01/07/2026
🐾 Nowotarskie schronisko - koniec pewnej epoki
Było jakie było. Nie idealne, ale krzywda zwierząt tam nie spotykała. Psy miały dach nad głową i ludzi, którzy mimo rozmaitych ograniczeń robili, co mogli.
✊ Jakiś czas temu widzieliśmy protesty przeciwko schronisku - i tzw. domagali się zamknięcia schroniska. Ale były też protesty w jego obronie, bo wielu mieszkańców naszego regionu miało odwagę powiedzieć wprost, że placówka spełnia swoją rolę i że zamiast ją zamykać, lepiej ją wspierać.
🔒 Dziś właściciele podjęli decyzję o zamknięciu schroniska. Zrobili to po latach pracy, w atmosferze presji i hejtu, choć - jak pokazują kontrole - nie stwierdzono tam systemowego zagrożenia życia zwierząt. To oni przez lata dźwigali ciężar odpowiedzialności za setki psów z całej Małopolski.
I co będzie dalej? Czas pokaże.
📖 I tu pojawia się analogia do „Atlasa zbuntowanego” Ayn Rand, o której chciałem wspomnieć – kiedy ci, którzy niosą na barkach ciężar za funkcjonowanie pewnych aspektów otaczającego nas świata, w końcu go zrzucają. W Nowym Targu i jego okolicach tego rodzaju Atlasem byli właściciele schroniska: krytykowani, obciążani, a jednak trwający w obowiązku. Aż w końcu powiedzieli „dość”...
🐕 Nowotarskie schronisko najpewniej znika, ale pamiętajmy - to nie była „mordownia”, lecz miejsce, gdzie psy miały szansę na życie. Właściciele przez lata dźwigali ciężar odpowiedzialności za setki zwierząt, aż koniec końców - jak Atlas z powieści Ayn Rand - zrzucili ją z barków. Teraz ten ciężar spada na innych.
Czy będzie lepiej?
⚖️ Życie weryfikuje doskonale, zweryfikuje i tym razem.