15/08/2026
Dopiero mam chwilę od jakiegoś czasu żeby wracać na jeden temat który napisałam ponad miesiąc temu. Także, załączam zdjęcia i linki z celebrytki która opowiadała jej doświadczenia z tzn. Medytacja w próby wyleczenia raka. Oczywiście Wideo tylko po Indonezyjsku.
Ona nie opisywała kompletu techniki, i tutaj nie będzie tę technikę wyjaśniona. Prawdopodobne to jest mieszanie między techniką skupienia ( potocznie mówimy jako medytacja-ale w jodze medytacja to ścisła regulowana) a mudrą, czyli klucz energetyczne.
Ona robiła to pod nadzorem mistrza z wszystkimi wytycznymi. ⚠️ Ale ⚠️ osoba z prawdziwą kompetencją do takiego kierunku, która jest skuteczna…często nie reklamuje. Nie szuka klientów. Chyba nawet nie stawia ceny na to co robi. W jodze najmniej, działanie leczenia to jest pewne rodzaje karma. Należy ktokolwiek bardzo ostrożnie z tym podejściem. Ponieważ działa jak Bumerang. Nie ważne jakim podejściem ktoś kogo leczy. Działa zasada fizyki : jest energia zgromadzona i zmieni tylko forma, nie znika.
Ona nie jedyny przypadek. Więc, dla tych mających szczęście i talent ( raczej kompetencja), jednak, cokolwiek można działać w razie człowiek już ma dość i już puści. Ona była taka: wszystko jedno. Więc nie ma strachu i dużo rozmawia z bogiem. A nawet często złości pokazuje wobec Bogu. Niby jak ona była nastolatką, gdy cały czas chorowała nawet już kilka razy jej imię zmieniona…bo na Jawie taką wiarę mamy: zmienić imię jeśli dzieci często się chorują. U niej, zrobione ale nie zadziałała. w końcu zdecydowała by pożegnać z życia na zawsze, z zjadaniem przygotowaniem ekstremalny ‚sambal’ z lisicami. Tak ekstremalne ostre, ona traciła przytomność. Ale wrzuciła.
Więc, należy też znać specyfiki fizjologii i psychologii na sposób alternatywny. Ale ona całkowita nie idealizowała tylko jedno podejście. Po prostu szukała pomocy jak najszybciej i pomóc ma działać. Chyba raczej taka mentalność pokazywała. Pierwszeństwo i ona traktowała to podejście konwencjonalne jako ‚kontrola’ a podejście alternatywne jako eksperyment. Ona to robiła z intensywnością stan psychicznym. I to robi różnicą. Sukces nie lubi wątpliwości, narzekania i strach.
Oczywiście ludzi którzy oglądali jej wywiad na ten temat, szukali adresu tego mistrza. I standardowo: nie łatwe to znaleść. I tak ma być. A nie inaczej. W jodze nauczono studentów że jeśli jogin pokazuje ‚super Power’ otwarty lub publiczny, to ten jogin będzie sam traci siły. Nie ma super Powera. Taka reguła i natura w jodze klasycznej.
Ona też opowiadała jak to boli jej raka. Ona wolałaby rodzić dziecka nawet 100 razy, niż mieć ból z raka. Ale ból to jest coś bardzo osobisty.
A w Polce, obserwuje skłonność tylko na jeden kierunek. Albo to albo wcale. Stąd jest problem, ponieważ nie jest to dobre podejście do mózgu i rozwoju systemu nerwowego. Jedno podejście możemy traktować jako eksperyment, a drugie jako kontrola np.
Nie jest to łatwo jednak i nie dla każdego.
Nara!
TYF