18/06/2026
UD80 DO PONOWNYCH KONSULTACJI ❗
Ten projekt nie przeszedł po cichu.
Nie dało się już udawać,
że wszystkie zagrożenia można ukryć
pod hasłami o godności, autonomii
i wspieranym podejmowaniu decyzji.
Nie dało się pominąć głosu rodzin, opiekunów
i osób, które każdego dnia mierzą się
z rzeczywistością głębokiej niepełnosprawności.
Nasze głosy zostały usłyszane.
Petycja, setki wiadomości i telefonów, interpelacje, materiały przekazywane posłom
i senatorom, analizy, komentarze rodzin, podpisy zbierane online i na papierze,
to wszystko miało sens.
To ważny krok, ale nie koniec działań.
Nadal potrzebujemy szerokich,
rzetelnych konsultacji społecznych
z udziałem rodzin osób z głęboką niepełnosprawnością intelektualną.
To właśnie oni najlepiej znają codzienne konsekwencje proponowanych zmian.
📢 Petycja nadal czeka na podpisy!
Wesprzyj osoby, które na co dzień
nie mogą samodzielnie podejmować decyzji
o swoim życiu.
👇👇👇👇
https://www.petycjeonline.com/w_sprawie_wstrzymania_procedowania_projektu_ud80_oraz_skierowania_go_do_ponownych_szerokich_konsultacji_spoecznych_z_udziaem_rodzin_osob_z_gbok_niepenosprawnoci_intelektualn
Dziękujemy za każdy podpis! 💪
🛑 UD80 – REFORMA GODNOŚCI CZY RYZYKO
DLA NAJBARDZIEJ BEZBRONNYCH?
Wszyscy chcemy godności,
podmiotowości i równych praw
dla osób z niepełnosprawnościami.
Nikt rozsądny nie kwestionuje potrzeby zmian. Problem pojawia się wtedy,
gdy jedno rozwiązanie próbuje objąć
osoby o zupełnie różnych potrzebach
i możliwościach.
Bo czym innym jest wsparcie osoby,
która pracuje, komunikuje swoje potrzeby, podejmuje decyzje i prowadzi samodzielne życie, a czym innym sytuacja osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną,
całkowicie zależnej od opiekunów
przez 24 godziny na dobę.
Projekt UD80 ma zlikwidować ubezwłasnowolnienie i zastąpić je instrumentami wspieranego
podejmowania decyzji:
asystentem prawnym, kuratorem wspierającym, kuratorem reprezentującym
oraz pełnomocnictwem rejestrowanym.
Brzmi pięknie.
Godność. Podmiotowość. Samostanowienie. Prawa człowieka.
Tylko pojawia się jedno zasadnicze pytanie:
Gdzie jest system?
Bo papier wszystko przyjmie.
Papier przyjął ustawę „Za życiem”.
Papier przyjął świadczenie wspierające.
Papier przyjmie również każdą kolejną reformę opisaną pięknymi hasłami.
Ale człowiek z głęboką niepełnosprawnością intelektualną nie żyje na papierze.
Żyje w domu.
W rodzinie.
W zależności od opiekuna.
W systemie, który dziś nie potrafi zapewnić wystarczającej liczby miejsc w ŚDS-ach, WTZ-ach, mieszkań wspomaganych,
opieki wytchnieniowej, specjalistów AAC, terapii, lekarzy i realnego zabezpieczenia
po śmierci rodziców.
A teraz ten sam system mówi rodzinom:
„Nie martwcie się. Będzie wsparcie.”
Tylko czym jest wsparcie bez ludzi, kwalifikacji, odpowiedzialności i finansowania?
Rodziny nie bronią ubezwłasnowolnienia. Rodziny bronią bezpieczeństwa.
Nie chodzi o obronę starego systemu.
Nie chodzi o obronę przemocy.
Nie chodzi o obronę patologii.
Nie chodzi o pozostawienie wszystkiego
po staremu.
Rodziny pytają o coś znacznie prostszego:
Co państwo daje w zamian osobom,
które nie rozumieją znaczenia pieniędzy, kredytów, umów, darowizn, zgód medycznych
i skutków prawnych swoich działań?
Bo zmiana nazwy nie tworzy ochrony.
Kto będzie podejmował decyzje?
Projekt zakłada, że każda osoba pełnoletnia będzie posiadała pełną zdolność
do czynności prawnych.
I tutaj zaczynają się pytania.
Co z osobą, która nie rozumie pieniędzy?
Co z osobą, która nie rozumie umowy?
Co z osobą, która nie rozumie kredytu?
Co z osobą, która podpisze wszystko dlatego, że ktoś się do niej uśmiechnął?
Odpowiedź projektu brzmi:
„Będzie wsparcie”.
A odpowiedź rodzin:
„Wsparcie bez systemu to tylko hasło.”
Asystent prawny. Ale jaki?
Jak osoba z głęboką niepełnosprawnością intelektualną ma świadomie wybrać asystenta?
Jak ma zawrzeć z nim umowę?
Jak ma ocenić, czy działa on w jej interesie?
Jak ma zgłosić manipulację albo nadużycie?
Czy asystent będzie znał niepełnosprawność intelektualną?
Czy będzie znał komunikację AAC?
Czy będzie miał obowiązkowe szkolenia?
Czy będzie podlegał realnemu nadzorowi?
Czy będzie odpowiadał za szkody?
Kurator wspierający. Jakie kwalifikacje?
Czy będzie znał autyzm?
Czy będzie znał komunikację alternatywną?
Czy będzie rozumiał osoby niemówiące?
Czy będzie potrafił odróżnić świadomą wolę od podporządkowania, lęku lub manipulacji?
Czy będzie miał czas naprawdę poznać człowieka?
Czy będzie miał limit spraw?
Czy będzie miał obowiązkowe szkolenia i superwizję?
Bo jeśli nie, to jak ma realnie wspierać?
Kurator reprezentujący?
Kto odpowie za błędy?
Projekt przewiduje sytuacje, w których kurator będzie podejmował decyzje w imieniu
osoby wspieranej.
I tutaj pojawia się najważniejsze pytanie:
Kto odpowie za błędną decyzję?
Jeżeli nie zabezpieczy majątku?
Jeżeli dopuści do oszustwa?
Jeżeli źle oceni sytuację medyczną?
Jeżeli zaniedba swoje obowiązki?
Czy będzie obowiązkowe OC?
Czy będzie odpowiedzialność majątkowa?
Czy będzie odpowiedzialność karna za rażące zaniedbania?
Głęboka niepełnosprawność nie kończy
się po pięciu latach.
Projekt zakłada okresowe weryfikacje.
Tylko że głęboka niepełnosprawność intelektualna nie znika po pięciu latach!
Czy rodzice mają co kilka lat udowadniać,
że ich dziecko nadal wymaga reprezentacji?
Czy sądy, które już dziś są przeciążone,
będą prowadzić tysiące takich spraw?
Osoby z głęboką niepełnosprawnością mogą zapłacić za system z własnych pieniędzy.
I tutaj dochodzimy do punktu,
który budzi największe emocje.
Według założeń opisanych w ocenie skutków regulacji wynagrodzenie kuratora może być pokrywane z dochodów lub majątku
osoby wspieranej.
Dopiero gdy osoba nie posiada odpowiednich środków, koszty mają być pokrywane ze środków publicznych.
Rodziny pytają:
Czy naprawdę osoba z niepełnosprawnością będzie płaciła ze swojej renty, świadczenia
lub majątku za funkcjonowanie systemu,
który ma ją wspierać?
Bo dziś to rodzice wykonują całą codzienną pracę.
To oni karmią. Myją. Przewijają. Rehabilitują. Wożą do lekarzy. Pilnują terapii.
Odczytują każdy grymas bólu i lęku.
I robią to od lat.
Bez urlopu. Bez zastępstwa.
Bez realnego wsparcia systemowego.
Małgosia, Janek i Dorotka.
Wyobraźmy sobie Małgosię.
29 lat.
Głęboka niepełnosprawność intelektualna. Brak komunikacji werbalnej.
Całodobowa zależność od opiekunów.
Jej mama zna każdy sygnał bólu, lęku
i dyskomfortu.
Wie, kiedy córka cierpi.
Wie, kiedy jest głodna.
Wie, kiedy potrzebuje pomocy.
A teraz pojawia się osoba z zewnątrz,
która ma prawo współdecydować o sprawach Małgosi, choć nie zna jej historii, potrzeb
i sposobu komunikacji.
Rodziny pytają:
Czy system naprawdę rozumie,
jak wygląda codzienność takich osób?
Podobne pytania dotyczą Janka.
Janka, który nie rozumie pieniędzy,
kredytów i umów.
Na jego konto wpływają świadczenia.
Kto będzie pilnował tych pieniędzy?
Kto będzie odpowiadał za błędne decyzje?
Kto odzyska środki, jeśli coś pójdzie nie tak?
I wreszcie Dorotka.
Osoba, która odziedziczy po rodzicach mieszkanie albo oszczędności.
Kto będzie chronił jej majątek?
Jakie będą limity kosztów rozliczanych przez osoby zarządzające jej sprawami?
Jakie będą mechanizmy kontroli?
Godność to nie tylko wolność ❗
Nikt rozsądny nie mówi:
„Zostawmy wszystko po staremu.”
Mówimy:
✔ większa podmiotowość – TAK
✔ większa kontrola nadużyć – TAK
✔ prawo do codziennych wyborów – TAK
✔ poszanowanie godności – TAK
Ale również:
✔ ochrona majątku – TAK
✔ ochrona zdrowia – TAK
✔ reprezentacja medyczna – TAK
✔ zabezpieczenie przed oszustwami – TAK
✔ odpowiedzialność kuratorów – TAK
✔ obowiązkowe OC – TAK
✔ kwalifikacje i szkolenia – TAK
✔ znajomość AAC – TAK
✔ udział rodziny – TAK
✔ realne usługi społeczne – TAK
Godność człowieka z głęboką niepełnosprawnością intelektualną nie polega na wręczeniu mu pełnej zdolności
do czynności prawnych.
Godność to bezpieczeństwo.
Godność to leczenie.
Godność to terapia.
Godność to komunikacja.
Godność to odpowiedzialność.
Godność to państwo, które nie udaje,
że najbardziej zależni ludzie stają się samodzielni tylko dlatego,
że zmieniono nazwę instytucji.
Bez kadr. Bez finansowania.
Bez odpowiedzialności. Bez realnych usług. Bez przygotowania specjalistów.
Bez odpowiedzi na pytanie:
„Co będzie z naszymi dziećmi, kiedy nas zabraknie?”
📢 APEL O PODPISANIE PETYCJI ❗
Jeżeli również uważasz, że projekt UD80 wymaga ponownych, szerokich konsultacji społecznych z realnym udziałem rodzin osób
z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, podpisz petycję i udostępnij ją dalej.
To nie jest spór o politykę.
To nie jest spór o ideologię.
To rozmowa o bezpieczeństwie ludzi,
którzy często sami nie są w stanie upomnieć się o swoje prawa.
✍️ Podpisz petycję:
https://www.petycjeonline.com/w_sprawie_wstrzymania_procedowania_projektu_ud80_oraz_skierowania_go_do_ponownych_szerokich_konsultacji_spoecznych_z_udziaem_rodzin_osob_z_gbok_niepenosprawnoci_intelektualn
📢 Udostępnij dalej ❗
Im więcej osób pozna ten temat, tym większa szansa, że głos rodzin osób z najcięższymi niepełnosprawnościami zostanie usłyszany.
Bo zanim powstanie nowe prawo, potrzebujemy odpowiedzi na podstawowe pytania o bezpieczeństwo, odpowiedzialność
i realne wsparcie.
Nie prosimy o przywileje.
Prosimy o bezpieczeństwo dla tych,
którzy sami nie są w stanie o nie zawalczyć.
🚨 DZIŚ DECYDUJE SIĘ PRZYSZŁOŚĆ TYSIĘCY
OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI
I ICH RODZIN ❗
Dziś w Sejmie RP odbędzie się posiedzenie dotyczące projektu UD80.
🕖 19:00 – 20:30
To właśnie dlatego tak ważne jest,
aby głos rodzin osób z głęboką niepełnosprawnością intelektualną
został usłyszany teraz, zanim zapadną decyzje, które mogą na wiele lat wpłynąć na życie najbardziej bezbronnych osób.
Dziękujemy każdemu, kto poświęci chwilę
na przeczytanie, podpisanie i
udostępnienie tej petycji.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej