07/06/2026
Nie ma złej pogody na to, aby zanurzyć się w lesie. Jest tylko niewłaściwe ubranie. Dlatego poranny deszcz w sobotę, 6 czerwca nie zniechęcił nas do przyjazdu w dolinę Hołubli.
Czekała tam już na nas pani leśnik Martyna Śliwińska-Siuśta, która swoją wiedzą o drzewach, roślinach i całym leśnym życiu oraz swoim spokojnym kojącym głosem, przeprowadziła nas przez wspaniałą, uspokajającą i fascynującą podróż. Kąpiel w lesie. Tak to się "marketingowo" nazywa.
W rzeczywistości, to po prostu nieśpieszny, bardzo uważny i świadomy spacer, poczucie swojej obecność w danym miejscu. Wdychaliśmy fitoncydy, dotykaliśmy drzewa matecznego, obserwowaliśmy biegacza i salamandrę, próbowaliśmy podagrycznika i zajęczej koniczyny.
A żeby było tego mało, zakończyliśmy ogniskiem, które rozpaliliśmy wykorzystując wiedzę i umiejętności nabrane tydzień temu, na warsztatach z survivalu. Było cudownie, zielono, pachnąco, błogo.... 🌿🐻