20/06/2026
Dziś dzień Uchodźcy. Nigdy nie wiesz, kiedy sam/sama znajdziesz się w tej roli.
Benjamin Muchawsky, syn Malki Perli, która w 1936 roku musiała bezpowrotnie opuścić swój rodzinny dom i rodzinne miasto Piaseczno, już po powrocie z podróży do domu w Jerozolimie napisał poruszający tekst. Dzieli się w nim swoimi refleksjami po pobycie w Piasecznie, mieście swojej mamy, babci i dziadka, wujów i ciotek. Magdalena Macinska przełożyła tekst na język polski, za co bardzo dziękujemy.
Publikujemy obie wersje językowe i życzymy Wam dobrej, uważnej lektury.
Rodzinę państwa Muchawskich gościliśmy w ramach projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania (2025-2026)", dofinansowanego przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.
Walizka
Opowiadaczka wybrała walizkę jako główny motyw opisujący dramatyczne doświadczenie opuszczenia bezpiecznego domu i wyjazdu w nieznane, skąd nie ma powrotu.
Trochę czasu zajęło mi, żeby zrozumieć, jaka logika kryje się za tym, że tak banalny przedmiot staje się uosobieniem tak wielkiej tragedii. Zdałem sobie w końcu sprawę, że walizka to przedmiot, który niesie nasze podstawowe przedmioty, ale i emocje w nieznane, po tym jak znajdziemy się poza nawiasem społeczeństwa, które opuściliśmy.
Mój wspólnik, architekt Heinz Juliusburger, który mieszkał w Berlinie w czasie II wojny światowej i przeżył, powiedział mi, że jako chłopiec, będąc w połowie Żydem, miał za zadanie pomóc spakować się starszym żydowskim rodzinom przed deportacją do obozu koncentracyjnego. Znalazł się w domach ozdobionych obrazami i w których były cenne srebra i kryształy. Myślał o tym, jak bogate są te mieszczańskie domy. Widział, że na takie bogactwa jego robotniczej rodziny nigdy nie byłoby stać. Widok tych bogactw to było jego pierwsze wrażenie. Drugie, które dotykało go o wiele głębiej, to był tragiczny dylemat, jaki widział, mianowicie konieczność wyboru najpotrzebniejszych przedmiotów w podróż, z której nie ma powrotu. Rodziny nie brały w drogę żadnego z tych cennych przedmiotów.
Te dwa tragiczne przykłady to sytuacje, przed jakimi stawiane są miliardy ludzi od wieków, kiedy zmuszeni są opuścić swoje domy. W hagadzie pesachowej czytamy, że każdy z nas powinien czuć się niczym niewolnik w Egipcie, a teraz po tym, jak doznałem olśnienia po twojej opowieści o walizce mojej matki, próbuję wyobrazić sobie podobną sytuację i zastanawiam się, co sam bym spakował. Czy wszyscy nie powinniśmy sobie zadać tego pytania?
The luggage
The storyteller, Beata, choose The Luggage as the central motive to depict my mother’s tragical experience of leaving her protected home for an unknown place from which there will be no return.
It took me some time to digest the reasoning behind of what appears to be a banal object to figure a deepest tragedy, but now, I came to realize that a luggage is the object that carries our basic objects and emotions towards a limbo, after being expelled from a society from which you have been displaced.
My partner, Architect Heinz Juliusburger, who lived and survived in Berlin through the Second World War told me that, as a young half Jewish boy was send to homes of elderly Jewish families in order to help them pack a luggage of specified size, prior to their deportation towards a Concentration Camp. His first impression, after entering into homes decorated with paintings and precious silver and crystal objects that he never saw before, was about all the richness of the bourgeoisie that his proletarian family couldn’t afford. His second, and most tragical impression, was to see them facing the dilemma of choosing the basic needed objects towards their unknown destination from which there is no return: none of their precious objects were included.
These two tragic cases are just samples of the situation that billions of people faced during the human history, in which entire populations were forced into exile. In the Pesach Haggadah we read that each of us should feel as he himself was a slave in Egypt and now, after your enlightened story about my mother’s luggage, I try to put myself into a similar situation and speculate about what, out of all my possessions, which ones I would pack. Shouldn’t we all ask ourselves that question?
Fot. Piotr Prawucki, Leszek Nowak