20/08/2026
W miniony weekend w gminie Nowy Targ przypadkowi świadkowie zobaczyli psa przywiązanego metalowym łańcuchem do haka audi.
Zwierzę było ciągnięte po asfalcie. Zanim samochód został zatrzymany, pies pokonał w ten sposób około 400 metrów.
Przeżył, ale miał uszkodzone wszystkie cztery łapy i rozległe otarcia skóry na brzuchu. Na jezdni zostały ślady krwi i tkanek. Na miejsce wezwano lekarza weterynarii, a później pies trafił do lecznicy.
Policjanci zbadali też kierującą. Miała blisko trzy promile alkoholu we krwi. Mężczyzna, który przyjechał później odebrać samochód, również był nietrzeźwy i także usłyszał zarzut.
Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu, a 44-letnia kobieta została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące. Odpowie między innymi za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem.
Najbardziej nie daje nam jednak spokoju to, czego dowiedzieliśmy się później. Na posesji zajmowanej przez kobietę znaleziono truchła zwierząt.
Na razie nie wiadomo, ile ich było, jakie to były zwierzęta ani w jakich okolicznościach zmarły. Wszystko wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu.
Tego psa ktoś zobaczył, zatrzymał samochód i zareagował. Dzięki temu przeżył i otrzymał pomoc. Ale po tym, co znaleziono później na posesji, trudno myśleć już tylko o nim.
Teraz trzeba dokładnie ustalić, co działo się tam wcześniej, ile zwierząt było na tej posesji i co dokładnie je spotkało.
Jeśli krzywdzono tam kolejne zwierzęta, osoba odpowiedzialna musi ponieść konsekwencje za cały ten dramat. I oby były one naprawdę surowe.
A do Was mamy jedną prośbę. Reagujcie, kiedy widzicie, że dzieje się coś złego. Czasem pomoc może być potrzebna dużo bliżej, niż nam się wydaje.