25/08/2026
BIERNOŚĆ ZABIJA!!!
Ten Maluch ma trzy miesiące. Jego Mama Helena i Brat Oskar są u nas - w Nutriowisko - bezpieczni.
On do Nich nie dołączy.
Jeżeli zostanie odłowiony, nie będzie dla Niego miejsca w Azylu. Zgodnie z obowiązującym prawem zostanie uśmiercony.
Przypłaci życiem naszą bierność.
Od dzisiaj wstrzymujemy przyjmowanie kolejnych Nutrii.
Nie dlatego, że nie chcemy Go uratować. Nie dlatego, że skończył się teren. Nie dlatego, że nie mamy materiałów potrzebnych do dalszej rozbudowy.
Nie możemy przyjmować kolejnych Zwierząt, kiedy zaczyna brakować środków na nakarmienie Tych, Które już uratowaliśmy.
Od początku sierpnia na zbiórkę żywnościową wpłynęło 2320 zł.
To średnio 92,80 zł dziennie.
Wyżywienie naszych Podopiecznych kosztuje każdego dnia 250–300 zł.
Tymczasem na zbiórce:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/nutriowisko2026
odnotowujemy jedną wpłatę na dobę, czasem dwie, czasem żadnej.
To prawdopodobnie najgorszy miesiąc, odkąd pod naszą opieką znajduje się tak wiele Nutrii.
Nie przyjmiemy Go również dlatego, że ze wszystkim jesteśmy sami.
Tylko we dwoje.
We dwoje budujemy Azyl. We dwoje każdego dnia opiekujemy się setką Podopiecznych. Karmimy, sprzątamy, leczymy, przewozimy, naprawiamy i rozbudowujemy. Organizujemy pożywienie. Szukamy materiałów. Piszemy wnioski. Prowadzimy zbiórki. Odpowiadamy na wiadomości. Zdobywamy pieniądze potrzebne na każdy kolejny dzień.
We dwoje sprawujemy opiekę nad Zwierzętami i jednocześnie próbujemy zbudować system, który pozwoli Im bezpiecznie żyć przez kolejne lata.
Takiego miejsca nie da się jednak utrzymać wyłącznie siłą dwóch osób.
Dlatego ten trzymiesięczny Maluch nie spotka już swojej Mamy.
Nie położy się obok Heleny. Nie będzie jadł z jednej miski z Oskarem. Nie dołączy do swojej Rodziny, chociaż Ona jest tak blisko.
Jego Mama i Brat mieli szczęście. Trafili do nas wcześniej. Dostali bezpieczne miejsce, opiekę i szansę na Życie.
Dziś dla Niego tej szansy nie ma.
Działania zaradcze wobec Nutrii trwają. Kolejne Zwierzęta będą odławiane. Nie wolno wypuścić Ich z powrotem do środowiska. Jeżeli nie znajdzie się dla Nich miejsce w Azylu, zostaną uśmiercone.
Do tej pory Nutriowisko było dla Nich jedyną realną alternatywą.
Dzisiaj musimy ją zamknąć.
Mamy teren. Mamy materiały, które będziemy powoli wykorzystywać do dalszej rozbudowy.
Nie mamy jednak Ludzi ani środków pozwalających jednocześnie budować kolejne miejsca i bezpiecznie utrzymywać coraz większą liczbę Zwierząt.
Ze wszystkim jesteśmy sami. We dwoje.
Tu dziękujemy z całego serca tym, którzy do tej pory wspierali i nadal wspierają realnie naszą działalność 🧡🧡🧡
🧡 Wirtualnym Opiekunom 🧡,
🧡regularnym i spontanicznym Darczyńcom 🧡,
🧡Ludziom, którzy choć raz pokazali się w azylu, by pomóc 🧡
- To dzięki WAM szansę na Życie dostała PONAD SETKA ZWIERZĄT.
Każda wpłata, każdy stały przelew, każda paczka warzyw, każda przepracowana godzina i każde prawdziwe zaangażowanie zbudowały Nutriowisko takim, jakie jest dzisiaj.
Tej Garstce z całego serca dziękujemy. 🧡🧡🧡
Udowadniacie, że można zmieniać świat konkretnych Zwierząt.
To dzięki Wam Helena i Oskar są dziś bezpieczni. To dzięki Wam ponad setka Nutrii nie została uśmiercona.
Ale Garstka to za mało, żeby uratować kolejne.
Za mało, żeby stworzyć trwałe rozwiązanie.
Za mało, żeby zbudować system, którego dotąd nie stworzyły instytucje odpowiedzialne za los tych Zwierząt.
Nie oczekujemy, że Nutriowisko nadal będzie utrzymywać ta sama - ograniczona - Grupa Osób. Potrzebujemy, aby dołączyli do Niej kolejni Ludzie.
Nie jedna osoba z ogromną wpłatą (choć to byłoby jak magiczny, świąteczny prezent), ale setki osób z małym, ale regularnym wsparciem.
5 zł.
10 zł.
20 zł.
Stały przelew.
Udostępnienie tego posta z konkretną prośbą o pomoc.
Można spojrzeć na zdjęcie tego Malucha. Można poczuć żal. Można zostawić serduszko i przewinąć dalej.
Ale Jego nie uratuje nasze wzruszenie.
Nie uratują Go reakcje. Nie nakarmią Go wyświetlenia. Nie stworzy Mu miejsca przekonanie, że ktoś inny na pewno pomoże.
BIERNOŚĆ ZABIJA
Zabija wtedy, gdy wszyscy widzą problem, ale unikają odpowiedzialności - oczekując, że jakoś to się załatwi.
Zabija wtedy, gdy istnieje teren, są materiały i można stworzyć miejsce — ale nie ma Społeczności gotowej utrzymać Zwierzęta
Zabija również takie Maluchy.
Na dziś nie przyjmiemy żadnej kolejnej Nutrii.
To, czy będziemy mogli zmienić tę decyzję, zależy od tego, czy wokół Nutriowiska powstanie prawdziwa, trwała wspólnota odpowiedzialności.
—------
💚 Nutriowisko jest Azylem prowadzonym przez Fundację Łapa i Las. Nie otrzymujemy publicznego ani systemowego wsparcia finansowego. Pod naszą opieką żyje ponad sto Nutrii. Ich wyżywienie, leczenie i bezpieczeństwo są możliwe wyłącznie dzięki Darczyńcom oraz pracy Fundacji.
🏦 Fundacja Łapa i Las
85 2530 0008 2007 1085 1447 0001
📱 BLIK: 889 488 466
Dziękujemy Tym, Którzy nie pozostają obojętni.