Fundacja Mykwa

Fundacja Mykwa Nr KRS: 0001144968

Fundacja Mykwa z siedzibą w Piasecznie jest podmiotem, którego celem jest dbanie o pamięć społeczności żydowskiej Piaseczna, jej materialne i niematerialne dziedzictwo oraz dobre, żywe relacje z potomkami ocalałych z Holokaustu.

Lonia i Fajga z domu Flint, siostry Malki Perli z Piaseczna, były dziś z nami podczas Marszu Pamięci. Wyjątkowego marszu...
22/07/2026

Lonia i Fajga z domu Flint, siostry Malki Perli z Piaseczna, były dziś z nami podczas Marszu Pamięci. Wyjątkowego marszu po terenie dawnego getta, organizowanego corocznie 22 lipca, w rocznicę rozpoczęcia Wielkiej Akcji Likwidacyjnej w getcie warszawskim, przez Żydowski Instytut Historyczny / Jewish Historical Institute. Tegoroczna edycja była poświęcona kobietom i siostrzeństwu.

Lonia i Fajga marzyły i śniły o innym życiu, chciały wyjechać z Piaseczna do kolumbijskiej Bogoty tak jak ich starsze siostry Hela i Malka Perla. Nie zdążyły.
Ich życie skończyło się wraz z zagładą getta.

Piotr Prawucki i Maarten Smit napisali ich imiona na wstążkach na znak naszej pamięci o dwóch siostrach z Kościelnej 11.

Dziś dzień Uchodźcy. Nigdy nie wiesz, kiedy sam/sama znajdziesz się w tej roli. Benjamin Muchawsky, syn Malki Perli, któ...
20/06/2026

Dziś dzień Uchodźcy. Nigdy nie wiesz, kiedy sam/sama znajdziesz się w tej roli.

Benjamin Muchawsky, syn Malki Perli, która w 1936 roku musiała bezpowrotnie opuścić swój rodzinny dom i rodzinne miasto Piaseczno, już po powrocie z podróży do domu w Jerozolimie napisał poruszający tekst. Dzieli się w nim swoimi refleksjami po pobycie w Piasecznie, mieście swojej mamy, babci i dziadka, wujów i ciotek. Magdalena Macinska przełożyła tekst na język polski, za co bardzo dziękujemy.

Publikujemy obie wersje językowe i życzymy Wam dobrej, uważnej lektury.

Rodzinę państwa Muchawskich gościliśmy w ramach projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania (2025-2026)", dofinansowanego przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

Walizka

Opowiadaczka wybrała walizkę jako główny motyw opisujący dramatyczne doświadczenie opuszczenia bezpiecznego domu i wyjazdu w nieznane, skąd nie ma powrotu.
Trochę czasu zajęło mi, żeby zrozumieć, jaka logika kryje się za tym, że tak banalny przedmiot staje się uosobieniem tak wielkiej tragedii. Zdałem sobie w końcu sprawę, że walizka to przedmiot, który niesie nasze podstawowe przedmioty, ale i emocje w nieznane, po tym jak znajdziemy się poza nawiasem społeczeństwa, które opuściliśmy.
Mój wspólnik, architekt Heinz Juliusburger, który mieszkał w Berlinie w czasie II wojny światowej i przeżył, powiedział mi, że jako chłopiec, będąc w połowie Żydem, miał za zadanie pomóc spakować się starszym żydowskim rodzinom przed deportacją do obozu koncentracyjnego. Znalazł się w domach ozdobionych obrazami i w których były cenne srebra i kryształy. Myślał o tym, jak bogate są te mieszczańskie domy. Widział, że na takie bogactwa jego robotniczej rodziny nigdy nie byłoby stać. Widok tych bogactw to było jego pierwsze wrażenie. Drugie, które dotykało go o wiele głębiej, to był tragiczny dylemat, jaki widział, mianowicie konieczność wyboru najpotrzebniejszych przedmiotów w podróż, z której nie ma powrotu. Rodziny nie brały w drogę żadnego z tych cennych przedmiotów.
Te dwa tragiczne przykłady to sytuacje, przed jakimi stawiane są miliardy ludzi od wieków, kiedy zmuszeni są opuścić swoje domy. W hagadzie pesachowej czytamy, że każdy z nas powinien czuć się niczym niewolnik w Egipcie, a teraz po tym, jak doznałem olśnienia po twojej opowieści o walizce mojej matki, próbuję wyobrazić sobie podobną sytuację i zastanawiam się, co sam bym spakował. Czy wszyscy nie powinniśmy sobie zadać tego pytania?

The luggage

The storyteller, Beata, choose The Luggage as the central motive to depict my mother’s tragical experience of leaving her protected home for an unknown place from which there will be no return.
It took me some time to digest the reasoning behind of what appears to be a banal object to figure a deepest tragedy, but now, I came to realize that a luggage is the object that carries our basic objects and emotions towards a limbo, after being expelled from a society from which you have been displaced.
My partner, Architect Heinz Juliusburger, who lived and survived in Berlin through the Second World War told me that, as a young half Jewish boy was send to homes of elderly Jewish families in order to help them pack a luggage of specified size, prior to their deportation towards a Concentration Camp. His first impression, after entering into homes decorated with paintings and precious silver and crystal objects that he never saw before, was about all the richness of the bourgeoisie that his proletarian family couldn’t afford. His second, and most tragical impression, was to see them facing the dilemma of choosing the basic needed objects towards their unknown destination from which there is no return: none of their precious objects were included.
These two tragic cases are just samples of the situation that billions of people faced during the human history, in which entire populations were forced into exile. In the Pesach Haggadah we read that each of us should feel as he himself was a slave in Egypt and now, after your enlightened story about my mother’s luggage, I try to put myself into a similar situation and speculate about what, out of all my possessions, which ones I would pack. Shouldn’t we all ask ourselves that question?

Fot. Piotr Prawucki, Leszek Nowak

03/06/2026

Dzielimy się filmem dokumentującym pobyt potomków rodziny Flintów w Piasecznie w dniach 22 i 23 maja 2026 roku.
Dokument zawiera kadry z opowieści o Malce Perli w wykonaniu Beaty Frankowskiej, ze spotkania z potomkami, prowadzonego przez dr Bartłomieja Krupę w Biblioteka Publiczna w Piasecznie, a także z warsztów artystki Maya Parnas i spaceru śladami rodziny Flintów, współorganizowanych przez naszą fundację i Centrum Kultury w Piasecznie.

Dziękujemy gorąco Benjaminowi Muchawsky'emu i jego córce Mai Muchawsky Parnas, że zgodzili się podzielić z nami swoimi refleksjami na temat pobytu w rodzinnym mieście matki i babci Malki Perli z domu Flint.

Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy nas wsparli w realizacji tych wydarzeń, a także gościom, którzy w nich uczestniczyli.

Zdjęcia, montaż i reżyseria - Rafał Chojnacki (Peuna Qlatka)
Napisy polskie - Magdalena Macinska

Wydarzenia odbyły się w ramach projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania", dofinansowanego przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce z programu grantowego na lata 2025-2026.

SPACER ŚLADAMI FLINTÓW To była niezwykła sobota w Piasecznie. Po intensywnych warsztatach, prowadzonych przez Maya Parna...
30/05/2026

SPACER ŚLADAMI FLINTÓW

To była niezwykła sobota w Piasecznie. Po intensywnych warsztatach, prowadzonych przez Maya Parnas, podczas gdy przedmioty zanurzone w wosku stygły i krzepły, dyndając na niciach lub tężejąc w silikonowych formach przygotowanych przez artystkę, poszliśmy szukać śladów rodziny Flintów w przestrzeni miasta. Towarzyszyli nam potomkowie rodziny Flintów - Benjamin Muchawsky, syn Malki Perli z domu Flint, jego żona Ester oraz ich dorosłe dzieci: Maya i Dawid.

Zaczęliśmy od rynku, gdzie przy Piłsudskiego 7, według książki państwa Bagieńskich, swój sklepik spożywczy w 1925 roku prowadziła Gitla Flint. Stanęliśmy w miejscu z zabitymi oknami, próbując sobie wyobrazić, jak się mogła czuć żydowska handlarka, doświadczając bojkotu ekonomicznego w latach 30., gdy na każdym kroku spotykała się z hasłami "Jesteś Polakiem? Nie kupuj u Żyda".

Przy mykwie i nieistniejącej synagodze staraliśmy się przybliżyć życie religijne i duchowe rodziny Flintów, w tym comiesięczne rytuały religijnych kobiet. Wspomnieliśmy niebieski kafelek z synagogi, ocalony z rozbiórki przez Włodzimierza Bagieńskiego, niczym małe okno do świata, który istniał tu tak intensywnie 90 lat temu, gdy Malka Perla opuszczała swe rodzinne miasto.

Przy bramie na Sierakowskiego 7 wspomnieliśmy o szkołach, do których mogli chodzić młodzi Flintowie i Flintówny - religijne szkoły żydowskie: cheder dla chłopców i Bejs Jakow dla dziewcząt, hebrajskie przedszkole Tarbutowskie, a także obowiązkowa polska szkoła publiczna na Świętojańskiej, niekoniecznie przyjazna dla żydowskich dzieci.

Wspomnieliśmy też krawca i członka zarządu gminy żydowskiej Joska Fruchta, który pisał bardzo ciekawe listy do swego kolegi Azriela Flinta w Bogocie - o atmosferze przedwojennej Polski, o niepokojach i przypadkach jak w Przytyku, o prasie żydowskiej, tej pisanej w jidysz jak "Hajnt" i pisanej po polsku jak "Nasz Przegląd".

Przystanęliśmy w okolicach przedwojennego adresu Kościuszki 22, by przywołać najsłynniejszego Flinta z Piaseczna - ławnika w radzie miejskiej i właściciela herbaciarni Icka Flinta. Spojrzeliśmy też w kierunku Nadarzyńskiej, gdzie mieszkał Jaakow Cymerman, sekretnie zakochany w naszej bohaterce Malce Perli Flint. Jego wspomnienia z dzieciństwa i młodości w Piasecznie zamierzamy wydać po polsku, trzymajcie kciuki, by nam się to udało.

Przystanek przy dawnej łaźni miejskiej otworzył temat getta w Piasecznie i wypędzenia przez Niemców m.in. pozostałych członków rodziny Flintów w styczniu 1941 roku do getta w Warszawie.
Naszą narratorką tych dramatycznych wydarzeń była Lonia Flint, autorka poruszającego listu z 30 stycznia 1941 roku, pisanego już z ulicy Solnej w Warszawie.

Na koniec wróciliśmy do początku, czyli na Kościelną 11, gdzie znajdował się dom rodziny Flintow (rozebrany po wojnie). Dziś pod tym adresem znajduje się dom spółdzielczy. Dzięki uprzejmości administracji mogliśmy rozgościć się w ogródku, napić się kawy z kardamonem, posłuchać pieśni śpiewanych przez Beatriz Bianco i Iwonę Goździkowską. Z okna, należącego obecnie do szkoły językowej, spoglądali na nas ze zdjęcia Gitla i Bencijon Flint, a także ich dzieci: synowie Dawid, Azriel, Boruch i Abram oraz córki Hendel, z córeczką Felą, Lonia, Fajga i Malka Perla.

Zebrani dostali od nas na pamiątkę kartkę pocztową z 1934 roku ze zdjęciem Malki Perli, wraz z dedykacją. Kartkę jej autorka wysłała do Bogoty z intencją, by zobaczył ją jej przyszły mąż Lejzer Muchawsky. I tak się zaczęła ta niezwykła historia, która wciąż trwa, wraz z kolejnymi pokoleniami potomków rodziny Flintów.

Na ten dzień przypadało święto Szawuot, pierwowzór Zielonych Świątek. Nie nawiązywaliśmy do kontekstu religijnego, szanując wybory naszych gości. Ale teraz mamy poczucie, że sens tego święta na głębokim poziomie przydarzył się i nam, gdy my - współcześni mieszkańcy Piaseczna - przyjęliśmy i uhonorowaliśmy historię rodziny Flintów, tak jak nieżydowska dziewczyna Rut przyjęła ze wszystkim Żydówkę Noemi.

Dziękujemy wszystkim, którzy nam towarzyszyli w tej drodze, a zwłaszcza Magdzie Macińskiej za szeptane tłumaczenie dla naszych gości oraz współorganizatorowi Centrum Kultury w Piasecznie za wsparcie z nagłośnieniem wydarzenia.

Wydarzenie odbyło się w ramach projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania", dofinansowanego przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

Fot. Paweł Trzciński, Piotr Prawucki

W sobotę 23 maja, w ramach naszego projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania", odbyły si...
27/05/2026

W sobotę 23 maja, w ramach naszego projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania", odbyły się dwa, połączone ze sobą, wydarzenia. Dziś opowiemy o pierwszym z nich.

Zakątek kultury przy ul. Kościuszki 5 w Piasecznie stał się na kilka godzin miejscem społeczno-artystycznej wytwórni przedmiotów zanurzanych w płynnym wosku, dzięki czemu zyskały nowy, często zaskakujący wygląd.

Pomysłodawczynią i mistrzynią prowadzącą tę warsztatową manufakturę była Maya Parnas, córka Benjamina Muchawsky'ego, wnuczka Malki Perli z domu Flint i prawnuczka Bencijona Flinta, który w domu przy ul. Kościelnej 11 wyrabiał na sprzedaż mydła i świece z łoju. Właśnie do jego zawodowej praktyki chciała nawiązać artystka, kontynuując i przetwarzając po wielu latach to, co jej pradziadek rozpoczął. Uczestnicy warsztatów przynieśli najróżniejsze przedmioty i artefakty, od kazachskiego rogu, przez klamkę do nieistniejącego domu rodzinnego, potłuczony talerzyk, który zamienił się w księżyc, motankę, zabawkę od dziadka, biżuterię, po korę i rośliny. Przedmioty z nawarstwionym woskiem zyskiwały nowe życie i schły na wystawionych wieszakach.

W tym samym czasie artystka pracowała z przygotowanymi wcześniej w Jerozolimie silikonowymi formami trzech przedmiotów, które jej babcia 90 lat temu zabrała ze sobą z Piaseczna do kolumbijskiej Bogoty. Były to: trzepaczka do dywanów, moździerz i obrazek w ramce. Dla Mai ważniejsze niż ich praktyczne znaczenia były rzeźbiarskie przestrzenne formy, reprezentowane przez te obiekty, które polewała stygnącym woskiem. Na koniec procesu artystka zdjęła różowe silikonowe skorupy i naszym oczom ukazały się białe kruche przedmioty, prześwietlone słońcem. Ustawione pod kątem względem siebie, stworzyły jedyną w swoim rodzaju martwą naturę z wędzidłem.

Wszystkie powstałe obiekty zostały przewiezione do Lab Regionalny - Biblioteka Publiczna w Piasecznie, gdzie wraz z kustoszką Iwoną Goździkowską przygotujemy w najbliższych tygodniach wystawę prezentującą powstałe dzieła, wraz z ich kontekstami i opisami.

Szczególne podziękowania składamy Justynie Lewandowskiej z Centrum Kultury w Piasecznie oraz wszystkim współpracownikom i wolontariuszom, w tym Małgosi Patrzykont, asystentce Mai Parnas, oraz Magdzie Macińskiej za wsparcie językowe.

Projekt mógł się odbyć dzięki dofinansowaniu w ramach grantu, przyznanego naszej fundacji przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

Fot. Paweł Trzciński

Wciąż jesteśmy poruszeni spotkaniem z potomkami rodziny Flintów z Piaseczna, które odbyło się 22 maja w Biblioteka Publi...
25/05/2026

Wciąż jesteśmy poruszeni spotkaniem z potomkami rodziny Flintów z Piaseczna, które odbyło się 22 maja w Biblioteka Publiczna w Piasecznie.

Wydarzenie rozpoczęło się od opowieści "Malka Perla z Piaseczna" - opowieść, w wykonaniu Beaty Frankowskiej, o matce w obecności jej syna Benjamina Muchawsky'ego i jednocześnie opowieść o babci w obecności jej wnuczki Mai Muchawsky Parnas. To wielka odpowiedzialność opowiadać historię kogoś, kogo bliscy są na widowni. Ale chodziło też o pokazanie, że ta historia została usłyszana, przyjęta i przekazywana dalej - już nie tylko w rodzinnym gronie, ale też wobec lokalnej społeczności.

Spotkanie z gośćmi poprowadził dr Bartłomiej Krupa. Pytał, co Malka Perla, opuszczając rodzinne miasto w 1936 roku, zabrała ze sobą z Piaseczna (prócz trzepaczki, moździerza i pewnego obrazka), jaką pamięć, jakie dziedzictwo, jaki język. Wiemy, że do kolumbijskiej Bogoty zabrała ze sobą język jidysz, w przeciwieństwie do języka polskiego, który musiała znać ze szkoły i z urzędów, i którym posługiwała się, pisząc listy. Ale to w jidysz rozmawiała ze swoim mężem, używając go jako sekretnego języka w obecności dzieci. Zabrała też potrawy, takie jak pierogi, oraz religijną kuchnię aszkenazyjską. Zabrała milczenie o trudnych rzeczach, których tu doświadczyła, oraz zatrzaśniętą pamięć o Zagładzie reszty rodziny. Wiemy, że uczestniczyła na widowni w procesie Eichmanna w Jerozolimie w 1961 roku i było to dla niej bardzo ważne doświadczenie. W tym samym procesie świadectwem dokonanej przez nazistów Zagłady były kazania z getta warszawskiego rabina z Piaseczna Kalonimusa Kalmana Szapiry.

Maya Parnas wspominała ze wzruszeniem swoją babcię, z którą rozmawiała w jidysz i po niemiecku. W swojej twórczości artystycznej nawiązuje do praktyki zawodowej swojego pradziadka z Piaseczna Bencijona Flinta, który w domu przy ulicy Kościelnej 11 wytwarzał świece i mydła. Maya powtórzy ten gest następnego dnia, gdy będzie przywracała przedmioty, które wraz z jej babcią opuściły Piaseczno 90 lat temu, zanurzając ich silikonowe formy w płynnym wosku i zapraszając do podobnej praktyki mieszkańców Piaseczna.

Wśród zebranych była również żona Benjamina - Ester, córka ocalałych z Zagłady, oraz ich syn Dawid. Wspaniale było Was gościć!

Spotkanie tłumaczyła Magdalena Macińska, przewodniczka Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Dziękujemy zwłaszcza Iwonie Goździkowskiej z Lab Regionalny - Biblioteka Publiczna w Piasecznie za wspaniałą organizację spotkania, a Leszkowi Nowakowi - za zdjęcia.

Wydarzenie było częścią projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania", dofinansowanego przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

Fot. Leszek Nowak

Dzisiaj gościliśmy w Zespół Szkół Nr 2 im. Emilii Plater w Piasecznie Mayę Muchawsky Parnas - wnuczkę Malki Perli z domu...
21/05/2026

Dzisiaj gościliśmy w Zespół Szkół Nr 2 im. Emilii Plater w Piasecznie Mayę Muchawsky Parnas - wnuczkę Malki Perli z domu Flint, która w 1936 roku bezpowrotnie opuściła swój dom rodzinny przy Kościelnej 11 w Piasecznie i przez wielką wodę udała się do nowego miejsca swego przeznaczenia - kolumbijskiej Bogoty, gdzie została do końca swoich dni i nigdy do Polski ani Piaseczna nie powróciła.

Jej wnuczka, Maya Parnas, urodzona już w Jerozolimie, po raz pierwszy jest w Piasecznie, mieście rodzinnym swojej babci, mamy ojca Mai - Benjamina Muchawsky'ego. Opowiadała o swojej relacji z babcią, z którą rozmawiała w jidysz i po niemiecku (niemiecki znała dzięki swojej mamie Esterze, urodzonej tuż po wojnie w Niemczech; jej rodzice również pochodzili z Polski - z Kutna i Sieradza, i przeżyli Zagładę jako nastolatkowie, byli w obozach w Auschwitz, Buchenwaldzie i Revensbrück). Maya opowiadała o polsko-żydowskiej kuchni, którą jej babcia zapamiętała z Piaseczna, zaśpiewała nam również fragment chanukowej piosenki w jidysz, której nauczyła się od babci.

Rozmawialiśmy też o trzech przedmiotach, które Malka Perla zabrała ze sobą z Piaseczna - o wiklinowej trzepaczce, mosiężnym moździerzu i pewnym tajemniczym obrazku. Maja będzie pracowała nad ich artystycznym odwzorowaniem, zanurzając silikonowe formy w płynnym wosku, podczas sobotnich warsztatów 23 maja w Piasecznie pt. "Pamięć zanurzona w wosku" (można przyjść między 13.00 a 16.00, Centrum Kultury w Piasecznie - Zakątek Kultury), by w ten sposób przywrócić je miejscu, z którego wywędrowały. Udział w warsztatach jest otwarty - Maya Parnas zaprasza wszystkich, którzy chcą przynieść jakiś przedmiot i popracować artystycznie z pamięcią.

Na koniec jedna z uczennic zapytała Mayę o to, jak się czuje jako kolejna generacja żydowskiej rodziny z Piaseczna. Maya odpowiedziała, że tu są jej korzenie i ważna część jej tożsamości - rodzinnej i artystycznej.

Całość spotkania tłumaczyła Magdalena Macińska.

Zapraszamy do odwiedzenia strony artystki: www.mayamuchawskyparnas.com

A już jutro, w piątek 22 maja o godzinie 18.00 w Biblioteka Publiczna w Piasecznie spotkanie z Mayą Parnas i jej ojcem Benjaminem Muchawsky poprowadzi dr Bartłomiej Krupa.

Spotkania są częścią projektu "Żydowskie Piaseczno - rodzinne historie, dalsze losy, spotkania", dofinansowanego przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

Fot. Iwona Goździkowska z Lab Regionalny - Biblioteka Publiczna w Piasecznie i Karina Bartos

Odbyły się kolejne warsztaty w Zespół Szkół Nr 2 im. Emilii Plater w Piasecznie w ramach projektu "Żydowskie Piaseczno -...
19/05/2026

Odbyły się kolejne warsztaty w Zespół Szkół Nr 2 im. Emilii Plater w Piasecznie w ramach projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania".

Beata i Piotr kontynuowali z uczniami pracę w grupach. Czytaliśmy fragmenty listów, pisanych w latach 1939-1941 przez członków rodziny Flintów z Piaseczna do rodzeństwa, które znalazło nowy dom w kolumbijskiej Bogocie. Przyglądaliśmy się nastrojom i wydarzeniom przedwojennym, jak pobór do wojska, wybory do Sejmu, widmo Hitlera nad Europą, zaostrzający się antysemityzm, o którym pisało się nie wprost, między wierszami. A także o życiu codziennym w pierwszych latach okupacji.

Zwróciliśmy uwagę, że listy były pisane po polsku, choć językiem mówionym polskich Żydów był jidysz. W rodzinie Flintów znany był również hebrajski, jako język religijny, ale też związany z edukacją prowadzoną przez Tarbut. Rozmawialiśmy też o niezrealizowanych w tej rodzinie planach migracji do Palestyny.

Iwona Goździkowska z Lab Regionalny - Biblioteka Publiczna w Piasecznie opowiedziała o historii tworzenia się języka jidysz i ladino, o wspólnocie językowo-kulturowej Żydów aszkenazyjskich i sefardyjskich, pokazała różnice w zapisie języka hebrajskiego i języka jidysz oraz jak słowa z jidysz były przejmowane przez język polski, w charakterystyczny sposób zmieniając ich pierwotne znaczenia. Na koniec wysłuchaliśmy chanukowej piosenki w jidysz, którą nasza bohaterka Malka Perla z domu Flint śpiewała swojej wnuczce w Kolumbii, a której nauczyła się w swoim rodzinnym Piasecznie.

A już w najbliższy czwartek 21 maja spotkamy się w szkole z wnuczką Malki Perli - Mayą Parnas, wspaniałą artystką z Jerozolimy, o piaseczyńskich korzeniach.

Maya, wraz ze swoim ojcem Benjaminem Muchawsky, znanym architektem, weźmie również udział w publicznej rozmowie, poprowadzonej przez dr. Bartłomieja Krupę, która odbędzie się w piaseczyńskiej Bibliotece w dniu 22 maja o godz. 18.00.

Następnego dnia, w sobotę 23 maja, Maya Parnas poprowadzi otwarte warsztaty pracy z pamięcią rodzinną, w Zakątku Kultury, nieopodal rynku w Piasecznie. Warsztaty potrwają od 13.00 do 16.00, na otwartym powietrzu.

Można przyjść w dowolnej chwili i przynieść przedmiot związany z pamięcią, z którym chcesz się już rozstać i dać mu nowe życie. Będziesz mógł/mogła zanurzać go w płynnym wosku tak długo, aż nabierze nowego nieoczekiwanego kształtu. Następnie zawiesisz go na nici, by mógł wyschnąć.

O godzinie 16.00 zabierzemy ze sobą wszystkie te przedmioty zastygnięte w wosku i powędrujemy z nimi śladami rodziny Flintów do miejsca końca i początku - na Kościelną 11. A tam czekać będzie na nas niejedna niespodzianka.

Przedmioty, które stworzycie, zabieracie ze sobą do domów, a symboliczne dzieła, stworzone podczas warsztatów przez artystkę, pozostaną z nami w Piasecznie, by powrócić w tej nowej postaci do miejsca, z którego wywędrowały wraz z babcią Mai w 1936 roku, czyli dokładnie 90 lat temu.

Projekt jest realizowany dzięki wsparciu finansowemu przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce oraz we współpracy z Biblioteka Publiczna w Piasecznie i Centrum Kultury w Piasecznie.

Rozpoczęliśmy warsztaty w Zespół Szkół Nr 2 im. Emilii Plater w Piasecznie. Z tą samą klasą co jesienią, gdy naszym boha...
05/05/2026

Rozpoczęliśmy warsztaty w Zespół Szkół Nr 2 im. Emilii Plater w Piasecznie. Z tą samą klasą co jesienią, gdy naszym bohaterem był rabin Piaseczna Kalonimus Kalman Szapiro.

Tym razem skupiliśmy się na dziejach jednej żydowskiej rodziny - Flintów z ulicy Kościelnej 11, w poczuciu, że jej losy mówią nam wiele o historii żydowskiej naszego miasta, Polski, a nawet świata.

Zastanawialiśmy się wspólnie, gdzie szukać źródeł żydowskiej historii rodzinnej z podwarszawskiego miasteczka - od lokalnego i rodzinnego archiwum, przez muzea, Księgi pamięci, historię mówioną, po Archiwum Ringelbluma.

Opowiedzieliśmy losy zarówno tych osób z rodziny, które - jak dwie najstarsze siostry: Helena (Hendel) i Pola (Malka Perla), a także młodszy brat Azriel - wyemigrowały do kolumbijskiej Bogoty w latach 30., jak i tych osób, które zostały w Piasecznie i zginęły w Zagładzie.

Korzystając z bogatego rodzinnego archiwum, użyczonego nam przez potomków rodziny Flintów, czytaliśmy z uczniami wybrane listy, które od 1938 do 1940 roku wędrowały z Piaseczna do Bogoty, a potem, od końca stycznia do lipca 1941 roku, z getta warszawskiego. Szukaliśmy śladów historii - na temat życia społecznego i politycznego, o przedwojennych gazetach, jak "Hajnt" i "Nasz Przegląd", o zbliżającej się wojnie, o pogromie w Przytyku i podobnych wypadkach w Piasecznie, o getcie "pod lasem" i dlaczego nie używano słowa getto.

Warsztaty poprowadzili Beata Frankowska i Piotr Prawucki z Fundacji Mykwa. Dziękujemy Karinie Bartos za współorganizację.

Warsztaty są częścią projektu "Żydowskie Piaseczno - historie rodzinne, dalsze losy, spotkania" (2025-2926), dofinansowanego przez Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

Fot. Fundacja Mykwa

Bardzo piękna prosta instalacja - drzewko  z żółtymi wstążkami, w intencji pamięci Żydów z Piaseczna, w 83. rocznicę pow...
20/04/2026

Bardzo piękna prosta instalacja - drzewko z żółtymi wstążkami, w intencji pamięci Żydów z Piaseczna, w 83. rocznicę powstania w getcie warszawskim.

Centrum Kultury w Piasecznie - piękny pomysł!

Adres

Piaseczno
05-500

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Mykwa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij