Lubelskie Towarzystwo Retro Cyklistów

  • Home
  • Lubelskie Towarzystwo Retro Cyklistów

Lubelskie Towarzystwo Retro Cyklistów Jesteśmy grupą pasjonatów zabytkowych rowerów. Gromadzimy związane z nimi informacje, zdjęcia, trofea, dokumenty oraz same rowery. Władysława Świąteckiego.

Lubelskie Towarzystwo Retro Cyklistów Jesteśmy grupą pasjonatów zabytkowych rowerów. Swoimi działaniami odkrywamy zapomniany świat cyklistów naszego miasta oraz regionu. Nasza nazwa nawiązuje do pierwszego klubu cyklistów
w Lublinie zawiązanego w 1893 r.
- Lubelskiego Towarzystwa Cyklistów. Mamy marzenia, aby Lublin przemierzyć rowerem wyprodukowanym w działającej w okresie międzywojennym Lubelsk

iej Wytwórni Rowerów inż. Wszystkie osoby, które posiadają stare rowery, części, katalogi, dawne fotografie rowerowe
i tym podobne przedmioty zachęcamy
do skontaktowania się z naszą grupą, przyczyniając się tym samym do wspólnego odkrywania historii. Dzięki Wam ożywimy świat lubelskich cyklistów.

Zapraszamy do odsłuchania historii o Władysławie Świąteckim oraz  jego wyrzutniku do bomb. Wiele z tych informacji potwi...
24/03/2026

Zapraszamy do odsłuchania historii o Władysławie Świąteckim oraz jego wyrzutniku do bomb. Wiele z tych informacji potwierdził jego wnuk, gdy odwiedził Lublin.

Kwiecień 1941, RAF Henlow. W hangarze stoi gotowy prototyp: wyrzutnik bomb kapitana Władysława Świąteckiego. Sześć tygodni pracy, wszystkie próby zaliczone, ...

Porucznik Władysław Bober – ułan, sportowiec i obrońca LublinaHistoria, którą dziś przypominamy, zaczęła się od spotkani...
01/02/2026

Porucznik Władysław Bober – ułan, sportowiec i obrońca Lublina

Historia, którą dziś przypominamy, zaczęła się od spotkania podczas wystawy Lubelskiego Towarzystwa Retro Cyklistów, gdy jedna z mieszkanek Lublina zwróciła się z prośbą o objęcie opieką nad grobem żołnierza poległego we wrześniu 1939 roku. Jak się później okazało, był nim porucznik Władysław Bober.

Był oficerem Wojska Polskiego i ułanem 20 Pułku Ułanów im. Jana Sobieskiego, a jednocześnie znakomitym jeźdźcem sportowym, odnoszącym liczne sukcesy w zawodach hippicznych i reprezentującym wojskowe kluby jeździeckie.

Po ukończeniu szkolenia wojskowego służył w jednostkach związanych z garnizonem lubelskim. We wrześniu 1939 roku był dowódcą II Szwadronu Kolarskiego, Kresowej Brygady Kawalerii, którego pododdziały brały udział w walkach na Lubelszczyźnie podczas kampanii wrześniowej.

Ważnym etapem jego kariery była nauka w Szkole Podchorążych dla Podoficerów w Bydgoszczy, gdzie dał się poznać jako jeden z najlepszych słuchaczy. 27 listopada 1936 roku otrzymał wyróżnienie od generała Sławoja-Składkowskiego — dyplom oraz szpadę honorową jako jeden z prymusów szkoły.

Do jego sportowych osiągnięć należały m.in.:
▪ II miejsce w Konkursie Otwarcia (handicap A) podczas zawodów hippicznych rozgrywanych w dniach 27 grudnia 1932 r. – 5 stycznia 1933 r., na koniu Puck, w konkursie z udziałem 57 koni.
▪ I nagroda w konkursach hippicznych K.J.R.W. w Jarosławiu – 11.02.1934 r.
▪ Konkurs otwarcia zawodów konnych w Jarosławiu – 23.03.1936 r., gdzie otrzymał nagrodę honorową generała Wacława Wieczorkiewicza
▪ Konkurs oficerski (1 m) WKS Rzeszów – 26.06.1938 r., za który otrzymał nagrodę w postaci papierośnicy
▪ I miejsce w zawodach WKJ w Rzeszowie – 26.08.1938 r.

Sport jeździecki był wówczas nie tylko pasją, ale także ważnym elementem wyszkolenia kawalerii, a sukcesy porucznika Bobera świadczą o jego wysokich umiejętnościach i klasie sportowej.

We wrześniu 1939 roku brał udział w walkach obronnych w rejonie Lublina. W relacjach rodzinnych przekazywano, że oddział, w którym walczył, wpadł w kocioł – zasadzkę, z której, według wspomnień, nikt z polskich żołnierzy nie miał wyjść żywy. Porucznik Bober został ciężko ranny i zmarł następnego dnia w szpitalu.

Dowódca II Szwadronu Kolarskiego, spoczął w mogile na cmentarzu przy ulicy Unickiej w Lublinie, gdzie dziś przywracana jest pamięć o jego służbie i ofierze.

Pozostawił żonę i dwoje dzieci. Jego żona już nigdy nie wyszła ponownie za mąż, samotnie wychowując rodzinę. Doczekała się później czworga wnuków, ośmiorga prawnuków oraz czternastu praprawnuków, a potomkowie porucznika mieszkają dziś głównie w Wielkopolsce.

Po latach, dzięki artykułom prasowym, z Towarzystwem skontaktowała się rodzina porucznika, przekazując wspomnienia i materiały pozwalające odtworzyć jego historię.

Na podstawie rodzinnych zdjęć wiemy, że porucznik był wspaniałym żołnierzem, dobrym mężem i kochającym ojcem. Niestety wojenne losy zakończyły jego życie w Lublinie.

Cześć Jego pamięci.

Z ogromną przyjemnością obserwujemy pozytywne zmiany na terenie Arkadii! W ramach remontu i zasłonięcie  placu budowy po...
29/01/2026

Z ogromną przyjemnością obserwujemy pozytywne zmiany na terenie Arkadii!
W ramach remontu i zasłonięcie placu budowy pojawiły się banery, które nawiązują do historii naszego miasta, ulic Lubartowskiej i Świętoduskiej.
Dzięki zbiorom Stefana Kiełuszni udało się na jednym z banerów uwiecznić przedwojenny sklep rowerowy, co sprawia nam ogromną radość i satysfakcję.

Dostrzegamy, że taki baner mógłby być idealnym uzupełnieniem naszych wystaw plenerowych, podkreślając ich historyczny charakter i wzbogacając całą ekspozycję.

, i !

Ogromną rzadkością jest możliwość zobaczenia tak pięknego, rodzinnego zbioru zdjęć przedwojennego cyklisty z Lublina. Ty...
27/01/2026

Ogromną rzadkością jest możliwość zobaczenia tak pięknego, rodzinnego zbioru zdjęć przedwojennego cyklisty z Lublina. Tym cenniejsze jest to, że nie pozostaje on bezimienny — dzięki zaangażowaniu wnuka historia jego przodka została ocalona od zapomnienia i wciąż żyje w pamięci kolejnych pokoleń. Album Artur Cielepa

Święta, to czas, kiedy cieszymy się teraźniejszością, marzymy o przyszłości i równie chętnie wspominamy, przenosimy się ...
25/12/2025

Święta, to czas, kiedy cieszymy się teraźniejszością, marzymy o przyszłości i równie chętnie wspominamy, przenosimy się w czasie...

Więc dziś, na chwilę przeniesiemy się w czasie, byście mogli zobaczyć jak mogły wyglądać świąteczne życzenia od naszych wspaniałych kolarzy w 1933 r.

Ciekawe, co kolarze dostawali pod choinkę!?

/ZJ

I znów wracamy z historią pewnego medalu... Tym razem punktem wyjścia do naszej opowieści jest pamiątkowy medal z datą 2...
06/12/2025

I znów wracamy z historią pewnego medalu... Tym razem punktem wyjścia do naszej opowieści jest pamiątkowy medal z datą 25 maja 1930 r., ozdobiony wieńcem laurowym, który zasilił kolekcję kolarskich artefaktów Mirosław Szczepan Krawczyk, Podwarszawskie Towarzystwo Retrocyklistów. Medal ten, to niemy świadek sportowych zmagań sprzed ponad 90 lat, który pozwolił nam przybliżyć sylwetkę i odtworzyć sportowe ścieżki lubelskiego kolarza – Włodzimierza Kuszewskiego.

Medal ten jest pamiątką po udziale Kuszewskiego w prestiżowym warszawskim VII biegu kolarskim „Expressu Porannego”. Jak ustaliliśmy, startując w barwach klubu „Spólnota”, lubelski zawodnik zmierzył się wówczas z ponad 200 kolarzami z całej Polski, zajmując w tej morderczej rywalizacji solidne 16. miejsce.

"(...) Kilka minut po ósmej suną już po Krakowskiem Przedmieściu. Z Krakowskiego na Podwale, Freta, Zakroczymską — pędzą zawodnicy tak, że ledwie można autem nadążyć. Podskakują rowery na „kocich łbach“, jędrne nogi żwawo depcą pedały. (...) Rej wiedzie „Legja“, którą reprezentuje tutaj aż pięciu zawodników: Malczewski, Michalak, Olecki, Napieracz i Stahl. Świetnie trzyma się Więcek i Kuszewski z Lublina (...)"

Włodzimierz Kuszewski to postać wielowymiarowa. W latach 1929-1932 stał się jednym z czołowych postaci lubelskiego kolarstwa. Gdy zsiadał z roweru, wracał na ulicę Lubartowską 21 i tam, jak potwierdzają archiwalia, prowadził rodzinną piekarnię. Codzienność dzielił więc między ciężką pracę przy piecu a treningi na szosie.

Kres życia i sportowej pasji Włodzimierza Kuszewskiego wyznaczyła data 11 maja 1944 roku. Tej nocy Lublin stał się celem zmasowanego nalotu lotnictwa sowieckiego. Bomby spadły m.in. na ulicę Misjonarską, gdzie mieszkała rodzina kolarza. Dramatyczny przebieg tamtych chwil zachował się we wspomnieniach syna kolarza: „Biegliśmy w popłochu – wspominał Adam Kuszewski. – Wpadłem w gorący jeszcze lej. Kiedy z niego wyszedłem, podmuch z drugiej bomby rzucił mnie w inne miejsce.” O ile syn ocalał, choć doznał dotkliwych poparzeń, tak Włodzimierz Kuszewski zginął na miejscu rażony odłamkiem. Miał zaledwie 33 lata.

To właśnie dzięki takim pamiątkom jak ten medal, możemy dziś przywrócić pamięć o lubelskim mistrzu szos.

PK/ZJ

Zapraszamy na spektakl „Kowboj” – niezwykłą opowieść o Zbigniewie Matysiaku ps. „Kowboj”! To muzyczno-taneczne widowisko...
22/11/2025

Zapraszamy na spektakl „Kowboj” – niezwykłą opowieść o Zbigniewie Matysiaku ps. „Kowboj”!
To muzyczno-taneczne widowisko o jednym z najtwardszych i najbardziej charyzmatycznych żołnierzy Zaporczyków, sportowcu, trenerze i wyjątkowym człowieku.

Dla nas to wydarzenie ma szczególne znaczenie, bo kilka lat temu mieliśmy zaszczyt spotkać się z Panem Zbigniewem Matysiakiem osobiście. Podczas tamtego spotkania „Kowboj” z ogromną pasją i humorem opowiadał nam swoje historie związane z kolarstwem, dzieląc się doświadczeniami, które pamiętał z niesamowitą dokładnością. To było spotkanie, którego się nie zapomina.

Spektakl „Kowboj” to możliwość ponownego przeżycia jego wyjątkowej drogi życiowej – od walki o niepodległość po sportowe sukcesy i wychowywanie kolejnych pokoleń.

Serdecznie polecamy i zachęcamy do udziału!
To wydarzenie, które porusza, inspiruje i zostaje w pamięci na długo.

Fundacja Inside Out wraz z Lubelskim Centrum Konferencyjnym w Lublinie zaprasza na spektakl muzyczny pt. "KOWBOJ".KOWBOJ to niezwykłe widowisko, które łączy historię z nowoczesną formą artystyczną, opowiadając o losach Zbigniewa Matysiaka. Scenariusz spek...

Z rodzinnego albumu, rok 1929 wycieczka rowerowa do  Lublina.W tle, fabryka Lubelska Wytwórnia Samolotów.Jest to moment ...
20/10/2025

Z rodzinnego albumu, rok 1929 wycieczka rowerowa do Lublina.
W tle, fabryka Lubelska Wytwórnia Samolotów.
Jest to moment gdy tworzył się przemysł lotniczy w Polsce.

Zdjęcie "poprawione" przez sztuczną inteligencję.

Zdjęcie naszego kolegi Michał Nawrocki

Z radością dzielimy się kolejnym znaleziskiem!Podczas poszukiwań archiwalnych w CAW, nasz dobry przyjaciel, wspierający ...
16/09/2025

Z radością dzielimy się kolejnym znaleziskiem!

Podczas poszukiwań archiwalnych w CAW, nasz dobry przyjaciel, wspierający działania LTRC, odnalazł dotąd nieznaną i nie publikowaną fotografię wnętrza Wytwórni Wyrzutników do Bomb, inż. konstr. Władysława Świąteckiego w Lublinie, która mieściła się przy ulicy Lubartowskiej 50.

Fotografia pochodzi z dokumentacji wojskowej dotyczącej przetargu na produkcję wyrzutników do bomb, realizowanego na potrzeby polskiej armii w 1939 roku, tuż przed wybuchem II Wojny Światowej. W tej samej Wytwórni, od 1938 r. produkowane były rowery sygnowane nazwiskiem konstruktora inż. W. Świąteckiego.

Jego pasja do lotnictwa przejawiała się nie tylko w myśli technicznej konstruktora i technologiach lotniczych, wykorzystywanych do produkcji ram rowerowych ale też na wyjątkowych i pięknie zaprojektowanych emblematach umieszczanych na rowerach - samolot wznoszący się w przestworza.

Address


Telephone

+48883699292

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Lubelskie Towarzystwo Retro Cyklistów posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Organization

Send a message to Lubelskie Towarzystwo Retro Cyklistów:

  • Want your organization to be the top-listed Non Profit Organization?

Share