29/04/2026
Wracając do tematu MPZP dla Lubajn i Zwierzewa i szukania płaszczyzny porozumienia, 20 kwietnia usiedliśmy przy jednym stole z Wójtem by usłyszeć, że jedna ręką przekreśla a drugą podpisuje. Wójt oznajmił, że rozwiązał umowę z firmą planistyczną, która tworzyła naszych MPZP, z powodu nie uwzględnienia wszystkich naszych uwag złożonych do ww. planu. Ot taki włodarz lepiej wie co jest dla nas dobre, a co złe. Teraz procedura się wydłuża i będzie trwała co najmniej pół roku.
Sprawiedliwość? Tylko w deklaracjach. Bo ten sam Wójt, strażnik planu ogólnego, drugą reka wpisał do niego to czego mieszkańcy chcieli się ustrzec. Zapisy skrojono pod miarę jednego przedsiębiorcy, które otwierają bramę do betonowania i rozrostu ubojni, choć prosiliśmy o oddech. Wyszliśmy ze spotkania z gorzkim przeświadczeniem. Słowa Wojta brzmią pięknie, tylko długopis nie chce się go słuchać .
Deklaruje wsparcie dla mieszkańców, a sprzyja cudzym interesom. Gdy usta mówią "z Wami", a pieczątki mówią "przeciw Wam", to jak my to mamy rozumieć Panie Wójcie? Odstawia Pan teatr, ale stawka nie jest na niby, są nią nasze rodziny, domy, zdrowie i spokój, środowisko, które nas otacza, powietrze, którym oddychamy i woda, którą pijemy.
Czekamy teraz na konsultacje do Planu Ogólnego. Nadchodzi jeszcze taka refleksja, że jeśli mieszkańcy nie mogą współdecydować o sprawach, które ich bezpośrednio dotyczą , to samorządność staje się frazesem kompletnie bez pokrycia.