejsze. Badanie holterem wykazało u Kini tachykardię zatokową. Lek, który pomaga jej sercu, jednocześnie zbyt mocno obniża ciśnienie, przez co jest zmęczona i osłabiona. Wszystko wskazuje na to, że dziewczyny będą musiał z niego zrezygnować.

Po powrocie z turnusu Kingę czeka kolejne badanie holterem. To od jego wyniku będzie zależało, czy zostanie dopuszczona do narkozy i operacji planowanej na koniec sierpnia.

Na razie Kinia korzysta z wyjazdu, ćwiczy i zbiera siły, a my mocno trzymamy za nią kciuki. Czekamy na wiadomość, że serce pozwoli jej zrobić ten kolejny, bardzo ważny krok.

Kilka dni temu, kiedy rozmawialiśmy z panią Moniką o środkach, które zostały z kwoty zebranej na leczenie Ciapka, bardzo...
30/07/2026

Kilka dni temu, kiedy rozmawialiśmy z panią Moniką o środkach, które zostały z kwoty zebranej na leczenie Ciapka, bardzo szybko doszliśmy do tego samego wniosku. Chcemy, żeby dalej pomagały.

Poprosiliśmy Was wtedy o linki do zbiórek i informacje o zwierzakach potrzebujących wsparcia. Teraz spokojnie wszystko przeczytamy, sprawdzimy przekazane informacje i ponownie porozmawiamy z panią Moniką.

Wspólnie zadecydujemy, gdzie trafią te pieniądze.

Po Ciapku zostanie nie tylko pamięć o starszym psiaku, który pod koniec życia dostał kochający dom i swojego człowieka. Zostanie też coś dobrego dla innych zwierząt.

Ponad roku temu pan Krzysztof dołączył do   i dostał od nas jedno zadanie. Miał spędzać jak najwięcej czasu z Brutusem, ...
27/07/2026

Ponad roku temu pan Krzysztof dołączył do i dostał od nas jedno zadanie. Miał spędzać jak najwięcej czasu z Brutusem, cieszyć się każdą chwilą i od czasu do czasu wysyłać nam zdjęcia ze spacerów.

Od tamtej pory przyszła jesień, później zima, wiosna i kolejne lato. Zdjęć zebrało się naprawdę dużo, a pan Krzysztof cały czas pokazuje nam, że czasami największą wartość mają te najzwyklejsze dni. Spacer z psem, rozmowa z bliską osoba, spokojne popołudnie i świadomość, że obok jest ktoś, kto o nas pamięta.

Dzisiaj pan Krzysztof obchodzi 47. urodziny.

Panie Krzysztofie, życzymy Panu jak najwięcej właśnie takich dni. Spokojnych, dobrych, spędzonych po swojemu. Jak najwięcej spacerów z Brutusem, chwil z najbliższymi, powodów do uśmiechu i kolejnych zdjęć które będziemy mogli od Pana otrzymywać.

Cieszymy się, że od ponad roku jest Pan częścią naszej fundacyjnej rodziny. Wszystkiego najlepszego, Panie Krzysztofie!

Adres

Baczyńskiego 25a
Sosnowiec
41-203

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy TeamLitewka opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij