12/03/2026
Szukamy gnoja 😡
Są sprawy, które mimo upływu lat nie dają o sobie zapomnieć. W policyjnych archiwach wciąż czekają na odpowiedź, na jeden brakujący element układanki, który pozwoli wskazać sprawcę. Do jednej z takich historii właśnie powrócili funkcjonariusze tzw. Archiwum X z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.
Chodzi o brutalne przestępstwo, do którego doszło wieczorem 9 stycznia 2012 roku przy ulicy Rzecznej w Gorzowie Wielkopolskim. Wtedy młoda kobieta została napadnięta przez nieznanego mężczyznę. Sprawca zaatakował ją nagle i dopuścił się wobec niej przestępstwa seksualnego.
Z ustaleń śledczych wynika, że napastnik działał wyjątkowo brutalnie. W trakcie ataku próbował nawet okaleczyć oczy swojej ofiary, prawdopodobnie po to, by kobieta nie była w stanie go później rozpoznać.
Mimo intensywnych działań policji prowadzonych tuż po zdarzeniu, sprawcy nie udało się zatrzymać. Śledczy przesłuchiwali świadków, analizowali zabezpieczone ślady i sprawdzali różne wątki. Jednak tożsamość mężczyzny przez lata pozostawała nieznana.
Z wcześniejszych ustaleń wynikało, że sprawca miał około 175 centymetrów wzrostu, szczupłą sylwetkę, krótkie włosy i pociągłą twarz. Na twarzy widoczny był także jednodniowy zarost.
Po latach sprawą ponownie zajęli się funkcjonariusze zespołu do spraw przestępstw niewykrytych, znanego jako Archiwum X. Pod nadzorem prokuratury przeanalizowano jeszcze raz cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Tym razem wykorzystano również nowoczesne narzędzia cyfrowe i współczesne metody kryminalistyczne, które kilkanaście lat temu nie były jeszcze dostępne.
Kluczowym elementem nowych działań okazało się nagranie z monitoringu zabezpieczone w czasie pierwotnego śledztwa. Specjaliści od rekonstrukcji obrazu poddali je szczegółowej analizie. Z najlepszej jakości klatki wideo wykonano cyfrową rekonstrukcję wizerunku mężczyzny widocznego na nagraniu.
Powstał dzięki temu znacznie wyraźniejszy obraz twarzy osoby, która może mieć związek z brutalnym atakiem. Policja zdecydowała się opublikować odtworzony wizerunek, licząc na pomoc społeczeństwa.
Śledczy podkreślają, że nawet pozornie drobna informacja może okazać się kluczowa. Być może ktoś rozpozna mężczyznę ze zdjęcia, przypomni sobie sytuację sprzed lat albo skojarzy osobę, która w tamtym czasie przebywała w okolicach ulicy Rzecznej.
Historia wielu spraw pokazuje, że czas nie zawsze działa na korzyść sprawców. Niejednokrotnie dopiero po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu latach udaje się ustalić ich tożsamość.
Dlatego policja ponownie apeluje do wszystkich osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje w tej sprawie, o kontakt z funkcjonariuszami. Być może właśnie teraz pojawi się ktoś, kto pomoże zakończyć historię brutalnego ataku sprzed lat i doprowadzić sprawcę przed wymiar sprawiedliwości.