26/02/2026
Chcę wytłumaczyć się z tytułu, pod którym będę pisać. Ci zorientowani wiedzą pewnie, że nawiązuje do Wiktora Osiatyńskiego i jego wybitnej książki "Prawa człowieka i ich granice". Osiatyński przez wszystkie lata, od kiedy zaczęłam myśleć o sensie praw człowieka, poprzez momenty, w których próbowałam go urzeczywistnić, po te chwile, w które w prawa człowieka wątpiłam, bo zderzałam się z ich granicami był moim wielkim, nieopisanym Mistrzem. Bardzo żałuję, że nie zdążyliśmy się spotkać. Cała jednak moja i naukowa i aktywistyczna działalność czerpie z jego myśli, a ja swoimi inicjatywami chcę oddać mu zasłużony hołd. Czytajcie Osiatyńskiego! Mój egzemplarz pokochałam tak bardzo, że nie oddałam go bibliotece, kupiłam im nowy, a ten pełen moich notatek z pierwszej lektury zachowałam dla siebie i jest dla mnie wspaniałą pamiątką!