TOZ Skrzyszów

TOZ Skrzyszów Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce - Oddział w Skrzyszowie

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce - Oddział w Skrzyszowie
KRS 0000154454
Cel szczegółowy: Oddział w Skrzyszowie
Tel: 731 005 747
BLIK: 789 711 811 w treści TOZ Skrzyszów
Nr konta: 85 1600 1462 1715 0799 4000 0001

Pozostańmy jeszcze w ptasiej tematyce. Okazuje się bowiem, że dzisiejsze dzieci już w większości nie znają  pojęcia „żół...
14/05/2026

Pozostańmy jeszcze w ptasiej tematyce.
Okazuje się bowiem, że dzisiejsze dzieci już w większości nie znają pojęcia „żółtodziób” i tego co się za tym kryje. Ani w przenośni ani dosłownie.

Na ostatnich kilku wiosennych prelekcjach poruszyliśmy z dziećmi temat piskląt poza gniazdem czy małych zajączków samych na łące i tego co to oznacza w przyrodzie.

Jesteśmy więc przekonani, że doskonale będą wiedziały co zrobić jeśli podczas wypoczynku na łonie natury spotkają przebywające bez rodziców młode sarenki, zajączki czy też właśnie pisklęta poza gniazdem.
I kiedy powinno się zorganizować dla nich pomoc, a kiedy należy je zostawić w spokoju.

Z pomocą nam wszystkim, dziś przychodzi grafika od Rynn rysuje z „ akredytacją” WFOSIGW.

Otrzymujemy ostatnio wiadomości o tym, że przylatują do Was zaobrączkowane gołębie i pytacie co robić w tej sytuacji ? O...
12/05/2026

Otrzymujemy ostatnio wiadomości o tym, że przylatują do Was zaobrączkowane gołębie i pytacie co robić w tej sytuacji ?
Otwarł się właśnie sezon na loty i z pewnością często mijacie na drogach za miastem ciężarówki z małymi klatkami do przewozu tych ptaków. Zadaniem gołębi po wypuszczeniu, jest orientacja w terenie i jak najszybszy powrót do macierzystego gołębnika. Dzień i godzina powrotu jest rejestrowana, ponieważ loty mają charakter rywalizacji sportowej.

Niestety nie każdy ptak radzi sobie dobrze podczas lotu. Bywa, że traci orientację czy słabnie. Wówczas ląduje na miejscu, które wydaje mu się odpowiednie do regeneracji.
Co możemy zrobić aby mu pomóc?

Przede wszystkim nie płoszmy go. Ptak jest wyczerpany i potrzebuje spokoju. Jesli to możliwe, podajmy mu wodę czy sypnijmy ziarna ( mało kto ma mieszankę dla gołębi ale użyjmy najbardziej popularnych - niegotowanej kaszy pęczak, czy ryżu, które są dostępne w każdym domu) Wodę najlepiej nalać do płaskiego stabilnego naczynia i zrobić to tak, aby ptak widział i słyszał dźwięk lecącej wody, zwrócił uwagę na to i mógł skorzystać.
Oczywiście nie podajemy im chleba!

Jesli jest możliwość sprawdzenia numeru zapisanego na obrączce - zróbmy to i wiadomość prześlijmy do najbliższego związku hodowców gołębi (PZHGP) Możliwe też, że na obrączce jest numer telefonu do właściciela i wówczas jego bezpośrednio informujemy o sytuacji.

Jeśli ptak jest ranny np z powodu ataku jastrzębia, ma nienaturalnie opuszczone skrzydło, jest widoczna krew - tym pilniej skontaktujmy się z właścicielem. Gdy uważamy, że znajduje się w stanie zagrożenia życia szukajmy dla niego pomocy u lekarzy weterynarii, znających się na ptakach.

Znalezione w internecie ogłoszenie.  Moze ktoś w okolicach baru Ta**us w Pilźnie (podkarpacie) zauważy tę kotkę i da zna...
10/05/2026

Znalezione w internecie ogłoszenie.
Moze ktoś w okolicach baru Ta**us w Pilźnie (podkarpacie) zauważy tę kotkę i da znać właścicielom?

Simba wczoraj przeszedł kastrację. Dostaliśmy na to zielone światło od dr. Ani z „Łapa na pulsie”( serducho zdrowe, ciśn...
09/05/2026

Simba wczoraj przeszedł kastrację. Dostaliśmy na to zielone światło od dr. Ani z „Łapa na pulsie”( serducho zdrowe, ciśnienie w normie)
Ale jeszcze przed samym zabiegiem ważenie.
I mamy to!!! Tendencja wzrostu wagi utrzymana. Co prawda ok 200 gr ale wszyscy zajmujący się przewlekle chorym zwierzęciem wiedzą, że każdy gram wagi na plus jest cenny.

To też wskazanie dla nas i Doktor prowadzącej leczenie Simby, że obrany został dobry azymut i przynosi on pozytywne skutki.
Zabieg Simba przeszedł bez powikłań.
Z narkozy wybudzony bez problemów, dziś już wskoczył na ulubiony parapet i zjadł solidne śniadanie.

Otrzymaliśmy również leki - przeciwbólowe i antybiotyk.
I nad tym chcemy się chwilkę zatrzymać.
⤵️⤵️⤵️
To że poważnie chory Simba przeszedł zabieg wzorowo to nie przypadek, łut szczęścia czy zbieg okoliczności. To wypadkowa wiedzy lekarzy, prawidłowo prowadzonego leczenia, maksymalnej uważności podczas zabiegu
i obserwacji opiekunów.

Dlatego, za każdym razem gdy słyszymy od opiekuna lub co gorsza lekarza weterynarii „kot czy pies po zabiegu odszedł… NO TRUDNO ZDARZA SIĘ” jesteśmy zdruzgotani. ‼️
Owszem - zdarzyło się - ale z jakiegoś powodu. NIE SAMO Z SIEBIE! I jest bardzo prawdopodobne, że większości z tych zdarzeń można by było zapobiec. Po to aby zwierzę żyło i miało się dobrze. Bo o każde istniejące życie należy walczyć.
Podobnie rzecz ma się z lekami pbólowymi i antybiotykami po zabiegu kastracji lub jakimkolwiek innym. Odmawianie ich zwierzęciu jest nieetyczne i karygodne. Standardy opieki pooperacyjnej w weterynarii WSAVA jasno o tym mówią.

Najprościej i najdobitniej pisze o tym na swoim instagramie „Weterynarz też człowiek” ( screeny postu załączamy dla wygody pod postem ) Zachęcamy do przeczytania a także obserwacji profilu dr. Magdy Firlej-Oliwy.

Pamiętajmy też, że koty są wysokowrażliwe na ból i naszym obowiązkiem jest pomóc im przejść przez trudny czas rekonwalescencji.
I wyłączmy od razu myślenie „poradzi sobie sam” albo „jak nie podam tabletki na ból to nie będzie biegał, skakał i wszystko będzie dobrze”. ❗️To tak nie działa❗️
To my, ludzie jesteśmy odpowiedzialni za nasze zwierzęta! Za ich komfort, zdrowie i życie. I to my mamy im stworzyć takie warunki, w których codzienne bytowanie zwłaszcza w chorobie lub rekonwalescencji będzie dobre, pełne empatii i odpowiedzialne. Dotyczy to zarówno psów, kotów domowych jak i bezdomnych oraz wszystkich innych zwierząt pod naszą opieką.

I Ci którzy towarzyszą nam w codziennym zmaganiu z kocią bezdomnością i walką o zdrowie i dobrostan naszych podopiecznych, znają nas i naszych lekarzy weterynarii, wiedzą że tak należy postępować. Tylko my wszyscy razem, codziennymi gestami dobroci i wzajemnej życzliwości, zmienimy życie zwierząt na lepsze.

Grzecznościowo udostępniamy.Są wsród Was na pewno osoby mieszkające na Woli Rzędzińskiej. Prosimy Was o rozglądanie się....
08/05/2026

Grzecznościowo udostępniamy.
Są wsród Was na pewno osoby mieszkające na Woli Rzędzińskiej. Prosimy Was o rozglądanie się. Kot w kubraczku pooperacyjnym na pewno nie umknie uważnym oczom.
Dajcie znać właścicielce.

 Zgłoszone w połowie kwietnia do właściwego Urzędu Gminy jako wałęsające się, zostały ostatecznie zabezpieczone w kojcu ...
07/05/2026


Zgłoszone w połowie kwietnia do właściwego Urzędu Gminy jako wałęsające się, zostały ostatecznie zabezpieczone w kojcu należącym do lekarza weterynarii, a z racji bliskiej współpracy z doktorem, są również i pod naszą opieką.

Czas kwarantanny, od którego zawsze rozpoczynamy pracę nad zwierzakami, to czas poszukiwania i oczekiwania na właściciela. Jak możecie się domyśleć, nikt się nie zgłosił.

A przecież niemożliwym jest to, że właściciel nie zauważył, że zwiało mu z obejścia 5 psów😱
Bo są na pewno spokrewnione i bardzo ze sobą zżyte- to młodziutka mama i ok 8 miesięczne dzieciaki - dziewczynka i 3 chłopaczków.

A zatem prezentujemy do adopcji Psią Royal Familly z nadzieją, że będą miały tyle samo szczęścia co nasza wcześniejsza Rodzina Calineczek.

Psiaki są nieduże, radosne i posłuszne. Kapitalnie umaszczone. Bardzo przyjazne do ludzi i zwierząt. Szybko się uczą. Chętnie bawią się zabawkami, żadnej nie zniszczyły.
Wszyscy są zaszczepieni, odrobaczeni, zachipowani. Dla każdego szykujemy książeczkę zdrowia i drobną wyprawkę.
„Królowa matka” na dniach idzie do kastracji.

Jeśli chciałabyś/ chciałabyś adoptować od nas psiaka - zadzwoń 📞731 005 747 ☎️ opowiemy Ci o naszych Royalsach.
Nie możesz lub nie chcesz adoptować - udostępnij post i opowiedz o nich Przyjaciołom.
Psiaki przebywają w okolicach Tarnowa młp.

Z wielką radością wklejamy te zdjęcia. Każde z nich niesie przepiękne emocje i ogromne wzruszenie. To nasze Calineczki i...
06/05/2026

Z wielką radością wklejamy te zdjęcia.
Każde z nich niesie przepiękne emocje i ogromne wzruszenie.
To nasze Calineczki i ich dzielna Mama w objęciach swoich nowych cudownych Opiekunów.

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy uczestniczyć w tej radości od początku, od pierwszego telefonu, napisanej wiadomości, pierwszego spotkania, przytulenia i wzięcia
w ramiona.

Dziękujemy za Wasze piękne świadectwa troski o zwierzęta, wzruszające historie Waszych poprzednich zwierzaków, za każde przesłane zdjęcie, za miłe słowa oraz gesty życzliwości wyrażone również wpłatami na konto.

Choć od stycznia tłuczemy na okrągło o możliwości kastracji i naszej przy tym pomocy w przypadku zabiegu u kotów tzw wol...
04/05/2026

Choć od stycznia tłuczemy na okrągło o możliwości kastracji i naszej przy tym pomocy w przypadku zabiegu u kotów tzw wolnożyjących, to najwięcej wiadomości lub telefonów w sprawie kotów dostajemy własnie teraz.

I na dowód kilka historii z życia wziętych:

🔹Rozmówca oczekuje, że weźmiemy od niego dziką kotkę z kociętami bo ich sobie ich nie życzy koło domu, chce abyśmy złapały malutkie kocięta, które właśnie wyprowadziła kocia matka z kryjówki. Oczywiście kotka ma zostać na miejscu i kastrowana nie będzie, bo kto to widział. Żąda jedynie abyśmy wyłapały dzikie kocięta bo nie są potrzebne.

🔹Ostatnio bank z pomysłami został rozbity przez osoby, które chciały od nas pożyczyć klatkę żywołapkę, połapać dzikie bezdomne koty i wywieźć je. Oczywiście klatki nie dostali, za to otrzymali kompendium wiedzy jakie są obowiązki wobec kotów bezdomnych i deklarację naszej pomocy przy kastracji.
Temat się urwał.

🔹Inni zaś chcieli sie pozbyć kociąt urodzonych w kwietniu od trzech matek. Kocice wychodzące, więc to że będzie przychówek było pewne, ale wtedy to nie przeszkadzało. Przypominamy, że nie mamy azylu ani schroniska, gdzie możemy przyjmować zwłaszcza tak liczne o tej porze mioty kociąt. Prosimy o kontakt w celu kastracji, pytamy czy może pomóc z karmą?
Nie było odzewu.

🔹Pewna pani zwróciła się do nas o kastrację kotki. Ma co prawda teraz kocięta, które jak powiedziała -❗️za dwa tygodnie skończą 2 miesiące ❗️ale właśnie wydaje je do adopcji i prosi o informację jak podejść do tematu kastracji. Prosiłyśmy na wszystko aby kocięta jeszcze drugie tyle zostały przy matce. Zaoferowałyśmy pomoc z karmą, akcesoriami, które pani chętnie przyjęła. Następnego dnia na profilu pani ukazało sie ogłoszenie że kocięta uciekły z domu i są poszukiwane. Przypadek? Nie sądzę….
Ale kotka zostanie wykastrowana tak jak obiecałyśmy.

Zadziwiające, że wcześniej nikt z rozmówców nie słyszał o nas, o darmowej kastracji z gminy, ale teraz, gdy chcą na nas przerzucić odpowiedzialność za rozmnożenie kotów, to znajdują numer telefonu i profil na fb lub instagramie.

Wszyscy też rozkładają ręce nie wiedząc zupełnie skąd sie te bezdomne koty biorą… Serio? O tym wiedzą już nasze dzieciaki ze szkół i przedszkoli. Ilekroć jesteśmy na spotkaniu z młodzieżą powtarzamy jedno zdanie - bezdomne zwierzęta nie spadły nam z nieba. To nasza wina. I wszystkie zachowania opisane powyżej to potwierdzają.

‼️WAŻNE‼️Należy robić wszystko aby zapobiegać rozmnażaniu zwłaszcza bezdomnych kotów. Lecz kiedy kocięta są już na świecie obowiązkiem naszym jest zapewnienie im dobrych warunków życia w miejscu bytowania, z czego poza karmą i bezpiecznym schronieniem, najważniejsze jest przebywanie przy matce najlepiej do 14-16 tygodnia życia.

Foto: archiwum własne 2025

Kot - przez Rodzinę Pani Sylwii nazwany Grubcio, przez nas Kubuś, tak na prawdę ma na imię Mruczek i właśnie wrócił do s...
03/05/2026

Kot - przez Rodzinę Pani Sylwii nazwany Grubcio, przez nas Kubuś, tak na prawdę ma na imię Mruczek i właśnie wrócił do swoich Opiekunów.

Wyleczony z infekcji uszu, wykastrowany, zachipowany rozpoczyna nowe - stare życie jako kot „Szczęśliwie siedzący w domu”
Tymbardziej to ważne, że została u niego zdiagnozowana białaczka.
To kocia choroba zakaźna, na ten moment niewyleczalna, której wirusa podczas bójek w terenie odpalili mu „kumple z podwórka”.

‼️Pamiętajmy‼️ To, że kot wychodzi na zewnątrz zawsze ma swoje konsekwencje. Wypadek samochodowy, zaginięcie w terenie, kradzież (tymbardziej jeśli rasowy) a przede wszystkim inwazja pasożytów, choroby odkleszczowe i wirusowe.

O tym co możemy zrobić aby kot chciał zostać w domu i pokazać mu że tu może czuć się szczęśliwy a przede wszystkim bezpieczny napisała Koci Takt - Kocia behawiorystka - post w komentarzu. Dziękujemy za post i zawarte w nim informacje a Was zapraszamy do lektury 🏠🐈‍⬛🐈🏡

Miłość do dzieci, odpowiedzialne traktowanie zwierząt oraz troska o wzajemne piękne relacje, stała się największą motywa...
01/05/2026

Miłość do dzieci, odpowiedzialne traktowanie zwierząt oraz troska o wzajemne piękne relacje, stała się największą motywacją do kolejnego naszego spotkania z dziećmi. Tym razem w Szkoła Podstawowa nr 2 im. Stanisława Konarskiego w Tarnowie.

Zanim jednak miałyśmy możliwość poznania i porozmawiania z dziećmi, poznałyśmy Panią Gosię Małgorzata Popiela a potem Panią Asię Joanna Ka - które działając w porozumieniu z Dyrekcją i Gronem Pedagogicznym Szkoły były organizatorkami naszego spotkania w szkole i poprzedzającej je zbiórki karmy i akcesoriów dla kotów. A gdy wszystko już było ustalone, mogłyśmy tylko z dumą i radością patrzeć jak dobro zatacza coraz szersze kręgi.
Wszak 🥰

Od wejścia do szkoły moc najmilszych niespodzianek. Ogromna ilość zgromadzonej karmy i artykułów dla bezdomnych kotów pięknie spakowana w udekorowane tematycznie kartony, zaraz potem przepiękna wystawa zdjęć pupili należących do uczniów szkoły. A były tam m inn psiaki i koty i rybki i gryzonie.

Prelekcja przebiegła fantastycznie. Było oczywiście wprowadzenie czym jest TOZ i jaka jest jego misja lecz potem zmieniła charakter na swobodną rozmowę przeplataną zgadywankami.
Jak zawsze mądrość dzieci i piękna czysta miłość do zwierząt - tych które są z nami i tych za Tęczowym Mostem - sprawiła że utwierdziłyśmy się w przekonaniu, że tylko z dziećmi jesteśmy w stanie zmienić los zwierząt, zmniejszyć a nawet wyeliminować ich bezdomność. Bo to co w opiece nad zwierzętami nadal zadziwia wielu dorosłych, dla nich jest oczywiste, naturalne i płynie prosto z serca.

Dziękujemy również za upominki - m inn prześliczny obraz namalowany przez Olka - ucznia tej szkoły.

Z całego serca dziękujemy za cudowny czas spędzony w szkole i za wszelakie dobro, które jest Waszym udziałem!❤️🐾🐈‍⬛🐈🐾❤️

Adres

Skrzyszów
33-152

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy TOZ Skrzyszów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij