06/11/2025
Kochani,
piszę do Was z ogromnym wzruszeniem, wdzięcznością i nadzieją.
To dzięki Wam wciąż walczę. Wciąż żyję, mogę patrzeć, jak rosną moi chłopcy, i mimo bólu wciąż wierzę, że dam radę. 💔
Od kilku lat zmagam się z nowotworem, który zaatakował mój kręgosłup.
Za mną już dwie ciężkie operacje i leczenie, które zatrzymało chorobę – wszystko dzięki Waszemu wsparciu. To Wy daliście mi szansę na życie. 🙏
Niestety, walka się nie skończyła.....
Z dniem 21 października skończył mi się zasiłek rehabilitacyjny, a renta z tytułu niezdolności do pracy wciąż nie została przyznana.
Pan Adem moj były pracodawca obiecał pomoc w postaci umowy do czasu otrzymania renty oraz wyplaty premii nie będzie to poziom wynagrodzenia tylko premi ( tyle ile pozwolą mu koszty związane z utrzymaniem firmy).Nigdy nie oszukiwałam ludzi którzymi pomagają i tak w tym razem piszę prawdę jedyne co mam to pieniądze związanez utrzymaniem dzieci i premie która dobrowolnie wypłaci mi moj były szef człowieko ogromnym sercu Pan Adem a codzienność to nieustanna walka – o leki, mieszkanie, jedzenie i dojazdy na leczenie.
📅 20 listopada czeka mnie kolejna operacja kręgosłupa,
a pod koniec miesiąca – kontrolna wizyta w Niemczech,!!!!@@@ gdzie otrzymuję leczenie, które dosłownie uratowało mi życie.
Ostatnie tygodnie były bardzo trudne…
Po podaniu kwasu zoledronowego przez cztery dni nie byłam w stanie wstać z łóżka – tak bardzo organizm reagował.
Od tygodnia towarzyszy mi przeszywający ból biodra, przez który nie mogę normalnie chodzić.
Nie jestem w stanie prowadzić mojego onkobazaku ponieważ niestety nie mam odpowiednich fantów i rzeczy do wystawiania a teraz walka z tym biodrem nawet odbiera mi checi do działania.....
Zostałam skierowana na pilny tomograf, by sprawdzić, czy choroba znowu nie postępuje.
Do tego doszły wymioty, osłabienie i bezsilność, które odbierają mi resztki sił…
A mimo to – nie poddaję się.
Bo wiem, że mam dla kogo walczyć.
I że nie jestem sama – bo już tyle razy pokazaliście, jak wielkie macie serca. 💖
Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy ciepły komentarz – to dla mnie nie tylko pomoc materialna.
To nadzieja, że dam radę jeszcze raz stanąć na nogi i wrócić do życia.
Z całego serca dziękuję, że jesteście przy mnie. 💕
Lena Wieruszewska
pomagam.pl/ytr979
Blik 737 199 821