16/04/2026
🚨 DOŚĆ ZAKAZU STRAJKÓW! CZAS NA SILNE ZWIĄZKI ZAWODOWE!
Najwyższy czas pozbyć się restrykcji strajku będących reliktem stanu wojennego!
🤝 W Polsce przez większość XX wieku pod względem prawnym istniała wolność strajkowania. Choć zarówno w II RP, jak i w PRL-u strajki bywały rozbijane przez władze pod różnymi pretekstami, ich organizowanie samo w sobie było legalne i nie wiązało się z restrykcjami, z czego chętnie korzystali pracownicy przemysłowi oraz chłopi. Nie ograniczali się oni zresztą tylko do walki o własne warunki pracy i pensje, wysuwali bowiem często także żądania społeczne i polityczne, oraz organizowali strajki solidarnościowe.
✍️ Wszystko zmieniło się wraz z wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego. Artykuł 14. dekretu o stanie wojennym z 12 grudnia 1981 r. “zawieszał prawo do strajków i akcji protestacyjnych”, czyli po prostu wprowadzał zakaz strajku. To, co działo się w następnych latach, można rozumieć jedynie jako rozluźnianie wprowadzonych przez Radę Państwa restrykcji – nigdy nie zostały one zniesione.
💥 Jeszcze podczas trwania stanu wojennego, 8 października 1982 r., uchwalono ustawę o związkach zawodowych, regulującą przebieg sporów zbiorowych. Wolność strajkowania sprzed 12 grudnia 1981 r. została zastąpiona szeregiem regulacji i ograniczeń – wprowadzono obowiązek rokowań oraz przejścia przez etapy postępowania pojednawczego i arbitrażu sądowego. Do legalnego strajku mogło dojść dopiero wtedy, kiedy wszystkie z wymienionych środków nie odniosły skutku i przeprowadzono tajne referendum strajkowe, a i wówczas musiał on być ogłoszony z siedmiodniowym wyprzedzeniem. Nielegalne stały się natomiast wszelkie strajki o charakterze politycznym oraz te odbywające się w wyszczególnionych przez ustawę zakładach, m.in. placówkach administracji, oświaty czy ochrony zdrowia.
👉 W 1991 r. powstała “nowa” ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, która podtrzymała jednak niemal identyczny przebieg ich rozstrzygania. Rokowania oraz mediacje (zastępujące "postępowanie pojednawcze") pozostały obowiązkowe, podobnie jak i referendum strajkowe, już niekoniecznie tajne. Jedynie etap arbitrażu sądowego stał się opcjonalny, a wyprzedzenie, z jakim należy ogłosić strajk, skrócono do pięciu dni. Warto zwrócić uwagę, że zgodnie z ustawą strajki mogą być stosowane jako narzędzie wyłącznie w sporach z samym pracodawcą i dotyczyć tylko określonych, wyszczególnionych postulatów, więc zdelegalizowane pozostają te o “charakterze politycznym”. Podobieństwo do ustawodawstwa ze stanu wojennego widać nawet w samym brzmieniu przepisów: “Strajk jest środkiem ostatecznym i nie może być ogłoszony bez uprzedniego wyczerpania możliwości rozwiązania sporu (...)”.
‼️ Obowiązująca z niewielkimi zmianami do dziś ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych w swojej restrykcyjności jest ewenementem na skalę europejską. Śmiało można powiedzieć, że w ramach panującego porządku prawnego strajki są co do zasady nielegalne. Pozwala się na nie jedynie w drodze wyjątku, po spełnieniu szeregu restrykcyjnych i w praktyce bardzo ciężkich do zrealizowania warunków. Gotowi do walki o swoje pracownicy muszą przebrnąć przez wielomiesięczne bagno formalności i zainwestować tysiące – często w atmosferze gróźb, zwolnień i innych utrudnień ze strony pracodawców.
🚨 Jednym z głównych celów stanu wojennego było rozbicie niezależnych związków zawodowych, a ustawa Jaruzelskiego miała maksymalnie utrudnić strajki i walkę o prawa pracownicze. Dlaczego analogiczna ustawa, o bardzo zbliżonym charakterze, miałaby służyć czemukolwiek innemu w III RP? Zapisy, które wczoraj strzegły dyktatury Jaruzelskiego, dzisiaj stoją na straży dyktatury przedsiębiorców. Dosyć tego!
📢 Zapraszamy wszystkich pracowników na demonstrację “Dość zakazu strajków”.
✊ Ruszamy 1 maja o 12:00 spod Sejmu. Żądamy zniesienia ograniczeń ustanowionych podczas stanu wojennego, wolności strajkowania i respektowania naszego prawa do jednoczenia się oraz działania w interesie społecznym.
🧠 Więcej o historii wolności strajkowania i „prawa do strajku” w Polsce, a także o podobieństwie ustawodawstwa z okresu stanu wojennego do dzisiejszego prawa, możecie przeczytać w artykule Piotra Krzyżaniaka „Polska (wciąż) bez wolności strajkowania”, opublikowanym w 2023 roku na stronie Instytutu Spraw Obywatelskich (link w komentarzu).