18/06/2026
Drogi Romku,
stoimy dziś przy Tobie po raz ostatni.
Tak trudno wypowiedzieć te słowa. Tak trudno uwierzyć, że nie usłyszymy już Twojego głosu, nie zobaczymy Twojego uśmiechu, nie podamy Ci dłoni.
A przecież jeszcze niedawno rozmawialiśmy. Planowaliśmy. Dyskutowaliśmy. Spieraliśmy się i szukaliśmy wspólnych odpowiedzi na pytania o przyszłość naszego miasta, naszej wspólnoty i naszej Ojczyzny.
Dziś chcielibyśmy jeszcze raz usiąść obok Ciebie i powiedzieć:
„Romku, zostań z nami jeszcze chwilę. Mamy przecież tyle niedokończonych rozmów.”
Ale Ty już jesteś po drugiej stronie ziemskiej drogi. Przegrałeś walkę z chorobą, lecz nie przegrałeś swojego życia. Życia człowieka nie mierzy się liczbą przeżytych lat, ale śladami, które pozostawia w sercach innych ludzi. A Ty pozostawiłeś ich bardzo wiele.
Byłeś przedsiębiorcą. Samorządowcem. Służyłeś mieszkańcom jako radny Rady Miejskiej w Iławie. Pełniłeś zaszczytną funkcję Przewodniczącego Rady Miejskiej. Nie dane Ci było dokończyć ostatniej kadencji. Przyszło Ci doświadczyć jednego z najtrudniejszych doświadczeń w życiu publicznym – zawodu ze strony ludzi, z którymi przez lata szedłeś ramię w ramię, wierząc w te same ideały i wartości. Dla wielu był to jedynie polityczny spór. Dla Ciebie była to kwestia zasad. Gdy został Ci odebrany urząd Przewodniczącego Rady Miejskiej, nie szukałeś kompromisu za wszelką cenę. Nie zabiegałeś o stanowiska. Nie próbowałeś trwać. Pozostałeś wierny sobie.
W geście honoru złożyłeś mandat radnego, nie chcąc zasiadać obok tych, którzy zawiedli Twoje zaufanie. Był to krok trudny, ale charakterystyczny dla Ciebie. Bo byłeś człowiekiem, dla którego słowa takie jak honor, lojalność i wierność zasadom nie były pustymi hasłami.
Można było się z Tobą zgadzać lub nie zgadzać, ale nikt nie mógł odmówić Ci jednego – żyłeś zgodnie z tym, w co wierzyłeś. Nigdy nie wybierałeś tego, co łatwiejsze. Wybierałeś to, co uważałeś za słuszne. Miałeś odwagę wziąć odpowiedzialność za sprawy miasta i kandydować na urząd burmistrza. Nigdy nie byłeś obojętny na los swojej małej Ojczyzny.
Ale Twoja służba Polsce zaczęła się znacznie wcześniej. Byłeś działaczem „Solidarności”, kiedy miłość do Ojczyzny wymagała odwagi, a nie tylko deklaracji. Należałeś do tych ludzi, którzy nie czekali, aż historia wydarzy się sama, lecz chcieli ją współtworzyć. W roku 1989 współtworzyłeś w Iławie struktury Porozumienia Centrum. W kolejnych latach konsekwentnie pozostawałeś wierny swoim ideałom i wartościom. Gdy powstawało Prawo i Sprawiedliwość, byłeś jednym z twórców pierwszych struktur tej formacji w Iławie.
Dla wielu osób są to fakty z życiorysu. Dla Ciebie była to służba. Służba Polsce, którą kochałeś. Służba ludziom, których nigdy nie traktowałeś jak wyborców czy statystykę, ale jak sąsiadów, przyjaciół i współmieszkańców.
Ale dla nas nie byłeś przede wszystkim radnym, działaczem czy politykiem.
Byłeś Romkiem. Człowiekiem pogodnym, życzliwym, serdecznym. Człowiekiem, który potrafił słuchać. Człowiekiem, który kochał konie, naturę i wolność. Człowiekiem, który całym sercem kochał Polskę.
W Klubie Gazety Polskiej w Iławie byłeś nie tylko współzałożycielem i członkiem. Byłeś częścią naszej historii. Częścią naszej wspólnoty. Jednym z tych ludzi, dzięki którym ten Klub stał się czymś więcej niż organizacją. Stał się miejscem przyjaźni, rozmów i wspólnej troski o sprawy najważniejsze.
Wierzymy tu wszyscy, że śmierć nie jest końcem. Że jest jedynie przejściem. Dlatego nie mówimy dziś: żegnaj. Mówimy: do zobaczenia. Bo ludzie tacy jak Ty nie odchodzą naprawdę. Żyją w pamięci swoich bliskich. Żyją w dziełach, które po sobie zostawili. Żyją w sercach przyjaciół. Żyją w miejscach, którym poświęcili swoje życie.
Romku,
dziękujemy Ci za Twoją obecność. Za Twoją dobroć. Za Twoją służbę dla Iławy. Za Twoją działalność w „Solidarności”. Za Twoją odwagę w czasach przełomu. Za budowanie środowisk patriotycznych i niepodległościowych w naszym mieście. Za Twoją postawę człowieka honoru, który pozostał wierny swoim zasadom nawet wtedy, gdy przyszło za to zapłacić wysoką cenę. Za Twoją miłość do Polski. Za Twoją przyjaźń.
W imieniu Klubu Gazety Polskiej w Iławie składamy dziś ostatni hołd człowiekowi dobremu, wiernemu swoim wartościom i oddanemu drugiemu człowiekowi.
Niech dobry Bóg, któremu ufałeś, przyjmie Cię do swojego domu. A kiedy kiedyś znów się spotkamy, mam nadzieję, że usiądziemy obok siebie jak dawniej.
I znów porozmawiamy. O Polsce. O Iławie. O tym, co jeszcze można zrobić dla ludzi. O wszystkim tym, czego nie zdążyliśmy już sobie powiedzieć. O honorze. O wierności wartościom. O tym, że człowiek jest wart tyle, ile warte jest jego słowo. Bo Ty, Romku, nigdy swojego słowa nie zdradziłeś.
Odpoczywaj w pokoju, Przyjacielu.