17/06/2026
❗️ TE OBRAZKI PRZEJDĄ DO HISTORII. Bąkiewicz ze swoimi ludźmi chcieli przemaszerować w Berlinie, niosąc krzyż i tablice przypominające o niemieckich zbrodniach. Policja pozwoliła im łaskawie przemaszerować, ale... BEZ krzyża, i bez tych tablic. Czyli innymi słowami, niemiecka policja łaskawie pozwoliła P***kom na... SPACER. Przepraszam, że przy bardzo poważnej sprawie zacytuję fragment polskiej... komedii, ale myślę, że jest tu bardzo na miejscu.
- Patrz pan, co za głupota, żeby w siedem osób manifestację robić...
- Po to jest właśnie demokracja, żeby każdy mógł sobie nawet w pojedynkę pójść.
- Z takimi durnymi hasłami...
- Najdurniejszymi nawet. To jest tolerancja.
▪️ I tak to powinno wyglądać, dopóki te hasła nie łamią prawa. Hasła ludzi Bąkiewicza nie łamały prawa, tylko dotykały niemieckiego ego. W Stanach codziennie ludzie plują na amerykańską historię, mimo że jest mniej haniebna niż ta niemiecka. Ale tam każdy ma prawo głosić co chce. W Niemczech, P***k nagłaśniający niemieckie zbrodnie jest traktowany gorzej niż uchodźca z nożem w ręku. Członkowie Ruchu Obrony Granic zostali brutalnie pobici przez niemiecką policję. Można ich lubić albo nie, można ich szanować albo fundamentalnie się z nimi nie zgadzać, ale to są polscy obywatele, którzy korzystali ze swojego prawa do wolności wypowiedzi. Pobicie ich przez Niemców powinno jednoczyć P***ków w solidarności i wsparciu dla nich, mimo różnic w poglądach. Tymczasem...
▪️ „Nareszcie jakiś łomot, czekali to mają" - pisze pani Teresa. „Niech weżnie się za robotę a nie jeździ nierób pieprzony, myślał że jest w Polsce i wszystko mu wolno, Brawo dla Niemieckiej Policji 👏👏👏👏👏" - dodał pan Jacek. „Bardzo dobrze 👏 szkoda że tak późno" - wtóruje Robert. „Nareszcie.❤️ Brawo dla niemieckiej policji." - ucieszył się Marek, który kandydował do rady miejskiej w Polanowie i ma profil upstrzony zdjęciami z serduszkiem Owsiaka. Zacytowałem kilka z tysięcy takich komentarzy pod informacją, że niemiecka policja pobiła polskiego obywatela. Dobrze widzicie: TYSIĘCY. Te komentarze się leją gigantyczna falą, jak ścieki po awarii „Czajki". Miałem - dosłownie! - problemy ze skopiowaniem tych komentarzy, bo były aktualizowane na bieżąco i na jeden wylew jadu i nienawiści, który próbowałem skopiować, pojawiało się kilka kolejnych w ciągu paru sekund.
▪️ Zresztą, co tu się czepiać odmóżdżonych internautów - „Bąkiewicz zakuty w kajdanki w Niemczech. Mam prośbę do tamtejszej policji. Czy moglibyście już go nam nie oddawać?". Autorem tych słów jest... posłanka, podobno polska. Kamila Gasiuk-Pihowicz.
▪️ Gdyby rzecz miała miejsce w Rosji, gdyby to lewicowi, postępowi aktywiści wybrali się do Rosji żeby ustawić jakąś tablicę na cmentarzu polskich ofiar komunizmu, i zostali za to pobici przez rosyjską policję - rany, ależ to by był rwetes w mediach... Wszyscy, od TVN, przez Onet, przez media społecznościowe samego Tuska, grzmiałyby o tym skandalu i byłaby to „jedynka" we wszystkich serwisach informacyjnych. Ale skoro to nie w złej Rosji tylko w „dobrych Niemczech", i skoro to nie lewacy tylko konserwatyści - to narracja magicznie zmienia się o 180 stopni.
▪️ Historia jest prawdziwą damą, bardzo nie lubi, kiedy ktoś próbuje ją gwałcić, i raz na jakiś czas przypomina o sobie, bywa, że w bardzo zaskakujący sposób. Pamiętam rok 2017, kiedy niemieccy komisarze badali stan demokracji w Polsce, kiedy pouczali nas jak mamy żyć, kiedy w mediach coraz częściej do głosu dochodziła narracja zrównująca winę P***ków z Niemcami za II Wojnę Światową, kiedy coraz głośniej wykrzykiwano bzdury typu: Polacy zabijali więcej „Ż" niż Niemców. I właśnie wtedy, w oku tego cyklonu, w środku tej burzy - świat obiegły sensacyjne zdjęcia. W Hamburgu, podczas prac remontowych na terenie stadionu, koparka przygotowująca grunt, natknęła się na gigantyczną, monumentalną, betonową swastykę. Tak ogromną, że nie dało rady unieść ją dźwigiem - zaordynowano, żeby pociąć ją na mniejsze bloki, i dopiero wówczas usunąć. Tak jakby ziemia rozdarła swój piaskowy płaszcza, i zawołała: to tutaj. Nie szukajcie gdzieś indziej, nie przerzucajcie winy na innych. To wydarzyło się tutaj. Bo jak napisano, kiedy ludzie umilkną - „kamienie wołać będą". I w Hamburgu zawołały - jednocześnie niemo, i... niezwykle głośno.
📍 Tak i w akcji z pobiciem Bąkiewicza, niemieckiej władzy opadły maski. Zmył się makijaż tolerancji, otwartości, przyjaznego podejścia do ludzi - a wróciła prawdziwa twarz Niemiec, znana od wieków. Brutalność, nienawiść, pokaz siły. I trudno nie przyznać racji Bąkiewiczowi, kiedy mówi po tym wydarzeniu: „Niemcy zawsze będą Niemcami".
RazProzak
☝️ Udostępniając pomagasz nam w docieraniu do ludzi i obchodzeniu shadowbanów. Dziękujemy
Jeśli podobają Ci się nasze komentarze, zaobserwuj profil SalonOwiec, klikając przycisk „Obserwuj”. Możesz nas także polubić! 😄 Dziękujemy 💪